Postacie |
|
Xelloss - to tajemnica! "Tajemniczy kapłan" z niezbywalnym uśmiechem na twarzy, wiecznie zamkniętymi oczyma i instynktem samozachowawczym, nakazującym mu wycofywanie się na z góry upatrzone pozycje w chwili zagrożenia - Xelloss z samego początku wydaje się być roztargnionym słabeuszem, chowającym się za plecami współtowarzyszy...Nic bardziej błędnego. Xelloss jest czystej krwi Mazoku - już samo to stwierdzenie zaświadczyć może o jego niebagatelnej wręcz sile. Dodatkowym wyznacznikiem niech będzie to, że w świecie Slayers jest on siódmym z kolei Mazoku pod względem potęgi (LON nie jest zaliczana w poczet Mazoku). Ponad nim jest jedynie Shabranigdo ze swymi pięcioma podległymi: Phibrizzo, Garvem, Dynastem, Delfinem Głębin i Zellass. Sam Xelloss jest bezpośrednim poddanym tej ostatniej i pełni odpowiedzialną funkcję kapłana i generała wojsk naraz. Każdy z pięciu wielkich Mazoku miał prawo stworzyć sobie dwójkę nieprzeciętnie silnych poddanych, z których jeden sprawowałby pieczę nad poczynaniami wojskowymi, drugi zaś całą otoczką kultu swojego pana. Zellass zdecydowała się na stworzenie tylko jednego Mazoku, który łączył w sobie moce obydwu stanowisk i był dwukrotnie silniejszy od każdego kapłana czy generała. I tak właśnie powstał Chocapic... znaczy się, Xelloss :). Jeśli chodzi o nazwisko Xellossa, to NIE ma on nazwiska - rzekome miano Metallium należy do jego pani Zellass, a małżeństwem czy rodzeństwem to oni na pewno nie są. Xelloss, jak każdy Mazoku, posługuje się jedynie Magią Szamanizmu. Z pewnością zdziwi to wielu - no tak, Białą Magią nie, ale dlaczego nie Czarną? Wszystko wyjaśni się, jeśli przypomnimy sobie zasady funkcjonowania Czarnej Magii. Każde zaklęcie powołuje się na moc pewnego Mazoku - czy to Shabranigdo, czy to Garva, czy też Dynasta. W momencie gdy Mazoku powoła się na potęgę... innego Mazoku, udowodni tym wobec niego swą słabość i zostanie zniszczony. Prosta sprawa - Mazoku nie może czerpać mocy od innych Mazoku, może jedynie korzystać z własnych mocy (ale! - np. Garv mógłby na upartego korzystać z Czarnej Magii, jeśli rzuciłby Garv Flare - no ale raczej nie jest to powoływanie się na kogokolwiek, lecz korzystanie z własnej mocy, czyli nie liczy się to jako Czarna Magia)... Co do Xella, to potrafi użyć najpotężniejszego zaklęcia Szamanizmu, Blast Bomb - ma większą pojemność magiczną od człowieka, więc robi to naprawdę bez trudu. Jeszcze słówko o naturze Mazoku - na pewno słyszeliście o czymś takim jak Astral. Jest to jakby połączony z rzeczywistym świat, taka jakby warstwa świata. Każda żywa istota żyje naraz w planie rzeczywistym i astralnym - każda warstwa mieści w sobie część tego żyjątka i razem składają się na całość. To, co różni Mazoku od innych stworzeń to to, że zdecydowana większość jestestwa Mazoku mieści się w Astralu - powiedzmy - 95% (u człowieka te proporcje wyglądają mniej więcej odwrotnie). To, co widzimy, to jedynie drobny przejaw Mazoku w tym świecie, pewne jego materialne wyobrażenie. Zranienie Mazoku w konwencjonalny sposób to tak jakby skaleczyć człowieka w palec - naruszymy zaledwie jego drobinkę. Innym aspektem tego, że większa część ciała Mazoku znajduje się w Astralu jest to, że jego ziemska powłoka jest jedynie obrazem kreowanym tak, jak sobie tego dany Mazoku życzy (im potężniejszy osobnik, tym bardziej szczegółowy ten obraz) i może go dowolnie zmieniać. Wysokiej rangi Mazoku, tak jak Xelloss, mogą z powodzeniem przyjmować ludzką postać. Pamiętajmy o tym, że forma Xela (notabene nie taka znów paskudna, jakby się można było po Mazoku spodziewać) może w każdej chwili ulec zmianie - Xel mógłby być równie dobrze kobietą... zresztą, tak na marginesie, Mazoku nie mają płci. Pamiętać też trzeba o ubraniach - Mazoku się nie ubierają, nie przebierają, nie rozbierają - wniosek - Xela NIE da się rozebrać (daremne żale, próżny trud). Po prostu ubranie jest częścią jego ciała, zdjęcie skarpetki nie różni się niczym od urwania mu stopy. Ubiór może za to formować wedle woli - pomyśli o kąpielówkach i voila! - jest w kąpielówkach (przepraszam wszystkich mężczyzn którzy to czytają, to było niezbędne do zobrazowania idei). Teraz mała niespodzianka, która pewnie lekko przygnębi fanki i tak już zmartwione brakiem płci u idola - jaka jest prawdziwa forma Xellossa? W Astralu bowiem żyje sobie prawdziwy Mazoku, a ten drobny procent na ziemi ma jedynie jakąś tam wymyśloną przez Mazoku formę. Proszę bardzo - hen w Astralu, Xelloss jest niczym innym, jak czarnym stożkiem, i do tego ustawionym na czubku jak bączek. Coś wspaniałego. Są na to dowody nawet w serii TV - kiedy Xel atakuje Valgarva (pamiętna scena), Valgarv raniony jest przez liczne czarne stożki, jakby na to nie patrzeć. Gdy Lina opanowana zostaje przez LON, Xelloss pojawia się na chwilę w swej prawdziwej formie (stożka, a jakże!). Podsumowując - Xel to potężny Mazoku, którego znakiem rozpoznawczym jest wieczny uśmiech, kolor fioletowy i wiecznie zamknięte ślipia. (co do oczu - zwróćcie uwagę, że kształt źrenic jest inny niż u ludzi i smoków)... Coś więcej? Sore wa himitsu desu... |
|
|
Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione! Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET © 2000 - 2012 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET Strona wygenerowana w: 0.41097300 1328454034 Slayers Copyright (c) 1989- 2012 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi / Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni |
|