|
Wprowadzenie
Seiyuu to ludzie, którzy w olbrzymim stopniu decydują o jakości anime. To oni są w stanie tchnąć życie w postać - kreślą jej charakter, podczas gdy rysownik zdolny jest pokazać tylko jej wygląd zewnętrzny... Dobry seiyuu jest w stanie zagrać niemal każdą rolę z wirtuozerią aktora scenicznego - przemysł "aktorów grających głosem" traktowany jest w Japonii niezwykle poważnie. Dubbing, jaki oferują nam zachodni dystrybutorzy anime, do pięt nie dorasta jakością oryginalnej obsadzie - może jedynie Pioneer UK starał się zapewnić miłe wrażenia (np. Tenchi Muyo)...
Jeśli chodzi o Slayers, to mamy niezwykłe szczęście, ze obok naszego polskiego lektora usłyszeć możemy głosy japońskich seiyuu. Dubbing, zrobiony przez firmę Software Sculptors (SS), nie nadaje się dokładnie do niczego. Lina brzmi jak wredna ulicznica, Gourry zasuwa w najbardziej amerykańskim z amerykańskich akcentów, Amelię wziąć można za lekko upitego bachora, Zelgadiss to idealny sześćdziesięcioletni nauczyciel angielskiego ze sklerozą, a Xelloss... głos Xellossa to po prostu wirtuozeria tragiczności - ma głos i ton skończonego idioty. Nie mam pojęcia, w jaki sposób dobierana jest grupa ludzi podkładających w SS głosy - chyba biorą ich losowo z ulicy... Nie, to nie to, że się wyżywam - ale Slayers akurat dysponowało super składem aktorów, uznanych i doświadczonych! Każdy z nich ma na swoim koncie naprawdę wielkie role... |