Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Kanti Metallium
Friendship
rozdział #01
 
Treść fanfika..
* Okej zaczynam nowego fika^^, mam nadzieję,że się spodoba^^ Oczywiście tematyka Slayerowska^^ Kontunuację zamieszczonych tu wątków znajdziecie w Mei'an.
Acha i radzę najpierw przeczytać Mei'an,a dopiero potem zabrać się za Friendship,bo się nie połapiecie w postaciach...

Friendship 1 - Zapomniane wspomnienia.

Xelloss spojrzał na panoramę tuż przed nim. Ktoś mógłby powiedzieć, iż była przepiękna, ale nie to jego w tym momencie interesowało najbardziej. Uśmiechnął się na wiatr łaskoczący go po policzkach. Patrzył przed siebie. Dziś był ten dzień. Hm...kto by pomyślał,że kiedyś taki nadejdzie.
-Xelloss'ie...- Odwrócił się szybko. Tak, właśnie miał przebyć kolejny etap szkolenia. Ostatni etap. Przyklęknął na jedno kolano.
-Juuoh-sama...- Gestem ręki nakazała mu, aby wstał. Wskazała ciemną postać w rogu pokoju. Postać z którą miał przeżyć następne sto lat.
Naprawdę...niesamowite...
*
-Tadao! Ile razy ci mówiłem, żebyś NIE używał swojej mocy na mnie! Zwłaszcza na MNIE! Wiesz, że tego nie lubię! -Chłopak zaśmiał się cicho.
-No patrz Xelloss, rozwaliłeś przed chwilą kawałek miasta, miałeś krew na płaszczu, a nie lubisz małego zefirka wewnątrz siebie... -Beastpriest pociągnął łyk herbaty.
-Jestem stu procentowym mazoku i kiedy zaczyna mi się robić w środku gorąco czuję się niekomfortowo! Zresztą nie masz prawa używać na mnie tych twoich głupich zdolności! - Tadao spojrzał na niego przelotnie. Beastpriest miał zamknięte oczy jak zwykle.
-Xell, zazdrościsz mi i tyle.-Skwitował. Kapłan zacisnął dłonie w pięści.
-JAK ŚMIESZ?!!! MNIE? KAPŁANA I GENERAŁA BEASTMASTER JUUOH!!! NAJSILNIEJSZEGO ZE WSZYSTKICH MAZOKU POD JEJ USŁUGAMI? ODPOWIEDZ PARSZYWY ŚMIECIU?- Patrzyli na siebie w ciszy. Po chwili oboje wybuchnęli śmiechem.
-Ty...chyba...żartujesz? -Tadao machał ręką niespokojnie.
-No dobra, dobra ten jeden raz ci wybaczam... ale nie rób tego więcej.
-Ale ja LUBIĘ widzieć cię od środka!- Znów kolejny atak śmiechu.
-Przestalibiście. To się robi denerwujące.- Xelloss'a dobiegł dziewczęcy głos gdzieś z boku sali.
-Aaaa to ty Shiro, coś nie tak? -Szybko podskoczyła do balustrady tarasu i wychyliła się mocno. Przyłożyła dłoń do czoła żeby lepiej widzieć.
-Hmmm... Ralteague... zaraz tam się dymi...ej to nie wasz sprawka?!!! -Oba mazoku zaśmieli się szczerze.
-Oj nasza,nasza...- Wystękał Tadao. Podniósł kieliszek stojący na stole obok.
-No Xell, zdrowie L-sama. -Uśmiechnął się patrząc na czerwony napój w środku.
-Ja też chcę! - Xelloss zabrał Shiro kieliszek z przed nosa.
-Nie ma mowy jesteś za mała!
-Odezwał się wielki, jesteś zaledwie 200 lat ode mnie starszy!
-Starczy!-Shiro zwróciła głowę do drugiego towarzysza.
-Pro-szę! -Tadao spojrzał na nią niezdecydowanie, ale w końcu pokręcił głową.
-Hm...słuchaj który to rocznik? Ostatnio jakoś gorzej smakowało, czyżby premia od Juuoh?
-Zellas powiadasz, eee nie sądzę, ona zanim by nam dała chodź część jej wina prędzej by rzuciłą palenie. - Shiro z trudem tłumiła wybuch śmiechu, widząc ich Beastmaster tuż za nim z nieciekawym wyrazem twarzy.
-BWAHAHAHAHHAHAHHAHhahahaha!!! - Zelas spojrzała na nią szybko i zwróciła uwagę na Xelloss'a który był w tym momencie lekko czerwony na twarzy.
-Xelloss, Tadao do mnie! - Wrzasnęła i zniknęła.
*
- Oj...będą kłopoty... -Kapłan zmierzwił grzywkę i przewiązał włosy czarnym sznurkiem.
-Dziwnie wyglądasz w kucyku, jakoś tak grzywka ci sterczy...
-Odezwał się ten co nosi fryzurę jak zwyczajny człowiek, zapuściłbyś sobie włosy,co?
-Eh...ludzie i tak mnie wystarczająco rozpoznają nawet jeśli do nich nie włażę.
-To może powiedz Juuoh, żeby zrobiła coś z tymi twoimi oczami...
-Już kiedyś pytałem, to nic nie pomaga, naprawdę. Muszę się wymęczyć , trudno się mówi, ale jakoś tak dziwnie, bo właściwie na pierwszy rzut oka nie wiadomo czym jestem.
-No,ale jak ktoś się dłużej przyjrzy to zobaczy twoje źrenice!
-Taa, a jak mu to nie wystarczy to zawsze mogę mu wsadzić Bram Blazer...-Dodał markotnie. Szli spokojnie ciemnym korytarzem.
-Jak myślisz czemu Juuoh każe nam do niej chodzić zwyczajnie?
-Mhh... może ...nie wiem, nie obchodzi mnie co Zelas ma na myśli... - Xelloss wpatrywał się w niego uważnie. Tadao zawsze był taki sam. Lekkoduch , który nie czuł przesadnego respektu przed Juuoh. Nigdy nie nazywał jej imieniem używanym przez poddanych. Może w gruncie rzeczy to był jego sposób na życie? Oboje stanęli przed wielkimi białymi drzwiami. Tadao nacisnął klamkę i wszedł do środka, Beatpriest zaraz za nim i po chwili ukląkł widząc minę jego pani. Jego przyjaciel tylko parsknął cicho.
-Chciałaś nas widziec pani.- Zaczął. Xelloss wstał z klęczek na znak dany przez Beatmaster. Uśmiechnęła się sztucznie.
-"Bracia śmierci", "Przyjaciele krwi", " Dwóch nieposkromionych"...-spauzowała- to tylko niektóre przydomki nadane wam przez ludność tego świata.-W tym momencie Xelloss zauważył niebezpieczny uśmiech na twarzy Tadao. Wysłał mu lekką wiązkę energii.
"Czego chcesz Xell?"
"Daj se siana z tym twoim wyszczerzem, zdenerwujesz ją!"
Spojrzał na niego tylko, ale po chwili znów przeniósł wzrok na Zelas. Ta kontynuowała.
- Z tego co pamiętam ostatnio nie dostaliście żadnej misji i zaczęło wam się chyba nudzić...- Uniosła rękę. Przed ich oczami pojawił się miraż spalonej wioski. Uśmiech na jego twarzy rozwinął się bardziej. Zły znak. Kapłan próbował zwrócić w jakiś sposób na siebie jego uwagę, ale ignorował go swoim zwyczajem. Juuoh zaczynała ze złością patrzeć w jego kieruku.
-Do tego Shiro...-ekspresja na twarzy obu mężczyzn momentalnie się zmieniła. Jeżeli mówiła o niej to na pewno zanosił się na coś nieprzyjemnego. Nawet Tadao to wiedział.- ...Shiro zaczyna wyczuwać wasze zdolności, zwłaszcza twoje Tadao, oczywiście rozkaz ich ukrywania przed nią jest nadal aktualny i nie podlega dyskusji. Radzę ci zwrócić uwagę na swoje zachowanie jeżeli nie chcesz zostać ukarany w dotkliwy sposób. -Automatycznie zacisnął pięści. -Ona wciąż się uczy, nie jest jeszcze tak doświadczona jak wy, miejcie to na uwadzę. Xelloss co do ciebie ... ty zainicjowałeś waszą wycieczkę do Ralteague i poprzednie również, masz bardzą dużą zdolność absorbcji negatywnych uczuć, ale to nie oznacza, że masz do tego podburzać swego "brata", ogólnie rzecz biorąc jestem niezadowolona z waszego postępowania. Przed wami misja która zakończy szkolenie obu z was, będziecie razem jeszcze rok i w tym czasie musicie najbardziej rozwinąć swoje umiejętności do momentu kiedy przystąpicie do realizacji ostatecznego testu. Czy to zrozumiałe? -Tadeo przyglądał jej się przez chwilę. Po chwili przytaknął, to samo zrobił Xelloss. -Dobrze, Shiro zostanie tutaj. Oczywiście nie musi o wszystkim wiedzieć, jednym słowem ma to pozostać tajemnicą do czasu, który uznam za stosowny. -Oboje milczeli.- Jutro z samego rana udajcie się do Gór Kataart tam dostaniecie kolejne wskazówki.
-Pani, czy posunęło się cokolwiek w sprawie negocjacji ze smokami? -Zelas uśmiechnęła się lekko.
-Sądzę... że niedługo się dowiesz...
*
*

No i jak? Nie zasnęliście? Czekam na opinie, aha tutaj dowiecie się dlaczego Filia jest "dzieckiem świtu" i skąd to się w ogóle wzięło. Dlaczego Xell jest za nią odpowiedzialny itd.A także co było pomiędzy Shiro i Tadao oraz co z tym wszystkim miał mój ulubiony mazoku wspólnego. Jednym słowem życiorys Xella z przed Kouma-war.^^ Rozdział dedykuję wszystkim tym co go przeczytali(^^), nie naprawdę mówię serio^^!
kanti_metallium@wp.pl

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.43425600 1276783691
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!