Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Videt
Gdzie jest moj indyk
 
Treść fanfika..
A więc czytacie kolejny raz mój świrnięty wstęp, ale dzisiaj ( zapisać tą datę w kalendarzu!) zaczynam zupełnie nowy ficzek ( nie cieszcie się tak tamten i tak skończę^^). Zupełnie nowa historia, zupełnie nowi bohaterowie i przeciwnicy czyli nudzi mi się w domu , a nie chce mi się kończyć poprzedniego fika^__^.

Część pierwsza pt.” GDZIE JEST MÓJ INDYK???”

SRUUUUUUUUU KURTYNA POSZŁA W GÓRE

Światło i chaos

Dwie siły

Odwieczni wrogowie

Ten co rodzi i ten co niszczy

Lecz nie zawsze tak było

Tak jak życie nie może istnieć bez śmierci tak

Chaos nie może żyć bez Światła

A Światło bez Chaosu

To odwieczna równowaga

Która został przerwana

Przez wielką wojnę

Na świętej ziemi

Od tej pory

Bracia

Żyją jak wrogowie

Jednak narodzą się dzieci

W służbie Światłu

I w służbie Chaosu

Niszczycielska siła

Oraz kojące dobro

I znów poleje się krew

Na świętej ziemi

Rozpocznie się bitwa

Najstraszniejsza ze wszystkich

A walczyć w niej będą wszystkie

Światy.....

OKOLICE JAKIEJŚ WIOCHY

Lina: AŁUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU – oto rozległ się krzyk wygłodniałego zwierzęcia ( JEB – tu nastąpiło oberwanie z braku innych przedmiotów kijem) eh tzn. Liny. Las i wszystkie zwierzęta już od bardzo dawna słyszą tan dźwięk. Podczas ostatniej pogoni za zwierzyną eh tzn. za bandytami Lina zabłądziła w lesie i tak się szwenda od ok. miesiąca ( VIDET! WIELKIE DZIĘKI – dop. Lina). Gourry już dawno przepadł ( a raczej tak poleciał razem z zaklęciem Liny, że nie wiadomo gdzie go szukać).

Lina: ŻARCIA, ŻARCIA, ŻARCIA!!!!!! Ż A R C I A !

A wracając do wyjaśnienia sytuacji. Amelia nudzi się w Sailuune , Zelgadiss szuka sposobu aby znowu być człowiekiem, a Xelloss lata między domem Zelas a kwaterą główną Lon( i wiadomo co on tam robi^_^)

Nagle na horyzoncie pojawiło się coś co zapowiadało zbawienie, coś na co Lina czekała od dłuższego czasu, najpiękniejszy domek z pięknymi malowanymi deseczkami oraz śliczniutkimi okienkami. Znajdowało się tam jedno z wielu pragnień Liny czyli na drodze naszej bohaterki pojawiła się KARCZMA

[GLEBA]

Lina: LEWITACJA!!!

I Lina z prędkością światła pognała pod karczmę pod nazwą “ INDYK I TYLKO TO”

Lina: Karczmarz dziesięć razy wszystko co macie , podwójną porcje.

Z kuchni słychać było dziwne odgłosy a mianowicie: JEB BUM TRUTUTRUTU PLASK BRUM. Lina zaczęła wyobrażać sobie smakowite dana jakie dla nie szykują. Nagle przyszedł odświętnie ubrany kelner podając jakąś potrawę na wielkim złotym półmisku. Lina łapczywie podniosła pokrywę i jej oczom ukazał się wspaniały złocisty JEDEN indyk( dość niewielkich rozmiarów)

Lina: KELNER!!!!!!!

Kelner: Słucham?

Lina: CO TO ma znaczyć?

Kelner: Nie rozumiem o co pani chodzi?

Lina: O TO! ( i tutaj nastąpiło tknięcie palcem malutkiego indyczka)

Kelner: O to pani zamówienie.

Lina: Ale ja chciałam DZIESIĘĆ RAZY WSZYSRKO CO MACIE PODWÓJNĄ PORCJE!!!

Kelner: Nie widziała pani szyldu?

Lina: .......

Kelner: Indyk i tylko to!

Lina: Ale to chyba nie jest DZIESIĘĆ INDYKÓW RAZY DWA?

Kelner: No nie, ale pani zamówienie się zgadza.

Lina: Jak to?

Kelner: To jest wszystko co mamy

[GLEBA]

Lina: A kto wyjadł wszystkie zapasy?

Kelner:.......

Lina: KTO???????!!!!!!

Postać: JA!

Nagle ze schodów zeszła postać trochę większa od Liny. Miała krótkie czarne włosy i dwie specyficzne blizny na policzkach. Przedstawiały jakieś znaki. Ubrana była w zielono czarny strój oraz starą zniszczoną zbroje i zwykły miedziany miecz.

Lina: TO NAPRAWDĘ TY?

Postać: Dawno się nie widzieliśmy Lajno Inversie ( ta postać ma specyficzne sposób mówienia, nie to nie są błędy!)

Lina: DJ!!!

I w tym momencie Lina zeskoczyła z krzesła i zaczęła się obściskiwać z DJ.

DJ: Dobra , starczy już tego powitania. Nie przypadkowo się z tobą spotkałam.

Lina: Czy ty zawsze musisz mieć w tym jakiś cel???

DJ: ^^ ( tak swoją drogą przypomina mi ta postać Xellossa)

DJ: A gdzie jest Najga? Miała się przecież tobą opiekować?

Lina: Nie potrzebuje opieki!!! Więc się z nią rozstałam.

DJ: Ale pamiętaj , że ona była starsza w klanie. Nie mogła cię zostawić, jak ją spotkam to przetrzepie jej skórę.

Lina: Nie przesadzaj... Ale jaką masz do mnie sprawę?

DJ: Poczekaj najpierw coś zjemy. KELNER!!!!

Kelner: S .... S .... łucham????

DJ: ŻARCIE!

Kelner: Ale już nie ma.....

DJ: CO???? FIRE ENGINE

I został tylko stolik gdzie siedziała Lina I DJ.

[GLEBA]

DJ: Wracając do sprawy. Lajna....

Lina: Co?

DJ: Już nadszedł CZAS....

Lina: ALEŻ TO NIEMOŻLIWE. TO NIE MOŻE BYĆ PRAWDA!

DJ: Niestety.... Jesteś nam potrzebna

Lina: Ale wiesz , że ja nie mogę!!!

DJ: MUSISZ! PAMIETAJ KTO CIĘ WSZYSTKIEGO NAUCZYŁ, KIM JETEŚ ( żadnych skojarzeń z poprzednim fikiem!!!) I KOMU PRZYSIĘGAŁAŚ WOERNOŚĆ!!!!

CISSSSSSSZZZZZZZZA

Lina: Muszę się nad tym zastanowić....

DJ: Dobrze, daje ci trzy dni po tym czasie staniesz się moim wrogiem...

Lina: Nie chciałabym tego....

DJ: Ja też...

Lina: Zaraz , zaraz .

DJ: CO SIĘ STAŁO??? CZYŻBY SPEŁNIŁO SIĘ PRZEZNACZENIE?

Lina: GDZIE JEST MÓJ INDYK???

[GLEBA]

DJ: ..........

Lina: Pomożesz mi go znaleźć???

DJ: Dobra i tak nie mam nic innego do roboty...

Lina: Musimy iść po śladach...

Tak więc Lina i jej towarzyszka o jeszcze większym apetycie( CHCESZ DOSTAĆ????- dop. DJ) ruszyły w stronę śladów a więc do lasu ( znowu). Po dość długim trzytygod....( FIRE.........) eh tzn. trzyminutowym marszu doszły do niewielkiej jaskini. W środku znajdował się telewizor, komputer, video, wieża, DVD ( czy jak to tam się pisze) oraz mała elektrownia.( pomijając fakt ,że w świecie naszych bohaterów te rzeczy nie istnieją) Pośrodku na dywanie siedział jakiś gościu zajadający INDYKA!!!!

Lina: Słuchaj gościu dawaj indyka, albo ........

Gościu: Ale ja się ciebie nie boje.... . I dalej oglądał 54968464161649846 emisją Wielkiego Brata.

Lina: FIREB...... i już się miało nastąpić charakterystyczne BUM gdy z radia wydobyła się muzyczka...

Radio: Pokemon . Musimy ocalić świaaaaaaaaaaaaat. Pokemon!!! Czy je wszystkie maaaaaaaasz!!!!!!!!!

Lina & DJ: NIEEEEEEEEEEEEE!

Gościu: Jestem Maciuś i jestem niepokonany!!!!

Lina oraz DJ zaczęły tarzać się po podłodze.

Maciuś: Widzę, że jesteście odporne. Czas na cięższą broń!

Radio: Bob Budowniczy to jest gość!!! Bob Budowniczy , Bob Budowniczy!!!!!

Lina: Dłużej tego nie wytrzymam !!!!

DJ: Ja też!!!

Maciuś: Jeszcze dajecie rade? Więc czas na najgorszą z broni...

Lina: On chce to zrobić!!!

DJ: Dlaczego ja musze cierpieć????

Radio: Teletubiś LaLa, Popo, Dipsy, Dinky-Winky. Teletubiś!!!!

DJ: Teraz to przegiąłeś . Lajna dawaj wieżę!!!

Lina: Ale......

DJ: Już!!!

I nagle pojawiła się wielka wieża z ogromnymi głośnikami.

DJ: Teraz uważaj! Lajna włączaj!

Wieża: A teraz najnowszy przebój Justyny&Piotra........ Cział Amore Cział Amore

Cział Amore Cział Amore..........

Maciuś: Nie!!!

DJ: Lajna dawaj coś ostrzejszego!

Lina: Oki. Niech cierpi.

Radio: Daj mi ten noc, te jedną noc.... Daj mi ten noc, te jedną noc....

Maciuś: Błagam was przestańcie!!!

DJ: Lajna wiesz co masz włączyć!

Lina: Ale czy jesteś tego pewna???

DJ: TAK!

Radio: Kosmokwaki mówią brum brum...... Kosmokwaki mówią brum brum.......

Maciuś: Oddam wam całego indyka, tylko to wyłączcie!!!

DJ: No i tak ma być!

Lina: Victory!

I tak nasze bohaterki zdobyły kolacje ( i sprzęt elektroniczny wysokiej wartości.). Lina & DJ powspominały jeszcze stare dawne czasy i poszły spać. Tymczasem........

GŁÓWNA KWATERA LON

Lon: Xelloss..... Nie możemy do tego dopuścić, żaden mazoku nie może do tego dopuścić.....

Xelloss: Wiem pani.

Lon: A WIĘC CO TU STOISZ JAK JAKIŚ DEBIL???

Xelloss: Myślałem, że no ten tego no wiesz o co mi chodzi ( rumieniec)

Lon: TY NIE MYŚL BO TO CI NIE WYCHODZI!

Xelloss: Dobrze...

Lon: MASZ ODNALEŚĆ TE SMOKI I PRZYPOWADZIĆ JE DO MNIE!!!

Xelloss: Jakie smoki?

Lon: NIE DENERWUJ MNIE!!!!!!! CHODZI MI O RED_DRAGON_OF_GIGA_SLAVE I BLUE_DROGON_OF_DESTRUCTION

Xelloss: Dobrze odnajdę je....

Chaos jest Światłem

A Światło jest Chaosem

W wielkiej bitwie

Dziecko niszczenia

I dziecko odrodzenia

Odkryją swe drugie natury

Chaosu i Światła

Bo w każdym z nas

Jest Równowaga

To jest Sekret życia........

Na razie koniec. Ale nie cieszcie się ja będę pisała!!!

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.63679600 1276787118
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!