Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Dra-mata
Himitsudesu
 
Treść fanfika..
Pojawiła się z nikąd szepcząc zaklęcie.
- O wszechmocny panie, panujący nad doliną cienia zaklinam cię, niech potęga drzemiąca w rękach mych uwolni się. Delio Sante ! ! - z rąk dziewczyny wystrzelił czarny promień trafiając w potwora. Dziewczynka którą potwór trzymał w swoich łapach upadła na ziemie. Lina, Amelia i Zelgadis którzy widzieli całe zajście byli pod wrażeniem. Dziewczyna podbiegła do dziecka które bezwładnie leżało na ziemi.
- Na szczęście żyje. - mruknęła do siebie. Dopiero teraz zobaczyła rudowłosą dziewczynę i jej kompanów którzy stali wśród drzew.
- Czy jesteście czarodziejami? - zapytała dziewczyna aksamitnym głosem.
- T...tak. - odpowiedziała z pewnym wahaniem Lina która oprzytomniała najszybciej.
- A czy któreś z was zna Wyższe zaklęcia uzdrawiania?
- Tak. - odezwała się nieśmiało Amelia
- Czy mogłabyś uzdrowić ją. - dziewczyna wskazała na dziecko leżącą na ziemi w kałuży krwi. Amelia podbiegła do dziewczynki i zaczęła ją uzdrawiać. Dziewczyna wstała z klęczek, obracając się w stronę Liny i Zelgadisa.
- Nazywam się Mew Morgan. - Powiedziała spokojnym głosem.
- Lina Inverse. - powiedziała Lina.
- Zelgadis Greywords. - Zel przypatrywał się uważnie dziewczynie.
- Amelia Will Tesla Seyrun. - Amelia szła w ich stronę wraz z małą dziewczynką. Gdy doszły Mew zwróciła się do dziecka.
- Jak masz na imię malutka
- Akki
- Jakim cudem się tu znalazłaś.
- Bo widzi panienka, ja się bawiłam z siostrą w chowanego i...
- Aha... a skąd pochodzisz?
- Z pobliskiej wioski która nazywa się Lantun
- Podróżuje w tamtą stronę więc zabiorę Cię ze sobą.
- My też tam idziemy. - stwierdziła Amelia
- Czy pozwolicie że pójdę z wami. - Mew uśmiechnęła się. - zawsze chciałam poznać sławną Line Inverse. A poza tym nie lubię podróżować sama.
- Ależ oczywiście. - Linie zabłysły oczy. - wreszcie ktoś mnie docenił.
- A tak w ogóle gdzie jest Gorry? - Zel rozglądał się dookoła.
- Zostawiłam go w karczmie. - powiedziała Lina z uśmiechem. - nie chciałam ryzykować że znów się zgubi.
Kiedy szli w stronę wioski Lina rozmawiała z Amelią i Zelem, a Mew szła na samym końcu przeglądając jakąś księgę. Jej czarne włosy delikatnie falowały na wietrze a zielone oczy wędrowały po stronicach księgi.
- panienko Mew... - Amelia nieśmiało zwróciła się do dziewczyny wyrywając ją z zamyślenia. - a skąd panienka pochodzi ?
- Pochodzę z... z - Mew zawahała się. - z Atlas city. - powiedziała jakby z wahaniem.
- A ile masz lat ? - Lina spojrzała na nią.
- 17 - odpowiedziała dziewczyna.
- To tyle ile ja. - Lina prawie że podskoczyła. - wreszcie ktoś kto mnie zrozumie.
- Jeszcze jedno pytanie panno Morgan. Co to było za zaklęcie, którego użyłaś by ratować Akki, nigdy o nim nie słyszałem ? - Zel zadał pytanie na które Mew gwałtownie się zatrzymała.
- Jaka dziś piękna pogoda. - stwierdziła Mew. Wiedziała jednak że ludzie z którymi podróżuje nie są naiwniakami by nabrać się na numer ze zmianą tematu.
- Panno Morgan zmienia panna temat. - Zel wbił wzrok w jej plecy. Mew czuła to. Nienawidziła jak ktoś na nią tak patrzy.
- Ech czuje że nie wymigam się od tego tematu. - dziewczyna przerwała milczenie. - magia której używam polega na czerpaniu mocy z własnego ciał, organizmu i duszy. Nie ma ona konkretnej nazwy , ale pewnością jest że jest skuteczna. - Mew spojrzała Linie w oczy. Lina widziała w nich iskierki rozbawienia które dodawały dziewczynie dziecięcego uroku. Mew znów zaczęła wertować księgę.
- Mam pytanie panienko Mew. - Amelia patrzyła z zaciekawieniem na zielonooką. - dlaczego nie uzdrowiła panienka Akki. - Amelia przechyliła głowę.
- Widzisz Amelio moja magia uzdrawiająca czerpie moc ze źródeł wodnych a w pobliżu. - Mew uśmiechnęła się w sposób przypominający.... no właśnie kogo.
- Mew czy mogłabyś mnie nauczyć twojej magii. - wypaliła Lina.
- Niestety nie są dwa powody dlaczego. Po pierwsze nie jestem na tyle dobra w tym wszystkim aby dawać jakiekolwiek lekcje, po drugie nauka trwałaby jakieś 13 lat.
- Lina przeklęła z cicha. - ech ja zawsze mam takiego pecha. - powiedziała ze łzami w oczach, i na tym zakończyła się ta dość ciekawa konwersacja.


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.62163400 1276786238
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!