Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Inka
Kamien Najwyzszej Mocy Magicznej
 
Treść fanfika..
WSTĘP
A oto przedstawiam wam mrożącą krew w żyłach historię o „Slayersach”. TA-DA-DA-DAM!!!!!!!!!
KONIEC WSTĘPU



Spotykamy naszych bohaterów w jednej z wielu przydrożnych tawern (no proszę, zapewne wcale się tego nie spodziewaliście).Spośród ogólnego szczęku noży i widelców (lub uderzeń łyżkami o talerze) oraz niebezpiecznej szamotaniny pomiędzy Liną a Gourrym o ostatni kawałek kurczęcia daje się wyłowić spokojną rozmowę prowadzoną przez Zelgadissa i Amelię.
-Zamierzam odwiedzić mego ojca. Czy zechce mi pan towarzyszyć, panie Zelgadissie, w drodze do Seyruun?
-Z wielką przyjemnością Amelio. Sądzisz, że Lina nie zechce iść z tobą?
-Wątpię, czy mój ojciec ucieszyłby się na jej widok – ach ta opinia.
-Dawaj kurczaka, Gourry, patafianie!!! – Lina usilnie starała się wyrwać Gourryemu kawałek mięsa.
-Nie rozumiem, dlaczego nie zachowujesz się jak inne dziewczyny i nie dbasz o figurę. – Zel pozwolił sobie na drobną uwagę (nie był to najlepszy pomysł).
-Co ty sugerujesz?!!!
-N...n...nic.
-Jestem piękna z natury i nie muszę o nic dbać!!! FIREBALL!!!
Po chwili ciszy.
-Ty wandalko! Zniszczyłaś moją tawernę! Wynocha!!!
-Wrrrr... Już ja ci...
-Daj spokój Lino. Już i tak zjedliśmy. Lepiej chodźmy. – Amelia próbowała załagodzić niebezpieczną sytuację.
-Racja, chodźmy (coś za łatwo poszło).
Po wyjściu z „lekko zdemolowanej” tawerny Lina, jak można się było tego spodziewać, Użyła Dragu Slave`a, aby kompletnie zrównać ją z powierzchni ziemi (żal mi tych biednych ludzi, którzy nie zdążyli opuścić tawerny).
I nagle, ku ogólnemu zaskoczeniu i zachwytowi autorki (ubóstwiam go *__*), pojawia się nie, kto inny jak – Xelloss.
-Widzę, że świetnie się bawicie ^ ^.
-Co ty znowu kombinujesz?! – Lina jak zwykle podejrzliwa.
-Absolutnie nic. Przechodziłem obok i pomyślałem, że przyjemnie będzie znowu się z wami spotkać.
-Akurat.
-Co powiecie na przyjemny spacerek w stronę Góry Przeznaczenia, w moim towarzystwie?
-Ja myślę... (O, Gourry się odezwał)
-Brawo panie Gourry, tak trzymać!
-...że powinniśmy coś zjeść, bo ja głodny jestem.
(GLEBA)
Ponieważ nasi dzielni, inteligentni (zdarzają się wyjątki) i niebywale znudzeni (od czasu zabicia Darkstara minęły dwa miesiące i jeszcze nic się nie wydarzyło) bohaterowie nie mieli nic ciekawego do roboty, a Amelia po krótkich namowach zdecydowała się wyruszyć w tę podróż (Lina: Amelio, bo jak cię... FIREBALL!), pognali natychmiast.

***

DWA DNI PÓŹNIEJ
-A w zasadzie, gdzie my idziemy? – Inteligentny Gourry zawsze gotowy do akcji.
-Idiota! Na Górę Przeznaczenia.
-A po co?
-CO ZA GŁUPEK!!! BO... bo... nie wiem.

(-Trochę głupio, prawda Lino? [UWAGA! Odezwała się zabójczo piękna Autorka]
-Zamknij się!
-Sama się zamknij!!!
-Nie, to ty się zamknij!!!
-Siedź cicho, bo jak nie to zmniejszę ci dzienną rację Scooby-chrupek!
-NIE, BŁAGAM, JUŻ BĘDĘ GRZECZNA.
-No, ja myślę.)

Wróćmy do naszego fanfika.
-Właśnie panie Xellossie, nie powiedział nam pan dlaczego tam idziemy.
-Nie pytaliście ^ ^.
(GLEBA)
-Więc, dlaczego?
-Tajemnica ^ ^.
-Zapewne czeka tam na nas wyjątkowo piękna dziewczyna, która chce nas prosić o pomoc, zgadłam? – Bystrość Liny przewyższa nawet jej ogromy apetyt.
-Brawo! Jak na to wpadłaś?
-Poznałam po tym, że się ślinisz na myśl o niej.
Xellossik zburaczył się i znikł (poleciał poprawić sobie makijaż).

MNIEJ WIĘCEJ CZTERY DNI PO ROZPOCZĘCIU TEJ WĘDRÓWKI, CZYLI DWA DNI PO KŁÓTNI Z AUTORKĄ,CZYLI... no dobra, daruję sobie.
-Spójrzcie coś dziwnego znajduje się nad lasem (właśnie się do niego zbliżali) – zauważyła Amelia.
Na tle błękitnego nieba unosiła się jakaś mała postać ciskająca płomieniami na ziemię, pod którą się znajdowała. Nagle z lasu wybiegła banda obleśnie wyglądających facecików, którzy schowali się za Liną i jej towarzyszami.
-RATUNKU!!! PROSZĘ, POMÓŻCIE NAM!!!
Postać zbliżała się do nich z zawrotną szybkością. Kiedy była już zaledwie kilka metrów nad nimi zauważyli, iż jest to wyjątkowo śliczna dziewczyna, miała długie to, co długie mieć powinna i duże to, co u kobitek musi być duże (niestety nie wszyscy są tak hojnie obdarzeni przez naturę, przez co stają się wrzeszczącymi dziewuchami – dop. Autorka.
-JA CIĘ ZABIJĘ!!!!!
-Jak będziesz grzeczna to fundnę ci specjalną operację na uwypuklenie, zgoda?
-Zgoooda.
-I zwracaj się do mnie „Szanowna Pani Autorko”, kpw [czyt. Kapewu]?).
Dziewczyna miała długie, brązowe włosy związane w kitkę oraz wielkie oczy w kolorze złotym. Ubrana była w zgrabny, odsłaniający brzuch topik na ramiączkach oraz w długą spódnicę z dwoma rozpierdakami (UWAGA! Rozpierdak to, to samo co wcięcie w kieckach) sięgającymi talii, wszystko miało ten sam rdzawy odcień. Na to narzuconą miała czarną pelerynę, a w ręku trzymała laskę przypominającą swoim wyglądem laskę Xellossa, z tym wyjątkiem, że jej kula miała kolor żółty.
Nieznajoma zatrzymała się tuż nad ich głowami i wlepiła wściekły wzrok w facecików drżących na jej widok.
-Co macie na swoje usprawiedliwienie?! – Ma dziewucha głosik.
-P... p... przepraszamy, my już niiigdy, ale to niiigdy tak nie będziemy. Puści nas panienka wolno?
Dziewczyna zrobiła zamyśloną minę.
-NIE! – odparła szczerząc w uśmiechu swoje białe zęby, wyglądające jak po użyciu „Colgate Herbal White i coś tam jeszcze”. – BOMB SPRID!!!
Uciekające gostki zostały trafione, lecz czar był na tyle lekki, że biedacy tylko się przewrócili i zaraz pognali dalej.
-Coś ty za jedna? – Brawo dla Gourryego za postawienie sensownego pytania.



I W TYM NIEBYWALE INTEREUSUJĄCYM MOMENCIE NASZA HISTORIA SIĘ URYWA.ZOSTANCIE Z NAMI DO NASTĘPNEGO ODCINKA!!!

chaoticblue@buziaczek.pl


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.07251400 1276782904
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!