Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Joisan
Mega Slami Slayers
rozdział #01
 
Treść fanfika..
Ten fanfic jest dla mojego wspaniałego przyjaciela, który wspierał mnie psychicznie, inspirował i podsunął kilka pomysłów. I dla wszystkich fanów Slayersów.

MEGA SLAMI SLAYERS


-Gourry! Kto ostatni do wody ten stawia obiad!- wrzasnęła Lina. Gourry tym razem skapował i pobiegł z Liną do wody. Amelia w skromnym bikini opalała się czytając przewodnik.

-Posłuchajcie- zwróciła się do Zelgadissa i Xellosa siedzących nieopodal- Niegdyś miasto Araii było w posiadaniu cennego manuskryptu Slami, m.in. znajdowało się tam potężne zaklęci Mega Slami. Do tej pory nie odnaleziono tego manuskryptu, a zaklęcie stanowi legendę.

-Pokaż ten przewodnik Amelio !- powiedział podekscytowany Zel wyrywając jej książkę.

-Rzeczywiście...Trzeba to sprawdzić.- stwierdził.

-Tak! Odkryjmy to dla ludzkości!- ucieszyła się Amelia.

Lina słysząc to powiedziała:

-A to ciekawe...Mega Slami- mruknęła do siebie.

-Salami???- powtórzył Gourry.

-Nie idioto!- krzyknęła Lina- Daj Zel! Gdzie to jest?- powiedziała zabierając mu książkę.

-Tutaj jest jakaś mapka- powiedziała Amelia wskazując na jedną ze stron przewodnika.

-Trochę daleko...ale czego nie robi się dla pieniędzy!

-I dla ludzkości- krzyknęła Amelia.

-Kiedy ruszamy?- spytała Zel.

-Jutro!- zadecydowała Lina.

-Dlaczego nie dziś?- zaprotestował Zelgadiss.

-Bo muszę się opalić i...

-i jesteśmy głodni- dodał Gourry.

-Właśnie.- powiedziała.

* * *

Następnego ranka.

Po obfitym śniadaniu, wszyscy jeszcze pili sobie herbatkę. Nagle odezwał się Xellos:

-Czy wiecie ile pasji jest w herbacie? Jest taki idiota, który zbiera dwa listki i pączek z czubka krzewu. Najlepiej pić herbatę w ciszy...

-SIOOOORRRBB!!!

-Prawda Gourry?- dodał Xellos

-Co, co?- nie zorientował się blondyn.

-Nie wyskakuj tu Xellos z krypto reklamami. Zbieramy się! - rzuciła Lina.

Po pewnym czasie nasi bohaterowie napotkali bandę trolli. Było ich bardzo dużo.

-Ech...Zapowiada się na nie złą rozróbę- powiedziała Lina. Xellos usiadł na drzewku popijając herbatkę. Nagle trolle podczas gwałtownej szarży zaczęły same siebie dzgać.

-C...c...co?- wyjąkała Amelia.

Po pewnym czasie zostało tylko kilka trolli.

-FAAAJEER BAAALL!!!- rzuciła Lina.

-Widocznie miał mniejszy iloraz inteligencji niż Gourry.- stwierdził Xellos.

[GLEBA]

Po wyczerpującym dniu wędrówki zatrzymali się przy małym jeziorku. Lina podgrzała wodę fajer balem. Wszyscy się wykąpali oprócz Amelii, która była ostatnia. Lina siedział rozczesując włosy. Na niebie błysnęło. ?Zbiera się na burzę...?- pomyślała Lina. Ciszę przerwał przeraźliwy krzyk.

-Amelia?!- powiedział Lina do siebie i pobiegła nad jeziorko. Kiedy dobiegła na miejsce, nie znalazła Amelii tylko jej ubrania.

-Amelio!!!- krzyczała Lina. Po chwili zjawił się Zel a za nim Xellos (Gourry nie myślał więc nie przyszedł ^.^)

-Gdzie Amelia?- spytał Zelgadiss rozglądając się.

-Nie wiem. Amelio!!!- wołał Lina. Nagle z wody wynurzyła głowę Amelia.

-Amelio!? Co ty wyprawiasz?!- spytała Lina.

-B...bo...boję się burzy!- powiedziała Amelia.

[GLEBA]

Następnego dnia dotarli do miasta New Araii. Ponieważ słynęło ono z bogatego wyrobu i wyboru bielizny. Amelia z Liną postanowiły kupić suwenir w postci sexownych komplecików. Udały się do największego sklepu o nazwie ?Biel & Zna?. Na bilboardzie widniał Naga w koronkowej bieliźnie uśmiechając się

uwodzicielsko.

-Chyba skądś ją znam...- zamyśliła się Lina.

-Eee...wchodźmy panno Lino- powiedziała Amelia ciągnąć ją do sklepu. Sklep był wypełniony różnorodną bielizną. Dłuuugooo trwaaałyyy zakupy dziewczyn (Gourry, Zel i Xellos poszli na podryw ^.^). Przy płaceniu podszedł do nich staruszek - był to szef zakładu.

-Dziękuje ślicznie za zakupy i zapraszam ponownie! Co oprócz zakupów robią drogie panie w naszym mieście?- spytał nadzwyczaj uprzejmie.

-Szukamy pewnego manuskryptu- odpowiedziała Lina licząc na informację.

-Manuskryptu...- powtórzył.

-A wie coś pan o tym?- spytała Lina.

-Niestety nie...- powiedział dziadyga.

-Do widzenia!- powiedziały jednocześnie i wyszły ze sklepu.

Tymczasem (borem, lasem...^.^) męska część zespołu wynajęła pokoje w hotelu. Lina z Amelią udała się to tegoż hotelu. Amelia jeszcze raz oglądała swój suvenir.

-Panno Lino! Proszę spojrzeć na metkę.- powiedziała Amelia.

-Cos nie tak?- spytała.

-Nie, ale tutaj jest tak napisane: Starzec znający tajemnicę manuskryptu, zaprasza pod adres...od 20 do 23. Klientki muszą pokazać dowód zakupu koniecznie na sobie!

-Co to za bzdury!?- spytała Lina przyglądając się metkom. Dziewczyny poinformowały o tym facetów.

-Co to za idiotyzm, żeby pisać na metkach ubrań- powiedział Zelgadiss.

-Nie wiem, ale myślę, że powinniśmy to sprawdzić.- odpowiedziała Lina.

-Hm...ładnie będzie ci w tym Lino przymierzysz?- spytał Xellos.

-Chcesz dostać !!!- wrzasnęła Lina.

Xellos zamilkł.

-Ja mogę przymierzyć!- wciął się Gourry. Tym razem Lina się nie powstrzymała i blondyn mocno oberwał.

-Ale i tak będziesz musiała to założyć tak pisze na metkach- zauważył Xellos- Ty też Amelio.

-Co ty sobie myślisz?!- wkurzyła się Lina- FAAAJEER BAAAL !!!

W rezultacie Lina i Amelia ubrały bieliznę i płaszcze na siebie. Udały się wieczorem pod podany adres. Było ciepłe lato (choć czasem padało, dużo wina się piło i mało się spało...) więc nie martwcie się Lina i Amelia nie zmarznął.

-Panno Lino nie chcę pokazywać się w tym obcym ludziom.

-Spokojnie Amelio! Już ja się postaram żeby nikt mnie oglądał! - powiedziała Lina i zapukała do dużego domu.



TO BE COINDUED...

Co się stanie z Liną i Amelią? Czy uda im się zdobyć informacje o manuskrypcie? A jeśli tak to jakim kosztem? Czy Gourry, Zel i Xellos pomogą

Linie i Amelii? A może pójdą na herbatkę?

Odpowiedzi na te i inne pytania w drugiej części...


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.87041100 1276781665
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!