Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Szpilka_13
Odwiedziny mamy Liny
 
Treść fanfika..
To mój pierwszy fik, więc wszelkie błędy traktujcie z przymrużeniem oka -_^

Lina siedzi siobie w domciu w Warszawie i se ogląda telewizję, nagle przyszedł listonosz.
Po otwarciu koperty i przeczytaniu listu Lina z przerażeniem wrzeszczy na całą chatę:

Lina: AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!! O NIE!!!!!!!!!!!!!!

Właśnie w jej domu zdematerolizował się Xellos.

Xellos: Co się stało?

Lina: To straszne...

Xellos: Siostrunia przyjeżdża?

Lina: Blisko...

Xellos: Mama?

Lina: Tak.

Xellos: Nie masz czego się bać. Słyszałem, że twoja matka jest całkiem miła.

Lina: Nie o to chodzi.

Xellos: A o co?

Lina: No bo w liście jej powiedziałam, że mam cool męża i mieszkam takim domu jak prezydent
tego kraju.

Xellos: ^o^

Lina: Przyjeżdża w sobotę sama.

Xellos: Bez siostry?

Lina: Powiedziała, że pracuje w Niemczech. Nie wiem co robić...

Lina przez jakiś czas główkuje (Xellos też) aż z uśmieszkiem zaczeła się na Xellosa gapić.

Xellos: Co się tak na mnie gapisz?

Lina: Tak sobie myślę... że ty...

Xellos: O nie, wybij to sobie z głowy!

Lina: O tak!

Xellos patrząc jak Lina szykuje się do rzucenia Fireball'a, musiał się zgodzić.

Lina: Dobra, "mężusia" już mam, tylko co z tą chatą.

Xellos: Mam znajomego hrabiego z dość dużym domem, myślę, że powinieniem się zgodzić.

Lina: To na co jeszcze czekasz? Umów z nim co i jak, byle szybko!!!!!!

Xellos: Dobra, nie wnerwiaj się!

Xellos się zdematerolizował w "domku" hrabiego. Wrócił po 2 godzinach.

Lina: Co tak długo?

Xellos: No, co? Pogadanka ze stramym kumplem i wypiciem z nim herbatki to przestęstwo?

Lina: Ech, to na marginesie. Zgodził się?

Xellos: Na pocztątku nie chciał się zgodzić, ale jak mu dałem jego ulubione ciasteczka,
była już inna historia.

Lina: Czyli się zgodził?

Xellos: Tak.

Lina: Och, jak dobrze. Chwała Bogu, że akurat się tu zdematerolizowałeś.

Xellos: -_-'

Jest sobota. Czekają na przystanku, na mamę Liny. Autobus przyjechał o 15:00.

Mama Liny: Lineczko kochanie, gdzie jesteś? O, tu!

Lina: Witaj mamo. To jest właśnie mój mąż, hrabia Pompejusz II

Mama Liny: Dzień dobry.

Xellos/Pompejusz: Dzień dobry.

W czasie powrotu do dworu Liny i Xellosa/Pompejusza II Inverse (Xellos Inverse, albo Lina
Metalium całkiem nieźle brzmią ^_^ dop. autorka), Lina i Xellos rozmawiają ze sobą telepaty
cznie:

Lina: <>

Xellos: <>

Lina: <>

Xellos: <>

Lina: <>

Xellos: <>

Lina: <>

Xellos: -_-'

"Małżonkowie" i mama Liny zjedli obiad, sobie pogadali. W środku kolacji przyszła żona hrabiego
(hrabia zapomniał powiedzieć Xellosowi, że jego żona wraca tego samego dnia co przyszła mama
Liny, tyle że wieczorem) i nie była szczęśliwa z powodu nieznajomych w jej domu.

Hrabina: Co tu państwo robią?

Mama Liny: Córuś, co to ma znaczyć.

Lina: Eee...Mamo, to jest bardzo długa historia, no i...

Tymczasem, hrabina zdwadwoniła do swojego męża na komórkę.

Hrabina: Marku Aleksandzre, co to ma znaczacyć?

Hrabia Marek Aleksander: "Wróciłaś wcześniej kochana Zofio?"

Hrabina Zofia: Co robią w naszym domu ta para i starsza pani?

Hrabia Marek Aleksander: "Zofio, to jest strasznie skomplikowana i długa historia..."

Hrabina Zofia: Milcz! Pogadamy póżniej. Poza tym ci mówiłam, że wrócę dziś, wieczorem tylko,
że zapomniałeś i teraz wymyślasz wymówki!

Ta wredna świnia, hrabina Zofia wywaliła całą trójkę z domu.

Mama Liny: Co to miało znaczyć kochanie?

Lina: Zaraz ci wszystko wyjaśnię. Tak na serio, mieszkam w małym mieszkaniu bloku, a mój
"mąż" to tak naprawdę Xellos Metalium, Mazoku. Ciągle jestem panną. Chciałam, żebyś była ze
mnie dumna...

Mama Liny: Kochanie, gdybyś nawet mieszkała na ulicy i tak bym cię kochała.

Lina: Mamo...

Mama Liny: Córuś...

Mama z córką tak się przytuliły, że Xellosowi łezka w oku się zakręciła. Resztę wieczoru i
nazajutrz do popołudnia było całkiem miło. i tak Lina ma ocaloną skórę, Xellos za kumplował
się i dziwi się dlaczego córka nie jest tak miła jak mama.

The End

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.28686800 1276788166
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!