Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Kanti Metallium
Pamietnik Mazoku
 
Treść fanfika..
11 września

Stoję dzisiaj w oknie i co widzę? Jak zwykle nic. Oparłem głowę o framugę okna. Deszcz na Wolf Pack Island leje bez przerwy. Wskoczyłem na parapet i otworzyłem okno. Zawiał silny wiatr. Z perspektywy trzeciej osoby to musiałoby wyglądać niezwykle głupio. No cóż,ale tu nikogo nie ma. Nigdy nie było. Pustka i cisza. Naruszona tylko przez odgłosy wywoływane przeze mnie. Stukot szklanki, ruch fotela i odgłos upadającej laski. Jutro może będzie ciekawiej bo Zellas obiecała dać mi nową misję.

12 września.

Nic nie napiszę bo to nieprawdopodobne. Głupie idiotyczne i irracjonalne! Jak można tak męczyć biednego Mazoku?!!!Ja, ja miałbym stać się na rok...

13 września

Zamiast zdawać raportu po prostu przedstawię naszą rozmowę.Zapytałem się o nowe zadanie. No i co? No i pstro. Kazała...ona chce...ona mi rozkazuje...stać się na rok...
...stać się na rok człowiekiem...

14 września

Siedzę i nic nie robię. Póki jestem na wyspie mam jeszcze moc,ale jutro... Przeszły mnie ciarki. Jejku jak ja się boję,po raz pierwszy się boję...zaraz może to się już zaczyna?!!! O nie uczłowieczam się!!!To straszne. I co ja zrobię. Zresztą to podobno ma mnie wzmocnić. Moja zwierzchniczka sądzi,że to będzie dla mnie znakomity trening. Akurat! Co ja pocznę na tym cholernym świecie bez swojej mocy?!!! Nawet Fili nie będę mógł wkurz...zaraz...oh tak...

15 września
9.00
Hm dzień zaczął sie interesująco. Jedyne co mi łaskawie szefowa pozostawiła to zdolność teleportacji. Ooo jak miło^^ Kto by pomyslał,cóż za wielkoduszność z jej strony. No i żebym nie był taki bezbronny to mogę wytworzyć kulę energi o średnicy,uwaga, O,OOOO1cm. Kolejny wspaniałomyślny DAR od mej pani. Zaczyna mnie srogo wnerwiać.Hm...co to za ból...przecież nie jestem ranny...zaraz,brzuch...a no tak zjadłoby się coś...^^'

9.10

Zjawiłem się jej tuż przed nosem. Patrzyła na mnie tymi swymi diamentowymi ślepiami przez chwilę w osłupieniu. Mmm,ciepła była.^^ W przeciwieństwie do talerza,który został mi rozkwaszony na twarzy. Zasłoniłem się ręką. Rajciu,silna nawet była. Ledwo uniknąłem ciosu. Ooo fajnie,że umiem robić uniki,a czyli walka wręcz nie należała do mojej mocy astralnej. Cool.^^ No to nie taki znowu słaby jestem he,he.
-Czego Namagomi?!!!-O proszę porszę jaka serdeczna! Kto by pomyślał^^ Jakoś się nie zdziwiłem. Oparłem się o ścianę i otworzyłem jedno oko.
-Na śniadanko przyszedłem-To wprawiło ją w osłupienie. "Zabaweczka" była skonsternowana tym co jej powiedziałem. Jakie to przykre...
-Spieprzaj stąd zanim stracę cierpliwość gnido!!!-Krzykneła odzyskując głos. Hm,gnido...oj bo się obraże i będzie nieprzyjemnie,no ale mam bardzo dużo cierpliwości na karku...to wiem na pewno.
-A czy poor and little Dragon nie może mieć choć trochę humoru? Nie przyszedłem ci zrobić czegokolwiek o Valu nie wspominając-O zmieszała się!-...chciałem zjeść z tobą śniadanie, to, aż takie złe i niegodziwe?-Nioom i ku jej przekorze miałem tą swoją rację,eheheheh...wspaniałe uczucie wyższości...tylko,że mój żołądek zaczynał tracić cierpliwość...
-N...Xelloss...dobra tylko,żadnych sztuczek o dziesiątej otwieram sklep,więc póxniej nie mam czasu się tobą zajmować,a po za tym...-Zamilkła,bo podstawiłem jej pod nos zwitek papieru. Oczywiście mistrzosko sfałszowany.Filia-san mam prośbę,ja wiem,że wy się nie za bardzo lubicie,ale proszę Xell ma podobne mieć jakiś związek z rycerzem Ceiphida. On tego...no nie ma domu więc niech zostanie u ciebie,do póki go nie zabiorę. Lina. Ps.Jeśli usłyszę jakiś sprzeciw to po raz kolejny posmakujesz Dragu Slave'a^^ Papatki. Miłego dnia!Spojrzała na mnie znad kartki.
-Że co...-Szepnęła i podeszła do szafki. Wyjęłą z niej jakieś tabletki i popiła szybko zimną wodą. Złapała się za czoło.-Nie, wciąż ją widzę...to coś ma mieć związek z...-Westchnęła. Mój plan był perfekcyjny. To ja sobie cieplutko tu posiedzę,zabawię się trochę,jak będzie trzeba to pogroże smoczkowi i będzie cacy! Ale perfidny jestem.

9.40

O ten ruozoku nieźle smaku...znaczy sie gotuje.^^Jajecznica i świeży chlebek. No i herbatka of course.^^




Author's note: Okej to na razie tyle^^ Jeżeli ktoś będzie chciał więcej to niech powie to postaram sie dopisać(ale pewnie nikt nie będzie chciał...) Dobra Farewall! Wasza Kanti^^

Ps. Można mnie znaleźć na forum Wszechbibli jakby co^^

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2011 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.76608200 1314151003
Slayers Copyright (c) 1989- 2011 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!