Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Red Priest Rezo
Sayonara My Friends
rozdział #01
 
Treść fanfika..
Witajcie ponownie. To moje kolejna dzielo.

Historia toczy siem w dosc odleglej przyszlosci...nawet nie w swiecie ktory znamy... Dokladniej mowiac toczy sie to wszystko w innym strumieniu czasu... w swiecie tym wszystko ukladalo sie wspaniale Lina z przyjaciolmi zniszczyla wszystkich zlych bossow..jednak...Nie dane im bylo cieszyc sie tym razem... Kazdy z osobna zginol...Lina, gourry, Zel, Amelia Death, Xell, Agit Saovi...wszyscy zostali zabici....jednak zanim do tego doszlo wydarzylo sie cos bardzo waznego...co teraz wam opowiem....Zacznijmy od Liny i Gourrego...

Lina: Gourry!!!!!!!!!!!!!!! Obiad!!!!

Gourry: wsiu! ale to haruwa....Juz ide!!!

Lina: Spokojnie ostanio...uwielbiam zycie na wsi...

Gourry: Tak, spokojnie...a to wszytko dzieki tobie^^ i naszej paczce!

Lina: Masz racje..wkoncu udalo sie nam osigonac nasz cel..do ktorego tak dlugo dozylismy...

???: TATO!!! Zobacz!! upolowalem dzika!!!

???: ehh...nie wrzeszcz tak braciszku....upolowales..nio i co z tego...

Gourry: Wrociliscie. Pokaz tego dzika.

???: Prosze!! Niezly prawda!! sam go upolowalem!!

Lina: Umyc rece i do stolu dzieci!

???: No chodz urwisie! zes siem ubabral a blocie...teraz musiz siem umyc...

???: Dobra obiecaj ze nauczysz mnie potem magi!!

Gourry; hehe..Narwane dzieciaki!

Lina: Maja to po ojcu..hihi

Gourry: Wkoncu musze przekazac jednemu z nich swoj miecz.... tylko ktoremu... obydwaj sa ambitni i silni...

Lina: Proste..najmlodszemu....

Gourry: Czemu akurat jemu? Ike jest starszy i ma wieksz zdolnosci w poslugiwani sie mieczem...dla mnie wybor nie jest taki prosty...

Lina: ehh...zrozum... Ike nie ma serca do walki! jest zaczytany w najrozniejszych ksiegach o magii i nie tylko... a Rai ma zamilowanie do walki..wiec wybor jest prosty...

Gourry: Jak zawsze masz racje...jednak Rai musi jeszcze troche podrosnac...

Ike: O czym gawedzicie??

Ike starszy brat Raia, Jest mlody okolo 15 lat srednio wysportowany wysoki okolo 180cm, wlosy czarne do ramion i grzywka zaslaniajaoca oczy... oczy ma oczytane i blekitne. Zawsze zachowuje powage...jego twarz rzadko jest rozjasniana usmiechem... Jest bardzo przywiozany do brata.

Lina: Ike siadaj do stolu i jedz

Gourry: Wiec synku jak bylo na polowaniu?

Ike: Nie mow do mnie synku...mow ike albo Synu ale nie synku....

Gourry: Dobrach niech Ci bedzie..Ike wiec zlapales jakosm panne z okolicy? hehe

Ike:....

Lina: Ike korzystaj z zycia poki mozesz anie ciagle czytasz ksiazki...wszycy wiedza ze masz najwieksze wziecie w okolicy!

Ike: Trafila mi siem rodzna....Nie mam czasu na taki rzeczy....musze sie uczyc...by zapewnic sobie przyszlosc...

Rai: YO!!!!!!!!!! Rodzinko!!

O tego krzyku wszyscy wylodowali na podlodze....

Lina: Rai przestan tak wrzeszczec!!!

Rai: Spoko! bedzie co ma byc! A teraz dawac mi tu cos na zagryche!!

Rai z charakteru jest porywczy i nieczego sie nie boji nawet swojej matki^^ ma okolo 10 lat wzrost 150cm dobrze wysportowany, zadziorny z krotkimi wlosami stojacymi do gory koloru blond, oczy ma niczym sokole przenikliwe...i nie wiedzace co to strach...koloru zielonego...cecha charakterystyczna jest blizna na prawym policzku ktora ciagle wygloda jak swieza choc zdobyl ja piec lat temu...

Gourry: Rai potrenujemy po obiedzie?

Rai: Jasne! Staruszku o ile dotzymasz mi kroku! hie hie!

Ike: Zebys tylko nie dostal po tylku pozniej... zawsze sie przechwalasz...

Lina: Wystarczy! jedzcie a nie gadajcie!!

Zostawmy Line i jej rodzine...przeniesmy sie do miasta Sailuune gdzie miszkaja Zel i Amelia... Amelia przejela wladze po swoim ojcu...za jej panowanie Sailuune osiognelo szczyt rozwoju jak nigdy dotad..dzieki malej(duzej^^) pomocy Zel^^

Amelia:ehhh...kolejny dzien za biurkiem...co za monotonia...szkoda ze nie wydarz sie cos ciekawego i nie ruszymy razem z całą paczką w droge ku nowej przygodzie...

Zel: Juz Ci tak spieszno do awanturniczego zycia?

Amelia: Zel! Jak udala sie misja u krola Lurenca?

Zel: A no upieral sie torche..ale jak zaczolem go przekonywac ekhm...odrazu sie zgodzil hehe...

Amelia:ehh..masz metody..ale dzieki nim Sailuune przezywa najwiekszy rozkwit...

???: Mamo!!!!

Zel: JEZU!!! moje uszy!! Anake!! ciszej!! wiesz przeciez ze twoj ojciec ma czule uszy!!

Anake: MAMO!!!!

Zel: JEZU!!!

Amelia: No cicho ..co sie stalo?

Anake:A nic takiego^^

Zel/Amelia: Gleba

Zel: To po co tak krzyczalas?!?!

anake: Fajnie sie tatku kulisz jak krzycze^^

Zel: dziecko chcesz miec gluchego ojca....

Amelia: No spokuj..gdzie twoja siostra??

Anake: Ne wiem..ostatni widzialam ja...w pokoju

???" Zabije tego bahora!!!!!!

Zel: NASTEPNA!!! Za co zostalem ukarany corkami z tak donosnym glosem!!

Amelia: Co sie stalo Amiko??

Amiko: Co sie stalo!?!...Ten maly dzieciak zwinol mi pamietnik..potem zamknol mnie w pokoju...a pamietnik skopiowal i porozwieszal w calym miescie...

Anake: Hihihihihi....

Amiko najstarsza z corek Ameli i Zela, Ma dlugie blond wlosy, delikatne rysy twarzy, oczy przepelnione nie przeniknionom zieleniom....grzywka lekko opada na jej oczy..Jak w rodzinie zostala hojnie obdarowana przez nature..ubiera sie zawsze wedlug najnowszej mody...a w zamku chodzi w swojej ulubionej bilej sukni bogato zdobionej nitkami ze zlota i diamentami...

Anake natomiast jest najmlodsza...i jest nie samowicie porywcza...uwielbia denerwowac starsze siostry, ma krotkie czarne wlosy, oczy z charakterystycznym blyskiem, niebieskie, ubiera sie w ubrania w stylu swojej matki lub podbiera rzeczy siostrom i tworzy swoje wlasne kompozycje...

Zel: Co za rodzina....

Pozostawym rowniez Amelia i Zela...ich sielanka juz dlugo nie potrwa...zbliza sie czas w ktorym przyjdzie powiedziec "Sayonara"!! Nastepni w kolejce byli Agit i Death..jednak oni tocza swoje zwykle zycie zdala od siebie... Nic nadzwyczajnego w ich zyciu sie nie zmienilo... Wiec od razu przeniesmy sie do Xella i Saovi...Natomiast oni zamieszkali w dolinie "Karron"

Xell: Dalej pokaz co potrawisz! Przestan myslec ze jestem twojim ojcem tylko walcz!!

???: A niech Cie szlak trafi!! Ty stary popaprancu!!

Xell: No! Teraz lepiej ale ciagle nie dajesz z sibie wszystkiego! Rusz sie a nie myslisz o niebieskich migdalach!!

???: Nie wytrzymam!! HAAAAAAAAA!(Jednym ruchem wyprostowal reke i wycelowal w Xella ogromna energie)

Xell: !!! Teraz mi sie dostanie!!!(wylodowal na pobliskim drzewie)

???: I po cholere zes mnie denerwowal!! Nie licz ze Ci teraz odpuszcze!!

Xell: Ja to mam szczescie!!...

???: Zabawie sie teraz w blacharza!! Na poczotek zajme sie twoja twarza!!

Xell solidnie obrywal...nie byl wstanie zatrzymac ani jednego ciosu...po uplywie 30 min. Xell padal nie przytomny a jego przeciwnik nawet sie nie zmeczyl...

???: Ehhh...znowu dostal...Ja wracam bynajmniej do domu...

Zmierzal w strone najzwykleszego domu...otoczony byl ogrodem...

Saovi: Znowu nakopales ojcu?

???: Jak zwykle sam sie oto prosil...Co dzis na obiad?

Saovi: Wejdz do srodka ja sie zajme twojim ojcem...

???: Spoko nic mu nie bedzie...nie raz gorzej odemnie dostawal^^

Saovi: Wiem..ale jak wejdzi to znowu podloga bedzie w krwi... i bede musiala znowu ja myc...ehhh

???: Zobacze co jest do zjedzenia na szybkiego!

Xell: MOje kosci...ekhu!! To nie te lata...musze przestac denerwowac swojego syna....kiedys tak mi na kopie ze bede inwalidom..

Saovi: Wypadalo by siem pohamowac... Myslisz ze bede Cie taragala z tym wozkiem??

Xell: No chyba ne^^" To juz ostani raz...i mala proba ulecz mnie^^

Saovi: Juz juz...

Xell: Akkido powinien udac sie po nauki do Deatha..ale gdzie on teraz jest....

Saovi: Czemu? Uwazasz ze jest juz gotow podrozowac? Razem z nim?

Xell: Najwyzsza pora by nauczyl sie odpowiedzialnosci... A death doskonale go tego nauczy^^

Saovi: No nie wiem...Lepsza byla by Agit...

Xell: Agit?? Death nauczy go wiecej... a szczegolnie tego ze nigdy nie mozna sie poddawac!

Saovi: ehh..Niech Ci bedzie..wyslemy go na nauki do deatha...

Akkido jest nieprzywidywalna osobom... Jednak przez iwekszy czas jest rozmemiany i nie przejmujocy sie problemami... Jest swietnie wysportowany, wysoki,wlosy krotkie, kruczo-czarne, i jeden koltun^^ zwisajocy mu nad okiem^^ lat 17 Jego najlepszym przyjacielem jest Ike. Oczy ma blekitne i rozesmiane...Na piewszy rzut oka wygloda na lekko ducha.. w chwila zagrozenia potrafi sie pozbierac i pokazac swoje prawdziwe oblicze.... Ubiera sie w to w czym czuje sie najlepiej...luzne spodnie jesowe, pasek skorzany, kamizelka i koszula z napisem "Kill You"

Akkido: Wiec sie juz mnie pozbywacie?^^

Xell: Dokladnie^^ Poszukuj osoby podrozujocej w ciemnym plaszczu i kapturze zwie sie death..On nauczy cie paru ciekawych rzeczy

Akkido: No to spoko! Ruszam jutro z rana w droge^^ Tylko sie spakuje!

Xell: Nie pakuj sie wez tylko wode i troche pieniedzy i troche ubran...To i tak za duzo..ale jako ze jestes poczatkujocy to mozna Ci na to pozwolic!

Akkido: No niech bedzie...a gdzie go mam szukac?

Xell: A tego to ja nie wiem...sam go znajdziesz kiedy los tego zechce^^

Akkido: Ano fajno...ehh..nie mam wyboru wiec jutro ruszam...

Zmiana sceny...przenosimy sie w odlegle gory...gdzie stoji znana nam dobrze ciemna postac...

Death: To juz koniec tego swiata.... Jedyna nadzieje to wrocic do przeszlosci i ostrzec "nas"... A teraz nadszedl czas pozegnac sie z zyciem....( Promien przeszywa serce Deatha...).... Ike... Akkido....w was nasza ostania nadzieja..........

Koniec czesci pierwszej....wprowadzenia do calej tej histori.... Coz tagieko spotkal Death ze podal sie odrazu bez walki... Ktoz lub Coz moze byc tak silne? Tego nie wie

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2011 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.15914000 1314741072
Slayers Copyright (c) 1989- 2011 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!