Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Kanti Metallium
School
 
Treść fanfika..



-Co jest...gdzie ja jestem...-Cisza.Smok leżał w łóżku przykryty błękitną kołdrą. Przestraszyła się lekko,bo wyglądało to dosyć jednoznacznie. Zerwała się i stanęła przed lustrem.Zakryła usta żeby nie krzyknąć.Przewróciła się do tyłu i głucho gapiła się w swoje odbicie.
-Bogowie,ja...ja...-Dotknęła go palcami.Miraż odwzajemnił się tym samym. Przełknęła ślinę.Spojrzała po sobie. Z tyłu dyndał jej pociesznie znajomy ogon,ale nie to było najważniejsze...popatrzyła na swą dłoń.Była mniejsza.Mniejsza niż normalnie. Reasumując albo ma jakiś sen,albo tu się dzieje coś dziwnego,albo...najgorsza opcja...cofnęła się do lat piętnastu.
-Fi-chan!!!-Dobiegł ją głos jakiejś kobiety.Momentalnie schowała ogon pod koszulę nocną. Obejrzała się za siebie.
-Tak?-Zapytała niepewnie. W drzwiach pojawiłą się postać niezbyt szczupłej istoty płci żeńskiej machającej w dłoni łyżką do zupy.
-No wiesz,pierwszy dzień,a ty takie rzeczy odstawiasz. Koleżanko ubieraj się pędem i do szkoły. Nie możesz się spóźnić.-Wyszła pozostawiając ryozoku w totalnym osłupieniu.
-Ja...i szkoła...?-Wyszeptała.
~*~
-Hmmm...to ile to już teraz trwa...miesiąc.-Mazoku owiedział ściszonym głosem. Nagle poczuł dotyk na swoim ramieniu.
-Metallium-san to jak idziemy dzisiaj na kosza?- Xelloss rozpromienił się. Uwielbiał te popołudniowe eskapady.
-Pewnie.^^yyy...a słuchaj...-Spojrzał na zegarek. Otworzył oczy.-Raju jest za pięć! Lecimy!
~*~
Nie tylko on miał ten problem.
-uh...uh...hu...hu...-Smok sapał stojąc na przystanku. Miała jeszcze niecałe dwie minuty. Nie miała szans się wyrobić.
~*~
-Co mamy pierwsze?-Fioletowowłosy przekrzywił zabawnie głowę i wskoczył na parapet. Zauważył na sobie wzrok kilku dziewczyn.Gdyby tylko wiedziały ile ma lat...uśmiechnął się do siebie.
-Matmę.-Sai powiedział grobowym głosem.Xellossowi zrzedła mina. Nienawidził matematyki,bynajmniej nie przez przedmiot z którego zresztą też nie był orłem.tu chodziło o kobietę która go uczyła. Wzdrygnął się z obrzydzenia kiedy ją zobaczył. Zdzieliła go wzrokiem.
-A ty Metallium złaź zaraz z parapetu,bo sobie cztery litery odpażysz.-Mazoku ścisnął rękę w pięść,ale zszedł posłusznie.Spojrzał na nią z podełba. Uśmiechnęła się wyniośle.Gdyby tylko wiedziała...i nie dawał samemu sobie gwarancji,że się wkrótce nie dowie.-Wchodźcie do klasy.-Otworzyła drzwi. Xelloss zapiął mankiety od kremowej koszuli.
~*~
-Przepraszam,ale którędy do drugiej "A"?-Zapytała zdyszana.Biegła przez ostanie dziesięć minut.Było trzynaście po dzwonku.Oj,narazi się. Krępy mężczyzna wskazał jej palcem schody.
-Trzydzieści pięć.-Odparł prosto.Skinęła głową i popędziła przed siebie.Potknęła się i jak długa wylądowała przed czyimiś nogami.Chłopak uśmiechnął się do niej.Miał niebieskie włosy.
-Nowa?-Podał jej rękę.-Jestem Sai.Miło mi.Której klasy szukasz?
-A skąd ta pewność,że którejś szukam.-Mruknęła.Sytuacja wcale jej nie bawiła.Zachichotał cicho.
-Nie sądzę,żebyś tu leżała bez powodu.To której?
-Trzydzieści pięć.-Otworzył zdziwiony oczy.Pociągnął ją za rękę.
-To chodź.-Przestraszona poszła razem z nim.
-Ale...
-Druga "A" co? Niedługo będziesz moje imię słyszała codziennie. Witam ponownie, skarbnik klasy"a" Sai Kusanade.-Otworzył przed nią drzwi.-Proszę pani przyniosłem nową koleżankę.
-Gąbkę zmoczyłeś?-W klasie zaległa cisza.Wszyscy wpatrywali się w smoka. Sai usiadł na miejscu.W klasie rozległy sie ciche szepty.Głównie chłopaków,to ją trochę speszyło.Nauczycielka zmierzyła ją wzrokiem.
-Tak...-Pociągnęła ją do siebie i ustawiła przodem do klasy.-Oto wasza nowa koleżanka.Filia ul Copt.
-Witamy,witamy.-Rozległ się dziwnie znajomy głos z ostatniej ławki. Filia o mało nie dostała zawału.Nauczycielka uśmiechnęła się obrzydliwie.
-Ach widzę,że się cieszysz Metallium!-Wrzasnęła.-W takim razie wstań i podejdź do tablicy.
-Yare,yare...-Westchnął i stanął naprzeciwko smoka.Obdarzył ją sadystycznym uśmiechem.Cofnęła się o krok.
-Dobra,słuchaj...ponieważ Filia jest tutaj nowa pomożesz jej w nauce i zależnie od jej wyników będzież dostawał takie same oceny. Jesteś zależny od niej,jeśli on zostanie na drugi rok,ty razem z nią.-Mina mu zrzedła widząc uśmiech pojawiający się na twarzy smoka.
~*~
-Xell,ale ci się fucha trafiła,taką dziewczynę mieć to dopiero...-Dostał kuksańca od Rikku.
-Weź daj sobie na wstrzymanie...nie mogę co za bagno...-Westchnął. Była przerwa.Smok stał przy oknie i wpatrywał się na zewnątrz.Miał do niej podejść,ale zatrzymał się.Sai go uprzedził.Coś go ukłuło.
-Witam co tak siedzisz sama?
-...
-ej,nie ignoruj mnie tak.-Dotknął jej głowy i przysunął ją bliżej siebie.Smok zesztywniał momentalnie i zamaszystym ruchem odepchnął chłopaka.
-Co robisz?!!!-Krzyknęła.Xell z satysfakcją odnotował chwilowe pojawienie się złotego ogonka z róźową kokardką na końcu.So cute^^ Kilka osób patrzyło się na dwójkę.Sai oniemiały stał i nic nie robił.
-Nie myślałem,że ty...no...nie lubisz chłopców...-ALE tekst.Mazoku złapał się za brzuch wpadając w spazmatyczny śmiech.O mało się nie przewrócił,ale upadł tylko na kolana. Na policzki Fili wkradł się karminowy rumieniec.
-To nie tak...-Zniżyła wzrok i polazła do Mazoku właśnie skręcającego się na ziemii.-Xelloss przestań się ryć ty perfidna gnido!!!-Tym razem wprowadziło to w osłupienie większość osobników obu płci.Nikt,ale to nikt nie śmiałby go TAK nazwać.Xelloss był owszem wielce pyskaty,a jego sława ucznia niezwykle pyskatego i o wyszukanych żartach obiegłaszkołe,ale wszystkim wciąż stało wydarzenie sprzed tygodnia. Xelloss otworzył jedno oko i wstał z podłogi.
-Taa...a co mi zrobisz Fi-chan.-Oho smok zarumienił się ponownie.
-Nie nazywaj mnie w ten sposób Namagomi!
~*~
:~ *Watashi ga iru koto...*~:

Dzwonek.Xelloss odetchnął z ulgą.Zaczynało się robić nieciekawie. Przez jakiś czas musiał być jej sprzymierzeńcem.Przynajmniej na matmie. Co następne...a historia...o to się popisze.Zadowolony wszedł do sali.Usiadł obok smoka.Wzdrygnęła się.Stanęła przed nim.
-To moja ławka!-Krzyknęła lekko.Puścił do niej oko.To ją jeszcze bardziej rozwścieczyło.Wskazał rękę na blat.
-Ależ oczywiście siadaj.-Widać miał ochotę na jej towarzystwo.Westchnęła i usiadła mamrocząc coś pod nosem.Do klasy weszła nauczycielka.Szmer przeszedł po sali.Miała góra dwadzieścia pięć lat i była bardzo ładna.Kosmyki brązowych włosów łagodnie opadały jej na twarz. Spojrzała na Xella.Ten uśmiechnął się do niej.O nie...
-Witam was dzisiaj...dobrze co mamy w planie...
-Metody mumifikacji w starożytnej Zefili.-Filia jęknęła i powoli obróciła twarz w stronę wyszczerzonej gęby Xellossa.
-Ty...
-Coś nie tak Fi-chan?
-Ty...
-Jakiś problem panno Filio?-Oj,nauczycielka jak widać nie przepadała za dziewczynami.Ale...nie ona nie miała zamiaru się poddać.
-I owszem.Xelloss Metallium drwi ze mnie.-Nauczycielka zwróciłą się w stronę kapłana.
-Xellossie...
-Ależ proszę pani ja nic nie robię,chciałem tylko zwrócić uwagę koleżance,by nie zachowywała się tak głośno,bo przeszkadza mi to w słuchaniu pani arcyciekawej lekcji.-Smok zacisnął pięści.Ale wazelina.
-No widzisz...dobrze.Filia-san prosiłabym jednak,żebyś postała chwilę na korytarzu...
:~*Anata go iru koto...*~:




Koniec części pierwszej^^

KANTI
(pozdrawiam wszystkich co to czytali,a nie usnęli)

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.54134900 1276785834
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!