Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Dra-mata
Slayers Apocalipse, Darkness, Chaos and War
rozdział #01
 
Treść fanfika..
Czuje, że spadam... nieprzenikniona czerń... czuję niepokój ogarniający mnie ze wszystkich stron... zimno mi mamo... czerwień nieskalana zachowana w potokach czasu... ból przeszywający ból... żegnajcie przyjaciele... czarna postać... nieprzenikniona czerń... żegnaj zachodzie słońca...
Dziewczynkę obudził plusk wody. Wokół niej roztaczała się czerń straszniejsza od najstraszniejszych. Myśli zachowane w najgłębszej pamięci stawały się coraz bliższe, coraz bardziej realne.
- gdzie ja jestem? - jej głos odbił się echem. Próbowała zrobić krok lecz jej nogi odmawiały. - Gdzie jestem? - w jej głosie brzmiała nuta przerażenia.
- Jesteś w subprzestrzeni, malutka. - rozległ się głos. Był jednocześnie piękny i przerażający.
- A więc żyję?
- Tak uratowaliśmy Cię.
- Ale dlaczego?
- To tajemnica...
- Czy mam powód by się bać.
- Nie, dziecko, nie.
- Czuję że ogarnia mnie przerażenie i bezsilność.
- Dam Ci pierwszą lekcję: nigdy nie ujawniaj swych uczuć. Nigdy.
- Chcę wrócić do domu.
- Teraz to miejsce jest twym domem, malutka.
- Ale...
- Nic już nie mów i chodź ze mną. - przed dziewczynką zmaterializowała się postać. Powoli wyciągnęła do dziecka rękę. Postacie powoli oddaliły się...

***


Lina siedziała na gałęzi starego dębu. Spoglądał w gwiazdy. Jej rude włosy opadały na ramiona. Powoli jakby od niechcenia spojrzała na zamek. W jednej z komnat wciąż paliło się światło. Amelia wciąż pracuje. Posiedzę jeszcze trochę i pomogę jej. Lina znów spojrzała w gwiazdy. Przed oczyma przewijały się jej obrazy przygód przebytych wraz z przyjaciółmi. Pierwsze spotkanie z Zelgadisem, wysadzenie góry z demonami w powietrze, walka z CRezo, poznanie Xellosa i wszystkie związane z tym kłopoty, Filia... ech wiele tego było. Zaczynam za tym tęsknić. Lina znów skierowała wzrok na pałac. Trzeba iść pomóc Amelii. Lina zeskoczyła z drzewa i skierowała się w stronę pałacowych ogrodów. Na chwilę jeszcze przystanęła przy fontannie zerkając na niebo. Saturn w półcieniu księżyca, ciekawe cóż to może oznaczać.

Zbudził ją podmuch chłodnego porannego powietrza. Jej ubranie pachniało kurzem starożytnych ksiąg znajdujących się bibliotece. Przebudziła się na dobre. Spokojnie ubrała się po czym zeszła do jadalni królewskiej by dotrzymać Amelii towarzystwa.
- witaj Amelio. Jakieś wieści od Zelgadisa albo Gorry' ego.
- Nadal nic panienko Lino. Możliwe że przybędą bez zapowiedzi.
- O ile się nie mylę Gorry wspominał coś o odwiedzinach u rodziny ale miny nie miał zachwyconej, ciekawi mnie dlaczego. A Zel no zaraz o ile się nie mylę nadal szuka sposobu na powrót do ludzkiej postaci.
- Pan Zelgadis nie może zrozumieć że ta postać mi się podoba.
- Ale jemu najwyraźniej nie. Tylko czemu aż tak. Rozumiem że wygląd ale wydaje mi się że jest coś jeszcze... ale to tylko domysły. - Lina skończyła inaczej niż myślała widząc minę Amelii
- Czy sugeruje panienka, że pan Zelgadis ma... ma dziewczynę - w oczach Amelii pojawiły się łzy.
- Nie, nie Amelio nie oto mi chodzi. Mniej ważne...
***
Wiem któtkie i trochę nudne ale wszysko będzie się rozwijało w miarę czasu (siakoś takoś zabrzmiało to strasznie poważnie). Ale to tylko prolog nyo.Nyooo???!!!


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2011 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.18140800 1314428814
Slayers Copyright (c) 1989- 2011 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!