Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Kanti Metallium
Will
rozdział #01
 
Treść fanfika..
WILL by Kanti Metallium part 1

Pomieszczenie było niezwykle ciemne. Brak jakiegokolwiek światła dawał wrażenie posępności i nostalgi. Pośród bezkresnej ciszy słychać było tylko i wyłącznie stłumiony kobiecy szept. Pełen bólu i niezdecydowania. Dwie postacie odznaczały się na tym tle. Niezwykle blisko obok siebie. Jedna trochę wyższa i bardziej postawna.Objęła drugą i przyciągnęła do siebie. Po chwili,postać podobna do kobiety odepchnęła drugą.To był mężczyzna. Podniósł rękę ku niej i dotknął jej policzka. Miał szare rękawiczki na dłoniach.Złapała jego rękę i odepchnęła szybko. Stali przez chwilę w ciszy.
"To...to się nie uda..."-Słychać było ciche westchnienie.-"Przecież nie można...Lord of Night..."
"Nie rozumiesz siebie.Wciąż nie wiesz czego..."-Usłyszała spokojny męski głos.Ten któremu...
Ufała?
Czy na pewno?
Nie.
Przecież nie można mu ufać.
Odwróciła się szybko.Złapał ją za nadgarstek.-"Zellas..."-Uśmiechnął się. Jej postać zamajaczyła we mgle i po chwili znikła.

Searching for the empire of dreams with your name
inscribed into the hearts of everyony.

Dolphin uśmiechnęłą się figlarnie. Jej niebieskie oczy zabłysły w akcie ironii.
"Xelloss?Mógłbyś odwiedzić mnie czasem..."-Nagle w podświadomości Mazoku odbił się kobiecy głos.To stanowczo nie była Zellas. Spojrzał przed siebie i zignorował zaproszenie.Aktualnie był w trakcie wykonywania kolejnej misji.Nie miał zamiaru słuchać KOGOKOLWIEK prócz jego pani. Były dwa powody.Po pierwsze: Tylko Zellas mogłaby go uśmiercić,no chyba,że jakiś wysoki rangą Mazoku równy jemu mocą.Po drugie:Dolphin nie odważyłaby się zrobić mu czegokolwiek.Zabardzo bała się Dynasta. Xelloss uśmiechnął się demonicznie.Zawsze zastanawiał się nad tym co robiła Zelas w momencie kiedy nie wydawała mu rozkazów. Zresztą akurat nie to było najważniejsze.
"Xell,no..."-Nagle poczuł,że para rąk oplata go od tyłu.Przed oczami mignęły mu dwa niebieskie kucyki.Zesztywniał momentalnie.
"Nie jestem twoją zabawką Dolphin-sama."-Odparł spokojnie. Wyślizgnął się spokojnie z objęcia.Jej oczy zalał smutek.
"Xell...hm...ty już widziałeś kiedyś takie oczy jak moje prawda?"-Zapytała prosto.Mazoku spojrzał na nią przelotnie.No,tak Dolphin oczywiście miała zdolności parapsychiczne.
"Sore wa..."-Przyłożył palec do ust."...himitsu desu."-Znikł pozostawiając ją w stanie totalnego osłupienia.Swoją drogą ciekawe co miała na myśli. Zwłaszcza,że nie przypominał sobie żeby kiedykolwiek widział takie tęczówki jak jej. Może po prostu zapomniał. Pojawił się przed wielkim pałacem. Aktualnie miał na sobie strój formalny.Mianowicie czarną koszulę zs srebrnym obszyciem i takież spodnie przepasane złotą szarfą z insygniami Zellas.Ktokolwiek ją znał wiedział kogo ma przed sobą. Jego peleryna o kolorze granatu powiewała lekko pod wpływem wiatru. Westchnął widząc patrzących na niego z obawą strażników.
"Cóż za instynkt samozachowawczy,tylko pozazdrościć."Zamruczał do siebie.

Filia wyjrzała na zewnątrz okna.Coś musiało się stać.Ludzie byli bardziej pobudzeni niż zwykle. Nagle usłyszała męski głos wołający ją z dołu.
-Panienko Filio!-Spojrzała na niego.
-Tanedo o co chodzi?! Czemu wszyscy uciekają?-Zwróciła na niego przepełnione smutkiem szmaragdowe oczy.
-Coś się stało w gmachu burmistrza!-Krzyknął.-Podobno ktoś widział jakiegoś demona,uciekaj!-Dodał i pospiesznie pobiegł przed siebie.Filia drgnęła.Zaraz...poczuła coś dziwnego w około. Spojrzała po pokoju.Wszystko było normalne. Łóżko, lustro,dwa fotele, półki,nie przeczytana książka i dywan,ale coś dziwnego unosiło się w około.Nagle złapała się za parapet,żeby nie upaść.
To uczucie...którego nie zaznała przes ostatnie piętnaście lat. Wybiegła czym prędzej przed dom.Wsadziła klucze do zamka i przekręciła je.Usłyszała za sobą krzyk.Odwróciła się raptownie.Ogromne drzewo miało runąć na płaczącego chłopca.
-Co robić...co robić...-Myślała gorączkowo. Chciała zapomnieć.Chciała o wszystkim zapomnieć. Zostawić przeszłość za sobą.Jej rasę...zdradę...WSZYSTKO! Nie chciała być smokiem,chciałabyć człowiekiem.Ale urodziła się nim.Była i będzie Ruozoku.I zawsze będzie posiadała swoją moc. Teleportowała się tuż obok i złapała małego za rękę. Spojrzała do góry. Jeszcze tylko sekundy.Jeszcze chwila i...Zamknęła oczy. Przysunęła chłopca pod siebie. Pociągnęła nosem. Ktoś dotknął jej ramion. Zobaczyła kosmyki czarnych włosów tuż przed sobą.Wiatr otoczył jej sylwetkę.

Author's note:Jejku włąśnie jestem po seansie Love Hina Again.Anime zawsze mnie tak jakoś nastraja...ach...ja ne...miłego czytania! Farewell!!!

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.42560600 1276781450
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!