Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Mazoku
Zemsta
 
Treść fanfika..
ZEMSTA - by Mazoku na podstawie Aleksa Fredry.


Rejent: Ale fajnie!!! " zburzymy nowy most…" Gdzie moja katapulta!
Wacław: a co tato, chcesz się wystrzelić?
Lina: Nie, nie , nie! Zelgadiss, Xelloss. Trzymajcie się scenariusza i ZGRAJCIE się.
Zel: ale…
Lina: BEZ ALE!!! Gourry, napisy początkowe!
Gourry : Jasne! Ale gdzie one są?
< Gleba>

Występują:
Cześnik- Gourry
Rejent- Xelloss
Papkin- Zangulus
Wacław- Zelgadiss
Klara- Amelia
Podstolina- Filia
Dyngalski- Rezo

Dyngalski- Pan Cześnik był chory i leżał w łóżeczku.
Gourry- Taki jest scenariusz?
Lina: Cisza! Kontynuujemy.
Cześnik- O moja plecy.
Lina: NIE " moja" PLECY!!! " moje" PLECY!!!!!!
Gourry: A miały być moje!
Lina: Gourry miałeś powiedzieć " moje plecy" . Jedziemy dalej. AKCJA.
Cześnik- O jej plecy.
Lina: Nie " jej" ! MOJE!!!
Gourry: Przecież mówię- TWOJE plecy.
Lina: .

Lina: Dobra, scena z mostem. AKCJA!
Rejent: NA POCHYBĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Lina: Co!?!??!?!?! Co ty pleciesz???
Xelloss: No, taki mały okrzyk wojenny…
Lina: Ty nie idziesz na wojnę, tylko na zburzenie jednego małego mostku!
Xelloss: Serio?
Lina: nie czytałeś " Zemsty"?
Xelloss: Czytałem tylko " Zemstę potworów".
Lina: .
Xelloss: to gramy czy nie?
Lina: Papkin i Cześnik do sceny miłosnej!
Papkin: Po co mnie wzywałeś panie?
Cześnik:………………………………………………………………………………………
Papkin:?
Cześnik:…………………………………………………………………………………………
Papkin: Panie?
Cześnik: Zapomniałem roli………
< Gleba>
Lina: Zel, Amelia !!!!! Na scenę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wacław: Ekhm… Klaro! ( cisza) KLARO!!!
Klara: Co? Jak? A tak! Już idę, to jest… kto woła?
Wacław: eee… Ja wołam.
Klara: ( pukając się w czoło) Zwariowałeś Wacław! Jak ojciec zobaczy to mamy przechlapane do końca życia!!
Wacław: Schodź z wieży! To jest z balkonu… czy gdzie ty tam w ogóle stoisz…
Klara: w oknie Wacławku, w oknie.
Wacław: właśnie, schodź z okna!
Klara: ale tu jest wysoko………
Wacław: Skacz powiadam ci!!!!!
Lina: no Ama, skacz! Jakbyś sobie nogi połamała, to cię chętnie zastąpię………
Amelia: w życiu, a po śmierci w cale.
Lina:?
Xelloss: ty ją tego nauczyłaś.
Lina: cisza!
Wacław: Skacz, złapię cię!
Amelia: Naprawdę!???!!!??!?!?!?!?!?!?!
Wacław no…eee… tak.
Klara: SUPER!!!
No i zeskoczyła…
Klara: po coś tu przychodził?!?!?!?!?!?!?!?!
Wacław: stęskniłem się.
Klara: po dziesięciu minutach?
Wacław: No przecież wiesz co do ciebie czuję…
Amelia: Co takiego?
Zel: eeee…… a to jako w sztuce czy na serio?
Lina: TEŻ MACIE PROBLEMY!!!!!!!!!!!!!!!!! GRAĆ MI TU JAK TRZEBA!!!!!!!!!!!!!
Wacław: Wiesz przecież, że cię kocham!
Amelia: nie wiedziałam, ale to miło z twojej strony.
Zel; Lina, ona to wszystko na serio bierze… LINA!
Lina: E, tam, wiesz, ja się do twojej prywatności nie wtrącam. No moi drodzy GRAĆ MI TĘ SCENĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zel: Ame… Amelio, puść rękę. Słuchaj Amelio TERAZ gramy sztukę. To co do ciebie mówię, to jest na tym kawałku papieru!!!
Amelia: nie szkodzi panie Zelgadissie.
Zel: Aha………
Lina: AKCJA!!!
Wacław: Dosyć tych nędznych maskarad! Trzeba pogadać ze starymi!
Klara: To nic nie da!
Wacław: Ame… to jest Klaro! Rozwiążmy problem i pobierzmy się!
Klara: Ojciec się nigdy nie zgodzi!
Wacław: Który?
Klara: eee… oby dwoje.
Wacław bierze Klarę za rękę.
Wacław: Wiem, że te słowa to nierealne światło naszego życia…ale kiedy ktoś tak bardzo kocha jak ja ciebie to nic już nie jest ważniejsze. Klaro proszę przemyśl to co ci mówiłem. Być może zasmuciłem cię obrażając ojca twego, zmuszając cię do porzucenia domu i spokoju… lecz wiedz, że uczucie mąci w mej głowie najmilsza.
( dop. Autorski: Zel jak to mówił to patrzył w oczy Amelii tak dogłębnie, że każda kobieta osunęła by się na ziemię po minucie…)
Wacław: Słyszę coś. Lepiej się zmyję…
Klara : Ta- tak Wacławie bo nas ojciec nakryje.
Wacław: Który?
Klara: oby dwoje, uciekaj!!!
Wacław: ale kochasz mnie?
Klara: Tak, kocham no idź!!!
Wacław: Ale tak na serio?
Klara: Serio, no idź proszę!!!
Wacław: Jasne!.( zniknął za murem). Ale ja tu jeszcze wrócę!
Klara: IDŹ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wacław: Oki, oki………
Xelloss: cięcie!
Amelia: Lino… mogę zemdleć?
Lina( też zszokowana): Tak dziecko… możesz.
No i < bum>.
Zel: No widzicie, gram powalająco.
< bum>
Xelloss: Lina też zemdlała.
Gourry: Lina Obudź się! Musimy grać!!!
Zel: Amelio, Amelio mówię do ciebie! KLARO!! Twój ojciec idzie!!!
Amelia: Co jest……
Zel: Budź się!
Amelia: a popatrzy mi pan tak znowu w oczy?
Zel/ Zaczerwieniony/: eee…
Lina: Dobra, scena balkonowa, murowa, trzeba powtórzyć scenę miłosną Gourrego. AKCJA!
Papkin: Panie po co mnie wzywałeś?
Cześnik: Umówisz mnie z … no z tą… z Podstoliną na randkę.
Papkin: Podstolinę? Ale ona jest stara i brzydka…
Gourry: serio? A ja myślałem, że młoda i ma zgrabne nogi…
Zangulus: ?
Gourry: Xelloss tak mówił.
Xelloss: CO?!???!? Ja nic takiego nie mówiłem!!!
Lina: Łał Xelloss, to ja widzę co tu się kraja… Filia! Wiesz co Xe…
Xelloss: Lino, nie powinniśmy kręcić sztuki?
Lina: Racja, AKCJA!
Papkin: To jak, umówić ją z panem?
Cześnik: Nooo.
Papkin: Wiesz panie, że jestem silny i mężny! Że z Hitlerem wygrałem w chińczyka. Że z Napoleonem piłem Whiski. Że…
Po godzinie.
Cześnik: Chryy.
Papkin: No, a potem Binladen. Z tym to mi poszło jak z muchą! E, panie?
Cześnik: Co? No i gdzie Podstolina? Szybko, czas to pieniądz…
Lina: Cięcie! Teraz co… Filia, twoja kolej. Xelloss też na scenę i Zangulus. AKCJA!
Papkin: Cześć Podstolino!
Podstolina: Cze.
Papkin: Co robisz?
Podstolina: Piję herbatę, nie widać?
Papkin: A potem?
Podstolina: Potem? Idę do Rejenta. Ma do mnie świetny interes!
Papkin: A Cześnik? On chce iść z tobą do kina…
Podstolina: Dziś jestem umówiona z Rejentem. Powiedz Cześnikowi, że najwyżej w czwartek o 10.00 będę na chwilę wolna.
Lina: Cięcie! Scena dru… a ty z czego się śmiejesz?
Xelloss: Fi… Filia umówiła się z … ze mną… Błahahahahahahahahahahahahahahaha!!!!
Filia: Palant.
Lina: AKCJA!!!
Rejent: Witaj kotku!
Podstolina: Spadaj junior.
Rejent: Dobra, jest interesik. Powiedzmy, że wyjdziesz za Wacława, a ja dam ci tyle forsy, ze spokojnie pojedziesz na Hawaje. Zgoda?
Podstolina: Żoną Wacława………… ZGODA!
Rejent: To grabula!
BZZYYYYTTTTTTTTTT!!!!!!!!!!
Gourry: Lino, spiekli się.
Lina: Zapomniałam o przeładowaniach elektrycznych pomiędzy mazoku a smokami…
Zel: Kto teraz?
Lina: Ty iXelloss NA SCENĘ!!!!!!!!!!!
Rejent: Witaj synu…
Wacław: Ech… witaj. Wiesz mam pomysł, a gdybym tak poprosił pewną osóbkę o rękę, to nie miał byś nic poza tym?
Rejent: No co ty!!! A wiesz, że jutro jest wesele?
Wacław: Kogo?
Rejent: Twoje mój synu. Z pewną piękną damą, wiesz o kim myślę?
Wacław: Ma ładne nogi?
Rejent: I duże oczy.
Wacław: Ma czym oddychać?
Rejent: I to jak.
Wacław: I piękne czarne włosy?
Rejent: Czarne włosy? Jak na mój gust to ona jest blondynką…
Wacław: Klara?
Rejent: KLARA?!??!?!?!??!?!?!?!?!?!?!?!??!?!?!?! PODSTOLINA IDIOTO!!!!!!!!!!!!!!!
Wacław: To chyba ty jesteś idiotą, że chcesz mnie za nią wydać!!!!!
Lina: Cięcie! Świetnie chłopcy, dosko… Ama, Filia no już nie czerwieńcie się tak. Wiecie ile komplementów wam powiedzieli. Dobra, Filia i Zel na scenę, potem Cześnik i Papkin, Papkin i Klara, następnie Rejent.
Xelloss: I?^^
Lina: Co "i"?
Xelloss: I kto?
Lina: To będzie monolog. AKCJA!
Wacław: Podstolino!
Podstolina: Jestem.
Wacław: O co łazi z tym całym ślubem?
Podstolina: Wiesz Wacławku, jak tylko za ciebie wyjdę to wyjadę do Honolulu!
Wacław: a może umówimy się, że ja ci dam forsy jak lodu, a ty mnie zostawisz w spokoju?
Podstolina: A ojciec?
Wacław: który?
Podstolina: Twój.
Wacław: aha…, ja już to załatwię!
Podstolina: zgoda!
Wacław: Świetnie!
Lina: Szybko wam poszło… dobra następna scena!
Papkin: Panie. Podstolina jest z innym!
Cześniak: To znaczy?
Papkin: poszła do Rejenta!
Cześnik: CO TAKIEGO!??!!??!??!?!?!?!?!??! Niee, ja tego nie daruję! Nasłać na niego koperty z wąglikiem!!!
Papkin: Z węglem? To może mu się spodobać…
Cześnik: Racja… to rozwalcie go pociskami ziemia- ziemia!
Lina: Cięcie! Nie było to dosłownie to, ale niech będzie. Teraz Papkin i Klara.
Papkin: O Klaro! Zgadnij co ci powiem?
Klara: ?
Papkin: Kocham cię!
Klara: Świetnie- masz tu " Kropelkę", zaklej sobie na rok buzię i załatw mi krokodyla to pogadamy. Do zobaczenia.
Papkin: ???
Po chwili
Dyngalski: Papkin. Po ki diabła ci ten krokodyl???
Papkin: Dla Klary. Mam nadzieję, że ma odpowiednio duże akwarium.
Lina: Cięcie! Z tym krokodylem to nie tak!
Zel: Potem się wytnie.
Lina: o teraz ty.
Xelloss: a ja?
Lina: Ty potem. Teraz Klara i Wacław.
Amelia: Serio?
Zel: Serio?
Xelloss: Serio^^?
Lina: TAK! Na miejsca! AKCJA!
Klara: Wacław! Co ty tu robisz!?!??!?
Wacław: Szukałem cię!
Klara: Nie możesz tu być, ojciec nas znajdzie!
Wacław: Który?
Klara: Mój! Odejdź jeśli mnie kochasz!
Wacław: Cios poniżej pasa, ale dobra. Aha i nie martw się! Niedługo koniec kłopotów!
Lina: Cięcie! Następna scena- Xelloss monolog.
Rejent: Być albo nie być, ty jesteś jak zdrowie, tyle cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, gdy Hamlet król Duński przyjedzie na krowie.
Lina: Eeee…………
Xelloss: Lino, ja już skończyłem.^^
Lina: JAJA SOBIE ROBISZ!?!????!????!??!!?!?!? To ma być monolog?
Xelloss: Oczywiście! Spokojnie, jak mi dadzą za niego Oskara, to powiem też coś o tobie.
Ostatnie ujęcia.
Lina: AKCJA!!!
Rejent: Gdzież jest ten bajtel… WACŁAW! O Cześnik.
Cześnik: O Rejent!
Rejent: Gdzie jest mój syn?
Cześnik: Gdzie jest mój syn?
Rejent: Ty masz córkę ciemnoto!!!
Cześnik: Lino, mam córkę?
Lina: W sztuce! Amelie, nie pamiętasz?
Gourry: Fajnie, jestem królem!
Lina: O rany… dobra grajcie dalej!
Rejent: Gdzie Wacław?
Cześnik: Tam. Z żoną!
Rejent: Z czym?!?!?!
Wacław: Z ała… z … Amelio nie trzymaj mnie tak mocno za rękę…z Klarą!
Klara: To jak? Zgoda, prawo i sprawiedliwość?
Wacław: Właśnie.
Podstolina: O to chodzi. A do Honolulu nie polecę.
I tak oto nastała zgoda.
Wacław: Właśnie- zgoda.


Po wystawieniu filmu, przy rozdaniu Oskarów.
Xelloss: …chciałem jeszcze powiedzieć naszemu reżyserowi, który niestety nie był na premierze z powodu choroby, że nie wyciąłem żadnej sceny, a zwłaszcza tych z jej udziałem. Pozdrowienia Linko!^^

Koniec.



Dop. Mazoku to po japońsku " potwór". ( tak też brzmi mój nick autorski)


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2011 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.02669100 1314228541
Slayers Copyright (c) 1989- 2011 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!