Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Deo-chan
Romans Deo Delaline
rozdział #10
 
Treść fanfika..
Samobójstwo.


- Filio Ul Copt, poprzednia kapłanko Karyou-sama, czy przysięgasz mówić prawdę ?- nowy Patriarcha siedział na najwyższym siedzeniu w pokoju. Filia siedziała pośrodku, wokół niej Rada Starszych.
- Tak.- powiedziała, siedząc sztywno i patrząc przed siebie.
Filia powoli wyszła z łóżka i poszła na dół, zrobić herbatę dla siebie i Xellosa. Mógł przyjść nawet za minutę.
Musisz go zabić.......
Filia upadła na kolana, kryjąc twarz w dłoniach.Nie mogłaby płakać.....nie mogła.....
- On zabił twoją rasę, rodzinę......a ty go kochasz ?!- krzyknął do niej najwyższy Patriarcha. Twarz Filii była kredowa, wyglądała, jakby była martwa. Po sali rozszedł się szmer.
- Filia, twój wyrok :- powiedział jeden z nich, wstając.- Nie wolno ci przebywać z innymi smokami i ... masz rozkaz go zabić.-
- Nie....dlaczego ?- spytała sama siebie. Równo o godzinie jedenastej usłyszała pukanie do drzwi.
- Xellos....- powiedziała cicho. Otworzyła drzwi i wpuściła go.
- Cześć !- powiedział, chowając coś za plecami.Po chwili okazało się, że to bukiet żółtych i purpurowych róż.- Szczęśliwego Dnia Filii !- pochylił się i pocałował ją. Wręczył jej kwiaty i wszedł do środka.
- Dnia...Filii ?-
- Tak. Pomyślałem, że tak wspaniała istota jak ty powinna mieć swoje święto. Szczególnie, kiedy dzień jest tak jasny i słoneczny jak ty.- uśmiechnął się do niej.
Filia gapiła się na niego, jej serce pękało...ale jeszcze nie mogła płakać.
- Chodź do jadalni, właśnie robię herbatę.- pociągnęła go do pokoju i posadziła przy stole. Sama udała się do kuchni.
Powoli podniosła buteleczkę z trucizną, którą miała wlać mu do herbaty. trzęsła się jej ręka, kiedy ją otwierała.
Nagle usiadła i popatrzyła na butelkę z przerażeniem. Zamiast tego, podeszła do szuflady i wyjęła ostry nóż. Powiedziała na to kilka słów półgłosem....jakby przekleństwo.
Podniosła go nad głową i wbiła sobie gwałtownie w serce.
- Odkąd zdecydowałem się nazwać ten dzień Dniem Filii, pomyślałem, że będziemy robić to, na co masz ochotę. Obojętnie, co by to nie byłoooo... - Xellos zwrócił głowę w stronę kuchni i zobaczył ją przebijającą się nożem. Szybko wyskoczył z krzesła i podbiegł do niej.
- Filia !- słowa te odbiły się słabo w jej głowie. Zanim padła na podłogę, chwyciła ją para silnych rąk. Przycisnął ją mocno do siebie, klepiąc ją lekko po twarzy.
- Filia ! Filia ! Otwórz oczy ! Błagam, obudź się !- krzyczał.
Słabo otworzyła powieki.
- Starszyzna....Kazała.....Mi....Cię....Zabić...- szeptała.- Ale...Ja...Nie...Mogłabym....Bo...Cię...Kocham.-
Mówiąc to skonała.
- FILIA !- zawył.
Fakt, że był Mazoku oznaczał, że nie mógł używać białej magii, nie mógł więc użyć Wskrzeszenia. Nie mógł jej przynieś do Zelas, polowała.
Gapił się na nią, potok ciepłych łez spadł na jej bladą twarz.
To nie jest prawda, niech mi ktoś powie, że to tylko koszmar !
Powoli wyjął nóż z jej ciała i przebił nim sam siebie.

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.86456700 1276788572
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!