Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Red Priest Rezo
Sayonara My Friends
rozdział #10
 
Treść fanfika..
Skonczylismy na tym jak znalezli dwojke pijakow^^ jedziemy dalej^^







Sayonara - "swieza krew" czyli nowy sprzymierzeniec





Akkido: Ano przyszli rano i chciali z nami walczyc..ale zapomnialem ze spie pod stolem...a zreszta nie wazne^^"



Zellas: Rezo sie upil? fyfyf dajcie aparat dam to do gazety fyfyf^^



Dakki: Nigdy bym ich oto nie podejrzewala...



ike: No ladnie...Death osoba z tak wielkim autorytetem a sie upila...jak najzykleisz zul =="



Rezo: aghhh... ziewwww! (rozciagniecie) o wstaliscie^^



Death: Ziewww... doszliscie w koncu do siebie.. Akkido boli Cie jeszcze glowa?



Akkido: Ne ne...^^"



Ike: He? o so chodzi Akkido?



Akkido: Ne wazne!! lepiej zajmij sie Dakki!^^ fyfyf^^



Rezo: No wiec mielimy....chrrr ...ZzZzZzZzZz



Death; Jaki barsz zasnol BUHAHAHAH...zZzZzZzZzZzZ



All: ===========""""""



???: Jak zwykle zul..i nie udacznik..hentaowiec...trafil mi sie brat....



Rezo:(jego umysl przeszyl blysk^^) [ ten glos..te zrzedzenie..to musi byc...] AMELIAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!! ][



Amelia: Tez sie ciesze ze Cie widze^^ fyfyf



Ike: Ameli?? nie mozliwe przeciez Amelia nie zyje...a wogole ona nie wyglada jak Amelia...



Amelia: Nie poruwnuj mnie do tamtej podruby! j jestem jedyna prawdziwa Princess Amelia!!! jestem bogiem uswiadom to sobie!!



Rai: slyszysz slowa od ktorych jezy sie wlos na glowie^^ fyfyf^^



P.Amelia: Dokladnie^^



Rezo: Czego tu szukasz ][ czy mozesz przyszlas mi znowu na wrzucac ==



P.Ameila: Myslisz ze bede tracic na ciebie czas? Oo! To ty jestes Akkido? fyfyf^^



Akkido; Tak mi mowia... Czego chcesz od nas?



P.Amelia: Po pierwsze jak widzicie dostarczylam wam Raia^^ czego nawet rezo nie mogl zrobic^^ fyfyf to kolejny dowod ze jestem od niego lepsza^^



Rezo: (milczy^^ lecz pierwsz raz widac na jego twarzy zlosc.. prawdziwa zlos i nie nawisc do drugiej osoby^^)....



Ike: Rai!! Siema braciszku!!! jak tam u Amiko i Anake?^^



Rai: Zostaly same ale poradza sobie^^



Death: Amelia? nie znam Cie...



P.Amelia: Noo ja ciebie tez^^ i wogole uwazajcie na Zellgadissa kamikadze..on rani odlamkami^^



Rai: Buahahaha^^ fyfyf^^ uwielbiam ja^^



Rezo: (widac ze rezo wstrzymuje sie od smiechu^^)...



All: fyfyfyf



Death: Czyli przylaczasz sie do nich? No wiec bedziesz przeciwko mnie i Rezo...



rezo: doskonale..wkoncu pozbede sie .... CENZURA!!^^



P.Ameila: pomarzyc piekna rzecz^^ wiesz Rezo nie podoba mi sie twoj plan^^ powiem wszystko im i bedzie po sprawie^^



Rezo:!!! NIE!!! kurde chcesz zaprzepscic caly plan ocalenia tego swiata... nie mozesz byc az taka glupia ==



P.Amelia: e tam i tak ten plan jest dziurawy jak ser szwajcarski^^ nie uda sie^^



I tak Rezo i P.Amelia kolcili sie a pozostali oddalili sie od nich...



Rai: Ike! ktora z ty ciz jest twoja?^^



Ike: Nie mow na nie cizie... Dakki^^



Rai: fyfyf^^ nie to co stara ne ma tych kompleksow^^



Ike: upokuj sie... dobra ==



Rai: ehh zachowujesz sie gorzej niz male dziecko... nie daleko zajdziesz w sprawach damsko-meskich...



Akkido: Death wiec co z walka?



Death: nici z niej..Rezo straci cale siliy na klotnie z Amelia...



Zellas: Rai? co ty sobie wyobrazasz nazywajac mnie cizia??][



Rai: uspokuj siem^^ kofanie^^ fyfyf^^



Zellas; Co za denerwujacy smarkacz...



Dakki; Trafil Ci sie brat^^



Ike: Nie jest taki zly..gdy zaczyna walczyc zmienia sie diametrialnie^^



Tak sobie gadali do polnocy i po tem wszyscy sie rozeszli spac^^...na zajutrz^^



Rezo: ehhh...znowu Amelia...



Akkido: O co chodzi dziadku?



Rezo: Akkido? a nic..takiego....



Akkido: Taa siasne to nie ja sie klocilem do polnocy.... wiec to chyba nie jest "nic takiego"



Rezo: No nie jest... Jest jedyna osoba ktora mnie wkurza...tylko ona to potrafi...



Akkido: No ale musi byc jakis powod... no nie? wiec jaki?



Rezo:....(zignorowal pytanie Akkido...twarz mial skierwoana w strone wschodzacego slonca^^)



Akkido: No dobra... nie chcesz o tym gadac to nie..ja ide zrobic sobie cos na sniadanie



Akkido oddala sie zostawiajac rezo samego...



Rezo: I znowu mam przerobane...



I zniknol...



Po poludni wszyscy wstali i zebrali sie w salonie^^ A jesli chodzi o opis P.Ameli^^ to ..siem dowiecie w opowiednim czasie^^fyfyf^^



Rai: Amelia!!



P.Amelia; o so chodzi??



Rai: Powiedz mi jeszcze cos o smiesznego o Rezo^^



P.Amelia: Wystarczy^^ biedaczke siem jeszcze obrazi^^



Akkido: Amelia? czemu na twoj widok rezo zalewa krew?



P.Amelia: A skad ja mam wiedziec...go sie pytaj^^



Death: Wlsnie ktos go widzial..



Akkido; widzialem go wczesnie rano...ale po tem juz nie...



Ike: Pojawi sie w najmniej oczekiwanym momecie..jak zawsze^^



Dakki: Mistrz Rezo....



All; Mistrz?? o so chodzi?



Dakki:^^"" emo no nie wiecie Rezo to moj Snesei^^"



P.Amelia: (podeszla do Dakki deliktanie poklepala ja po ramieniu) wspolczicia dziecino...niczego Cie nie nauczy ten stary nie dorajda^^



Rezo: a wlsnie ze naucze!!][ przykmnij sie Amelia..i sluchajta... Po pierwsze musimy zaczac cos robic a nie obijac sie caly dzien... Po drugie.. Amelia? przylaczasz sie do nich??



P.Amelia: Siasne!



Rezo: dobra... Death zmywamy sie...



Death: he? juz no dobra... trzymajcie( rzucil im swistek papieru)



Rezo: Sayka...Amelia nie wchodzi mi w droge][



P.Amelia: ==" denerwuje mnie ten zul =="



Dakki: Sensei!! co dostalam z testu?!!?



Rezo:eee..a taa 3 (i znikl^^)



Dakki: Troje normalka...



P.Amelia: widzisz jak on kiepsko uczy dostalas troje... jak ja bym Cie uczyla...



Dakki: ^^" no coz jak sie zaczelo u kogos nauke trzeba ja skonczyc...



Rai: Ike? wygladasz siakos cienko...trenowales wogole? czy moze zajmowales sie czyms innym...



Ike: eee^^" a co Cie to nie musze wiecznie trenowac...



Akkido: Dziadkowi odbija_-_ a myslalem ze go nic i nikt nie moze z rownowagi wyprowadzic...



P.Amelia; Tak juz jest^^



Zellas: Mamy cos robic tylko co...



Akkido: No Death dal nam jakis swistek papieru zobaczmy co na nim jest..



P.Amelia: Daj go( wyrwala papier Akkido) zobaczmy....



All: Iiii??



P.Amelia: A co ja biuro informacji?^^



All :======"



Gdzies indziej..



Rezo: hmmmm



Death: Rezo? co ty taki cichy i zamyslony? to przez Amelie?^^



Rezo: Ne ==" bedzie zle jak sie zjawia...



Death: Kto sie ma zjawic ze bedzie zle? wiadomo ze i tak siestem najsilniejszy^^



Rezo: ==" No jasne..tyle ze zdmuchna ciebie jednym ruchem reki...



Death: To kim oni sa? maja sile rowna LON? czy jak? ==



Rezo: Ano trafiles... dokladnie to nie wiem kim lub czym sa... ale sa prawie tak potezni jak LON.. wiec nic nam sie do nich umywac..



Death: aha...ale i tak ich pokonam^^



Rezo: Sisne.. nawet Xellossa pokonac nie mozesz... a co dopiero ich...



Death: aghr][



I nasi znajomi znikli po tej krociutkiej rozmowie...



Przenosimy sie spowrotem do Akkida i reszty



Akkido: No to daj nam ta kartke ..przeczytamy i bedziemy wiedziec co na niej jest ..jak nie chcesz nam powiedziec...



P.Amelia: bzdryńg.. nie dam^^



Akkido: nie to nie.. i tak mamy wazniejsze sprawy na glowie niz czytanie jakis swistki papieru.. Ike idziemy potrenowac!



Ike: He?? a taa..dobra juz ide..



Rai: A co ze mna ...mam z nimi zostac?^^" zignorowali mnie ==" no coz bede sam trenowal na jakims pagorku



Rai wybiegl z domku w strone najblizszego pagorka czyli wzniesienia 1000m^^"



I ponownie zwrot do Rezo i Deatha



Death: Oo! to tutaj wielki czerwony kaplan mieszka?^^ czy niezbyt skromne to dla ciebie]:P



Ano stali przed srednich rozmiarem zamkiem..(cos wielkosci zamku krzyzackiego w Malborku^^) i widac ze zamek juz troche lat (tysciacleci?^^) przezyl^^



Rezo: dobra dobra.. a teraz zegnam mam cos do zrobienia...



Death: Hej! musze zobaczyc jak sie urzadziles^^



Zaczela sie mala szarpanina Rezo odpychal Deatha od drzwie czym sie tylka da...no i wkoncu po dluzeszej przepychance i przeklenstwach wzajmenych oskarzeniach zdemolowaniu okolicy Rezo wszedl do srodka i zmaknal drzwi^^



Rezo: Dobra pozbylem sie go.. a teraz musze zazac wkoncu cos robic a nie nawiedzac ludzi i meczyc ich swoja osoba ==" dobra wpierw...(nie dowiecie siem co^^ Rezo wszedl do dlugiego korytarz i zchodzil coraz nizej..az wkoncu znikl^^ ale bedzie majstrowal cos ze starym znajomym^^)



Finito ..dobrnolem..moja ficki sa coraz gorsze^^ koniec pomyslow... heh^^ ale bywa siak co to niedlugo Sayonara rowniez zakonczy siem^^ no ale pare czesci trza jeszcze napisac..nie martwcie sie..juz nie wiele^^


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.96027700 1276786949
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!