Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Alira 14
Slayers Mega Hit czyli reporterka w akcji
rozdział #10
 
Treść fanfika..
- Hejka! ^^
- Amcia!!!!!!!!!!! Co ty tutaj robisz?!?!?
- Agit fantastyczna mnie przysłała^^. Mam was powiadomić o takiej jednej szmacie która was ściga^^. Jak jej było? Bolonia? Bosonia?
- BOHTONIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wrrrrrrrrr....... - wrzasnęła wściekła mazokia patrząc przekrwionym wzrokiem na Amcię- Kim ty właściwie jesteś, że mnie obrażasz i mi przeszkadzasz, co?!!?!?!? Ja ciebie - Bohtonia zaczęła odkręcać nakrętkę od giga korektora^^.
- Miło mi, Princess Amelia jestem.
- P.....pri.....pri...Princess Amelia?!? Ta mazokia od koszmarów sennych, i koszmar każdego początkującego pisarza który nie może jej dorównać?!?!?
- Tak^^
- AAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszyscy w nogi!!!!!!! Ona jest pupilkiem Shabranigdo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie minęła sekunda, a po Bohtonii, Gielomie i Elfce_A został tylko tuman kurzu.
- Nie rozumiem czego się tak przestraszyli. Co prawda, wujek by im wydłubał oczy, odciął ręce, wyrwał język itd., ale nie musieli uciekać. AAA! Złamała mi paznokieć! SHABRANIGDO FLARE SLAVE ATTACK!!!!!!!!!!!!!!!!
W miejscu gdzie teleportowała się Bohtonia, był krater o wielkości 100 dragon slavów. Wszyscy popatrzyli z przerażeniem na Amcię, która jakby nic czyściła sobie paznokcie sztyletem. Lina pochyliła się w kierunku Aliry i szepnęła:
- Alira14, nie wiem jak ty, ale według mnie powinniśmy stąd zwiać!
- Zwariowałaś?!? Nie mogę! Jeszcze poskarży się Agit fantastycznej! To jej sekretarka!
- Wrrrrrrrr......... Fireba...
- Stop!!!!!!! Dobra, dobra możemy zwiać^^.
- To eeeeeee...... dzięki Amcia za pomoc. My już eeeeeeeeeee....... Sobie pójdziemy^^.
- Ale.....
- Wszyscy w nogi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Po drużynie został tylko tuman kurzu i zdziwiona Princess_Amelia.
- Ej!!!!! Zaczekajcie!!!!!!!!! Nie powiedziałam wam najważniejszego!!!!!!!!!! Niech to!>< Znowu trzeba ich szukać!><
Tymczasem naszej paczce jakimś cudem udało się zwiać z labiryntu ( strach dodaje sił^^). Byli w drodze do domu Sylpheel. Musieli przejść przez mroczny las pełen zapachu stęchlizny i dziwnych dźwięków.
- Boję się........- powiedziała Eri przytulając się do ramienia Zela ( umie dziewczyna korzystać z okazji^^).
- Ja też.....- powiedziała Lina próbując przytulić się do Gouriego, ale ten nie skapował o co jej chodzi i przez przypadek przywalił jej ręką w głowę.
- Ups, przepraszam Lina. Nie zauważyłem cię. Jesteś taka malutka^^.
- ................................
- Eeeeeeee Lina? Mam nadzieję, że cię nie obraziłem. Masz szczęście, że masz taki mały biust^^. Jeszcze bym w niego trafił.
- .................................
- Eeeeeeeeeee...... Lina? - Gourry podszedł przyjrzeć się Linie, która stała nieruchomo i patrzyła w ziemię. Nagle podniosła głowę i złowrogo popatrzyła na Gourriego.
- Hehehehehe......- błysk okrucieństwa^^
- AAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszyscy w nogi!!!!!!!!!!! - wrzasnął Zel i wziął Eri pod pachę.
/////// DRAGON SLAVE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!////////////////////////////
- AAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!! Włosy mi się palą!!!!!!! Włosy mi się palą!!!!!!!! - krzyczał Gourry biegając wokoło.
- Freze Arrow!!!!!!
- Dz... dz.... Dz. Dzię....... Dzięki Filia. J..... Ju......Już mi się nie palą- powiedziała grudka lodu o blond włosach^^.
- Wszyscy cali? Świetnie! To idziemy do Sylpheel!
- Eeee......Może później Luna. Ja muszę jeszcze coś zrobić. - powiedziała Alira cofając się w przeciwną stronę.
- CO?!? Pierw na nas krzyczysz, że przez nas tracisz czas, a teraz sama gdzieś znikasz?!? Ja ciebie.....
- Jeżeli mówimy coś o znikaniu to gdzie jest Xellos?
- Tu jestem Filia^^. To możemy już iść. Musiałem tylko wziąć z mojej kryjówki pozostałe zapasy herbaty, zanim Zellas je rozwali swoimi papierosami.
- Nie idziemy z dwóch powodów--. Po pierwsze wszyscy jesteśmy głodni i chcemy spać, a po drugie reporterka gdzieś zniknęła ><.
- CO?!? E, dla mnie to nic zawsze mogę stąd zniknąć^^. No to do zoba.....EJ!!!!!!!!!! Kto był taki mądry i mi jakiś łańcuch przyczepił do nogi?!? (Hiehie, przynajmniej nie zwiejesz^^)
- Wrrrrr.............Kto to powiedział?!? (zgadnij^^)
- Eeeee......mamusia? (///autorska gleba///)
- Nie kretynie! - Filia przylewa Xellowi maczugą^^- to autorka!!!!!!!!!!
- Autorka tego idiotycznego fika? (CO?!? O ŻESZ TY!!!!!!! ZA KARĘ ZMIENIAM TWOJĄ HERBATĘ W........BUAHAHAHAHAHA!)
- Ha! Nie możesz nic zrobić mojej herbacie bo nie jesteś mazoku^^.
- Eeeeeeee....Xellos, to chyba twój worek z tym napisem "Moja jedyna miłość, nie dotykać"?
- O_o........ Skąd się tutaj wzięła moja herbata?!?!?
////Gleba//////
- Lina czemu on na colę mówi herbata? To jakiś nowy szyfr?
- Nie, nie Gourry......Chodzi o to, że..... AAAAA!!!!!!!!!!!! Skąd ty wiesz co to jest szyfr?!?
- Eeee........a co to jest szyfr?
- ARGH!!!!!!!!!!
- AŁA! Lina tylko nie za włosy! AŁA!!!!!!!!!!!!
Wszyscy widząc co się święci, że Gourry będzie za chwilę łysi zaczęli próbować uspakajać Linę. Wszyscy zapomnieli o wybryku autorki. Wszyscy oprócz zrozpaczonego Xellosa patrzącego na swój worek pełen coli.
- Zemszczę się ><- i teleportował się nie wiadomo gdzie.
Tymczasem u autorki.....
- Hę? Gdzie się ukrył ten &$@($ herbatoholik? Nie widać go w moim lustrze wymiarowym!
Skrad, skrad....... Ktoś o fioletowych włosach się skrada do fotela autorki i odwraca go twarzą do niego.
- BUAHAHAHAHA!!!!!! Wreszcie odkryję kim naprawdę jest ta sadystyczna autorka!!!!
- Wrrrrrrrrr...........
- BUA......hę? Ej!!!!!! Czemu nosisz maskę na twarzy?!? To nie fair!
Autorka była ubrana cała na czarno, miała rękawiczki na rękach i uroczy czarny kapturek^^. Na twarzy miała maskę rodem z Saint Seiya.
- A co? Nie podoba się coś?- wyciągnięcie bicza z szuflady^^.
- E.........nie, nic. Mi się wszystko w tym fiku baaaaaaaaaaardzo podoba^^.
- - - .............. to co robi w twoich rękach to wiadro ze smołą?
- Eeee...... chciałem pomalować twoje biurko na smołowo, żeby pasowało do ubrania^^.
- .......................... Wiesz, że ci nie wierzę?
- Eeeeeeee...... To może ja już sobie pójdę?- Xellos próbuje zwiać, ale nagle niespodziewaaaaaaaanie^^ spada na niego kowadło i kilka innych rzeczy^ ~. Nio cio? Ze mną się nie zadziera >:DDD. Później teleportuję go do naszej drużyny^^. Tymczasem u Linki i spółki......
- Już jestem!!!!!!!!!!!!!!^^ - Alira14 już miała zamiar zacząć krzyczeć na pozostałych kiedy zobaczyła dziwny widok......- Eeeee........ Może mi powiecie czemu Gourry wygląda jak skin, a Xellos jest potłuczony i ma na włosach smołę?
- GRRR......... Lepiej się nie pytaj- odpowiedziała wściekła Lina gryząc ostatni kawałek kurczaka w obozowisku. Lina będąc wściekła na Gourriego zeżarła z obozowiska całe jedzenie i pozostali nie mieli co jeść. Lisek musiał powstrzymywać pozostałych przed zjedzeniem jego kolekcji amunicji, a Filia próbowała zjeść własną maczugę. Nagle zorientowali się, że Alira14 wróciła do nich i śliniąc się otoczyli ją.
- Filia patrz kanapka O_o- powiedział Xell szturchając Filię w ramię.
- No coś ty! To pieczony kurczak!O_o
Zaczęli Alirę coraz bardziej otaczać.
- Eeeeee.......... Czemu się tak na mnie gapicie?
- Brać tą kanapkę!!!!!!!
- Kyaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Już mieli ją rozwalić na strzępy i podzielić się nią kiedy.......
- STÓJCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sap, sap.......- krzyknęła Amcia poczym zaczęła łapać hausty powietrza. Xellos na jej widok puścił Alirę i pobiegł do niej z okrzykiem:
- DRUGA KANAPKA!!!!!!!!!!!!! JEST MOJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Fire ball!!!!!!!
- AAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!! Moja piękna cera!!!!!!!
- Piękna cera? Raczej świńska- mruknęła Eri której udało się ukraść Linie kawałek kurczaka.
Po użyciu kilku fireballi i elektroszoków udało się wytłumaczyć pozostałym, że Amcia i Alira14 nie są kanapkami ani pieczonymi kurczakami, tylko pracują w telewizji. W końcu ruszyli w drogę.
- Jak dobrze, że was znalazłam. Muszę wam coś powiedzieć.... Otóź....
- Ej!!! Patrzcie to dom Sylpheel!!!!!!
- Biegnijmy!!!!!!
- EJJJ!!!!!!! Zaczekajcie!!!!!!!!! Nie powiedziałam wam najważniejszego! Kurcze, no!>< Znowu trzeba biec >< .
Dom Sylpheel to był uroczy drewniany, wiejski domek pełen różnych gatunków kwiatów. Już Lina miała wejść do środka kiedy zobaczyła na drzwiach kartkę. Wzięła ją do ręki i przeczytała.
- Lina co tak stoisz? Sylpheel cię nie wpuściła?
- Alira....... Przeczytaj.
- Co to jest? AAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!- i Alira zemdlała.
- Co było napisane na tej kartce?
- Sama przeczytaj Eri-_-.
- CO?!? DOSTAŁAM DARMOWE BILETY NA HAWAJE, WRACAM ZA TYDZIEŃ?!?!?
2 godziny później..........
- BUUU!!!!!! Jak ona mogła mi to zrobić!!!!!!!!
- Panno Aliro niech pani tak nie dramatyzuje. Za chwilę tutaj powstanie jezioro-_-. Ktoś chce herbatki?
- Łatwo ci mówić Filia! Ciebie nikt nie zwolni za brak wywiadów! Co ja biedna zrobię?!?
- Mnie się Alira nie pytaj! Załatwiłam ci taką fajną pracę, a ty jeszcze marudzisz! Możesz mi Fili podać Liptona?^^
- Amcia i ty przeciwko mnie? Chlip!
- A! Zapomniałam wam powiedzieć 2 rzeczy!
- To, że Sylpheel nie ma to już wiemy-_-.
- Ali cicho tam! Ni o to mi chodzi. 1 sprawa to taka, że za 5 dni wszystko musi już być skończone.
- CO?!?
- A po drugie...... Jak ta szmata ma na imię? Bolonia? Bomonia?
- BOHTONIA!!!- wszyscy faceci chórem, za co oberwali fireballem(Lina od Gouriego) i zostali zakneblowani( Eri Zela^^), a Xell oberwał podwójnie za poślinienie kamery.
- A dlaczego ja krzyczałem Bohtonia? O_o
- Zamknij się Gourry! To mów Princesso. -
- _-_............ E, co ? A tak to ta cała Bohtonia ukradła święty program telewizyjny i.....
- co?!?
- Dzięki streszczeniu dzisiejszego odcinka wie gdzie jesteśmy.
- CO?!? MUSIMY WIAĆ!!!!!!!!!
- Heloł!
- Witam przyszłych martwych.....
- O, nie to znowu oni><
Tymczasem u autorki.........
- Bohtonio.......
- Tak?
- Coś czuję, że niedługo będzie pora się ujawnić albo zwiać. Muszę się zdecydować więc idź na razie walczyć.
- Dobrze, ale pamiętaj o naszej umowie.

Czy skończę to pisać w tym stuleciu?
Co knuje autorka? (BUAHAHAHA! Myślicie, że wam powiem?>:DDD)
Czy Agit fantastyczna wyleje Alirę?
I najważniejsze pytanie w tym stuleciu:
Czemu Princessa pije tylko Liptona? (czytelnicza gleba)
Ja wiem, wy wiecie i mój pies wie, że dowiecie się o tym w następnym odcinku ;))))

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.02754300 1276841543
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!