Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Lina Inverse
Tragiczna milosc
rozdział #10
 
Treść fanfika..
Tutuł: Tragiczna Miłość
Autor: Lina Inverse
Część:


Ta część będzie...bedzie inna niż wszyskie i może nie dokładnie opisze niektóre
zdarzenia , ale nie martwcie się niezłe będzie pod koniec tej części^^


Nio to był pochmurny dzień. W pałacu Wszechmogącego zebrali się wszyscy wojownicy Z.
Dendi: No więc jak wszyscy wiecie...
Vegeta: Dendi nie owijaj w bawełne!
Dendi: Dobrze...pewien doktorek stworzył pare androidów które już dziś zaczną niszczyć
Ziemię. Więc...
Songo: Więc mamy uratować planete, tak?
Vegeta: Jaki ty jesteś inteligentny nie ma co...
Dendi: tak macie ją uratować ale to nie są zwykli...Nie oni znowu mnie ignorują!
Przyjaciele(Songo,Songohan,Songoten,Vegeta,Trunks,Piccolo,Krilan,Yamcha,Tenschin,Kaoz)
ruszyli na spotkanie z wrogami.Zatrzymali się w dużym mieście gdzie w centrum androidy
atakowały mieszkańców.
C 17: hehehe...giń ty...
Vegeta: Czy to wy jesteście tymi tchurzami co niby terroryzują planete?Takie miernoty!
C 18: Sam jesteś miernota
C 17: Codź C 18 zniszczymy sobie jeszcze coś^^Chyba że się nimi pobawimy^^
C 18: Doskonały pomysł^^
I tak zaczeła się walka. Nie spodziewanie wojownicy Z dostali niezły wpier...upssssss
to znaczy nieźle oberwali^^Nio i C 17 zabił Vegete(biedny Tunks)
Trunks: Nieee!!!Tato.......(ale ja jestem sadystka biednego Vegete...)
Następnie w kalendarz kopneli Songo,Songohan,Songoten,Tenschin,Kaoz,Krilan i Yamcha.
Czyli uratowali się tylko Trunks^^i Piccolo, ale i tak byli w niezbyt dobrym stanie.
Trunks: Nasi przyjaciele...
Piccolo: Trunks! Wynośmy sie stąd!
Trunks: Mój ojciec...
Piccolo: Oni nas zabiją a wtedy ...
C 17: Eh...nameczanie to straszni słąbełusze...ale cóż...
Piccolo leżał teraz nieżywy na ziemi trafiony przez C 17. Trunks nadal wisiał w
powietrzu nie mogąc uwierzyć w to co się stało...
C 17: Ej ! Siostro został jeszcze jeden!
C 18: Zostaw go, on już nic nam nie może zrobić...
Trunks runoł na ziemie ze zmęczenia, dalej nie pamiętał co się stało.



W posiadłości Liny Inverse:
Lina: Chester, jade do miasta gdzie podobno walczył Vegi i jego przyjaciele.Nie
wracają już drugi dzień, Bulma się martwi, no dobra nie tylko ona, ale poprosiła
mnie,żebym ...
Chester: Dobra Lina, ale uważaj na siebie...
Lina pojechała swoim motorem na miejsce walki. Z miasta pozostały zuiny.]
Lina: Cholera co tu sie stało?Pierdzielnik tu jest niezły...Vegeta!!!Songo!!!
Nikt się nie odzywał, więc zamierzała poszukać ich...Trunks tym czasem leżał obolały
w stertach gruzu.
Lina: Ktoś tam jest...Trunks!!!
Trunks: L...L...Lina?
Lina: Kó*** a niby kto inny? Co się stało?
Trunks: Androidy...zniszczyły miasto...mój ojciec...
Lina: Co z nim...?
Dalej chyba domyślacie się co się stało. Trunks powiedział Linie o śmierci Vegety i
reszty wojowników. A następnie (ciekawe jakim cudem...ale miejsza z tym...)wrócili do
C.C.Bulma oczywiście zaczeła wyć po tym jak się dowiedziała o stracie swojego męża,nie
mówiąc już o Trunksie w jakim on był stanie...

Po dwuch dniach.
Lina odwiedziła C.C.
Lina: Witaj Bulmo...
Bulma: Cześć Lino...
Lina: Gdzie Trunks?
Bulma: W swoim pokoju,obwinia się za śmierć Vegety...
Lina poszła do pokoju Trunksa(co za zmiana!).Syn Vegety siedział na łóżku i rozmyślał.
Lina: Cześć...
Trunks: Cześć...
Lina: Trunks...przykro mi...to nie twoja wina...
Trunks:.........................................
Lina siadła obok chłopaka i zalała się łzami(..............^^)
Trunks: Gdybym...
Lina: Przestań...i tak byś mu nie pomukł...i może ty też byś zginoł...
Trunks: ..........n...n...nie...płacz...(ale rozmowa nie ma co, jeszcze tydzien temu
by się na siebie rzucili a teraz....)

Na drugi dzień. Lina została w C.C. aby dotrzymać towarzystwa Bulmie (no dobra
trunksowi też...).Jedli teraz śnidanie...
Bulma: Eh..pamiętam jak Vegeta siadał tu...(eh jak myślicie co się teraz stało?)
No więc Bulma po tych słowach zaczeła wyć, Trunks i Lina nie odzywali się...
I tak mineło popołudnie: Bulma płakała,Trunks siedział zamkniety w pokoju a Lina
wałęsała się po pokoju Vegety...W końcu dziewczyna postanowiła dotrzymać Trunksowi
towarzystwa.Chłopak siedział przy oknie i myślał nad czymś...
Lina: Hej...
Trunks: Co chcesz?
Lina: Myślisz,że jak wchodze do tego pokoju to odrazu czegoś od Ciebie chce!!!Ty...
Już miała zacząć wyzywać go ale powstrzymała się widząc jego mine...
Lina: Sory...nad czym myślisz?
Trunks: Sam juz nie wiem...Teraz zwisa mi czy mój ojciec zginoł czy nie! I tak nigdy
mnie nie kochał...kochał... to za dużo powiedziane! On mnie nawet nie tolerowa
Nigdy nie zwracał na mnie uwagi, zawsze traktował mnie jak coś gorszego!Nigdy
nie chciał nawet ze mną pogadać...Dobrze,że tak się stało! Nie...
Niedokończył bo dostał od Liny w twarz...(biedny Trunks...to musiało boleć)
Lina: Zamknij się! Vegecie zawsze na tobie zależało tylko...
Trunks: Tylko nie umiał tego okazać,tak? Słyszałem to setki razy... wolałlbym......
a zresztą nie ważne...
Trunks wyszedł z pokoju i udał się do sali treningowej, Lina dalej stała w pokoju
Lina: Trunks........

Tak kończe tego troche przykrego fan ficka...
Mój e-mail: linainverse8@wp.pl
nio to sajonara^^

















   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.63788900 1276784872
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!