Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Red Priest Rezo
Sayonara My Friends
rozdział #12
 
Treść fanfika..
Wiec w ostaniej czesci Zellas Metallium wyszedl z ukrycia^^ moga byc klopoty:D No ale Rezo obezwladnil Xellossa:D No soz Saovi wrocila i jeszcze osoba Zayrama.. nie opisalem jej poprzednio wiec opisza ja w tym fiku^^ No a teraz zacznijmy kolejny Fik!^^


Sayonara - GO! GO! Time To Fight!


Zaczynamy w blizej nie okreslonym miejscu daleko za swiatynia LON.. jedyny punkt odniesienia^^ Trzech osobnikow stalo w malym kregu... a raczej posagi.. pierwszy najwiekszy dzierzyl miecz, mial wlosy do ramion bardzo dobrze zbudowany^^ drugi mniejszy dzierzyl laske( bez skojarzen:D) i byl norlamnie zbudowany w ciuszkach czarnoksieznika^^ trzeci najmniejszy.. nie trzyal zadnej broni mial rozlozne rece i glowe zwrocona ku gorze byl ubrany w ciuchy kaplanskie(soz dokladniej zezb nie opisze^^ poniej z nimi bedzie dopiero zabawa^^) ale nas interesuje jednak pewien napis widniejacy na podstawie z najwiekszego z posagow " Gdy nadejdzie ciemnosc..gdy powstana trzej lordowie.. nic nie zostanie oszczedzone.. oto posag pierwszego z nich.. Ja! Mag z Doliny Katterat pieczetuje twa dusze w tym posagu na wieki do czasu gdy istota o czystym sercu stanie sie czystym zlem.. Ja! Kaplan strzezacy swiatyni Cephida zaklinam twa pikielna moc w tym kamieniu poswicajac siebie.. do czasu gdy czyste doBro stanie czytym zlem.. Tym dzieckiem bedzi potomek Li... " dalsza czesc jest nie czytelna^^ przenosimy sie na polnoc od tego miejsca... i ponownie widzimy rzezbe.. tym razem dwie na przeciw siebie jedna z nich nie ma broni jednak zastapuje ja szponami.. oczy weza.. przywdziany w zbroje pol czlowiek-jaszczurka i znowu widac napis na posagu " Oto drugi Lord ciemnosci.. uwieziony tu przezmnie... swieta pieczec moze zostac przerwana gdy jeden z wielkich lordow od zyje.. zadan inna sila nie zdola tego dokonac.. Zaklinam na wieki potomka Li.." Dalsza czesc zniszona^^ i na wschod od posagu.. wiem rzezby:P a nie widzimy piec rzezb i jedna po srodku zniszona i pozostale piec rowniez zniszone na srodowej widnieje napis... " Oto trzeci Lord ciemnosci.. jego moc nie zna granic.. My najpotezniejsi.. Samoki.. Ludzie.. Mazoku.. ( 2 Smoki^^ 2 Ludzi 1 Mazoku dla jasnosci^^) Zaklinamy moc lorda w tym posagu.. lecz gdy narodzi sie Lina Inverse.. pieczec zniknie.. i wielki Lord ponownie od zyje.. Lecz gdy przeznaczenie dziecka o czystym sercu nie zmieni go w czyste zlo... rownowaga zostaie zachowana.. jednak strzezcie sie Lord ten stworzyl wszystko.. a zwa go LON" caly napis( fajny wstep^^ i historyjka o LON:D ze zostala zamknieta^^ no so:D )

Przenosimy sie do reszty nie swiadomych tych posagow^^ no poza Xellossem ^^

Zellas: Ziewww... nudno.. nie ma co robic..

Dakki: Taa.. Akkido i Ike mysla tylko o treningu a Rai zachowuje sie dziwacznie.. A ty Amelia siak radzi se z nuda?

P.Amelia: o so chodzi?

I na oczach naszych bohaterow chodzacych Akkido Ike , Rai i siedzacych^^ pojawia sie Rezo z Sao i Xellossem

Akkido: [ rozdziwalil gebe ze az jego galazka co co zawsze trzymal w gustach wypadal] Moji starzy zyja!!

Rezo: Oki zostawaim was im.. i musiscie Xellossa przekonac by byl po naszej stronie.. a ja ide..

Sao: Tatqu! idziesz..nawet ze mna nie pogadasz o tym co tam musialam znosci?!

P.Amelia: Rezo.. zostan z corka choc na troche .. badz czlowiekiem..

Rezo: Mam wazniejsze sparwy na glowie.. Zegnajcie[Moze ostani raz widze corke.. no coz.. nie mam czasu na ckliwosc..]

Rezo znikl :D a wszyscy zamilkil .. i cisze przerwala Amelia

P.Amelia: Rezo.. odbija Ci - -" No soz.. Sao napewno to cos waznego ze musial Cie zostawic[ pocieszala Sao^^] i tak po zatym nie przywitasz sie z ciotka?^^

Sao: Ciocia^__^ (dla osob nie wtajemniczonych nastopila... Idylllllaaaaa]

Rai: Heh.. chcialm bym tak panowac nad uczuciami jak Rezo^^ nie ma to jak nie okazywanie uczuc[ po tych slowach..blizna Raia lekko sie zagojila^^ nie wiem jak ale sie zagojila lekko^^]

Akkido: e tam bzdury gadasz^^ hehe moj stary lezy jak dlugi^^ ciekawy widok .. ktos inny mu dolozyl^^

Sao: [ wyszla z uscisku z Amelia i spojrzala na Akkido^^] Syneczku!!!!!!!! [ ruszyla w jego strone^^]

Akkido: O jesu... IKE RATUJ!!!!!!! [ Akkido jednak nic wiecej nie powiedzial gdyz Sao zlapal go i zaczela go przytulac do piersi^^ a biedny Akkido tyle ze wstyd mu zrobila to jeszcze oddychac nie moze^^]

Sao: Moj kochany syneczek!! nic Ci nie jest!! [ przycisnela go jeszcze bardziej^^] Moj skarb^^

Akkido: [ mamarotal cos w stylu Ratunku!! powietrza!! umieram!! co za wstyd.. jesu.. litosci..]

P.Amelia: Sao.. spokojnie..udusisz go^^" chcesz chyba zeby jeszcze pozyl^^

Sao:em?[ puscila Akkido^^] o Synczeku przepraszam ^__^

Akkido: heeeee..heeeee heeeee... powietrze... co za rozkosz znowu oddychac...

Ike: hehe^^ moja stara to by mi na powitanie z fire ball walnela^^

Rai: nie nawidze ckliwych scenek ..ide.. Sayka!

Dakki: Ike? Kim oni sa? wypadalo by nas przedsawic^^

Ike: A tak^^ Sao to jest Dakki.. Dakki to jest Sao^^" Sao to jest Zellas ...Zellas to jest Sao^^""[ co mnie napadlo zeby to powiedziec..]

Sao: .. ^^"" Ktora z was jest dziewczyna mojego syneczka?^^ hmm...

Dakki/Zellas: he?

Sao: hmm.. to napewno Ty Zellas^^ moj syneczek ma slabosc to takich jak ty^^ kocha dziewczyny o bialych wlosach^^

Akkido:.....[ martw cisza^^ biedaczek^^]

Zellas: naprawde^^" milo mi to slyszec^^"

Dakki: ^^ A kim jest ten przystojnik na lozku?^^

Sao: Wara od niego^^ to moj mezus^^ Xelloss musimy go namowic zeby byl po naszej stronie^^ macie duzo herbaty i sucharkow?^^

Zellas: No troche mamy.. a so?^^"

Sao: Nic on kocha herbate i sucharki^^ pomoga nam go przekupic na nasza strone^^

Xelloss: ułaaa.. niech noo znajde tego kto mi tak walnol...

P.Amelia: Przystojniak sie obudzil^^

I tak oto torturowli Xellossa .. herbata i sucharkami siedzieli do bialaego rana i go przekonywali az wkoncu sie im udalo.. i wszyscy padali ze zmeczenia na miejscu( nie pisze szczegolow bo mi sie nie chce:PP)

Zwrot do miejsca zamieszkania LON.. nie chce mi sie wysilac nad opisem:P wiec powiem ze jest taki sam jak w Fikach Princess Ameli^^ a wiem ze duzo osob jej fiki czytalo^^ wiec moge byc spokojny.. soz przbily moje^^ no i kolo drzwi akurat nikogo nie byalo..lecz zjawail sie Rezo!^^

Rezo:[glup] .. jesu.. jesu..co mi strzelilo zeby tu przychodzic.. co ja robie...

Mazoku1: He? Kim jestes? nie widzialem Cie tu wczesniej?? hmm wygladasz jak Rezo...

Rezo: em.. no jestem nowy i wziolem sobie jego wyglad zeby ludzie mi latwiel zaufali^^""

Mazoku1: Niezly pomysl.. Sayka.. jak idziesz do LON to zycze szczescia ma zly humor dzisiaj..

Rezo: [ Ja to mam szczescie - -"] dzieki... No dobra otwieramy drzwi...[ za skrzypialo:D]

Zayram: ?! Kto tu wchodzi!!!!! kto smie mi przerwyac rozmowe z LON!!

LON:[ noo moze mnie uwolni od tego natreta...] Kim jestes?!

Rezo: Rezo.. czerwony kaplan do uslug... Wielka LON..[ uklekl]

Zayram: Dobra mam go zdmuchnac? Lon? Chyba nie pzwolisz zeby jakis smiertelnik zajmowal twoj czas...

LON: Za milcz Zayram... Nie spodziewalam sie ze kaplan przedemna kleknie kiedy kolwiek... czego chcesz?

Rezo: chcem.. zebys uczynila mnie Mazoku.. i chcem Ci sluzyc...

Zayram:CO!?!?!?!

Przejdzmy do opisy Zayrama wzrostu Xellossa o wlosach niebieskich, oczy blekitne z blizna na lewym oku, nosi sie dosc nie typowo skorzana kurtka, jense po rocinane na kolanach:P i mase ozdubek na kurtce..ubiera sie jak czlonek gangu motocyklowego^^"

LON: Hmmmmm.. wszystko by Ci sie udalo Rezo..gdybys mnie docenil.. myslisz ze obdaruje Cie moca mazoku? musial bym zwariowac!!

Rezo: Wielka LON.. naprawde chcem Ci sluzyc.. mam tu na dowod swej wiernosci krysztal ze swiatyni Cephida... [ wyjol wielki blektitny krysztal od ktorego bilo silne swiatlo]

Zayram:!! Zabierz mi to z oczu...[ Zayram mowiel znacznie slabszym glosem, i mial grymas na twarzy] mowie to schowaj...

Rezo: Widac mina Ci zrzedla .. widzisz to potwierdza autentycznosc kamienia... czy uczynisz mnie swym podwaldnym?

LON: hmm..[ sila woli wziela kamien od Reza i zaczela go ogladac] tak..jest prawdziwy.. jednak nie wiem jak Ci sie udalo go zdobyc... nikt nie ma prawa wstepu do swiatyni Cephida. poza opiekunami i ich potomkami...

Rezo: weszlem tam bez wiekszych problemow.. gdy pojmalem jednego z opieknow.. czy obdarzysz mnie moca mazoku? o wielka..

LON: [ widac bylo i zlowieszczy usmiech] niech tak bedzie... [ wykonala gest dlonia]

Rezo momentalnie unisl sie do gory i zaczelo go otaczac ciemnosc...

Rezo:[ zaprzedalem sie ciemnosci zeby swiatlo zwyciezylo...]

Zayram: [ spogladal na to z odrobina nie pokoju]

Gdy ciemnosc ogarnela Rezo zmienial sie w Mazoku.. nie bylo widac w wygladze zadnych zmian.. po za jedna... znowu widzial.. i mial oczy koloru czerwonego...

LON: Jako prezent zwrocilam Ci wzrok... a teraz odejdz wezwe Cie gdy bede ciebie potrzebowac...

Zayram: [ za ciskal piesc... byl wsciekly^^] LON! jak moglas kaplanowi dac moc Mazoku!! LON!!

LON: Rezo.. zajmij sie nim.. to twoj pierwsze zadanie... wiem ze mozesz teraz tego dokonac...

Rezo: Oczywiscie Pani.. Zayram.. chodz za mna jesli sie nie bojisz.. nie bede bezczescil komnaty Lon twojimi zwlokami...

Zayram: zobaczymy! moze jestes Mazoku ale i tak posiada wieksza moc od ciebie!! zaden Mazoku nie rowna sie z moja moca!

Rezo i Zayram znikneli..

LON: Bedzie zabawnie... [zgniotla kamien ktory dostala od Rezo] piekna podrobka Rezo.. jednak nie ze mna takie numery.. jednak z moca Mazoku twoja gra bedzie ciekawsza.. i kto wie.. mozesz bedzie mi wierny... HAHAHAHAHAH!!! Zayram glupcze.. myslisz ze dasz rade Rezo gdy stal sie Mazoku.. nawet jako kaplan mogl Cie pokonac.. a teraz.. hahaha.. ale wkoncu mnie od ciebie uwolni..

Przenosimy sie Do rezo i Zayrama...

Zayram: Miedzy nami jest pewna roznica... Ty otrzymales przed chwila moc.. a ja posiadam od milionow lat!! nie ma sposobu zebys mnie pokonal!

Rezo: Prawda..lecz juz jako kaplan bylem wstanie z toba walczyc.. a teraz.. nie masz zadnych szans..

Zayram: Zobaczymy!! HAAAAAAAAAAAAA!!![ ruszyl w strone Rezo trzymajac miec z energi^^]

Rezo: [ Rezo z przyzwyczajenia mial zamkniete oczyc^^] glupcze.. zginiesz poniewaz tak chce LON [otwiera Oczy]

Zayram: !! AAAAAA!! [ wylodowal na pobliskiej gorze porzadnie sie w nia wbijajac.. za ciskajac zeby wydawal dzwieki bolu^^]

Rezo: Koniec.. [ uniusl reke i mial Zayra,ma pozbawic zycia gdy...]

Xelloss: REZO!!!!!!! Stoj!! nie mozesz go zabic!!

Zayram: Nie mieszaj sie Xelloss.. pokonam go o wlasnych silach!!

Rezo: Tego chce LON.. a wola LOn jest moja wola...

Xelloss: Rezo... co z toba.. dales sie opanowac LON?! A co z twoja corka?! co z twojim wnukiem?!

Rezo: Jestem Mazoku... nie ma rodziny.. nie mam uczuc..

Xelloss: !!MA...MA...MA..ZOKU!!!!!!JAk! JESTES MAZOKU!! NIE MOZLIWE!!

Rezo: LON zmienila mnie w Mazoku.. wiec odsun sie Xelloss.. mam zadanie do wykonania...

Xelloss:[ zszedl drogi Rezo] nie wierze...

Zayram: JUZ PO TOBIE!! MOZE JESTES SILNY!! ALE TEMU ATKOWI SIE NIE OPRZESZ!! jako jedyny mazoku.. umie czar Laguna blade... wiec zgniesz... [ prawda^^ dierzyl w reku miecz ciemnosci 3 razy wiekszy od tego jaki robila Lina^^]

Rezo: Nie robi to na mnie zadnego wrazenia...

Xelloss: Rezo.. Zayram... Rezo ma przewage..lecz Zayram jest bardziej doswiadczony.. wykoncza sie na wazajem...

Zayram: HAAAAAAAAAA!! Gin ty marionetko!! [ zamach i poterzne ciecie^^ lecz...]

Rezo: To wszystko co potrafisz?[ Rezo zatrzymal ostrze dwoma palcami...] Oto co to znaczy moc...[ od Rezo zaczel bic potezna fala wiatru... ktora nawet Xellossa odepchnela... a Zayrama atakowala niczym piesciami:D]

Zayram: AAAAAAA!!! [ Z ust Zayrama zaczela plynac krew.. tracil wladze w calym ciele..] Rezo... zabije... cie...choc bym mial zginac... HAAAAA!![ z calej sily uderzyl REzo noga^^]

Rezo:... Gin![ aura sie zmogla i Zayram zostal doszczetnie zniszczony.. tak jak cala okolica... i biedny Xell rowniez oberwal...]

Xelloss:[ wbity w gore:D] Rezo... co ty chcesz tym osiagnac... [stracil przytomnosc^^]

Tak koncze ta czesc^^ moze sie wam wydawac ze Rezo jest nie zwyciezony.. ale to tylko pozory..otrzymal wielka moc..jednak ta moc nie wystarczy przeciw ich prawdziwemy wrogowi ktorym jest... Sore wa himitsu desu^^ Sayka do nastepnego razu^^


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.78036700 1276785771
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!