Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Lina Inverse
Tragiczna milosc
rozdział #13
 
Treść fanfika..
Tutuł: Tragiczna miłość
Autor: Lina Inverse
Część: 13


Na drugi dzień:
Trunks leżał w jednym z pałacowych pokoi wszechmogacego...Był słoneczny ranek,Trunks myślał o wczorajszej
walce, było cicho, spokojnie, promienie słońca wpadały przez otwarte okno, bezchmurne niebo...wydawało się że
nic ( i nikt... )nie może przerwać tej chwili.....Gwałtownie otwoprzyły się drzwi....
Lina: CZEŚĆ TRUNKS!!! Jak spałeś?
Trunks: Prosze...nie krzycz...
Lina: Wiesz ,przyniosłam Ci coś...^^
Trunks: Śniadanie? Jaka jesteś słodka...^^
Lina: Nieeee......mam coś lepszego.......^^
Trunks: Taaaaaaaaaaak?^^
Lina: POPATRZ! TO NAJSTARSZY KAŁASZNIKOWY NA ŚWIECIE! WIESZ ILE BY ZA NIEGO DALI W
NASZYCH CZASACH???ZAJEBISTY,NO NIE? DAM CI POSTRZELAĆ!^^
Jaka była reakcja Trunksa? Biedny spadł z łóżka....Myślał ,że dziewczyna przyniesie mu śniadanie do łóżka
a ona pokazała mu jakąś broń i jeszcze proponuje mu z niej strzelać...................................................................
Trunks: Lino, pozwól że tego nie skomentuje...........
Lina słodkim głosikiem: Nie podoba Ci się?
Trunks: Nie oto chodzi....Liczyłem na coś innego....
Lina: Zboczeniec...........
Trunks: Nie!To nie tak , ja myślałem ................
Niedokończył gdyż Lina wyszła........
Reszta przygotowywała się do turnieju jaki organizował Cell, nic ciekawego się niedziało....Więc Linie po prostu
się nudziło.....:
Lina: Trunks......
Trunks: Sory,ale nie mam czasu........

Lina: Vegeta........
Vegeta: Nie mam czasu........

Lina: Piccolo...
Piccolo: Nie mam czasu.......

Lina: Mr.Popo.............a zreszta i tak nie będziesz miał czasu......
Mr.Popo: Nie wprost przeciwnie....co chciałaś?
Lina: Nudzi mi się tu!
Mr.Popo: A co byś chciała robić?
Lina: No na przykład: postrzelac do kogoś, pobiegać po ruinach, pościgać się na motorach.....
Mr.Popo: Więc czemu tego nie zrobisz?
Lina: Eh....Kazali mi się stąd nie ruszać.........myślą,że może mi się coś stać....że natkne sie na tego gościa.....
Mr.Popo: Trudna sprawa.....Ale są tak zajęci treningiem ,że nawet by nie zauważyli ,że ktoś zniknoł^^
Lina: Tak, ale ...a zreszta...Popo jest z ciebie spoko gość! Wyjde dziś w nocy....Pa!

Była już piękna,księżycowa noc, wszyscy spali(tak wydawało się Linie...)...tymczasem Lina ubrała się( w krótkie,
czarne spodenki i czarną bluzeczke), wzieła broń(Uzi i pistolety) i :...........
Lina: Najlepiej wyjść przez balkon, nikt nie usłyszy że wychodze z pokoju....
Lina wyszła na balkon ...przechodziła juz przez poręcz , gdy zagapiła sie na księżyc....
Lina: Jaki piękny........aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dziewczyna spadłan z balkonu wprost w ramiona Trunksa..........
Trunks: O!Lina zleciałaś mi z nieba....
Lina: Bardzo śmieszne...puszczaj mnie....
Trunks: A gdzie się wybierasz?^^
Lina:yyyyy......ja?
Trunks: Tak,ty........
Lina: Ja sobie w księżyc patrzyłam......
Trunks: Z bronią....
Lina: Wiesz Trunks, tyle teraz tych świrów na świecie, nawet na balkon niebezpiecznie jest wyjść, co ma zrobić
taka bezbronna kobieta jak ja?
Trunks: Ty bezbronna....jasne............
Lina: Nigdy nie można być pewnym....
Trunks: Ahca, i jak patrzyłaś na ten księżyc to wyleciałaś przez balkon?
Lina: To była taka romantyczna chwila.....
Dziewczyna zbliżyła sie namiętnie do Trunksa....
Trunks: Rrrrrromantyczna?
Lina jeszcze bardziej zbliżona do trunksa: Taaak,i chciałam ja spędzić z kimś....
Trunks: Zzzzz....kim?
Lina: No na przykład z tobą........
Trunks:yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy.............................
Lina: Popatrz na ten księży........a widzisz tą gwiazde tam po lewej?
Trunks: Nie...........
Lina: Spójż jeszcze raz......
Trunks rozejżał sie jeszcze raz ale po chwili zauważył że Liny nie ma przy nim......
Trunks: Cholera! Uciekła! Lina!Dałem sie wrobić takiej dziewczynie...


Lina była juz na ziemi( umie przecież latac^^):
Lina: Ale naiwniak...Choć jest całkiem przystojny...
Dziewczyna poleciała do najbliższego miasta...
Lina: Dobra,teraz trzeba znaleźć jakąś fajną knajpke...
Znalazła coś w jej stylu...Była to mała knajpka, było w niej tłoczno i parno. Gdy Lina weszła wszyscy zwrócili na nią
uwage.........Linie spodobał sie stolik przy barze, lecz był juz zajęty przez troche nietrzeźwych klijentów.....
Lina: Dobra zmywac sie stad...
Gość 1: Lalka, może usiądziesz z nami?
Gość 2 : Tak,tak siadaj!
Lina wyciagneła pistolety, postrzelała troche i grzecznie wyprosiła gości^^
Usiadła sama przy stoliku ,napiła się czegoś, posłuchała muzyki...i usłyszała krzyki ludzi.....
Wyszła na zewnątż i ujżała Cella który niszczył miasto....
Lina: O k**** m**!Trzeba znikać z tąd(a co myśleliście,że Lina będzie ratować miasto?naiwniacy.....)
Cell:Hehehehe...czy to nie ta dziewczyna z którą przyleciał ten Trunks czy jak mu tam...
Lina: Nie,napewno mnie z kimś pomyliłeś....hehe...........ale wpadłam.......
Cell: Wiesz,potrzebne mi jakieś towarzystwo.....no i można cie wziąść za zakłądnika no i wymienić na jakieś
miasto ,które mógłbym sobie zniszczyć....hehe.......
Lina: Nie,wiesz oni mnie nie lubią.....
Cell: To sie okaże....lecisz ze mną!
Lina: Chyba cie poj*****......
Dziewczyna zaczeła uciekać, wszędzie walały się zniszczone budowle....No ale cóż , mimo staran Lina została
złapana......(-_-)

Nazajutż w pałacu wszechmogącego wszyscy wojownicy jedli śniadanie.....
Trunks: Widzieliście Line?
Piccolo: Nie
Vegeta: A co? Martwisz się o nią?
Trunks: Nie, niezeszła na śniadanie a to u niej jest nienormalne....
Wszechmogący: Mam niezbyt dobre wieści....po pierwsze wróg jest o wiele silniejszy niż myśleliśmy i...koleżanke
Trunksa złapał Cell.....
Trunks: I co zamieża?
Wszechmogacy: Nie wiem,ale pasowałoby to sprawdzić......
Trunks: Mówiłem jej ,żeby nigdzie się nie oddalała....Ja po nią polece........
Songo: Przecież niedawno walczyłeś z nim i nie powinieneś teraz.........
Trunks: Jasne, jak jej się coś stanie to mój Ojciec, oczywiście ten z przyszłości, zabije mnie.......
Vegeta:...................
Bulma: Mówisz ,że Vegeta za kilka lat będzie mnie zdradzał z tym płaskim rudzielcem!!??!!
Trunks: Nie, on ją tylko będzie lubił i tak dalej........dobra lece.......

Trunks poleciał na miejsce turnieju gdzie miał zamiar spotkać sie z Cell'em......Po kilku minutach był na miejscu,
na macie trenował wróg a Lina siedziała z boku...
Cell: Jak zapewne wiesz porwałem twoja koleżanke......
Trunks:....................
Lina: CZEŚĆ TRUNKS!Przyleciałeś mnie uratować?^^
Trunks: Nie.......
Lina: Że co!!!???!!!
Trunks: Przyleciałem ustaliś warunki walki jaką mamy stoczyć za kilka dni...
Cell: Nie wiem co tu do wyjaśniania.....Jeśli przegracie,a tak się stanie, to zniszcze Ziemie a jak wygracie ......
a zresztą i tak nie macie szans...
Trunks: Jest jeden warunek, nie zabijesz nikogo do rozpoczęcia turnieju.....
Cell: Dobra.....( w tym momencie podleciał do Liny i przyciągnoł do siebie) A ona?
Trunks:.......
Cell: Nie mów że ci na niej nie zależy.....Popatrz w te oczka....
Lina: Trunks zrób coś!!!
Trunks: To do zobaczenia.....
Cell sie wkużył, odepchnoł dziewczyne i wystrzelił pocisk KI w kierunku Trunksa, ten zrobił unik i wystrzelił
większą ilość pocisków w wieruku Cella.Powstała wielka chmura dymu, Trunks nie tracąc czasu wzioł Line na
ręce i poleciał do pałacu....
Cell: hehehe..niech sie cieszą , i tak niedługo skróce ich marny żywot....hahahaha......

Lina i Trunks dotarli bezpiecznie do pałacu...
Lina: Uratowałeś mnie....dzięki.....
Dziewczyna miała go pocałować(tylko w policzek) ale ten odszedł....
Lina: Trunks o co chodzi?
Trunks: Ależ o nic! Mogłaś zginąć! Prosiłem,żebyś nigdzie się nie oddalała ale ty niechciałaś słuchać!Myslisz,że
wszystko ci wolno!
Lina: No dobra,żle zrobiłam ale nudziło mi się.......
Trunks: Ale mi wytłumaczenie ,,nudziło mi się"nawet idiota wymyśliłby coś lepszego...!
Lina: Uważasz mnie za idiotke!!!
Trunks: A jak można nazwać kogoś kto ryzykuje życie nie tylko swoje ale i innych żeby się zabawić!!!
Linie spłyneły łzy po policzkach....I pobiegła do pokoju......Połozyła sie na łóżku i niewychodziła z pokoju przez cały
dzień.......

Kończe tą część....Wyłącze komputer i lece oglądać ,,TOP GUN"Fajny filmik...no podoba mi się dlatego bo są tam
myśliwce i migi(samoloty) ...........Ech.....sama kiedyś chciałam zostać pilotem F 16 ....stare czasy....Nie przecze
że dalej mnie to nieciekawi....No i chciałabym kiedys iść do wojska^^( jak skończe studia archeologiczne itp)
sajonara......
linainverse8@wp.pl


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.59843300 1276780112
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!