Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Kanti Metallium
Mei`an
rozdział #15
 
Treść fanfika..
od autora:
Val: Te, Kanti co ty knujesz? Nie podba mi się to...

Kanti:Ach, nic czym mógłbyś się przejmować...^-^

val: Co za wzrok...ide się powiesić...

Kanti:Że co??? A co z następną częścią?

Val:Zamknij się...

Kanti: Oookej...(ach to już 15 część...hm..hm...jestem dumna z siebie^^)

*


Promise me!!!
Mai'en 15 - Tears


Xelloss przyglądał się temu wszystkiemu ze spokojem, tłumiąc swoją energię do minimum obserwował dwa smoki. Teoretycznie mógłby być teraz z łatwością zaatakowany, ale zmysły miał na tyle wyostrzone ,by zauważyć w porę cokolwiek niepokojącego. Co ciekawe, Valgarv zdawał się być niezwykle zmieszany w sobie po tym co zrobił. Niezwykle łątwo się nim manipuluje, jest spontaniczny, to zła cecha... wystarczy wypowiedzieć słowa ,które w jakiś sposób go zabolą ,a już traci panowanie nad sobą. Filia z kolei odczuwa podobnie, można powiedzeć, że nawet jeszcze gorzej, gdyż nie zna intencji drugiego smoka. Beastpriest uśmiechnął się do siebie. Spojrzał wyżej, na czarnym ekranie powoli migotała zielona linia.

Wyżej.

Niżej.

Czyli tak nasza, Filia oddycha...zaczął przyglądać się uważniej, linia wciąż rytmicznie się unosiła. Rzucił szybki wzrok Valgarv'owi . Spał w rogu pokoju, prawdopodobnie nie spał od kilku dni.
Ciekawe czemu?
Nah...nieważne. Spojrzał z powrotem na pulpit.
Zamarł.

Linia.

Linia była prosta.

Momentalnie zapomniał o osłonie, nie było potrzeby ukrywać już swojej obecności. Pojawił się tuż przed łóżkiem.
Co robić?
LEKARZ!!!
Spojrzał na nią szybko i teleportował się prosto do drzwi, otworzył je i wybiegł na korytarz.
*
-Amelia skąd wiedziałaś gdzie będziemy? -Rudowłosa czarodziejka spojrzała pytająco na małą zajadającą ogromnego różowego lizaka.
-Mmm...Zelgadis-san wiedział...- Uśmiechnęła się do siebie.
-Lina, jak zamierzasz znaleźć Renjiro? Przecież nie mamy żadnej poszlaki, prócz tego,że jest w tym mieście...,a ono jest ogromne...
-...
-Lina?
-...
-LINA!!! -Rudowłosa ocknęła się nagle i spojrzała na Gourrego.
-Poczekaj chwilę...- Ucieła. Musiała skupić się na własnych myślach, tak Renjiro..."flet mający zachować równowagę na naszym wymiarze", to brzmi zbyt naiwnie, czyżby kolejna podróż polegająca na szukaniu czegoś? To byłoby zbyt proste, zwłaszcza, że Beastmaster nie prosiłaby o taką sprawę właśnie ich. Luna też była wymówką, faktycznie była rycerzem Ceiphed'a ,ale to nie znaczy, że byłaby sama w sobie zagrożeniem dla kogoś pokroju Zelas.
Chyba...w sumie czarodziejka nie była do końca pewna własnych myśli. Stanowczo zły znak. Inna sprawa,że informowanie o tym przyjaciół mogłoby zrodzić za wiele pytań z ich strony, jak najbardziej trzeba to będzie zachować w tajemnicy przynajmniej na razie.
"...tajemnicy..."
Od razu przez myśl przebiegł jej Xelloss, Beastpriest miał im pomóc ,a w rezultacie nie ma ani jego,ani Shiro. No i pozostawała sprawa Deo...ale to teraz nie było najważniejsze,później pewnie wszystko samo się wyjaśni...oby tylko nie za późno...co powiedzieć reszcie?
Czarodziejka uśmiechnęła się z lekka sztucznie, akurat dzisiejszego dnia na pewno nie było jej do śmiechu.
-Sadzę, że będziemy musieli poczekać na Xell'a, albo Shiro. -Szermierz patrzył na nią przez chwilę.
Oczy.
Linę przeszedł dreszcz.
Co do diabła miał znaczyć ten wzrok?! Złotowłosy pochylił się nad nią lekko.
-Lina...nie jesteś dzisiaj zbyt dobrym kłamcą...-Zelgadis i Amelia byli wystarczająco daleko ,by nie usłyszeć jego szeptu. Czarodziejka podniosła na niego głowę. Patrzyli na siebie uważnie przez moment, po chwili Gourry pobiegł za resztą. Lina nie wiedziała co myśleć. Niezdecydowanie dała krok naprzód.
Zatrzymała się i obróciła.
Za nią stała Shiro z policzkami mokrymi od łez.
*
*UWAGA*
Ten chapter jest swego rodzaju zwieńczeniem Mei'an dlatego jest taki krótki i w tym momencie biorę się za zupełnie nową opowieść pt. Friendship, oczywiście Mai'an na tym się nie kończy (po 15 cześciach to byłoby dziwne). Teraz od Was zależy czy będzie kontynuowane, jeżeli dostanę przynajmniej od kilku osób mail-a z potwierdzeniem, że jednak KTOŚ to czyta i chce wiedzieć co będzie dalej, wtedy zasiądę przed Mai'an ponownie i będziecie mogli spodziewać się kontunuacji. Po prostu nie mogę czegoś pisać wiedząc, że nikt tego nie czyta, bo to mija się wtedy z celem. No, dobra koniec mojego narzekania^^ Zapraszam do "Frienship" coming soon! (ale reklamę walnęłam, wybaczcie...)Pozdrawiam
kanti_metallium@wp.pl

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2011 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.48439500 1314028541
Slayers Copyright (c) 1989- 2011 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!