Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Red Priest Rezo
Sayonara My Friends
rozdział #17
 
Treść fanfika..
Skonczylismy na tym jak Rai wrocil ze swojej wyprawy po dwie magiczne bronie..zobaczmy so sie dzialo dalej...



Sayonara - Enternal Sword

Akkido: Yo! Rai! szybko uporales sie z tym zadaniem! i dobrze Cie znowu widziec

Rai: Szybko sie uwinolem bo nie tracilem czasu ktorego ne ma..a oto moje zdobycze[ wyjol dwa miecze jeden o ostrzu zimniejszym niz lody antarktydy i drugi o ostrzu plonacym ciagle ogniem]

P.amelia: Hej! nie mam zadnej broni wiec moge sobie wybrac jenda z tych prawda?^^

Ike: Rai ..napewno chcesz to zrobic? wiesz ze to niebezpieczne...

Rai: postanowilem juz..i nie na darmo zdobylem te bronie! zdobede enternal sword! a teraz dj mi Dimond ring

Ike: oddaje go nie chetnie... wiec ze jak sos sie stanie to Ci nie pomoge...

Nagle zjawia sie postac w kapturze ubrana podobnie do Rezo..no to jest Rezo^^

Rezo: Co wy wyrabiacie!! nie chcecie chyba zdobyc enternal sword?

Rai: A wlasnie ze chcemy..a dokladnie ja chcem! i nie powtrzymasz mnie.. zdobede ten miecz!

Rezo: Nie mam zamiaru Ci powstrzymywac..bo wiem ze nigdy nie odnajdziesz Orgina..ba! nawet lasu Terants! wiec nie mam sie czym przejmowac!

Rai: Niestety ale wiem gdzie jest ten las i Orgin!mam znajomego elfa ktory mieszka w tamtych okolicach^^

Rezo: wiec dobrze.. zycze powodzenia.. szczerze watpie zeby Ci sie udalo!![znikl tak nagle jak sie pojawil]

Xell: Widac sos go dzisiaj ugryzlo. pewnie ma siakis gorszy dzien w robocie^^

Rai: nie bede zwlekal.. ruszam w droge w pojedynke..

Akkido: Pojde z toba! we dwojke razniej!!

Rai: Nie. to wyprawa dla jednego. nie bede was narazal.

P.Amelia: Twoja wola..nie opwiesz nam jak zdobyles te bronie?

Rai: Nie ma Co opowiadac... same nudy.. dobrze ruszam wpdalem tylko po pierscien.. niedlugo wpadnie Tu Death^^

Agit: znowu on.. soz trza przywyknac.. wracaj szybko by pochwaloic sie nowa zabawka^^

Death: Siema! [ruzcil topr na stol tak ze sie stol prawie rozwalil^^] nic o tej broni nie ma powiedziane.. chyba dlatego ze nikt nie przezyle spotkania z ta bronia..no poza mna^^

Agit: aha...jasne..[ sluchala se walkmena:P] rozumiem..

Death: No ale do sedna sprawy na nic mi taki topr bardziej przydatny jest Yumi no Ken^^ no ale..Hikari no Ken..przydal by sie^^

Rai: Na razie se mozesz pomazyc o Hikaru no Ken..dopoki nie zdobede enternal Sword

Death: Enternal Sword?.... a so to jest?^^

Rai:[gleba] jaki gosciu.. myslalem ze ktos taki jak ty powinien wiedziec co to za bron..ale sie przeliczylem co do twojej wiedzy!

Death: Hehehe^^" soz troche wagraowalem gdy bylo mowa o artefkatach^^"

Rai: Nie wazne. ruszam w droge wroce za jakis czas..wroce tu z mieczem^^ bywajcie!![i wybiegl z domku^^]

Death: Chcialem tylko powiedziec ze oddchodze.. trenowac w miejscach nie dostpenych dla smiertelnikow^^

Dakki:hmm..przeciez ty jestes smiertelnikiem! no nie?

Death: I oto chodzi.. narobie troche balaganu^^ spadam[znikl]

Akkido: Teraz po za czekaniem na Raia i trenigiem nie ma co robic.. no chyba ze sos wymyslimy ne Ike?[szturchnol go i usmiechnol sie przebiegle]

Ike: eee^^"[lekko speszony] no taa.. jak sos wymyslimy^^"..ale so?

Akkido: nie wazne][ choc potrenowac..[ruszyli do lasku gdzie zawsze trenowali]

Mijaly dni mottonie... kazdy dzien byl przepelniony rytynom.. nic sie nie dizalo..klasyczny obraz spokoju i pokoju na swiecie^^ Ale przenosimy sie do laboratorim pewnego znego nam Mazoku

Elantarius: HAHAHAHA!! Lina Inverse... Gourry Gabriev.. Amelia Will Tesla Seilune.. Zelgadis Graywords..nikt nie wie oni zyja.. i ja trzymam ich zycie w swej rece!! HAHAHAHA!! Rezo ten glupiec nawet sie nie domysla.. o mojich planach..jest zbyt glupi by pojac to co chcem zrobic!!

Rezo:[ wywarzyl z impetem potezne drzwi do laboratorium tak ze polecialy na drogi koniec] Heja! Co ty tu knujesz? so? moze cos ukrywasz przedmna[podszedl do niego i zlapal za fraki^^]

Elntarius: A nawet jesli to co Cie to obchodzi! wynos sie ze mojego laboratorium!

Rezo: Nie ma po Co sie denerwowac... i tak wkoncu Cie zabije.. ale przyjemnosc pozniej[ i wyszedl]

Elantarius: glupiec.. po tem nie bedziesz w stanie mnie tknac!!

Przenosimy sie znowu do domku naszych znajomych

P.Amelia: ziewwww!! znowu ogralam Akkido w pokera.. i znowu siedzie goly..

Akkido: Hej! Ame oddaj mi moje ciuchy!! prosze!!!! masz ich juz cala moja szafe..a mi zadne nie zostaly^^"

P.Amelia: przykro mi..musisz sie wpierw odegrac^^

Ike: Akkido choc dam Ci so z mojich ubran na jakis czas.. bo robisz z siebie posmiewisko^^

Rezo:jedno slowo.. Elantarius..znajdzcie go a znajdziecie swojich bliskich! a teraz ponownie zegnam[ pojawil sie i nikl^^]

Za padla krotka chiwal ciszy ..spowodowana przez nagle pojawienie sie Rezo i jego znikniecie^^

Akkido: Nooo!! to w droge!![nie zwracajac na nic uwage i tym bardziej na to ze jest calkiem goly ruszyl w strone Ame by zabrac jej swoje ubrania i nie przejmowal sie ze wsyscy patrzyli na niego z zarzenowaniem^^"]

P.Amelia: Nie zblizaj sie do mnie zboku!a ciuchy zabieraj!![ rzucila w niego ciuchami^^]

Akkido: dziki bardzo!

Po ubraniu sie Akkido i prawie wyruszeni na wyprawe..spostrzegli ze topr Rayykena ciagle lezy na stole^^

Ike: Kto go wezmie? sia nie uzywam broni typu topra! tylko miecz! wiec dziknuje bardzo

Akkido: Ja jestem spec od miecza.. a nie topora..

P.Amelia: A ja chcem Hikari no Ken!! A nie jakis wiejski topor!!

Agit: Ja mam swoj miecz! wiec dzikuje!

Sao: Ja mam kose i nie zamieni jej na jakis topor!!

Xell: Ja grzecznie po dzienkuje^^

Akkido: No dobra to ja wezme ten toporek.. bedzie przynjamniej czym scinac drzewno na opal^^

Dakki: No to w droge !! czas znalezc tego Elentariusa czy jak go zwa..

Podrozowali ..nawet nie wiedziedzile gdzie^^" szli przed sibie az spotkali na swej drodze Rezo

Rezo: idzcie dalej ta droga az znajdziecie czarna rudere zwna zamkiem.. bywajcie

Akkido: hohoho! dziadek jest ostanio dziwny..nawet sie z Amelia nie klocic!! sos wysci w powietrzu..mam zle przeczucia!!

P.Amelia: Jasne to ze sie ze mna nie kloci ma zwiastowac klopty tak? ciekawe

Ike: soz jesli chodzi o przewidywanie klopotow w ten sposob to Akkido rzadko sie myli sie

Akkido: HEJ!! ja sie nie pomy;lilem ani razu jeszcze!! wiec nie rzadko tylko zawsze ma racje! No!

Podazali we wskazanym kierunku przez dwa dniu az wkoncu doszli do czarenj rudery ..em znaczy zamku^^ale za nim doszli..zobaczmy Co u Raia i jego znajomego elfa

Rai: Oki jestesmy w lesie Terants. Ale jak znajdziemy Orign?

Elf: Mowia ze wystarczy podazac za szopami^^" ponoc podazja w tamtym kierunku^^"

Rai: Aha.. mam lezc za jakimis zwierzakami..no dobra dzienki za wskazowki do zobaczenia

Elf: Sayka Rai! napewno znajdziesz orgina i zdobedziesz Enternal Sword!

Rai szedl za szopami:D a znajdowal sie w pikenym lesie ktoreo nie dotyczy cale zlo na swiecie jest tu tylko spokoj i spiew ptakow^^ podarzajac za zwierzakmi..klnac na nie gdzie sie szwendaja.. po harataniu sie w cierniach i takich tam^^ doszedl do wielkiej tablicy stojacej przed gora^^ las byl u podnorza gor siak sos^^

Rai: Fajnie ze ktos tu jest.. tylko tablicha z czyms nabazgranym.. hmmm.. fajnie ze ja to przeczytam...[ tak sie wkurzyl ze lazl za tymi szpami po wszystkich miejscach gdzie nie pownien zapuszczac sie prawdziwy wojownik^^ walnol piesci w tablice az sie zatrzesla i ktos sie zjawil] ooo! jednak nie ma to jak terapia wstrzasowa!

Orgin: Co ty sobie wyobrazasz uderzajac w swieta tablice? poswiacona mi!!

Rai: dobra spoko..inczej bys nie przylazl.. nie umiem Cie wezwac albo so.. wiec mam pytanko..

Orgin: ni mam czasu ! na takich jak Ty wiec zegnaj!

Rai: Cholera?! mysliszze po co lazlem tu za tymi cholernymi szpoami!! po miejscach takich ze szkoda gadac!! nie pojde stad jesli nie dasz mi Enternal Sword!![ nie wiadomo dlaczego bilizna zagojila sie calkowicie pozostawiajac po sobie juz nie rozowa blizne jak by zrobiona wczoraj lecz slad po starej bliznie^^]

Orgin: Enternal Sword? a masz Flambarg i Vorpal sword?

Rai: I Dimond Ring[wyjol wszytko i polozyl kolo tablicy nie zmiernie sie szczrzac^^]

Orgin; soz widac udowodniles ze jestes wart mej uwagi..ale nie mysliszze stworze Enternal Sword o tak sobie pierwszej lepszej osobie!!

Rai: So mam zrobic..pokonac Cie to sie staje nudne..czmy wszystkich mam pokonac zeby mi pomogli?

Orgin: hmm...[spogladal na Raia przenikliwym wzrokiem] dobrze..

Rai: Super to daj mi go a ja dam Ci w zamian te trzy magiczne przedmioty!!

Orgin:^^"" chyba nie wiesz ze ja nie mam enternal Sword...

Rai: he?! to wszystko byly brednie?! mam sie wkurzyc?!

Orgin: Nie mam ALE przy pomocy Dimnd Ring polacze Flambarg i Vorapl Sword i powstanie Enternal Sword! teraz rozumiesz?

Rai: jasne!! no to dawaj!!

Miecze uniosly sie na przeci sibie posrodu znajdowal sie pierscien..miecze zablysnely i zblizaly sie ku sobieaz wkoncy rozblyslo swiatlo. i pojawil sie Enternal Sword i Dimond Ring

Rai: WoW!! to biej bez apelacyjnie Hikaru no Ken!! niesamowita bron!! a pierscien mam zabrac?

Orgin: A po so mi on jest.. i wogole ten pierscien chroni przed magia noszacego.. wiec znikam bo wypelnilem swoje zadanie

Rai: hehe!! Teraz tylko wlasciecl Kyomu no Ken moze byc dla mnie godnym przeciwnikiem!!

Hawk: Witaj Rai!![ Hawk siedzial na galezi drzewa obserwujac to zajscie od dluzszego czasu] badz tak mily i od daj mi Enternal Sword^^

Rai: Bog Cie opuscil? mogles sam sobie zalatwic ! a teraz sie wypchaj!!

Hawk: Grzeczniej bo Ci sie oberwie!![zeskoczyl z galezi] od daj go..

Rai: Fuck off!! nic mi nie zrobisz gdy mam Enternal Sword!!!!

Nagle nie wiadomo skad Raia otoczylo ciemna mgla.. i pochwili ukazal sie ktos calkiem inny... nie przypominal juz dawnego malego prowyczego Raia... zmienil sie w roslego mezczyzne przyodzianego skorzana katane bez ramion i dlugie luzne spodnie jensowe^^ z opuszczonym mieczem w dloni^^Twarz jego nie zmienila sie zabradzo..tylko stala sie znacznie bardziej powazna..i mozna bylo z niej wyczytac ze ta osoba nie zna dobra...

Hawk: Nani?! kkkim jestes?!

Rai: ja? bardziej na miejscu jest kto jestes ty?[ polozyl miecz na ramieniu i spoglodal z boku jedynym okiem na Hawka]

Hawk: Ja? wyslanik LON! mam zabrac Enternal Sword!! oddasz go po dobroci albo...

Rai: Albo co? staniesz ze mna do walki..watpie zebys mial szanse z synem LON! ktory przersta ja mocom pod kazdym wzgledem!!

Hawk: SSSSYNEM?! Jak?! kiedy?! Rai?

Rai: Zgadza sie.. nie bede Ci opowiadal tej hostori bo nie ma sensu... niedlugo nastanie era ciemnosci.. a co najgorsze.. nie ominie tez nas jej moc..

Daleko w nieznanym miejscu na wschod od swityni LON..gdzie stoja pasoagi lordow ciemnosci zaczela zbierac sie zla moc i zagrzmialy pioruny^^ i jeden z posogow poczol pekac..a bym nim posag pol czlowieka-pol jaszczurki

???: LON...ssss... przyszedl czas rachunku sumienia... ale wpierw musze uwolnic jeszcze kogos..[i ruszyl w strone pierwszego posagu barbarzyncy(wow juz drugi barbarzynca:D)] nasz unia znowu sie od nowi.. i zemszcze sie za wszystko na LON...

Tak oto lordowie ciemnosci znowu chadzaja po swiecie.. wracajmy do czarnej rudery i Elantariusa^^

Akkido: No rzeczywiscie rudera... ciekawe czy ten gosc zna slowo sprztac?

Zellas: Nie czas na marudzenie..trza isc do laboratorium[ byla widoczna wilka strzala z napisaem laboratorium^^] widac gosc ma niezla skleroze^^

Ruszyli ciemnym korytarzem do laboratorium..szli szli..wyrzneli sie nie raz robic wiele chalasu ale szli do przadu^^az doszli do drzwie ktore niedawno rezo rozwalil staly na swojim miejscu spowrotem^^

Xell: oj chyba dlaje nie pjdziemy[ oparl sie o drzwi..i sie drzwi przewrocili] eeee^^"" to nie ja^^""

Sao: Xelloss mowilam zebys uwazal ze swoja sila !! zawsze cos rozwalasz i sie po tem do tego nie przyznajesz!!

Xell; Ale ja naprawde!! nawet tych drzwi nie ruszylem!!

Akkido: Jasne Tato..widamo ze masz krzepe ..tylko ty bys tak te drzwi wywazyl^^

Xell: no niech bedzie^^"" wchodzimy

Ike: WoW!! niezle laboratorium..ciekawe jakie badania prowadzi tu elantarius..

Elantarius: Ałaaaaaa!! cholera znowu wylalem na sibie kwsa solny][ musze kupoic nowe ciuchy..i zobaczyc kto mi znowu drzwi rozwalil..[wyszedl z akamarkow laboratorium...i spotrzegl naszych przyjaciol..i patrzal na nich przez jakis czas..i..] oki..to ja sie zmywam!! Sayka[i znikl^^]

Dakki: Wow.. ale nawial przed nami^^ pewnie boji sie teraz nas po tym jak pokonalismy Milvisa i Rayykena^^

Ike: No teraz niby Tu jest cos co przywroci naszych bliskich.. tylko gdzie...

P.Amelia: Teee? a moze o to chodzilo?[wskazala na pozamykane ciala naszych znajomych w krusztalowcyh trumnach(?) ^^] ciekawe jak to otworzyc...[puknela w trumne:D Z Lina.. otworzyla sie wylal sie z niej plyn i?]

Lina: Dajcie coz zjesc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

All:[gleba]

I Tak znajomym nam odglosem tak mileym dla nszych uszy(oczu^^] tekstem w wykonaniu Liny koncze kolejna czesc Sayka^^


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.49607900 1276788250
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!