Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Red Priest Rezo
Sayonara My Friends
rozdział #19
 
Treść fanfika..
Skonczylismy na tym jak rezo, Tai i nie znajoma osoba sie zjawili... lecimy dalej



Sayonara - "Smierc jest czescia zycia"

Slonce swicilo byla piekna pogoda P.Amelia nie zwrocila uwagi na gosci poniewaz zjamowala sie ptakami ktore je obsiadly^^

Rezo: Widac Lino zyjesz.. i niezle sie trzymasz jak na starszuke...

Lina: A ty rezo sie trzymasz niezle jak na trupa...

Tai: Rezo nie wtracaj sie to moja dzialka... A wy Dakki i Zellas mozecie pojsc ze mna a ja zapomne o wszystkim...

Dakki:....

Ike: Nie ma mowy.. Ona zostaje z nami...[ wyszedl przed Dakkis]

Akkido: Tak samo Zellas nigdzie sie nie ruszaja.. Rezo powiedz mi wkoncu o co tu chodzi??

Rezo: hmm mowisz o Czerwonym Kaplanie ktorego cialo jest mojim domem... niestety nie dotarlem jeszcze do tych jego mysli.. ale to juz nie dlugo[ zdjol plaszcz]

Nieznajomy: Rezo... wkoncu spelnie swe marzenie i Cie zabije..[ Mlodzian wkoncu ukazal swoja twarz ktora spostrzegla Sao]

Sao: DEATH!?!?!Co ty tu robisz?!

Death: Nic mozna powiedziec zmieniem przyszlosc...

Lina: Czekaj chwile... ja znam ta twarz skad... nie.. to nie moze byc on!!!!!!

Death: Ale to ja^^" ciesze sie ze jeszcze mnie pamietasz^^

Lina: No nie! jak moglam zapomniec kogos przez kogo LUNA MNIE CHCE ZABIC!!!!!

Agit: Slodko!^^

Tai: Mam tego dosc... [ rozlozyla rece szybkim ruchem i Akkido, Ike , Dakki,Zellas, Agit, P.Amelia zostali przeniesieni w inny wymiar razem z nia]

Rezo: pojde sie przygladac jak twoj syn umiera Lino Inverse^^ hehehe

Lina pozostala bezradna a tymczasem w innym wymiarze zaczela sie kolejna walka...

Rezo: No to zaczynaj Tai.. wykoncz ich szybko

Walka sie rtozpoczela Ike rzucal najrozniejsze zaklecia Akkido atakowal mieczem wraz z Zellas i Dakki , Agit zajela sie obrona a P.Amelia patrzyla zabojczo na Rezo ktory zazwyczaj po wplywm tego wzroku chowal sie za Sao[:D a Teraz oddawal jej jeszcze gorszy wzrok.

Zaden Cios nie dosiegal TaiCat gdy zdawalo sie juz ze udalo sie byl to jedynie miraz, Tai zadawala dryzgocace ciosyktore zawszy trafialy i szkbko cala druzyna mlodych herosow padla... byla to krotka walka.

Rezo: hmm.. mam nie odparta ochote zajac sie osbiscie P.Amelia...

P.amelia: Sprubuj jesli nie braknie Ci odwagi...

Tai: Zabaw sie a ja sciagne tu pozostalych[Tak terz zrobila po chwili zjawila sie Lina z banda i Death]

Lina: Nie pozowle zeby ktos krzywdziol moje dziecko.. GOURRY BIERZ JA!!!!!!!

Gourry: Czemu ja? i wogole jestem glodny^^

Lina: [ jej skron zaczela dragac] nie dnerweuj mnei tylko zajmij sie nia...albo..

Zelgadis: Amelia ...

Zel/Amelia: RA TILT!!!

Tai: [skrzywila sie^^] nedzne to to..[pstryknieciem palcow znisola zaklecie Zela i Ameli] moze cos lepszego??

Lina: Tys, którys ciemniejszy od zmroku;
Tys, którys w karmazyn przybrany bardziej nizli krew plynaca;
Tys, którys pogrzebion w czasie mijajacym; W Twym imieniu, o Wielki;
Oddaje sie ciemnosci; By tym glupcom, co grodza mi droge,
Razem zgube przyniesc i nikt nie bedzie w stanie jej uniknac! Dragon Slave!

Tai: O widze ze cos znacznie lepszego..lecz nadal marne!,jednym placem zwrocila atak przeciwko Linie]

Lina: Uciekac!! Gourry!! zaslon mnie!!

Gourry: So?

Lina: GLABIE MASZ BYC MAJA ZYWA TARCZA KAPUJESZ!! TAKA PIEKNA ISTOTA JAK JA NIE MOZE ZGINAC!!

Gourry: aha..piekna istota...[rzucil sie na Ame] oki zrobielm jak chcialem Lina!!^^

Lina: Globie ja jestem peikna!! FIRE BALL!!

P.Amelia: Ja nie mam nic przeciwko tobie Gourry..ale zlaz ze mnie!!!!![wykopala go na Line]

Rezo: coz za szopka...

Tai: A Teraz moja ruch... Time Warp![ wymiar zaczol wirowac przed oczami Liny i wszystkich pojawily sie obrazki z calego zycia.. ktore ich omiamily oprcz Deatha]

Death: Te sztuczki na mnie nie dzialaja Tai... jesli nie pameitasz.

Tai: Pamietam.!dla cibei mam cos spcejalnego!! zajme sie toba w inny sposob! MEGA BRANDOOO!!

Death wykonal stosowny unik jendak zostal zatakowany przez Tai kazdy jej cios Death unikal z latwoscia

Death: Tai zapomnij o emocjach... w tej chwili tylko Cie oslabiaja...

Tai: Znalazl sie mendrus!! Time Spiral!! [ Death zostal calowkicie zprazlizowany]

death:!! Tego nie znalaem!! nie moge sie ruszyc!

Tai: i dobrze Ci tak zdrajco[przeszyla go mieczem] a teraz umieraj[ wyciagnela miecz]

A Teraz walka Rezo Vs P.Amelia

Rezo: Ilez wspomniem ma Czerwony kaplan! jakz liczna ma rodzine..bedzie kogo zabijac..jednak szczegolne miejsce masz ty..Nie nienawidzi Cie jedynie ogrania go wscieklosc ze na kazdym kroku go wyprzedzasz... zawsze o krok do przodu.. a on nie nawidzi przerywac szczegolnie z toba.. a teraz ziszcze jego marzenia ..bedzie od ciebie lepszy i Cie zbaije..MUWAHAHAHAHA!!

P.Amelia:Gadaj zdrow! Oguras Kick!!

Rezo: hm..[ Bez problemy zatrzymal cios i zadal poterzny cios piescia w brzuch Ame] Rezo nie raz widzial ten atak.. wiec nie mam problemu z jego zatrzymaniem ..hehe nie wygraasz znam kazda twoj sztuczke

P.Amelia: No i se znaj..

Rezo: Moj ruch...[ Zadawal ciosy swojimi szponami ktore ame unikala az jedengo nie zodlal zatrzymac..ale?]

P.Amelia: Co jest? czyzby Rezo Ci przeszkadzal?:P cienki jestes skoro jego wola Ci przeszkadza:P

Rezo: Coz jeszcze mi przeszkadza ale juz nie dlugo.. ale jednak musze Ci podziekwoac Amelio...

P.Amelia: Za coz to?

Rezo: Gdyby Rezo Cie nie uleczyl nie udalo by mi sie przejac kontroli nad nim.. hehe wszysko dzieki tobie!^^

P.Amelia: Czuje sie zaszczycona! [Kopenala Rezo z obrotu posylajac go na ziemie]

Rezo: Pieknie! uwielbiam gdy moje ofiary stawija opur!

Sao: TATO!! przestan!!

rezo: Przestancie go wzywac on juz nie istnieje ja mam teraz jago sile! Czerowny kaplan jest reliktem histori!

Sao: Nie wierze zeby mogl przegrac z takim nedznym demonem!! gdy tylko mial pelnie sil!

rezo: Zakosztucjie troche mocy mojej i jego.. Cien lezacy pomiedzy Smiercia a zyciem...Cien ktory spoczywa na kazdym z nas... jego moc wplywa na nas kazdego dnia.. Mocy pochowana zdala od zycia i smierci.. wygnany i przkelety przez LON udziel mi swej mocy ktora przeraza nawet LON... Judgment of Darkness!!

Sao: Mam tego serdzecznie dosc!!!!!!!!!![Jej glos obij sie osciany wymiary czarne chmury.. grzmoty.. wymiar zadrzal poczal pekac pod wplywem gniwy Sao. Moc ktorej Sao obiecala sobie nigdy wiecej nie uzywac..uzyje by zabic swego ojca...

Oczy wszystkich wzrocily sie ku niej... jedynie P.Amelia przemowila

P.Amelia; Sao!! Opamietaj sie nie mozesz znowu poniesc sie zlosci!!

rezo: Nic Ci nie da ten pokaz!! Nic nie zatrzymam mojej mocy!!!!

Jednak Sao z latwoscia zatrzymala cios jedna reka.. poczym poleciala w strone rezo i zaczela zadawac mu cios za ciosem.. kazdy cios odbijala sie echem w okolicy...

Sao: zaplacisz mi za ojca!![ Ostaecznym kopnieciem poslala Rezo na ziemie]

Rezo: Jak moglas mi to zrobic coreczko... aghr[ Demon z wielka gra aktorska udawal ze rezo znowu odzykal kontorle jednak to nie powstrzyma rozgniewanej Sao^^ Dojela swojej kosy i byal gotowa zadac mu ostateczny cios!]

P.Amelia: SAO!! przestan przerazasz mnie!

Jednak nic juz jej nie zatrzyma... ruszyla w strone Demona by go wokynczyc.. zadjac Cios na drodze pojawil sie akkido...

Akkido: Stoj MAMO!!!!! Nie zbaijaj go!![ Sao nagle otrzezwiala i zauwzyla ze zaraz zabije walsnego syna...wtem..]

Rezo: akkido..[ podciol go i wybil sie na rence nie chybnie zostaje ranione przez Sao]

Akkido: Dzidek!!

Sao: NIE!! TATO!!

Rezo: AAAAAAAAAAAAAA!!! Przeklety Rezo..przenigo znowu zginolem...jednak on pojdzie razem ze mna!! A ty Sao..zabilas wlasnego ojca..!!! HAHAHAHA!! [ Demon padl na ziemie zaczol sie unosic cos w postaci czarnego oparu i po chwili znowu bylo widoczne cialo rezo ranionego kosa Sao]

P.Amelia: Rezo..przynjamniej nie zawiodles.. Akkido zyje

Sao: TATO!! jak moglam zabic wlasnego ojca[ lzy zaczely leciec jej po policzkach]

Rezo: khe khe... nie zabilas mnie.. zabilas go.. a mi zwrocilas wolnosc.. i nie ma ekh khe khe!! plakac.. moja smierc to nie wielka ofiary zebyscie mogli zwyciezyc w tej bitwie... wez to ..to wszystko co po mnie pozostanie[ polozyl cos w dloni Sao i ostanie co zrobil to dotknol twarzy Sao zewnetrna strona dloni..i umral w pokoju^^]

akkido:[Uderzyl piescia w ziemie] Czemu on zawsze musi mnie bronic!Mogl mi to pozstowaic a nie sie poswiecac!!

Dakki: Sensei... ojcze... nawet Cie nie znalam... jedyne co mam to ten medalik...

Zellas: Jestes jego corka..

Dakki pokiwala glowa^^

Lina: Czas juz chyba ustopic miejsca nowemy pokoleniu.. nie na stre kosci to jest...

Duch Rezo: Oto jak moge wam jeszcze pomoc i podziekowac... Lino Inverse.. musisz zwyciezyc w tej wlace!![ zaczol spadac blyszczace platki nad naszymi strszymi bohaterami ktorzy juz maj troche lat^^]
Lina: Co to jest? wyglada pieknie..

Gourry: Tak.. przypomina mi sie dzien kiedy urodzil sie Ike...

Zelgadis: Patrzac na to przypominam sobie dzien w ktorym zginolem z reki tych mazoku..wtedy terz zaczoly padac podbne platki sniegu...

Amelia: Tak.. ja przypominam sobie dzien gdy wrocilam do Silunne wraz z Zelgadissem..

Duch Rezo: Przeszlosci czar ..chcecie to porzucic? wlaczcie zeby wasz dzieci mogly tak samo wspominac! znowu badzcie mlodzi i pelni zycia!![ Cala druzyna odmlodniala i znowu byli tacy jak za czasow swej pierwszej przygody^^] Sayonara!

Tak konczy sie kolejna czesc Sayonary... to dopiero poczatek konca:D


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.31062800 1276782512
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!