Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Pol
Elyon Pani Chaosu i tajemniczy zwiazek
rozdział #02
 
Treść fanfika..
Elyon Pani Chaosu i tajemnczy związek:


WsTęP:

Mam nadzieję że to będzie się wam podobać a więc czytajcie!!!!!!Miłego czytania!!!

KoNiEc WsTęPu!!




"MIASTO KTUREGO NIEMA NA MAPIE":



Przypomnienie części 1:
Luna napisała list do Liny,że przyjeżdża.Głęboko w naszej planecie istnieją dwie tajemnicze
osoby: ELYON PANI CHAOSU I ZERUEL którzy chcą przeciągnąć Lina i Lune na strne ciemności.
Xellos się zakochał w Linie a ona w nim...Wszyscu wyruszyli na poszukiwania odpowiedzi na
pytanie Liny:Kto z tym stoi i czemu ziemia się tszęsła??

Lina siedziała na kamieniu i rozmyślała o tym co dzieje się ze światem.

Lina:Co sie stało?Co???To jest niemożliwe żeby ziemia się zaczęła trząść pszacież
SZABRANIGDO,GAV,FIBRIZO,REZO,VALGAV i DARK STAR są zabici czyżby jeszcze ktoś był?

Luna:Sniadanko!!Lina!

Lina:Już idę!Hm...dziwneeee...jak to możliwe...że...a może..nie Xellos nie może być w to
wmieszany...

Gorry:Lina chodź bo wszystko zjem!

Lina:Niewolno!To moje!AAAAAAAAAA......

Luna:Buahahahaha

Lina:Czego się znowu śmiejesz?Mniam,mniam,mniam...

Luna:No tak żeby było śmieszniej

Lina:aha.....mniam,mniam,mniam,mniamiiiiiii!!!!!!!

Amelia:Mam pytanie Panie Xellosie?

Xellos:Jakie?

Amelia:Pan napewno nic niewie na temat tego trzęsienia???!

Xellos:Napewno nic

Amelia:aha dziękuję

Nagle na ziemie stąpił długi gość i dłuuugich czterech łapach i ogonem na 2 metry i o
skszydłach smoka nie był to ZERUEL... był to wilk o mocy ognia siejący zagładę.
poruszał sie zwinie i szybko niczym kot.Miał długi pysk i rubinowe oczy.na Jego czole
znajdował się kamień rubin i niebył to jego słaby punkt.On go niemiał.Słabego punktu.
Wilk miał na imię Inova.Był główną ochroną Elyon, a zstąpił z tamtąd dlatego aby znaleść
miejsce pobytu Liny i Luny,a potem wysłać Dogmę na śledzenie dziewcząt.
Dogma dył to człowiek o długich czerwonych włosach i mieczem mial także zielone oczy i
pomarańczowy stroju .NIE!!!Nie był to Gav był do niego podobny,ale to nie on!!!
bo był dwa razy wyższy od Gava.Niebył podobny jednak tważą.Miał ją małą i grubą.

Amelia:Pobiegnę zobczyć jakie miasto jest przed nami!

Lina:Dobrze

Amelia:Hm...niema takiego na mapce!Dziwne...hm...nawet to miejsce niejest tu zaznaczone...

a to zagatka...

Lina:I co Amelio?

Amelia:Niema tego na mapie

Faktycznie było to dziwne i to bardzo ale w jaki sposób mogło powstć nowe miejsce jak mapa
była robiona na życzenie ze wszystkimi szczegulikami nawet gdzie stoi ławka,drzewo,krzak...
hmmmmmmmm......
Lina:Nooooo...dziwne...bardzo dziwne...

Xellos:Coś,lub ktoś za tym stoi...

Lina:Ty coś wiesz Xellos!

Xellos:A skąd!????

Lina:Niewiem

Tym czasem Zeruel...

Zeruel:Są!Mamy Je!DOGMA!!!!

Dogma:Tak?

Zeruel:Na te dziewczyny!

Dogma:na tą rudą i tamtą rudą?

Zeruel:Tak i idź już!!!!!!!!!

Xellos:Lina!!!!!! za tobą!!!

Lina:Co???!

Xellos:Uważaj!Fireball!!!!!!

Inova:AAAAAA...Uważaj co robisz zniszczysz mi moje włosy a cały dzien się czesałem...

Lina:Dzięki Xellos...Gavvvvvvvv ????????

Xellos:Na to wygląda ale jak

Gorry:Może ktoś go wskrzesił????ooo... naprzykład Fibrizo...

Amelia:Całkiem logicznie pomyślane...

Lina:To nie on!

Luna:Jak to?

Lina:To ktoś inny podobny do Gava!

Dogma:Jestem Dogma!Nieudany klon Gava

Lina:Klon??!!!!!

Amelia:Klon???

Dogma:Tak Klon!!Wiecie co to?

Lina:Tak

Gorry:Ja nie

Gorry jak zwykle nic niewiedział.Tylko to o wskrzeszeniu mu się udało,ale i tak nie
strzelił,ale był bliżej niż dalej.:]

Dogma:No dobra dosyć tych pogadyszek czas zacząć walkę!!

Lina:Moc wrzasku i zmroku pochowane w purpurowej krwi strumieniu naznaczone upływem czasu
wzywam was niwch głupcy stojący przedemną zostą porażeni mocą twoją którą i ja władam!!!
KULA SMOKA!!!!!!!!!

Dogma:AAAAAAA uciekać,uciekć,uciekać,uciekć,uciekać,uciekć,uciekać,uciekć,uciekać...

Lina:Mówiąc słowa:NIEUDANY klon Gava miał racje ale największą w tym że jest NIEUDANY!

Luna:No...chyba tak hahahahahaha!

I nagle pojawiła się...

Naga:oooooooooooohohohohohohohohohohohohohohohohohohohohoh...ale scena ohohohohohohoho
ide bo tylko tędy pszechodziłam!PA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

LinaNAGA?

Naga:Tak?

Lina:Zostań z nami!

Naga:Niemoge

Lina:Czemu?

Naga:.......nie interesuj się!!!!!!!

Amelia:Hm...Może...nie niemożliwe żeby...

Luna:Co?

Amelia:Nie nic mam dziwne przeczucie...

Lina:Jakie????

Amelia:Potem powiem...

Lina:Wiem!Naga może mieć coś z tym trzęsieniem wspólnego!!

Xellos:Lina!!!!Nie!!Uważaajjjj!!!!!!!AAAAAAAAAAAAA

Lina:Co? Xellos? Nie!nie ty! nie! Xell!!!!!!!!!!!!!

Naga:oooohohohohohohohohohohohohohohohohohohhoo...

Lina:Jak mogłaś!?

Naga:Normalnie przeszłam na strone ciemności bo chciałam a co do ataku to zato że Ci się
udało mnie rozszywrować ohohohohohohohohoho ide pa

Lina:Stój Naga!

Naga:?

Lina:Jeżeli on nie żyje to cie zabije

Naga: nieboję sie!

Lina:No jak wiesz wyszły nowe czary a ja...

Amelia:umiesz?

Lina:eheheheh...

Naga:?

Lina:no akurat tak sie składa że tak

Naga:... e ide i mam nadzieje że się zmieżymy

Lina:Chceż aby Xell wyzionął ducha?

Naga:tak jakby

Lina:(zrobiła krok do tyłu i klękła i zaczęła walić pięścią po ziemi no co takie rzeczy się
wyczówa...)Nie!Nie!Xel!!!nie!(podeszła do niego obruciła go na plecy bo leżał na boku)
Gdyby tu była Sylphel!-powiedziała zrospaczona

Amelia:Ja mogę sprubować! Ziemio!Oddechu matki ziemi wskrześ osobę leżącą przedemną!!

Twą potęgą pomóż jej wyrwać się z niebianskich okopów.Wspomóż go mocą! Wskrzeszenie!

Lina:O to jest zaklęcie z tych nowych zaklęć?

Amelia:tak

Xellos:O Lina dawno Ciebie niewidziałem...

Lina:Może ci się tak wydawać bo zostałeś wsrzeszony!

Xellos:Zabili mnie???Czym?mieczem???

Lina:Giga Ballem jest to jeden czar z tysięcy nowych!!!

Xellos:Widzię że magia się rozprzestrzenia...

Lina:Tak jakby

Amelia cichutko podreptała do Zela Luny i Gorrego potem poszli ciut dalej aby zostawić

Line i Xellosa czyli zakochanych w sobie sam na sam...

Lina:...(ociąga się)dorze że żyjesz

Xellos:Dzięki.

Lina:W sumie powoli dochodze do tego czemu Ziemia się trzęsie, ale raczej wątpie czy to
jest to!...

Xellos:Czyli?

Lina:Naga przwszła na strone ciemności, a gdy to zrozumiałam strzelła we Mnie kulą Smoka
to zrozómiałam to że ona chce to ukryć i możliwe że ją zmósili i szantażowali!

Xellos: Możliwe...

Lina:Ale czemu?Czemu by mieli szantażować Nagę?

Xellos:Może na kogoś polują i zbierają sprzymieżeńców?

Lina:Tak!I możliwe że doszliśmy do tego!Tylko trzeba powiedzieć o tym reszcie!

Xellos:Idź!

Lina:A...Ty?

Xellos:A ja tu zaczekam na Gorrego i Zela aż się zlitują...

Lina:Co masz na myśli?

Xellos:Ja nic tak

Lina:Aż się zlitują tak a ja?

Xellos:EHEM...:)

Lina:EE... siedź tu

Xellos:dziwne nieszczeliała we mnie FIREBALEM....

Lina:FIREBAL!

*BOOM**BOOM*

Xellos:AAAAAAAAAŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁ....

Lina:Hehehehehehehehehehehehe...

Amelia:co oni tam robią...

Zel:Może się....

Amelia:Nie kończ...hahahaha!!

Gorry:grrrrrrry....

Lina:Zel Dokończ może się?Co się?

Zel:A takietam...

Lina:Dokończ!

Zel:Nie..:)

Lina:Ty....już wiem chwileczke ide do Xellosa się mu odwdzięczyć

Zel:?

Lina:Xellos już jestem!!!

Xellos:To super

Lina:A teraz słuchaj......EHEM... odwdzięczam się tobie

Xellos:O.K.

Lina:ŻYCIE JEST PIĘKNE,CUDOWNE I MIŁE LUDUZIE SIĘ CIESZĄ.PAMIĘTAJ ŻE SZLANKA JEST DO POŁOWY
PEŁNA A NIE PUSTA...

Xellos:Nie znowu wojna psychologiczna jak kiedyś zrobiła to Amelia, Zel i Gorry...

Lina:Buehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehe....ZA ten całus!

Xellos:Nie!

Lina:Thethethethethethethe-zaśmiała się głupio-Ide im to powiedieć, a Ty tu siedź!

Xellos:Jeszcze nie powiedziałaś?!A myślałem...

Lina:No co przypomniało mi się jak działa na ciebie wojna psychologiczna i poszlam do ciebe
a o tamtum zapomniałam!

Xellos:Aha!Idz bo tu niewygodnie

Lina:AAAAAAAA siedź tu sobie! będzie wesoło!Jak będziesz się męczył!EEE ide a co mi tam!

Xellos:Wspaniałe poprostu wspaniale i poco mi było Ją ratować?-mruczał pod nosem,a że Lina
ma wspaniały słuch to to usłuszała

Lina:Co mówiłeś????? ŚWIĘTY OGNIU DOŁĄCZ DO MNIE DAJ MOC MYM SKROMNYM DŁONIOM I ROŚNIJ!
GIGA FIRE BAAAAAAAAALL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Xellos:Niewarte to było! Heh

Lina:No!I teraz widzisz że niewarto zemną zadzierać!

Xellos:Ja już to wcześniej wiedziałem!

Lina:To się cieszę ide do Ameli i reszty a Ty tu siedź!

Xellos:Tak niewolno!

Lina:Niewolno ale trzeba!Bye bye

Xellos:?

Tym czasem Zel i Amelia się całowali

Lina:Amelia!oooooooooooooooooooooooo...przepraszam nieprzeszkadzam.

Amelia:Co Lina?Niech PAn Zaczeka Panie Zel

Zel:Nie "per"!Nie "per"!!!!!!!

Amelia:NIe proponował Pan!^-^'

wszyscy [GLEBA] oprucz Ameli i Xellosa!

Lina:Amelio?Potrafisz zaskakiwać!

Amelia:Gorry na mnie źle działa

Lina:hehehe

Xellos:Lina?Jakoś twoja magia osłabła od ostatniego czasu...

Lina:Xellos?

Xellos:No to Ja!Ale co to tw...

Lina:Xell!!!!A zresztą...

Xellos:Twa magia dziwnie szybko osłabła...

Lina:EEE nieważne...HEH........ CO? moja magia?

Amelia:Giga Fire ball!!!!!!!

Zel:Amelii też...

Ciekawe czemu tylko dziewczętom magia osłabła...popatrzyły na siebie i gdzieś pobiegły...

Lina:Amelia?

Amelia:Lina?

Lina:Co?

Amelia:Co,co?

Lina:^-^'

Amelia:^-^'

Lina:Przestań!

Amelia:To nie moja wina!

Lina:A tak apropo magi...

Amelia:^o^

Lina:Kilka dni w miesiącu!NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!

Amelia:BUEEEE...

I nastał kolejny dzień Lina sie niewyspała bo znów myślała o wiecie o czym nie Xellos
o ziemi co się dzieje.Luna podała śniadanko:

Luna:LINA!!!!!!!!!!!!!!! Śniadanie!Obudźmy ich...Mocy lodu mocy wody spuncie!Góra Wody!

Lina:bziuuuuu,chrap,bziuuuuuuuu,chrap,bziu...

Amelia i reszta to samo.

Luna:Heh zapomniałam uuuuuuuuffff

Lina:O śniadanko!

Gorry:Pychaaa!!!mlask,mlask...

Amelia:Zachowój się!Gorry!

Gorry:Dobra,dobra spokojnie Amelio!

Luna:?

Zel:Gorry?

Gorry:Co?

Zel:Dobrze się czujesz?

Gorry:Ja dobrze a ty?

Zel:Nie tak pytam...

Gorry:Dzieki za troskę!

Lina:Chodź tu Gorry!

Gorry:Ide!

Lina:Pokaż czoło...ała!! ale goronce! puf, puf, puf, puf moja renka

Gorry:ooooooooo faktycznie moje czoło ał ale goronce...

Lina:Jemu można wcisnąć każdą głupotę

Zel:głupek

Xellos:Debil

Amelia:buuuuuuehehehehehehehehehehehehehe...:))

Lina:No dobrze ale czas nam ucieka i mósimy ruszac w drogę i najpierw:
1.Znleść odpowiedź na trzęsienie ziemi,
2.Dowiedzieć się czemu niema zaznaczonego miasta na mapie,
3.Dowiedzieć się czy istnieje coś takiego jak:
a)Swera Phibrizo,
b)Przepaść Dark Stara,
c)Przejście Cejpheda.

Amelia:A pco Ci te Swery,Przejścia.Przejścia...

Lina:Bardzo potrzebne.

Luna:Chyba wiem czemu...

Lina:hihihi

Amelia:Czemu?

Lina; O tym to potem!

Luna:W droge!!!!

I poszli maszerowali i maszerowali w pewnym momencie Ameli zrobiło sie słabo(no cuż 40
stopni celcjusza...:):

Zel:Amelia żyjesz?

Amelia:Tak.Staram się.

Lina:Nistety musimy iść.Zel?Weź Amelie na rence.

Amelia:Ale ja się bardzo dobrze czuje.

Lina:Teraz się bronisz!Tak???!!!A kto się namietnie całował z Zelem co?

Amelia:...

Zel:EHEM...

Luna:hehehehe...

Lina:No idziemy!Bo czas nas goni

Xellos:Myślę że to trzesienie ziemi zostawmy na koniec!

Lina:Racja może wywązac się z tego całkiem niezła bujka.

Xellos:I lepiej zostawić ją na sam koniec!

Zel:Też tak myślę!

Amelia:I ja!

Luna:Ja też!

Gorry:Tylko że jeżeli będą z tego jakieś problemy...

Lina:To już zostaw ekspertom!

Xellos:Czyli?

Lina:Czyli Mi!

Xellos:Aha...:)

I szli tak kilka dobrych dni i nocy.I trafili na miasto kture niejest zaznaczone na mapie.
Było to wielkie miasto opięknych domostwch lecz zobaczyć tam człowieka w dzień to
żadkość.Dyżo ludu pracowało w nocy.

Lina:Nocna robota!

Zel:No chyba.

Amelia:Makabra!

Luna:Nie czemu?

Lina:Ludzie śpią w dzień a charują w nocy może to troche dziwne ale prawdziwe!

Zel:Gdy wieci słonce śpią a gdy księżyc to pracują.

Amelia:Nocne Marki!

Lina:haha

Xellos:Więc mósimy się na jakiś czas dostosować do ich trybu życia.

Gorry:Czyli teraz idziemy spać?

Luna:Tak.

Gorry:Chrappppp...,psiiiii,chrapppp...,psii,chrappp...,psi,

Tym czasem w ziem tam w ziemi...

Elyon Pani Chaosu:Amon!Zerfiel!Apep!Zeruel!Serene!Kapach!Domnie!Kto z was jest najsładszy?

Apep:Ja o Pani!

Elyon Pani Chaosu:Dobrze ty Apepie!Pujdź do miasta Zeruela gdzie znajdują się ci głupcy!!

Apep:Dobrze o Pani!Co mam z niemi zrobić?O Pani?!

Elyon Pani Caosu:Masz zabić Gorrego tego głupka!Ma długie bląd włosy!I Światło Miecz!Weż
Miecz i zgładź Gorrego!Ruszaj!

Apep:Dobrze o Pani!Idę!

Elyon Pani Chaosu:Albo czekaj!

Apep:Tak?

Elyon Pani Chaosu:Porwij Go!I tu przyprowadź!Masz Go tu przyprowadzić!I Idz już!

Apep:TAk Pani Moja!Idę!

Elyon Pani Chaosu:Nareszcie bedę miała jednago z nich!Może Apep niejest naj silniejszy
tylko najsłabszy ale poradzi sobie Gorry jezt bezbrony bez miecza i Liny Inverse!
BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!-zaśmiala się chydro

Apep:Jak się tylko to uda to...moja Pani będzie bardzo zadowolona!O jednego głupca będzie
Mniej!!!!!hahahahahahahaha!

W mieście była już noc.Gwar i chałas.Lina i cała reszta prubowała wypytywać ludzi o to czemu
tego miasta niema na mapie pokazując ją.Ludzie mówili ze to nowo powstane misto.Luna
pytał także kiedy powstało to miasto.Dowiedziała sie że całkiem niedawno!Dwa tygodnie
temu,a Lina zastanawiała się jak w takim krókim czasie Lud mógł się tam zjawić?
Przecież trwa to mniejwięcej całe pół roku,aha i jeszcze miasto wybudzowano w trzy dni!

Lina:Nowa zagatka!

Zel:No chyba ale czekaj...można jeszcze zapytać ej!

Czlowiek:Tak?

Zel:Sprowadziliście się tu w ciągu dwuch tygodni prawda?

Człowiek:tak.

Zel:A miasto wybudowano w 3 dni.Prawda?

Człowiek:Prawda.

Zel:to czemu tak szybko to zrobiono?

Człowiek:Nasz lud jest szybki a nawet bardzo!

Amelia:Nieprawda kto za tym stoi? Mów!

Człowiek:Tak!Już! Zrobił to nasz nowy Pan.

Zel:Jak on sie nazywa?

Człowiek:Pan Zeruel!

Zel:Zeruel?Kto to i jak wygląda?

Człowiek:Jest to ptak o Długim ogonie i skszydłach smoka.

Amelia:Aha dziękujemy i niebedziemy pana dłużej męczyć dowidzenia.

Człowiek:Dowidzenia!

Lina:I co dowiedzieliście się coś?

Zel:Tak

Luna:A co się dowiedzieliście?????

Amelia:Miasto założył ptak o długim ogonie i skszydłch smoka.

Lina:A Gorry?Gdzie on jaest Luna?

Luna:Ja nic niewiem!

Lina:Byłaś z nim w parze jak się rozdzieliliśmy!

Luna:Ale gdzies zniknął.Powiedział że idzie poszukać jeszcze kogoś żeby to wyjaśnnił.

Tym czasem Gorry...

Gorry:Dziękuję Pani.Uf...LLLLLUUUUNNNAAAA,LUUUUUNNNNNNAAAAA,LUUUNNNNNAAA!!!!!!!!
Gdzie ona polazła...aaaa mój miecz!Ktoś mi go zwinął!O to on!Oddawaj mi go!Już!!!

Apep:Nie!Teraz ty!

Gorry:Co ja?

Apep:[GLEBA] Mam cie porawać!

Gorry:A co to jest?

Apep:(pomyślał)Doskonale myślałem że będzie trudniej ale on jest aż takim głupkiem...
że go łatwo załpie... MAM CIE DURNIU!!!!!!!!!!!!!

Gorry:Co?

Apep:Idziemy Pani sie niecierpliwi!Teraz rzuce czar sen i po sprawie!!!!SEN!!

Gorry:chrap,pssssi....

Apep:Ale on cieżki...Teraz trzeba tylko przelecieć psrzeż Ziemie do jej Jądra i już!
UF...Miejmy nadzieję że Pani Bedzie szczęśliwa i zadowolona jak zobaczy,że przyprowadziłem
tego głupka...Hehehehe...

Lina:ufff...Gdzie ten debil polazł...z nim jak zawsze...Gorry!

Luna:Lina niemarudź tylko szukaj Gorrego!

Lina:Szukam,szukam...!!!

Luna:Właśnie widać jak...

Lina:Thethethethethe...^_^'

Amelia:Panienko niesmiej się niema z czego!

Lina:A czy ja sie śmieje?

Zel:Raczej tak.

Lina:Hehehe...
Nagle Linie zrzedła minka...

Lina:co to jest?

Luna:Jakaś wielka dziura w naszej Ziemi(wszyscy lewitowali)

Amelia:Co to jest???

Zel:Ale?Coś tam leci!Jest fragment żółtgo...to Gorry!!!!

Luna:Gorry!!!!

Lina:Ona i Gorry???

Amelia:Widocznie się zakochała...

Lina:thethethe...Chyba tak

Luna:No ah Gorry taki śliczny...

Lina:Uważałam że moja siostra jest głupia ale że aż tak to nie!

Luna:Ja głupia?Chyba tylko z miłości do Gorrego...

Amelia:Znam to uczucie...

Lina:i ja...

Luna:Lina się zakochała?

Zel:Niemoże?

Luna:Może ale to nieco dziwne...

Amelia:Czemu?Miłość jest piękna

Lina:Ej on tam wleciał za nim!

Apep:Gonią mnie... może tu wlecą!tak to by było dobrze...Pani by sie ucieszyła!

Lina:On chce nas tam zwabić!

Luna:Co?

Zel:Możliwe!

Amelia:Stucie!Panna Lina ma racje!

Zel:co?

Xellos:Co?

Lina:co?Co?

Luna:Heh...
I nastał nowy dzień...Luna rozmyślala o Gorrym...Zel cos miażył a Amelia się gapiła:

Amelia:Panie Zel?Co Pan robi?

Zel:A takie tam I niemów domnie przez "PER"!!!!!!!

Amelia:Dobrze Panie Zel!

Zel:Amelia!!!!!

Amelia:O przepraszam!

A Lina pogawedziła z Xellosem:

Lina:To to teraz mamy kolejną zagadkę!

Xellos:Jaką?

Lina:Otwór w Ziemi.

Xellos:A powtórz wrzystkie!

Lina:A więc:
-Swera Phibrizo
-Przejscie Cejpheda
-Przepaść Dark Stara
Niemożemy ciągnąć sprawy z trzęsieniem Ziemi Bo będziemy wiedzieć za dużo i pojawią się problemy!

Xellos:Racja.

Lina:Trzeba znaleść SWERĘ PHIBRIZA a reszta pujdzie jak spładka bo ta cała reszta znajduje
Się w tej swerze!

Xellos:Słyszałem o tym ale to dawno mogą z tego powstać takze duże problemy!

Lina:Załatwimy tą Swerę i całą resztę!!!!!!! ,...ale gdzie to się znajduje?

[GLEBA]

Xellos:Czy aby jesteś tego pewna?

Lina:Tak!

Xellos:Zdaje sie że szykują się całkiem nowe przygody!]:)

Lina:No!

Cały dzień przeleciał bardzo szybko,a co w nim było zaraz przedstawie...

Amelia:Musimy znaleść Gorrego!

Luna:TAk musimy!

Zel:To ruszajmy!

I nagle ktos psrzeleciał wrzeszcząc...

Filia:Lipton,Lipton,Lipton...Gdzie mój Liptonik!Dawać Liptonika!

Zel:Filia?

I poleciała...

Lina:^^'

Xellos:Lipton?Thethethe!Ona zwariowała?!^^'

Amelia:Filia Jej herbatka oraz filiżanki...

I nagle wszyscy wybuchli smiechem:

*BUUUUUUUUUUUAAAAAAAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA...*

Xellos:Nigdy tak sie nie śmiałem...

Lina:No widzisz jak to dobrze mieć takich przyjaciół jak my?

Xellos:No i to bardzo!

Lina:yyyyyyy...

Xellos:Co się dzieje?

Lina źle sie poczuła i zaczeła kaszleć krwią i coś mówić:

Lina:Świat w ciemności i w Chaosie
Zostanie pochowany
Zagłada Totalna przystapi
Pięć broni znów sie złączy
Stworzenie zniknie
A Chaos postąpi...
Tylko wybrańcy dwaj
Uratują świat złączą się ich serca
I swą miłością pokonaja zło...

Xellos:Lina?Co Ci jest?

Lina:Niewiem przepowiednia sama karze dyć mówiona..ehem....(kaszel)

Luna:Lina!!!Tylko nieumieraj!

Lina:Postaram się-nagle zatrzymała swój wzrok na w jednym miejscu i nagle zemdlała...

Xellos:Lina!

Amelia:Uzdrowienie!

Luna:Uzdrowienie!

Zel:Uzdrowienie!

Xellos:Mega uzdrowienie!!

I po chwili Lina wstała:

Luna:Xellos skąd ty to umiesz?

Xellos:Co?^^'

Luna:Mega Uzdrowienie?

Xellos:A no...tak się składa że...Je skądś umiemmmmm...

Lina:Przepowiednia skąd ona się tu wzięła...

Zel:Dziwne

Amelia:Musimu iść!Xellos weźmiesz Linę na rence bo niejest w najlepszym stanie zdrowotnym...

Lina:Co?

Zel:To Xellos?

Xellos:?

Zel:Działaj

Xellos:Ah tak.Lina pozwoliszale muszę...

Amelia:Lina+Xellos=Serducho

Zel:hehehehehe

Lina:Amelia!!!!

Amelia:Co?

Xellos:Lina chodź!

Lina:Zostaw mnie!!!

Xellos:Nie wierć sie!Lina!

Uspokoiła się...

Lina:Dzięki.:)

Xellos:Niema za co.:)

Amelia:Panie Xellos nie udawaj

Lina:?

Xellos:?

Zel:hehehe

Luna:Fajnie!:)

Amelia:Może się pocałują?

Lina:Amelia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

CZY LINA ZNAJDZIE SWERĘ PHIBRIZO?A W NIEJ PRZEJŚCIE CEJPHEDA I PRZEPAŚĆ DAR STARA?
CO OZNACZA PRZEPOWIEDNIA?
CZY XELLOS KOCHA LINĘ,A LINA XELLOSA?
CZY BĘDZIE Z NICH PARA?
CZY W PRZEPOWIEDNI CHODZI O NICH?
CZY GORRY SIĘ ZNAJDZIE?
KIM JEST ELYON I JEJ POMOC?
CZY Z TEGO MOGĄ WYWIĄZĆ SIĘ PROBLEMY?
CZY DOJDZIE DO POCAŁUNKU?

!!OTYM W NASTĘPNYCH TOMIKACH !!!!!!

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.75048900 1276781148
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!