Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Joisan
Mega Slami Slayers
rozdział #02
 
Treść fanfika..
Skończyłam na tym jak Lina pukała do drzwi. Po chwili drzwi otworzył ten sam dziadek, którego spotkały w sklepie.
-Witaaaam! Śliczne panie! I zapraszam do środeczka!- przywitał je podekscytowany starzec. Obie weszły do środka.

-Przyszłyśmy po informacje o manuskrypcie.- powiedziała Lina.

-Domyślam się...Mógłbym zobaczyć dowód zakupu?- spytał podniecony dziadyga. Amelia już, już miał rozpiąć płaszcz, gdy Lina powiedział:

-Proszę bardzo!- ukazując... paragon.

-Eee...nie o to mi chodziło...

-A CO TY SOBIE WYOBRAŻASZ?! ŻE BĘDZIEMY ROZBIERAĆ SIĘ PRZE TOBĄ ?!- wrzasnęła rozłoszczona Lina.

-Ja tak myślałam.- powiedziała cicho Amelia.

-To nie myśl będzie lepiej dla świata !!!- krzyknęła Lina.

-Jednak muszę zobaczyć zakupioną bieliznę.- wtrącił dziadek.

-Dobra! Amelio byłaś taka chętna!- zwróciła się do niej Lina.

-Ee...no dobrze...- zgodziła się niechętnie Amelia i powoli ściągała płaszcz ku uciesz starca.

-FAAJEER ARRROOW!!!- rzuciła Lina w dziadygę.-Ha! Teraz wiesz co cię czeka jak nam nie wyjawisz nam wiadomości!

-Eeee...-jęknął dziadek.

-No i co z tymi informacjami?- ponagliła go Lina.

-A tak! Musicie udać się do zamku Martwej dziewicy.

-Martwej dziewicy? Zmyślasz!- powiedziała Lina.

-Nie zmyślam!- zaprotestował żywo dziadek- Po prostu żyła tam jedyna spadkobierczyni tego zamku. Każdy jej wybranek w tajemniczy sposób umierał. Do śmierci była dziewicą. Podobno tam straszy...

-Ja się tam nie boję! Gdzie to jest?- spytała Lina.

-Proszę, tu jest mapa! Jednak uprzedzam, że tam są TYLKO informacje na temat manuskryptu- powiedział dziadek.

-Dobra, dobra dawaj mapę- przerwała Lina.

Obie wyszły zadowolone. Nie daleko stąd stali Zel, Xellos i Gourry.

-I co?- spytał Zelgadiss.

-Pełen sukces!- pochwalił się Lina- Mamy mapę!

-Musiałyście się obnażać ^^?- spytał Xellos.

-Niezupełnie...- powiedziała cicho Amelia, bo zagłuszyła ją Lina:

-Nie interesuj się tak!!!

-A ty się nie denerwuj tak ^^- odpowiedział Xellos.

* * *

Następnego ranka szli do zamku.

-Jak ten zamek się nazywa?- dopytywał się Gourry.

-Martwej dziewicy.- odpowiedział Lina.

-A co to jest dziewica?- spytał blondyn.

-Gourry, to ty nie wiesz!- zdziwiła się Lina.

-Nie...- odpowiedział.

-W każdym razie ja ci tego nie mam zamiaru tłumaczyć. Idź do Amelii.- poradziła mu. Gourry poszedł, więc do Amelii.

-Amelio, co to jest dziewica?- spytał. Amelię zatkało.

-Ee...to Pan nie wie Panie Gourry?

-Niestety nie.- westchnął.

-Ja z pewnością Panu tego nie wytłumaczę. Powinien to zrobić mężczyzna. Idź do Pana Zelgadissa- powiedziała pchając go w stronę Zela.

-Zel może ty mi wytłumaczysz.- zaczął Gourry.

-Co takiego?- spytał.

-Co to jest dziewica?

-Że co? Skąd ci przychodzą takie pytania do głowy.- powiedział Zelgadiss.

-Lina cos o tym mówiła.- odpowiedział blondyn.

-Lina? To ona ci powinna to wytłumaczyć.

-Ale nie chce.

-To idź do Xellosa- podsunął mu Zel. Gourry podszedł do Xellosa.

-Może ty byś mnie oświecił

-Tak ^^?- spytał.

-Co to jest dziewica?

-Zacznijmy od tego, że dziewic to ktoś a nie coś. Dziewicą jest kobieta, która nie straciła cnoty.

Gourry popatrzał się bezmyślnie na Xellosa (jak to on tylko potrafi ^.^)

-Może podam ci przykład...Hm...na przykład Lina nie jest dziewicą - tłumaczył Xellos.

-CO POWIEDZIAŁEŚ?!- oburzyła się Lina.

-To był tylko przykład- powiedział skruszony mazoku.

-Ja ci pokażę przykład!- krzyknęła Lina. Tu doszło do brutalnych rękoczynów. Ucierpiał rzecz jasna Xellos.

Po całym dniu marszu dotarli do zamku, który wyglądał bardzo ponuro i wręcz strasznie. Kiedy zapadła noc wszyscy poszli spać do komnat. W środku nocy Amelia obudziła Linę.

-Panno Lino!

-Coo???- spytała sennie.

-Chce mi się siku!- powiedziała Amelia.

-To idź...- powiedziała Lina.

-Boję się sama.- wyznała.

-Ech...no i co?- spytała jeszcze zaspana Lina.

-Niech pani ze mną pójdzie panno Lino- prosiła Amelia.

-No, dobrze już dobrze.- zgodziła się Lina wstając.

-Dziękuje, panno Lino!

Obie udały się do lasu. Kiedy Amelia załatwiła swoje potrzeby wróciły do zamku.

-Dobranoc panno Lino!

-Dobraaanoc!- ziewnęła- Ej! Co jest?- powiedziała Lina szarpiąc za klamkę.

-Co się stało?- spytała Amelia.

-Zatrzasnęły się drzwi! FAAAEER BAAAL!!!- I Lina dostało się do pokoju. Amelia poszła do swojej komnaty. Kiedy Lina kładła się do łóżka, Amelia weszła do pokoju.

-Co znowu?- spytała Lina.

-W...w...mo...w moim pokoju jest jakiś mężczyzna...- wyjąkała przerażona.

-Mężczyzna?- powtórzyła zdziwiona Lina.

-T...tak.- odpowiedziała jej.

-Choć sprawdzimy to razem. Może coś ci się przewidziało.- powiedziała Lina

wychodząc z Amelią z pokoju.

-Nie sądzę. Ktoś leży w moim łóżku.- twierdziła Amelia.

Kiedy doszły do sypialni Amelii, Lina weszła pierwsza. Drzwi głośno skrzypnęły. W łóżku rzeczywiście ktoś leżał. Lina podeszła do łóżka a za nią przestraszona Amelia. Lina szybkim ruchem zdjęła kołdrę i zobaczyła...

-Gourry!!!- zdziwiły się obie.

-Obudź się!- mówiła Lina trącając go.

-Eee...Co???- wydał siebie dźwięk rozbudzony Gourry.

-Co ty robisz w łóżku Amelii ?!- spytała karcąco Lina.

-Ee...nic nie pamiętam.- jęknął sennie blondyn.

-Jak to?!- zdziwiła się Lina.

-Może, pan Gourry lunatykował.- wysunęła przypuszczenie Amelia.

-To by pasowało do niego...- westchnęła Lina.

-Co to znaczy lunatykować?- spytał inteligentnie Gourry.

-Nie zadawaj głupich pytań!- krzyknęła Lina.

-Jestem głodny...- powiedział Gourry.

-Mm...Ja też. Chodźmy coś przekąsić!- zaproponowała Lina.

-Taak!- ucieszył się głośno blondyn.

-Ja też pójdę z wami- powiedziała Amelia.

Cała trójka ruszyła ciemnym korytarzem do kuchni.

-Panno Lino...- zaczęła Amelia.

-Co Amelio?

-Cały czas mi się zdaje, że ktoś nas obserwuje.

-Nie przesadzaj Amelio. Masz chyba jakąś manię prześladowczą.-powiedziała Lina. Amelia nic nie odpowiedziała.

-Zobaczcie! Nawet nie zauważyłam ile tu żarcia!- krzyknęła uradowana Lina i Gourrym zaczęła opróżniać zapasy zamku.

-Nie wydaje wam się to dziwne?- spytała Amelia pijąc herbatę.

-Co takiego?- spytała Lina przełykając jedzenie.

-Że tutaj jest tyle jedzenia.- odpowiedział Amelia.

-Ważne, że jest!- powiedziała Lina.

Po małej ?przekąsce? nasza święta trójca udała się ponownie na spoczynek.

-Panno Lino, nie chcę spać sama...- marudziła Amelia.

-To idź do Zelgadissa.- zażartowała Lina.

-Nie o to mi chodzi! Mogę spać z panią panno Lino! Proszę!- błagała Amelia.

-No, nie wiem...

-Proszę! Tylko dziś!

-No, dobrze.-uległa wreszcie Lina.

-Jest pani kochana!- podziękowała Amelia.

-Dobra, chodźmy już spać.- powiedziała Lina i ziewnęła.

Wszyscy za pewne spali by długo i szczęśliwie gdyby nie...



TO BE COINDUED



No właśnie gdy by co? Szykuje się ciekawa nocna przygoda, której nie zapomną nasze bohaterki...


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.40951500 1276786081
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!