Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Nemesis
Nove-ciemnosc i blask
rozdział #02
 
Treść fanfika..
ROZDZIAŁ 1

CZAS: Rok po pokonaniu Dark Stara
MIEJSCE: Dom Filii
CEL: Najeść się i przerwać do końca obiadu



-Pospiesz się Filio -darła się na cały głos Lina -co z naszym jedzeniem. Chcesz nas zagłodzić? NO SZYBKO, STRESZCZAJ SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-Właśnie -dodał Gourry i przypieczętował to ostentacyjnym "GRRRRRR", wydobywającym się z jego żołądka.
-Słyszałaś? Gourry się ze mną zgadza
Do jadalni weszła Filia objuczona półmiskami z jedzeniem mającym zadowolić wspaniałych gości jakimi są Lina Inverse, Gourry Gabriel, Amelia Vill Tesla Sairun i Zelgadiss Greywords.
-Zaraz wyżrecie mi całą lodówkę. To miało być przyjęcie z okazji rocznicy pokonania Dark Stara, a nie darmowa uczta -powiedziała cicho, aby Lina nie usłyszała.
-Aaaaaaaaa!!! Kochane jedzonko!!! Co my tu mamy?! Befsztyk, pieczeń, potrawka... Mmmm same delicje!!!
-Lino co to są delicje? -zapytał Gourry
-Takie ciastka. Wieszzzzz. Ale z ciebie skończony idiota -powiedziała Lina
-Filio, gdzie są te ciastka? Gdzieś je schowa......-przerwał, bo Lina właśnie mu przyłożyła.
Nagle wszyscy usłyszeli charakterystyczny odgłos obwieszczający pojawienie (lub zniknięcie) Xellossa.
-Witajcie^^ -powiedział beztrosko wyżej wymieniony- mnie nie zaprosiliście? W końcu pomogłem pokonać wam Dark Stara.^^
-NIE POZWOLĘ, ABY TAKI NAMAGOMI PRZEBYWAŁ W MOIM DOMU -wydarła się Filia, a przy tym upuściła jeden z półmisków.
-FILIA -wstała wściekła Lina -jak możesz tak marnować jedzenie!!!!! FIRE BALL
Filia w porę to zauważyła i zrobiła unik. Fire ball Liny zrobił sporych rozmiarów dziurę w ścianie.
-To wszystko wina Xellossa -tu wskazała na Mazoku -Aaaaaaaaa moja biedna ściana!
-Dlaczego zwalasz winę na mnie?^^ -powiedział Xell. Był jakby trochę przestraszony tym, że Lina przyzna rację złotej smoczycy i zechce sprawdzić, czy ciało Mazoku jest łatwopalne.
-Panno Lino proszę się uspokoić -powiedziała zdegustowana zachowaniem Liny Amelia -tak nie wypada. Panna Filia znowu będzie musieć naprawiać dom, więcej nas nie zaprosi...
-Zamilcz -ryknęła Lina -jedzenia się nie marnuje!!!
-Filia więcej nie zaprosi nas na obiad, albo opowie o zachowaniu wielkiej czarodziejki jej siostrze -powiedział Zelgadiss, który miał już dość zachowania Liny i gdyby wiedział gdzie jest jej siostra to pierwszy by się tam udał
-Właśnie -dodała Filia
-No w końcu nie ma sprawy, dom się naprawi nie ma powodu, naprawdę, hehe -mówiła przerażona Lina -jedzmy
I zaczęła się wojna o pokarm. Nie będę tego opisywać, bo i tak wiecie jak to wygląda, tu widelec, tam nóż, o leci Fire ball...
Xelloss usiadł na z brzegu.
-No to jak Filio, poczęstujesz mnie herbatką^^ -zagadnął Xell
-Ależ oczywiście -powiedziała słodko Filia.
Wszyscy zamarli, a Xelloss otworzył oczy. Amelia stanęła na krześle(mała musi mieć kompleksy, ciągle te dach, rusztowania, drzewa, Gourry; ech)i rozpoczęła swój monolog:
-No, nareszcie zaczęliście się tolerować, to pierwszy krok do wspólnego porozumienia między wami, złotym smokiem i Mazoku......-mówiła bez końca podekscytowana Amelia.
Tymczasem Filia podeszła do Xella z dzbankiem herbaty. Zatrzymała się, ręka jej drgnęła, wahała się. W końcu zmarszczyła brwi i perfidnie i z premedytacją wylała zawartość dzbanka na głowę Xellossa, który trzymał filiżankę oczekując ulubionego napoju. Wszyscy byli w szoku, a Amelia chyba w największym, bo aż zaniemówiła(co się jaj rzadko zdarza gdy mówi
o podniosłych rzeczach.
-Filio, filiżanka jest tutaj. Nie szkoda ci takiej dobrej herbaty? -powiedział Xelloss wyciskając swój przemoczony płaszcz.
-Cel uświęca środki -wycedziła przez zęby -Szmaty się moczy, a nie poi.
-Powinni cię zamknąć w ZOO, a tabliczkę podpisać: Niezrównoważona arogantka marnująca herbatę!!!
-NAMAGOMI
-GRUBA WIEŚNIARA
Filia na to nic nie odpowiedziała, tylko cała czerwona postawiła nogę na krześle, podniosła spódnicę i zza podwiązki wyciągnęła swoją zgrabną maczugę. Gdy chwyciła ją w swoje dłonie, wyglądała jak terminator. Ruszyła na Xellossa, a ten robił zgrabne uniki. Tymczasem Lina i reszta bili się o żarcie. Można się domyślić jak wyglądało pomieszczenie, w którym się znajdowali.
Tymczasem na górnym piętrze domu Filii mniej więcej sześcioletni chłopiec coraz bardziej się irytował. Wreszcie wkurzony na maxa zszedł po schodach, stanął w drzwiach i się wydarł:
-Przymknijcie się wreszcie j****e świry!!! Spać nie można!!!
Zapanowała cisza... Wszyscy zastygli w bezruchu...
-Czy ten dzieciak to Valgaav? -zapytała Lina nieswoim głosem. Filia chciała już odpowiedzieć, ale:
-A myślałaś, że kto DECHO?!!! -wydarł się Val. Lina zrobiła się cała czerwona i z jej rąk wypalił Fire ball prosto w... Filię.
-Jak ty wychowujesz tego dzieciaka!!! -starała się być spokojna (taa na pewno Lina i spokój) Już miała rzucić kolejne zaklęcie gdy... W pokoju (lub tym co po nim zostało) zawiał wiatr, lodowaty wiatr i rozbłysły błyskawice. Nagle zaczął pojawiać się jakby portal. Wszyscy stali jak zaklęci.
-C...c...coooo t...t...too? -wyjąkała po chwili Amelia
-Może dostawca pizzy? -powiedział inteligentnie Gourry-To już nie wchodzą przez drzwi?
All: Gleba
Gourry: Kop w przyrodzenie od Liny -Bolało
OK. to dalej. Portal otwierał się coraz szybciej. Nagle w otworze okna zjawiska pojawił się dziwny zarys. Był coraz wyraźniejszy i nagle wypadł (nie wiem jak to opisać: wyjechał, wyleciał,...) prosto na stół z jedzeniem, khyy pustymi talerzami. Wszyscy:
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -a Lina dodała:
-Moje jedzenie!!!!! [gleba] Coś tam jaszcze było, prawda? Wolę nie wiedzieć... chlip chlip
Wszyscy zwrócili uwagę na dwie postacie podnoszące się ze zgliszczy(oprócz Liny, która ciągle płakała nad stłuczonymi talerzami). Jedną był chłopiec w wieku około sześciu lat, ubrany w białe spodnie i kremową kamizelkę spod której widoczna była koszulka również białego kolory, a na niej wyhaftowany napis "Mazoku". Jego włosy były jasne, coś w stylu Filii i posiadał jasnofioletowe czy (takie jak Xelloss). Druga postać to młoda dziewczyna w wieku około 17 lat. Ubrana była w czarną bluzeczkę na ramiączkach z napisem "Gold Dragon" i ciemnofioletowe obcisłe (bardzo) spodnie. Na ramiona opadały jej lekko pofalowane ciemnofioletowe włosy (zgadnijcie.....dokładnie). Oczy miała bardzo ciekawe, bo prawe było błękitne, a lewe takie jak chłopca(i Xella). Uwaga płci brzydkiej skupiła się właśnie na niej.
-Ciekawe, mam wrażenie, że już ich widziałem -zaintrygował Xelloss
-Też mam takie wrażenie -powiedziała Filia. Spojrzeli na siebie i jednocześnie krzyknęli:
-Pewnie! Wyglądają prawie jak ty! -wskazali na siebie.
Dziewczyna wstała i rozejrzała się dookoła. Gdy zobaczyła chłopca, podbiegła do niego i przerażona zawołała:
-Zan!!! Nic ci nie jest?!
-Żyję...jeszcze -powiedział chłopiec -gdzie jesteśmy?
-W przeszłości, świecie (prawie) bez krwi i śmierci -ostatnie słowa wyszeptała mu do ucha, a ten się uśmiechnął. Pomogła mu wstać i spojrzała na "słupy soli" w tym na Linę:
-Nie sądziłam, że obliczyłam współrzędne aż tak dobrze. Od razy wszyscy zainteresowani -uśmiechnęła się szyderczo -nawet ta dechowata Lipa Inv, inv, inv.....nie ważne, ta co rozwala wszystko co zobaczy.
Lina to usłyszała i wstała. Tymczasem Zelgadiss powiedział:
-Filio, zasiedzieliśmy się
-Tak nie wypada -dodała w pośpiechu Amelia
-Powinniśmy już iść -włączył się Xelloss
-Odprowadzę was -odparła Filia
-I ja -powiedział Valgaav -A tera w nogi!!!
Po chwili nikogo nie było oprócz wkurzonej Liny i dziewczyny (chłopca w czasie ucieczki zabrał Gourry)
-Mroczniejszy od zmierzchu, czerwieńszy od krwi, zaklinam cię, o Gigancie, który zatonąłeś w cieniu upływającego czasu...-dziewczyna nawet nie drgnęła, dalej się uśmiechała -Każde zło, które stanie na naszej drodze połączonymi siłami zniszczymy! DRAGON SLAVE!!!
W tym momencie dom Filii przestał istnieć.
Tymczasem na wzgórzu oddalonym od wybuchu o jakieś trzy kilometry.
-Mój piękny dom!!! -krzyknęła Filia
-Panno Filio, proszę się nie martwić... -próbowała pocieszyć Filię
-Po twojej towarzyszce już raczej nic nie zostało -zwrócił się do Zana Xelloss -kim jesteś???
-Nie powiem, a z resztą zdziwił bym się gdyby to powaliło moją siostrę, martwcie się lepiej o to aby Novę nie poniosło, bo Lina mogłaby tego nie przeżyć.
Wszyscy spojrzeli się na chłopca
-Jak to? -zapytał się Valgaav
-Moja siostra jest bardzo silna -Zan uśmiechnął się
W tym momencie zobaczyli zbliżającą się postać, która na rękach niosła drugą, zemdloną. Amelia krzyknęła. Osobą niesioną była Lina. Z jej skroni spływała struga krwi. Tajemnicza dziewczyna nie była nawet draśnięta.
-Linaaaaaaaaa!!! -wydarli się prawie wszyscy -co jej zrobiłaś!?
Nove nic nie odpowiedziała. Położyła czarodziejkę na ziemi. Amelia, Zell i Filia podbiegli do niej i rozpoczęli rzucać zaklęcie Resurrection. Lina była jednak zbyt ciężko ranna i mogła w każdej chwili stracić życie. Do Novy podbiegł Gourry i próbował ją uderzyć (miecza [jeszcze] nie ma), ale tą otaczało silne zaklęcie ochronne. Dziewczyna zapytała się, ale nie oczekiwała odpowiedzi:
-Zależy ci na niej? -spojrzała się na Zana, a ten przytaknął i podbiegł do Liny. Położył jaj ręce na piersi i krzyknął:
-Mega Resurrection!!! -w jednej chwili Lina była w pełni sił.
-Co!? Jak!? Gdzie!? -to były jej pierwsze słowa. Amelia, Filia, Gourry i nawet Zell rzucili się na nią, by ją uściskać, a ta potraktowała ich Fire ballem. Wszyscy spojrzeli się na nieznajomych.
-Rzeczywiście dysponujesz imponującą siłą Lino Inverse, dobre będzie cię mieć w drużynie, może będziemy mieć jakąś szansę -powiedziała Nove i uśmiechnęła się -nazywam się Nove, a to mój młodszy brat-Zan.
-Cooooooooooooooo? Drużynie? Szansę? Przed chwilą próbowałaś mnie zabić. O co tu chodzi? -mówiła Lina
-Właśnie -dodał Zell

TO BE CONTINIUED
Sama nie wiem o co tu chodzi, ale jak się dowiem to wam powiem^^

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.32135700 1276782972
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!