Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Maruta
Oni sami i swiat
rozdział #02
 
Treść fanfika..
Co to bylo? Aha,Lina uzyla w walce Giga Slave, stracila nad nim kontrole i w ostatniej

chwli zdazyla go powstrzymac. Spowodowalo to jednak smierc 3/4 istot zywych na Ziemi! Zel zabil

w karczmie pewnego glupka i zaraz go aresztuja! Co za telenowela brazylijska!




Uzbrojeni straznicy wbiegli do karczmy niczym koty z pecherzami. Przewalajac po drodze

stoly, doszli do tego, przy ktorym stal Zel.

- Zlamales wlasnie ustawe 32098428181837891.313131313 , paragraf 55221234556576565.999

ustanowiona dnia XXL o godzinie SSJ3 , a uchwalona dnia 75D w samo poludnie. Mowi ona, ze--

- RATILT !!! ( jak to sie pisze? )

Nie czekajac na reakcje strazy przypominajacej teraz kregle, Zel wybiegl z karczmy przez dziure

w scianie zrobiona Ratiltem.

- A rachunek? Nie zaplacil pan za kakao!!! BARMANKA, CO SIE TAK GAPISZ?????

Barmanka patrzyla sie w miejsce, przy ktorym siedzeli Zel i ksiaze Kerd Van Der Corvilion.

- Szkoda takiego fajnego faceta.

- Ksiecia Kerda? A, oczywiscie. To byla strata na miare Titanica.

- Upadles na tej tlusty kaczy leb? Van Der Corvilion to idiota. Tylko...- rozmarzyla sie- szkoda

mi tego drugiego...

- Chimery?!- zaskoczyl karczmarz.

Barmanka nie odpowiedziala. Malowala winem na ladzie podobizne chlopaka o drucianych wlosach.

W wieziennej celi krolowal mrok. W ciemnym kacie siedziala okryta cieniem postac.

Nieliczne promienie sloneczne padaly blaskiem na jej srebrzyste wlosy, nadajac im barwe zorzy

polarnej. Na rekach Zelgadisa widnialy kajdany kumulujace energie magiczna.

- Ale wpadlem.

- Faktycznie, musze przyznac ci racje.

- Kto?...kim jestes?

- Sore wa himitsudesu.

- Wiedzialem...
____ ____
Gdy to mowil, jego oczy wygladaly jak dwie kreski i kropki ' ' . Na twarzy rowniez

przykutego do sciany Xellosa widnialy dwie odwrocone podkowki ^ ^ .

- Pewnie nic mi nie powiesz, Xellos, bo wszystko to dla ciebie himitsudesu.

- Jaa, tak sie sklada, ze mam przewodnik...

- Jak zwykle go masz i jak zwykle z bledami odczytasz.

- ...po spiskach potworow. Ten caly Kerd byl podstawiony, podobnie karczmarz. Ktos chcial cie

wrobic, Zelgadisie.

W tym momencie Zel wybuchl smiechem. Xell, nieco zmieszany, zmusil swoje oczy do

powrotu do normalnych rozmiarow po tym, jak sie wybaluszyly.

- Co cie tak smieszy????

- Po...nie, nie moge...podstawiony...a juz myslalem, ze Amelia...- opamietuje sie - NIC MNIE

NIE SMIESZY!!! JESTEM POWAZNY JAK ZAWSZE!!!!!

- Jaaa, oczywiscie. Powazny Zel.

- Nie mow do mnie zdrobnieniem!

Zaraz, a za co ty siedzisz?

- Himitsudesu !...

- Himitsu-sedesu...

Tymczsem w barze zebralo sie grono dziewczyn w bezowych i czarnych ( klubowych )

strojach i obsiadlo barmanke ze wszystkich stron.

- To na pewno byl on??!!

- Kamienny pyszczek i blekitna kaskada drutow...ta, to ten co mowisz.

- Ojej! Byl tu! Gdzie siedzial?! Co pil?! Zamowie to samo!

- JA zamowie!

- Obie jestescie glupie! Ja to zrobie!

- Och... znalazlam jeden z jego wlosow...

- CO ???????!!!!!!!!!!

- ODDAJ !!!!!!!!

- Bez jaj, nie dam!

- Jasne, ze bez jaj! Chcialas wlos z jajami ?!?!

- SPOKOOOOOOOJNIEEEE!!!!!!!!!!

Dziewczyny sie uciszyly. Patrzyly przez chwile na barmanke. Wyroznialo ja z nich to,

ze byla ubrana na jeansowo. Bezowo-czarny tlum czekal na jej reakcje.

- A wiec... CICHO JUZ !!! Pan Zelgadis Graywords zostal zaaresztowany, po tym, jak--

- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

- KONIEC SWIATA !!!!!!!!!!!!!

- Jak dorwe tych ( piiiiii! ), to ich ( piiiiiii! ), az im ( piiiiiiii! ) sie wy( piiiiiii!)...

- Trzeba ich wziac szturmem!

- Protestujemy!

- Gdzie transparenty?

- ZEL NA PREZYDENTA !!!!!!

Z krzykami i piskami fanki Zela ( ze mna na czele :] ) wybiegly z karczmy. Barmanka z

westchnieniem wziela sie za dokonczenie malowidla winnego na ladzie.


Tymczasem Lina Inverse wydala ogloszenie o poszukiwaniu maga, ktory umie cofnac skutki

Giga Slave lub po prostu cofnac czas.Wynajela pokoj w hotelu i przyjmowala kolejnych kandydatow.

Najpierw naprzeciw niej usiadla mloda ( 13 lat !!! ) blondynka o oczach koloru rozowej

landrynki.

- Eee... ojej, od czego zaczyna sie takie formalne rozmowy?...

Lina zdazyla dojsc do wniosku, ze blondynka ta przypominala Gourriego. Inteligencja. W koncu

namyslila sie ( trzynastolatka, nie Lina ).

- No to... jestem Kass.

- Kass, czy umiesz rzucac zaklecie cofania czasu lub skutkow czaru?

- Nie wiem.

Byl to bardzo obiecujacy poczatek rozmowy. Kass wyprobowala na meblach w pokoju wszystkie swoje

znane zaklecia, ale zadne z nich nie bylo tym, o ktore chodzilo Linie.

- Nastepny...

Do pokoju wszedl...nie powiem! O tym w nastepnym odcinku!







   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.65403900 1276786815
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!