Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Zelgadia
Powrot
rozdział #02
 
Treść fanfika..
Na czym to skończyłam? Aha, na głupio uśmiechającym się Xellu. No dobra IT’S SHOW TIME!!!


Filia wyruszyła na poszukiwania przyjaciół targana nieciekawie wyglądającymi przeczuciami.
Lina w tym czasie pochłaniała swoją 67 porcję potrawki z indyka, a Gourry 65 porcję pieczeni.
Amelia widząc rachunek darła się na sprzedawcę iż jest on niegodziwy i że sprawiedliwość zatriumfuje.
A Zel patrzył swoimi pięknymi oczami (ach!on jest cudowny dop.autorki) na to wszystko z dość niewyrażną miną.
Po chwili zamyślił się nad tym o czym mówili rano.

Gdzieś w całkiem innym miejscu osoba o niebieskich włosach (nie, to nie Valgav) przemawiała metalicznym głosem:
Gdzie on jest?!
Sługa 1: Jeszcze go nie znależliśmy o, Pani.
Sługa 2: Jeszcze troche czasu.
Niebieskowłosa (na razie będę ją tak nazywać): Czasu?!!!! Nie mamy czasu!!! Bez niego nie dopełni się przeznaczenie!!! Jazda na poszukiwania!!!
Po chwili powiedziała po cichu – połączenie dobra i zła, światła i ciemności. Tylko to jest w stanie otworzyć wrota.

Tymczasem u naszych przyjaciół:

Do Liny i jej teamu podeszła osoba zasłonięta kapturem.
- Witaj Lino Inverse.
Filia!!! – przerwał jej wrzask naszej drużyny.
Filia: Ech! Nie udało mi się was oszukać.
- Co cię do nas sprowadza, nie widzieliśmy się od przygody z Dark Starem –powiedziała Lina jedząc kurczaka (czytaj: pożerając).
Filia: No cóż, o to właśnie chodzi. Miałam dziwny sen, brzmiał on dokładnie tak samo jak przepowiednia, którą usłyszałam wtedy w świątyni Ognistego Smoka. Co wam jest-spytała z lekko zdziwioną :) miną wycierając się z jedzenia które Lina w napadzie szału wypluła.
All: CO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Wreszcie Lina wyksztusiła – mieliśmy przeczucie niebezpieczeństwa.
Już trochę spokojniej: przybyłaś aby nam o tym powiedzieć?
Filia: Owszem, z tego powodu zostawiłam Vala samego.
Lina (z wyrazem niebotycznego zdziwienia na twarzy): NO, NIE!!! Śniłaś przepowiednię o ponownym przyjściu Dark Stara i zostawiłaś Valgava samego w domu?!!!!
Filia: No, tak. Przecież to teraz małe dziecko.
Lina: Możliwe, ale nie zapominaj że był częścią Dark Stara!!!Natychmiast wyruszamy!!! Kierunek – dom Filii!
Lina nie czekając na innych wybiegła z karczmy, a za nią cała reszta.
Nagle Lina się zatrzymała. Odwróciła się – Filia, gdzie ty w ogóle mieszkasz?
[ GLEBA]
Tak więc Filia prowadziła.
Po kilkudniowej podróży w której nie zdarzyło się nic ciekawego prócz kilku popazeń 3-go stopnia (w przypadku bandytów i Gourry’ego) po prostu musiało coś się zdarzyć!
Tak, więc gdy szli przez jakieś niezamieszkałe tereny (czyt. zadupie) przed naszymi przyjaciółmi (dokładniej przed Gourrym) zaczęło coś lśnić. Swiatło zaczęło przybierać kształty. Przed nimi pojawił się oręż Gorun Nova.
- Moj miecz –wrzasnął Gourry i zaczął skakać z radości. Lina patrzyła na to oczami jak dwa talerze.
Lina: Ej, autorka! A ja to co?!
Autorka: Swiatłomiecz to miecz Gourrego, a to że na niego polujesz to twoja sprawa.
Lina: wrrrrrr!!!! Pożałujesz tego!!! FIREBALL!!!
Autorka: Światło Sciana! Victory! Ja tu rządzę, bo ja pisze tego fica ty płaska decho!
Zel: W nogi!! Robi się gorąco.
Lina: Nieprzenikniona ciemność czarniejsza od śmierci......
Autorka: Nic mi nie możesz zrobić! A jeśli nie przestaniesz to użyję drastycznych środków!
Lina: ...szkarłat płynącej krwi...
Autorka: Luna! Luna Inverse, gdzie jesteś?
Lina:AAAA! Nie rób mi tego, proszę będę grzeczna!
Autorka: OK
Lina: Uffff!
Dobra nie licząc tego małego incydentu podróż upływała w przyjaznej atmosferze.
Jedynie Filia była milcząca.
O czym myślisz Filio? –zapytała Lina
Filia: O dzisiejszym zdarzeniu. Czy to nie dziwne? Najpierw ten sen, a teraz ni stąd ni zowąd pojawił się Gorun Nova, którego Gourry oddał po pokonaniu Dark Stara. Czy to możliwe by on tu przybył ponownie? I co wspólnego ma z tym Val?
Minęło kilka dni.
Filia: to tutaj!
Weszła do środka, to co ujrzała było zbyt niesamowite, by w to uwierzyć. Zostawiła Vala jako małego chłopca, a ujrzała dorosłego starożytnego smoka. Na krześle ujrzała uśmiechniętego od ucha do ucha Xellosa.
Co tu robisz potworze! –wydarła się Filia & Lina.
- Nie podoba wam się niespodzianka? –spytał się niewinnym tonem Xellos.
Co zrobiłeś Valowi? –Filia wyszarpnęła maczugę zza podwiązki i zaczęła gonić biednego mazoku wokół stołu.
Nic mi nie zrobił –powiedział milczący dotąd Valgav –odzyskałem pierwotną formę.


Czy Valgav znowu będzie chciał zniszczyć świat?
Kim jest niebieskowłosa kobieta, która chce otworzyć wrota?
Co to za wrota?
Czy Filia dogoni Xellosa?
I dlaczego jestem takim beztalenciem?
Tego dowiemy się w następnym ficu!

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.58616600 1276786484
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!