Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Red Priest Rezo
Sayonara My Friends
rozdział #02
 
Treść fanfika..
Kolejna czesc... Ostani zobaczylismy jak Death umier z rezygnowaniem...bez najmniejszej proby obrony...Kto bedzie nastepna ofiara nieznajomego?



Agit: ....!! Nie czuje Deatha... Ukrywa sie..albo nie zyje... ale wyczulam zeby kto kolwiek walczyl...dziwne.

Przenosimy sie do Xella...

Xell: Death!! Zginol....Podal sie bez walki...najmniejszego oporu nie stawil swojemu przeciwnikowi...To do niego nie podobne...

Saovi: Death nie zyje??

Akkido: Nie zyje?? to czyli moge zostac w domu?? Hiehie ale mam fuksa^^

Xell: Nie...bedziesz szukal Agit...Ona nauczy Cie wszystkiego...rozumiesz...

Akkido: No niech bedzie...No to ja ide... Nara rodzinko!

Saovi: Powodzenia synku!! i sluchaj sie Agit!

Xell: Kto bedzie nastepny?? Ja albo Agit...Nie bede ryzykowal...oddale sie...

Saovi: Cos mowiles?

Xell: Nie^^ Ide w gory poszukac czegos wroce za jakies dwa dni

Saovi: No dobrze...Tylko uwazaj na siebie!

Xell: Spokojna glowa! wszystko bedzie dobrze!

Saovi: Zniknol...i zostalam sama..ehh... pojde w ogordku posiedziec...

Xell przniosl sie w odlegle gory...

Xell: Tutaj nie bede jej na razal... mam nadzieje ze sie myle...

???: Przykro mi...wiedzialem ze tu bedziesz...

Xell: Ty!!...juz wiem czemu Death podal sie bez walki... Ja tez nic innego zrobic nie moge... Jedyna sznsa w nowym pokoleniu...( Promien przebija serce Xella...) Oby..sie ...im ...udalo...

Saovi: Xell!!! Nie zyje...nie wierze...Kto mogl to zrobic!! Xell....

Ponowna zmiana sceneri ...Agit...

Agit: wpierw death i teraz Xell...nastepna bede (nieskonczyla mowic jej cialo zostalo doszczetnie zniszone przez ogromna kule...)

???: No wiec...Teraz Lina....

Przenosimy sie do kolejnej na liscie nieznajomego...

Lina: Dziwne ...wyczulam jak ktos uzywa poteznego zaklecie...i w tej samej chwili przestalm czuc Agit...

Gourry: Ktos sie bawi w zabijanie naszej druzyny...

Lina: Mozliwe ze my bedziemy nastepni....

Ike: Wychodze!! Bede podrozowac razem z Akkido!

Lina: Dobrze...zabiez ze soba brata!

Ike: No dobra...Rai! Chodz poznasz wkoncu Akkido!

Rai: Fajno!! zobacze czy naprawde jest tak silny jak mowiles!! To siem zmywam rodzinko!!

Gourry: Idzie a nie gadacie! Akkido nie bedzie na was czekla w nieskonczonosc...

Ike: jo..No to biegiem! Kto pierwszy dobiegnie do Gor Koren! Zaklad stoji?

Rai: Jasne!! Masz przerobane!! Kiedy startujemy??

Ike: Juz! hehe! do zobaczenia u podnoza gor!!

Rai: AAA!! Ozsz ty!! Ja Ci dam mlodszego brata robic w konia!!

Gourry: Juz ich nie widac...

???: Mozna wiedziec kogo juz nie widac??^^

Lina: Kim jestes??

???: A co Cie to...gin i tyle

Promien swiatla zmierzal w strone Liny gdy Gourry odepchnol ja...i promien przeszyl go na wylot....

Lina: Gourry!!!!!

???: ehhh...wiedzialem ze to zrobi...teraz sie Lina wscieknie...dobra nie mam czasu na ta formulke Drgon Slave..Fire Ball

Lina: Tyś...(Ognista kula spalila Line na drobny popiol...)

???: Teraz Zel i Amelia...gdzie oni mieszkaja...hmm...glupia sprawa...siara jak diabli...najpierw zajme sie Saovi...moze ona mi powie gdzie jest Amelia i Zel...

Jestesmy w pikenym ogrodzie i widzimy jak Saovi dogloda kwiatow...

Saovi: !!! Kim jestes!?! Czy to ty zabiles Xella?!?!

???: Jak mnie wyczula...e zrszta nie wazne...No wiec powiedz mi gdzie mieszka Amelia i zel!

Saovi: Ty zabiles Xella!?!

???: Ale sie uparla na tego Xella....Nic mi chyba nie powie...No ja i co z tego...chcesz do niego doloczyc prosze Cie bardzo...(plynny ruch reki...i z Saovi uszlo cale zycie...).... Ano!! Przypomnialem sobie!!! Seiluune!! No jasne!!^^

Przenosimy sie do Zela i Ameli...

Zel:(hmm..teraz nasza kolej...)Amiko ..Anake! Macie tu troche grosza i idzcie w strone gor Koren...Powiniscie spotakac tam Akkido , Ike i Raia

Amiko: Ale...

Zel: Bez zadnych ale!! Juz bierzcie kase i ruszac sie !! albo wam pomoge!!

Anake: Jesu...Jaki nerwowy..idziemy..hiehie znowu zobacze Raia...hehe... ciekawe czy nadal sie gniewa za te jego zdjcie pod prisznicem wywieszone w calej szkole hihihih...

amiko: No nie znowu ten kujon...Ike...ehh...i narwniec Akkido...ale naszczescie Anake woli gnebic bardziej Raia niz mnie ..wiec bedzie dobrze...

Amelia: Gdzie sie wybieracie??

anake: Nie wazne!! Dwaj siorcia!! Gazu!!

Zel: Dobrze ...poszly...Teraz niech se tutaj przybywa...

???: Ktos mnie wolal?? Jak milo...pierwszy raz ktos mnie zaprosil..Jak wam sie za to odwdzienczyc..wiem! Gincie!! Fire ball!!

Wielka kula ognia ogarnela caly zamek niszczac go doszczetnie...

???: Ulala! Co za widowisko!! Wszyscy nie zyja..Teraz drugi etap planu podbuj swiata..hiehie!!

Czas zobaczyc co u naszego dzielnego podroznika...

Akkido: Juz widac gory Koren...Tam rozbije oboz i potrenuje...Podrozowanie w samotnosci jest calkiem fajne^^

Akkido dotarl do gor rozbil oboz (prowizoryczny^^) potrenowal i polozyl sie sapc..noc byla szczegolnie spokojna...Nie wial nawet Najlzejszy wiatr...

Akkido: No no...niezle mi siem spalo na tych kamieniach..ale najlepsz byly te robale_-_ pol nocy mosialem je wybijac...no ale dotrwalem do rana....

W oddali spostrzegl kleby dymu zblizajoce sie ku niemu...

Akkido: A co to je?? Jakies stado?? Jesli taaa to zanczy ze sniadanie samo do mnie przyszlo... hiehie!!

Ike: Rai co jest!! Juz sie zmeczyles?? No dalej!! hehe

Rai: Jak sobie zyczysz..super finish!!

Ike: eee...On jeszcze moze tak szybko biec!!! Jesu!! Co za dzieciak...nie dorownam mu nigdy_-_

Rai: Hiehie!!......

Ostrze miecza przelcialo przed oczami Raia....

akkido: O cholera...Maly tylko nie placz...spokojnie...Nic Ci nie bedzie...

Rai: Eeee...No...jak chcesz sie bic to mow a nie machasz tym mieczem jak pijak!!

Akkido:^^"" Nie bojisz sie??^^"

Rai: Jasne ze nie!! Takich jak ty rozkladam w piec minut!!

akkido: Do prawdy?? No to pokaz co potrawisz maly^^

Rai: Moze maly...ale silniejszy od takiego koksa jak ty]:P

akkido: No zesz!! Ja nie koksuje czajisz maly!!!

Ike: Ale zem sie zmachal...heee..heee..heeeee...e?!

Akkido: Ike?? Co ty robisz?? Przeciez ty nigdy nie wluczysz sie bez celu!

Ike: A no ta...Ale Przylazlem razem z toba podrozowac..a to je moj narwany brat...Rai

Rai: Yo Yo! Mow Mi Rai! Rai Pogromca^^

akkido: No ladnie...Ciekawe co mnie jeszcze dzisiaj zaskoczy...

Amkio: Czy ja moge Cie zaskoczyc??

Akkido: Jesu...amkio....znowu bedziesz mi suszyc glowe...jak tak to daj se odrazu na luz!

Anake: Rai!!! Lego moj kolego]:P

Rai: Nie.... Tylko nie ona...IKE!!!! Zabieramy sie z tad!!! I to migiem!!

Ike: Daj spokuj..lepiej pobaw sie z Anake...

Anake: No wlasnie...musisz dotrzymac Damie towarzystwa^^

Rai: Moze mnie cmoknoc!!

anake: Uwazaj co mowisz..Chcesz buzi to bedziesz mial buzi..hiehie!!

Rai: Klopsy tego swiata!! AAAA!! Ona chce mnie kissnoc!! Nie dam sie!!! Pocalujesz mnie a ja sie zamienie w zabe albo posoąg!!

Anake: No choc!!^^ Kiss!!

Tak Rai i anake ganiali sie wkolko...a Tym czasem starsi dyskotowali na wyzszym poziomie...

Akkido: Amkio!! Kuzwa mac!! Daj se siana!! Mam Cie dosc bleeeee(Bardzo ladne wystawinie jezyka]:D)

Amiko: O naprawde (Jak na osobe doroslą przystalo wystawila palca serdecznego:D)

Ike: Jak male dzieci... Zadna se stron nic jeszcze nie powiedziala a oni sie juz chca pozabijac...

Akkido: Ja wiem co ona chce zaczac gadac!! Dobrze ja znam!! Ze moje ubranie ..ze tamto i tamto..!!

Amiko: Wal sie! Hentaiowcu!! Tylko by sie hentaiie oglodalo ne!!

Ike:....

Glos: Mieszkancy tego swiata przemawiam do was w waszych myslach... Od tej pory ja bede panem waszych zyc! wszyscy ktoz mogli was obronic zgineli...jesli nie wierzycie to zamknijcie oczy a zaobaczycie co z nich zostalo...

Rai: (Sruu w kamien^^) ałaaaaa!! Oczym on chrzani ale dobra zobaczmy....

Ike: Zamknijmy oczy i zobaczmy co sie dzieje....

Jak powiedzieli tak zrobili^^

Glos: Lina Inverse...i Gourry Gabriev...

Ike: Ojcze!! Mamo!! Nie zyja...dla tego kazali nam puscic dom... tak szybko...

Rai: No zesz kulka!! Nie daruje utlukl mi starych!! No zesz!!

Glos: Xelloss i Saovine...

Akkido: O w morde! Moji tez nie zyja.... Niezle ...musi byc naprawde silny...

Amiko: Straszne jak mogl zrobic cos takiego...

Glos: Rowniez Amelia i Zelgadiss...

Anake: Tata!! Mama!! nie..NIE!!!!!!!!

Amiko:.... rodzice....

Glos: Oraz Death i Agit....

Akkido: Death !?!

Ike: Agit!?!

Glos: Wiec wasz opor jest bez celowy...uznajcie mnie za swego wladce to was oszczedze...

Death: Slyszycie mnie....mowie do was resztka swojich sil...musicie ocalic swiat...musicie wybrac dwie osoby najsilniejsze z waszej druzyny...i cofnac sie do czasow po zabiciu Valteri...Gdy zdecydujecie kto ma leciec niech te dwie osoby przybedom Tu...do kanionu Valri...znajdziecie wskazowki co robic dalej....najpierw wrocie sie do domow i zabierzcie bron swojich rodzico lub amulety...pospiescie sie...czasu jest bardzo malo...

Akkido: Niezle sie narobilo...

Koniec^^ Co bedzie dalej...wiemy ze wezma bron swojich rodzicow i wybiora dwie osoby ktore maja leciec do przeszlosci...a co ich tam czeka...to sie dwiemy za jakis czas....

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2011 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.53957800 1314320931
Slayers Copyright (c) 1989- 2011 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!