Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Villemo
Zew Przygody
rozdział #02
 
Treść fanfika..
Rozdział IV : "Gorący pocałunek"

-Zangulus? A czego ode mnie chcerz?
-Pomyślałem, iż Princess Amelia jest drogim łupem, podobno Twój ojciec bardzo kocha swoją córcię i zrobi wszystko , aby Cię odzyskać...Hahahaha...A...i jeszcze jedno...nie próbuj uciekać...-Powiedział,po czym zwrócił się do sześciu mężczyzn-Skuć ją, tylko bądźcie delikatni!
-Łotry!-Krzyknęła Amelia-I tak ręka sprawiedliwości was dopadnie...Zell gdzie jesteś???

Lina,Gourry i Naaga własnie skończyli ze złodziejami...
-Za tyle pieniędzy to zbyt dużo nie zjemy...-Użalała się Lina.
-Ohohohohhohoho^^Najwyżej Gourry nic nie dostanie!-Zabłysnęła Naaga.
-Racja!-Ucieszyła się Lina.
-Ej no to niesprawiedliwe, przecież tak naprawdę to ja ich wykończyłem.
-Nikt Cię o to nie prosił.-Stwierdziła(Zresztą słusznie) Lina.
-Cicho...-Uspokoiła ich Naaga.-Słychać jakieś głosy.
Pobiegli w miejsce skąd dochodziły odgłosy...
-Kogo trzymacie w tym worku???-Warknęła Lina do 6 niemile wyglądających mężczyzn.
-Nie interesuj się ruda smarkulo.-Zażartowali sobie(z tym że do Liny tych słów raczej nie powinni kierowac...).
-Gourry ja ich wykończe...-Powiedziała Lina po czym wypowiedziała zaklęcie Daaku Kurou któle przebiło przez ciała niemile widzianych bandytów...
-Otwórz worek Naaga.-Nakazała Lina.
-Amelia???????????Co Ty robiłaś w tym worku?-Zdziwiła się Lina.
-Panno Lino!Jak dobrze panią widzieć!-Ucieszyła się Amelia.
-Nie ciesz się zbyt szybko!-Krzyknął Zangulus, który właśnie wyłonił się zza krzaków.

-Witaj ponownie Zell!-Powiedziała Xellos.
-Czekałem na Ciebie-Odpowiedział Zellgadiss.
-Czyżbyś zrezygnował z poszukiwań Ameli?-Zdziwił się Xell.
-Na jakiś czas...
Siedzieli razem pod drzewem gawędząc, po czym mazoku obdarzył Zella gorącym pocałunkiem. Zell wcale nie usiłowałgo powstrzymać.Pozostałzimny i nie wzruszony.
-Jak Ci się podobało?-Zapytał Xellos z uśmieszkiem na twarzy.
Zell nawet na niego nie spoglądając wstał i odszedł...
Xell spoglądał na oddalającego się ukochanego po czym znikł...

Co stanie się z Zangulusem? Czy między Xellosem a Zellem rodzi się jakieśpoważne uczycie???

Rozdział V : "W gospodzie"
-Amelia nigdzie stąd nie pójdzie!-Krzyknął Zangulus wyciągając miecz.
-To się jeszcze okaże.-Rzekł Gourry po czym wyjął Miecz Gorun Nova i wzniecił walkę...
-Gourry???-Dało się usłyszeć kobiecy głos po kilku minutach walki...
Wszyscy skierowali wzrok w stronę skąd doszedł głos...Stała tam dziewczyna z długimi, ciemnymi włosami, nieco onieśmielona...
Gourry dziwnie na nią spoglądając spytał:
-Sylphil???
-Tak to ja kochanie!-Ucieszyła się dziewczyna po czym rzuciła się w objecia Gourry'ego.
-Poczekaj chwilę najpierw rozprawię się z tym bandytą...
Ale gdy spojrzeli w miejsce gdzie stał Zangulus nikogo już tam nie było...
-Hahaha!Wystraszyłsię!-Roześmiał się Gourry.
-Pewnie wszyscy są głodni więc chodźmy na obiadek!-Wypaliła Naaga.
-Dobry pomysł!-Potwierdziła Lina.
I tak oto Lina,Gourry,Naaga,Amelia i Sylphile ruszyli do najbliższej gospody na jedzonko...

-Kto tam jest?-Zapytał niespokojny Zell.
Zza drzewa wyłoniła sie dziewczyna z zielonymi,kreconymi włosami...
-Kim jesteś?Dlaczego za mna chodzisz?
-Hihi^^Jestem Martina, wcale Cie nie śledziłam...
-A wiec czego chcerz?
-Spokojnie,a Pan może mi sie przedstawić?Ja jestem głodna a nie mam forsy na posiłek... Pomyślałam że może postawiłbyś mi obiad^^-Zaczerwieniła sie Martina.
-W sumie to też zgłodniałem...I bym sie czegoś napił...Wiec prowadź do najbliższej gospody...
-Dobrze!-Uradowała sie Martina.
-Ale swojego imienia mi nie wyjawniłeś...
-Zellgadiss.

Xellos w tym czasie obserwował cała sytuacje i nie powiem żeby był zadowolony z nowej znajomości Zella...

-Poprosze wszystko co jest w Menu ^^-Zacieszyła Lina.
-Ohohohohohoho^^-W gospodzie zagrzmiał śmiech Naagi...

Po chwili...
-Gourry oddaj mi kurczaka!
-Lina to mój kurczak!
-Coś Ty powiedział???

-To tu Zellgadissie.-Oznajmiła Martina.
-Dobrze,a więc wchodźmy.
Weszli do gospody, rozejrzeli sie i nagle...
-Lina?!-Krzyknał Zell.
-Zellgadiss???!!!Chodź do nas!Szybko! A co to za laleczka z Toba przybyła???
-To Martina,właśnie ja poznałem...O Amelia!Wszystko oka???
-Eeee...No....
-To dobrze bo sie o Ciebie martwiłem^^
-Jasne...-Zwatpiła Amelia...

Kim jest Sylphile i Martina? I co dalej beda robić nasi bohaterowie po spotkaniu sie w gospodzie???


Rozdział VI : "Miłosne podrygi"

-Siadajcie!-Powiedziała Naaga.
Wszyscy się sobie przedstawili. Rozmawiali sobie, jedli, dalej rozmawiali, pili, w końcu wywiali z hukiem, bo okazało sie, iż maja za malo pieniedzy, a rachunek byl olbrzymi.

-Wiesz bardzo mi sie podoba Twoja figura^^-Oznajmiła Martina.
-Ohohohoho!Dziekuje za komplement Martino.-Zasmiala sie Naaga.
-Czy...moge zlapac Cie za reke?-Spytala zaczerwieniona Martina.
-Oczywiscie, że tak.Hehe^^Podrywasz mnie, zgadlam?Ohohohohohoho.

Nasi bohaterowie szli bez celu gdzie ich nogi poniosa...Na przedzie szla Lina z Gourry'm i Zellem, za nimi Amelia z Sylphile-chyba bardzo sie polubily, a na samym koncu Martina z Naaga.Idac tak Lina zauwazyla siedzacego na drzewie Xellosa...
-Xell?Co Ty tu robisz???-Krzyknela Lina.
-Witak kochany rudzielcu!Czekalem tu na Was^^"
-Po czym podszedl do Zellgadissa, ucałował go i z uszczesliwiona mina złapal za reke...
-O co tu chodzi?-Zapytal nic nie czajacy Gourry.
-Sore wa himitsu desu^^-Oznajmil Xell^^".
-Jestesmy ze soba...-Wyjasnil Zell.

Wszyscy patrzyli na nich z rozdziawiona geba...
-Ja myslalam...ze Ty i Amelia...-Wyjakala Lina.
-Xle myślałaś.-Ukończył Zell.
-To ruszamy dalej!^^-Krzyknał Xell.
-Naaga i Martina ruszcie sie! Wystarczy tego całowania!To ohydne!-Zawołała Lina.
-Ohohohohohoho!Idziemy!-Naaga.

Witaj słynna czarodziejko!-Wykrzykneła blondynka,która nagle pojawila sie przed Lina...

Co to za kobieta?I o co chodzi z tymi dziwacznymi zwiazkami - Naaga&Martina oraz Xell&Zell??? Co to ma znaczyc???


Rozdzial VII "Drogi sie rozchodzą..."
-Jesteś Lina, tak? Ja jestem Philia. Przybyłam z daleka, aby sprawdzić twoje umiejetnosci. Hihi!
-Czyzbys chciala sie zmierzyc? - Podejrzliwie spytała Lina.
-O nie, nie! Hihi^^ - Zaprzeczyła goraczkowo Philia.- Ale moj kuzyn Valgarv chciałby spróbowac szczescia^^ I cie wyprobowac^_^- Oznajmila po czym pojawil sie przystojny, zielonowlosy chłopak.
-Tak...ja chce cie wyprobowac^^ Ale nie w walce...-Zasmial sie Valgarv.
-He? A co masz na mysli? (zderorientowana Lina)
-No wiesz...mój kuzyn...no tego...spodobałaś mu sie...raz zobaczył cie na liscie gonczym...i wtedy powiedzial"Zdobede ją^^" Juz rozumiesz...- Probowala wytlumaczyc Philia.
-No przeciez mowilas ze on chce sie ze mna zmierzyc...-Zaznaczyla Lina.
-Oj Lino czy jak dojdziemy do miasta, to zgodzisz się na randke ze mna? - Zaproponowal Valgarv.
Gourry dopiero pojął co knuje ten z zielonymi wlosami...Chce mi zabrac Line!-Pomyslal.
-Chcerz sie umowić z Lina? Nigdy! - Krzyknal Gourry.
-Gourry...-Zaczerwienila sie Lina.
-Chyba cie kocham...wiesz Lina? Hehe^^"-Rzucil Gourry, po czym objal Line.
I tak trwali przez dłuższy czas...Gdy doszli do siebie, Lina zaczerwieniona szybkim ruchem odepchneła Gourry'ego i kazała ruszać dalej...
Phili i Valgarva juz nie bylo...

Jak myslicie jak to sie wszystko skonczylo?
Nasi bohaterowie dotarli do Seyrun...Zjedli oczywiście obiad...Co sie z nimi działo później, to wiem tylko, że Lina & Gourry wzięli ślub, co prawda nadal kłócili sie o jedzenie, ale bylo im razem dobrze...
Nahga & Martina zostały kochankami i zamieszkały na jakiejś mało zaludnionej wyspie...
Zellgadiss & Xellos natomist...No właściwie, co z nimi? Nie stety o tym nic mi nie wiadomo, podobno zniknęli razem równie szybko jak sie pojawili...Dochadza tez pogloski, ze codziennie sie kochaja...^^
Amelia wypełniała natomiast obowiazki ksieżniczki, mieszkała z ojcem...Podobno Sylphile zawsze bywała u jej boku, spały nawet w jednym pokoju^^"
O Phili i Valgarvie nigdy juz nie uslyszano...
THE END

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.47664200 1276786160
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!