Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Kanti Metallium
Mei`an
rozdział #20
 
Treść fanfika..
("The wish list"jest to najnowsza książka Eoin Colfera, serdecznie polecam!)Jeżeli ktoś ma to niech puści sobie teraz piosenkę "A stray child" see_saw(THANX DUO MAXVELL!!!)

Mei'an 20- The wish list.


Jego ręce dosłownie drżały. Zacisnął zęby. Oby jego przeczucia się nie potwierdziły. Shiro lekko oddychała. Z trudem złapywała powietrze. Łącznicy nie posiadają zdolności regeneracji. Wiedział to,aż za dobrze. Nie miał ochoty pokonywać długiego korytarza do komnaty Beatmaster. Wokół niego pojawiła się smuga złotego światła i już był przed drzwiami.
Na pewno wiedziała.
-Tadao...- W jego podświadomości rozległ się metaliczny głos jego dawnej pani.
-ZELAS!!!- Krzyknął w przestrzeń, przed nim zaczęła formować się powoli sylwetka znajomej kobiety.
Kiedyś nigdy by tego nie zrobił.
Upadł na kolana i opuścił głowę.
-Proszę...-Wyszeptał. Nie musiał nic tłumaczyć. Kto jak kto,ale ona na pewno wiedziała o wszystkim. Zelas nie zrobiła żadnego ruchu.
-Nie potrafię wskrzeszać zmarłych.-Odparła powoli. -Zostań z nią do końca.- Odwróciła się tyłem i jej osoba zaczynała robić się mniej wyraźna. Znikała.
-Zelas,nie! Na pewno da się coś zrobić! BŁAGAM!-Potrząsnął sylwetką Shiro. Dziewczyna zaczynała robić się coraz bardziej blada. -Trzymaj się...
-Tadao...- Zwrócił swoją uwagę z powrotem do Zelas.- Ona złamała pieczęć z twoją pomocą,prawda? Sama na pewno nie potrafiłaby tego zrobić...ja potrafię wytworzyć zaledwie jednego łącznika podczas tysiącleci...miałeś szczęście ,że ją poznałeś.-Pauza. Odwróciła się do niego. Przyklękła obok.
-Obiecuję...że się odrodzi.
-Kiedy?-tylko tyle mógł powiedzieć. Ciało dziewczyny zaczynało robić się zimne. Pokręciła głową.
-Nie spotkasz już jej.-W tym momencie jej sylwetka całkowicie rozpierzchła się w powietrzu. Tadao po raz pierwszy w życiu żałował swojej decyzji złożonej tyle lat temu.
Tyle lat temu...
Przytulił do siebie jej ciało. Zaśmiała się cicho.
-Ta..."pamiętaj,nie przestań ...się uśmiechać,bo ja zawsze..."-Ostatnie jej słowa. Lata póżniej, z tamtej nocy pamiętał tylko jej słowa i potoki łez ,które wylał kołysząc się w takt melodii, przytulając ją do siebie.
Legendarnej muzyki,którą wydawało ciało łącznika w chwili jego śmierci.
-...będę czekać.-Dokończył słabym głosem.-Wiem maleńka,wiem...ja też cię...
*
Ralteague. Obszar, którego tak im zawsze zazdrościła. Dziecko zamknięte w złotej klatce. Przykląkł przy małym kopcu skrzetnie uklepanym w kształt zgrabnego owalu. Uśmiechnął się smutno. Miał zapuchnięte oczy i był wykończony. Wiatr rozwiewał mu włosy. Było wietrznie. Niedaleko był las,a po przeciwnej stronie ładna panorama pobliskiego miasta. Miasta, które dobrze znała, choć nigdy w nim nie była. Z opowiadań. Z opowiadań jego i Xelloss'a.
"Nie kończ! Nie jestem jeszcze śpiąca!"
"Już jest dwunasta, będziesz jutro długo spała."
"No i trudno. Co wtedy zrobiliście?"
Zaśmiał się cicho. Nachylił się lekko i położył na środku szary medalion z koniczyną wygrawerowaną po środku. Nie przyniósł żadnych kwiatów. One tutaj nie miały większego znaczenia. Rzucił zaklęcie na łańcuszek i westchnął lekko. Teraz nikt nie mógł go stąd zabrać. Zostanie z nią na zawsze. Wstał i jeszcze raz spojrzał na grób.
"Obiecuję...że się odrodzi"
Odwrócił się i przeklnął samego siebie.
Jak mógł się,aż tak przywiązać...
Wciąż po jego policzkach spływały łzy.
*
Xelloss spojrzał w nieruchomą taflę wody. Widział.
Widział wszystko.
Przez niego.
Shiro...
W tym momencie weszła Lina. Nie odwrócił się początkowo.
Shiro.
Westchnął głęboko i nabrał powietrza.
Próbował się uspokoić.
Nie chciał nawet myśleć jak mu spojrzy w oczy.
Tylko pojawiało się pytanie.
Dlaczego jemu ,aż tak bardzo na niej zależało?
Przecież znał ją krócej niż on.
Odwrócił się.
-A czego nie rozumiesz?
-Głównie ciebie i twoich przyjaciół,Beastpriest. -Wymusił uśmiech. Mistrz manipulacji.
Cholera by ten przydomek!
-A dokładniej Lino?
-Wytłumacz mi co tu się dzieje. Kawałek z Renjiro to gadka dla smoków,a ja nie mam zamiaru bawić się w szukanie jakiś starożytnych artefaktów. Zresztą oboje doskonale wiemy,że ten flet istniał tylko w mitach. Więc słucham? Jaki jest nasz cel tutaj? Co mamy zrobić? Po co ktoś nas tu przysłał?- Linę przeszły ciarki. Xelloss drżał. Po raz pierwszy od ich spotkania wyglądał naturalnie. Jakby niczego nie ukrywając.
Kategorycznie zły znak.
-Widzisz Lina...-Zaczął.
-Xelloss-san gdzie jest Tadao?-Dotychczas cicha księżniczka, teraz przerwała mu w pół słowa. Do tego słowami, które uderzyły go z siłą pioruna. Temat, którego zdecydowanie nie chciał poruszać.
-To tajemnica.-Bąknął odruchowo. Lina zmierzyłą go wzrokiem.
-Xelloss...coś nie tak?- Zapytała, pokręcił głową.
Ależ nie, WSZYSTKO było jak najbardziej okey.
-Gdzie Zel i Gourry? Za nim wam powiem chciałbym, żeby i oni tu byli.-Przytaknęła.
-A Val i Filia?
-Ja ich przyprowadzę. Dziś o dwudziestej. Przyjdźcie.-Rzucił i w momencie kiedy odeszły, opadł na kolana i oparł się o krawędź fontanny.
Nie miał siły, żeby myśleć o czymkolwiek.
Woda ciągle wesoło podskawiwała i rozlewała sie na boki.
Woda...
Dolphin błagam zlituj się nademną.
Krople zatrzymały się w powietrzu.
*
Zelas siedziała w swojej komnacie. Nie czuła się najlepiej. Podniosła kieliszek do ust i spojrzała po raz kolejny na miraż Xelloss'a na stole. Jej kapłan i generał stanowczo wymiękał. Nie znosił tego psychicznie. Mimo, że nie pamiętał swojej przeszłości z Shiro, jednak w jakiś sposób jest mu niewyobrażalnie ciężko.
Kochał ją jak siostrę.
Z Tadao było jeszcze gorzej.
Teraz już nie podlegał jej rozkazom,ale na pewno zajmie miejsce Shiro i pomoże im wrócić do ich świata.
Na pewno.
Za bardzo cenił Xelloss'a.
Westchnęła. Nie myślała,że kapłan zasięgnie porady Fountain.Czyżby był,aż tak zdesperowany. Zaskoczona zaobserwowała, że jej "dziecko" rozwinęło się ostatnimi czasy. Reprezentował teraz tysiące odcieni różnych uczuć. Coraz bardziej przypominał człowieka. Czy to możliwe?
pewnie, w końcu mazoku też mają zdolność do ewolucji.
Jeśli tak, to Xelloss był przełomowym przedstawicielem swojego gatunku.
*
Kapłan spojrzał do góry. Przed nim stała Dolphin. Nie zdziwił się zbytnio.
-Cześć!- Odparłą wesoło. Końcówki jej nóg zamoczone były w wodzie.-Xelloss? Coś nie tak? Zelas cię wyrzuciła?- Gdyby to tylko nie była Beatmaster .
Bezwzględnie silniejsza od niego.
Pokręcił głową i wstał, żeby być na równi z nią głową. Nie zamierzał przed nią klękać. To nie była Zelas.
-Dolphin...-Powiedział cicho i zniżył głos.- Mówiąc ,żebyś się nade mną zlitowała nie miałem na myśli, żeby cię wezwać...
-Ależ ja to wiem.-Uśmiechnęła się.-No rozchmurz się, wyglądasz jakby ci ktoś umarł!-Zaśmiał się gorzko.
-Dolphin zostaw mnie samego,proszę...-Położyła mu palec na czole. Po chwili zaczął z niego wydobywać się strumień niebieskiej energii otaczający ich oboje.
-Ach więc Shiro zginęła...- Zasępiła się lekko.-Xell kiedy już wrócimy odwiedź mnie razem z Tadao...jeśli dożyjecie.- Przymknęła oczy i wystawiła dłonie. W nich pojawił się srebrny ,niezwykle długi miecz. -Ta sprawa także dotyczy mnie, więc weź go.- Z jego końca sączyła się niebieska smuga.- Ma kilka dodatkowych możliwości.- Uśmiechnęła się. Daj go Tadao. On zawsze lubił takie zabawki.I jeszcze jedno... mmm...
-Tak?
-PozdrówFilię.-Wyrzuciła z siebie. Uśmiechnął się lekko.
-Dolphin...kiedy będzie ostateczna sesja? - Jej oczy nagle nabrały granatowej barwy. Zniżyła wzrok i nachyliła się nad nim.
-Za dwa miesiące kiedy księżyc będzie w nowiu. -Wyszeptała tym swoim zamglonym głosem.
To niewiele czasu.
*
kanti_metallium@wp.pl

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.04010500 1276785655
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!