Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Red Priest Rezo
Sayonara My Friends
rozdział #21
 
Treść fanfika..
Koplo mnie mini natchnienie wiec cos postaram sie napisac..o tak zeby wam zycie uprzykzyc i pokazac ze nie zawsze jest tak jak sie chce:P Skonczylem na opowiadaniu Princessy, wiec lecimy dalej




Sayonara - Shadow..Darkness..Death.. That's my allies


Daleko w miejscu ktore nie bylo spalamione zadnym smiertlenym krokiem, widoczne sa dwie postacie.. cienie ktore spogladaja na sibie czuc jest..nicosc..obledna pustke ktora otacza okolice dwie potezne sily jednak jakze slabe.. Promien swiatla oswietlil twarz jednej z postaci.. byla nia Princessa spoglodajaca na sylwetke ktora stracila juz swa sile i pewnosc poztostal jedynie wrak minonej swietnosci pozostal tylko namistka..zniszczony przez samego sibie ...Aka...Houshi... tak go kiedys zwali.. ten zwrot niegdys budzil szacunek.. lecz teraz stal sie jedynie dwoma slowami bez znaczenia...Rezo..(wiem wiem.. ciagle wraca..ale tak to jest z tymi wrzodami[:D)

Princessa: Ciagle nie moge uwierzyc ze za kazdym wracasz..jednak nie bez uszczerbku..

Rezo: Bede tak dlugo wracal dopoki...-zamilkl

Princessa: Dopoki mnie nie pokonasz? nie ulzy Ci jesli mnie nie pokonasz?! powiedz to wkoncu!

Rezo: Naprawde myslisz ze mogl bym sie kierowac tak niskimi uczuciami..ja i chec bez granicznej zemsty? ja nie znam takich uczuc.. pozbylem sie wszystkich wyzszych i nizszych uczuc...

Princessa: Kazdy tak mowi..jednak twoje czyny mowia inaczej.. czujesz chec zemsty do mnie.. czujesz wiez z corkami.. wiec nie mozesz byc bez uczuc! to tylko ty chcesz tak myslec..a prawda jest inna!

Rezo:.... wiez z corkami tak...ale napewno nie chec zemsty... ciagle nie rozumiesz? heh... coz nie wazne moj czas dobiega konca powli

Princessa: heh...ciagle to mowisz a wracasz.. nie mozesz wyobrazic sobie tego ze cos by moglo by sie dziac bez twojego udzialu^^

Rezo: HAHAHAHA!!

Princessa; I co sie glupio smiejesz? hm?

rezo: Heh.. Z kazda chwila uswiadamiam sobie moje zachowanie.. uswiadamiam sobie moja pogon za potega.. za szacunkiem.. to byl moj sens zycia

Princessa: Wiem.. oslepilo Cie to.. podazales byle by zdobyc potege, wkoncu posunoles sie za daleko..i straciles wszystko. heh..

Rezo: Subarshi!!! jeszcze tylko ten jeden raz.. stracilem wiele mocy jednak i tak chcem sprubowac... -rzucil swoja laska w strone Princessy , wbila sie w zimie przed nia

Princessa: Jesli chcesz- przyjela pozycje do walki- jednak co masz na mysli tracac wiele mocy??

Rezo: To ze 3/4 mojej mocy juz dawno stracilem.. przy naszej drugiej walce mialem zalediwe 1/2...a przy kolejnych powrotach tracilem czesc swojej mocy..az wkoncu zostala mi juz marna 1/4...

Princessa: Chcesz powiedziec ze meczylam sie z toba gdy miales jedynie 1/2 mocy? nieeee! przeciez byles odemnie slabszy^^

Rezo: heh..to juz nie wazne.. zaczynajmy- rozpoczol walke, ktora wygldala jak walki wyrwane prosto z DB^^ toczyl a sie w niesmaowitym tepie, ktore narzucil Rezo

Princessa: Ciekaw jak dlugo wytrzymasz tak szybkie tempo.. jestes silny ale za malo myslisz pod czas walki-w tym momecie chcila zadac silny cios piescia jednak rezo zniknol i pojawil sie za nia

Rezo: Dzikuje za troske- kop z pol obrotu jendakze rownie chybiony-hmmm.. gdzie jestes...

Princessa: A u jestem!-leciala lotem Czmiela^^ w kierunku zaskoczonego Rezo...jednak pownownie okazal sie to byc jedynie zludzenie- hmm szybki jestes ale wszedzie Cie znajde- szybki ruch noga i uderzyla Rezo prosto w policzek ktory pojawil sie z nikad

Rezo: Haa! niezle-otarl krew splywajca z ust- moze przenisiemy sie na Astrla? hehe?

Princessa: Astral? bredzisz..jestes tylko czlowikiem.. nie mozesz przenisc sie na astral!

Rezo: No coz..raczej problem tkwi w tym ze to ty nie mozesz przenies sie na Astral..jestes jedynie czlowkiem z dmoeszkami elfiej krwi stopniem Doushi.. hehe..

Princessa: Oho.. a ty co moze..mazoku? hehe..jestem zaskoczona ze tyle wiesz na temat mojich stopni.

Rezo: A jesli ty ciagle nie wiesz to ja jestem naprawde zklepiem wielu ras.. mozna powiedziec ze zbyt wielu.. hehe.. -wyciagnol reke w strone swojej laski ktora wyrwala sie z ziemi i przeleciala do niego- czas zaczac akt drugi...

Princessa: Z przyjemnoscia!- dojela swojego miecza z rekojescim ze zlota ozdobiona diamentami..a klinga wykonana z najrzadszej stali.. stali ktora juz raz pojawila sie mojich fickach.. swietej stali z gory Kon-ron, ponoc ostrze bylo wykonywne przez 500 lat by moglo przeciac wszystko..jak i rowniez obrukba tak twardego metalu trwala latami...- jak Ci sie podba moj miecz?

Rezo: heh.. przynzjae nie byle co! mozna tym przeciaz wszystko, slyszalem ze potrafi rowniez czerpac moc z uzytkownika by posiasc magiczne zdolnosci...

Princessa: Zgadza sie. Zaczne ja!- pierwszy cios wyprowadzila wzdluz raminia i kaltki piersiowej Rezo od dolu jednak bez problmu zostal zablokowany

Rezo: hehe.. nie wydaje mi sie zby ta walka szybko sie skonczyla... -zakrecil swoja laska w powietrzu i od raz zadal cios. Walka trwala i trwala..sluchac bylo dzwieki uderzajcej stali z coraz wiekszym impetem, dzwiek rozhcodzil sie po calej okolicy a ktorej nie bylo niczego jedynie drobne promienie slonca...

Princessa: HAAA!!-odepchnela Rezo silnym pechnieciem, i zadla szybki cios z obrotu na wyskosci glowy Rezo..jednak trafila jedynie miraz, rezo pojawil sie za Princessa z gtowym atakiem ktory rowniez chybil... przez dluzsza chwile przestali walczyc jedynie przeskakiwali z miejsca na miejsce unikajac ciosow

Tymczasem gdzies niedaleko miejsca walki

Rai: hmmm.. czuje ze niedaleko stad ktos walczy... hmm znam te osoby... heh czas zloyc im wizyte-Rai jak zwykle zaspiony z powazna twraza na ktorej widnial jedynie lekki szyderczy usmiech zaczol biec w strone walczacych

Jednak on nie byl jedyna osoba zmierzajaca w tamta strone... ale o tej drugiej osobie pozniej

Rezo: heee *wdech* skonczmy te potyczki dla dzieci... tak jak kiedys ostrze Rubino slepigo Shabranigdu...- w reku Rezo pojawil sie szkarlatny miecz o postrzpionej klindze i niesmowitej mocy

Princessa: Jak chcesz... -ten sam miecz pojawil sie w reku Princessy, Szybko bez zastanowieni zadal szybki cios po ukosie z gory.. przez chwile wygldalo jak by Rezo zostal raniony juz pierwszym ciosem lecz...

Rezo: heh...-przepoloione na ukus cialo rezo spadalo na zimie i nagle zamienilo sie w popiol

Princessa: hęęęę?! co jest- w tej chwili klinga przbila jej brzuch na wylot czula jak wilki ognie zaczol ja ogarniac od srodka- jak...- krew poczela plynac struga z jej ust....

Rezo: heh... jeszcze nie wygralem teraz musisz-obrucil kilnga co spowodowalo krzyk Princessy z boly- stac sie...MAZOKU!!!- w tej chwili poteznym ruchem wbil kilnge do konca i szybko ja wyjol zadajac Princesie nie wyobrazalny bol..ktory doprowadzil ja do smierci...ale?

Gdzies w niedaleko

Rai: hmmm!!! co sie dzieje?! czuje jak narasta znajoma moc.. co sie dzieje... hmm musze to sprawdzic musze przyspieszyc..wkoncu ta moc urosnie tak ze bedzie w stanie ze mna rywalizowac...

Wrocmy do Rezo

Rezo: A teraz tylko czekac... az wstaniesz jako ktos zupelnie nowy- klinge ktora trzymal roplynela sie a on sam upadl na zimie i sie polozyl

Cialo Princessy bylo calkowicie nie ruchome dopuki ciemna mgla nie zaczela ograniac jej.. zauwarzyc moznabylo lekkie ruchy ciala... cos sie dzialo z Princessa...

Rezo: Nie martw sie..przyjmij to co niesie Ci ta mgla.. to da Ci wielka moc.. ZzZzZzZzZz-Rezo walnol najnormlaniej w kimono^^

Po kilu godzinach... Princessa zaczela sie podnosic..

Princessa; agh...czuje sie taka slaba jednak nie odczuwam bolu fizycznego..tylko bol umyslu...

Rezo: chrrrrrr....

Princessa: Ciekawe..zabil mnie a jednak zyje... -podeszla do jeziorka i zauuwazyla pewne zmiany- hm?! od kiedy mam takie mini kly?! i jakim cudem zminil mi sie kolor oczu... nie no ide tego chama obudzic!! ma mi powiedziec co mi zrobil-wzieola troche wodyi chlust na Rezo ktory.. zmniel sie w swinke:P kidding^^ ktory podnisol reke i?

Rezo: Uwazaj Pan z ta herbata!! obles mnie!!

Princessa:--" nie no.. jednak stre metody sa najlepsze- podeszla i *JEBUT* w nerke

Rezo:!!!!!!!!!! AUŁAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!! o jesu!! moja nera!!!

Princessa: A teraz gadaj co zes mi zrobil..ze mam jakies kly i zminiony odcien oczu?!

Rezo: Aułaaa... no wiec.. jestes Mazoku.. ale zes mi przywilia w nere...

Princessa: Niby z jakiej paki?! so?

Rezo: Kurde no.. ja jestem MAZOKU!! zapomnilas ze LoN mnie zmineila?!..

Princessa: A o ile wiem to zabicie przez wyoko postawionego Mazoku zmienia...a Ty? no nie wiem^^

Rezo: Gwarantuje Ci!! ze jestem wysoko postawionym Mazoku.. z moca dorunujacom 5 lordom..

Princessa: Aha.. no to teraz moge robic takie sztuczki jak Xellos?^^

Rezo: nooo..i wiele innych.. szczegol tylko ze - za atakowal ja cios celnie trfil w brzuch z calym impetem.. jednak Princessa tego ataku nie poczula

Princessa: so? szczegol? i co sie wy durniasz udajesz ze mnie udezyles czy co?

Rezo: ... szczegol ze jestes odemnie sto kroc silniejsza--" i mojich najsinliejszych ciosow nawet nie odczujesz...

Princessa: Cool... -*JEB* walnela z czubka buta Rezo w brode ktory poleciaaaaaaaaaaal!! - I like it!!

Rezo: Ałaaa...- pojawil sie jak Xellos kolo Princessy^^- kurde ale testowac sily na mnie nie musisz...

Princessa; A na kim?^^

Rezo:.......................................

Princessa: ehh wszystko bierzesz od razu do sibie... wyluzuj.. no wiec po co zmieniles mnie w Mazoku skoro wiedziles ze bede od cibie znacznie silniejsza^_^

Rezo: Milem powod... ktory sie tu wlasnie zbliza... Sayonara...moze sie spotakmy..jesli przezyjesz..hehe-znikl^^

Princessa; Ze co prosze?oO!

Rai: ooo..czyz to nie jest moja ukochana cioteczka...Princessa? coz tu robisz..i hmm czuje ze masz znacznie wieksza moc ...

Princessa: Rai...

Rai:hmm cioteczko..wybacz ale mozesz mi zagrazac.. poki nie odkrylas calej mocy mazoku ktora otrzymalas..mam szanse Cie bez problemowo wykonczyc...

Princessa: RAI!! Ocknij sie!! nie jestes zadnym synem LoN!! Jestes Rai Gabriev-Inverse!!

Rai: !!- glos Princessy spowodowal chwilowe zacmienie Raia..ukazaly mu sie przed oczmi wspomniea z dziecinstwa Matki, ojca, i ciotki^^, po czym chwycil sie za glowe- aghr!!! co sie do cholery dzieje..co to za wspomnienia..pojawialja sie mi przed oczmi!!

Princessa: !![ yesss! moze sie uda go znowu na nasza strone przeprwadzic!!] to obrazy z twojego zycia!! pokazuja kim jestes naprawde!! jest Rai! maly urwis ktorego tak kochalam^^ i nadal kofam^^

Rai: Aghr!!! bzdury!!moja matka jest LoN!! Nie myslisz ze uda Ci sie zrobic mi pranie mozgu!!-dojol swojego miecza wzmocnionego moca zywiolow-Zginiesz!!

Princessa:....- milczala i nawet nie drgnela gdy Rai zamachnol sie zeby ja zabic tak jak sie spodziewala ostrze sie zatrzymalo dotykajac jej szyji.. a Sam Rai ukleknol

Rai: Moja glowa... co sie do choley ze mna dzieje!! agh!!! Czuje jak cos sie we mnie budzilo! agh!!

Princessa: Rai... budzi sie w tobie ktos kim byles kiedys...

Rai: aaaaa!! Nie mow mi zadnych bzdur tego typu!!

Prznosimy sie do Rezo ktory odalal sie od miejsca walki, patrzal w tamtym kirnku jak by obserwowal walke

Rezo: hmmm..*JEB* shit!! Sorry! nie zauwazylem Cieeeeeee!!- Powli odwracajac sie zauwazyl Dlugie niebiskie falowane wlosy i wlascielke tych wlosow o wymiarach podobnych do Liny- Oo!!!..Hi..Hik-kkari..Kou Hikakri!

Hikari: Pac dziaq! [scisk scisk] Jak tam zdrowko staruszku^^

Rezo: Moja wnuczkaOo!! Mysalem ze nie zyjesz... tyle lat Cie nie widzialem.. gdzie sie podziewalas?!

Hikari: Tu i tam ^^ uczylma sie i takie tam wiekszosc czasu sie nudzialm wiec postanowailem Cie odwiedzic^^

Rezo: Moja wnuczka^^- na twarzy Rezo malowalo sie nie do ukrycia wzruszenie na widok swojej ukochanej wnuczki

Hikari: Nie placz dziaq^^ nie w twojim stylu:P Co slychac u reszty familli?^^

Juuz zaczyna sie robic lekko tloczno w mojim ficku..ale koniec juz bliski.. i czas zniw nadejdzie^^i niewilu ostanie^^


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2011 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.94872600 1315263730
Slayers Copyright (c) 1989- 2011 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!