Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Kanti Metallium
Mei`an
rozdział #23
 
Treść fanfika..
(no, nareszcie w tym fiku zaczyna się coś dziać...niedługo przejdę do sedna sprawy.)(_I think so_;)



Mei'an 23 - To czego zapomniałeś.


Lina wcinała ochoczo kurczaka. Xelloss wybrał KFC za dyplomatyczne miejsce do spędzenia kolacji, zwłaszcza,że jakakolwiek restauracja wyższego poziomu stanowczo nadwyrężyłaby stan jego portfela. Musiał prosić o podwyżkę do Zelas, albo chociaz jakąś premię. W sumie nic nie dostał od czasów walki z Gaav'em. To skandal! No fakt dał się pobić,ale to była cześć planu który sama wymyśliła, no i nie zdradził jej planów. Tak to nie podlegało dyskusji. Spojrzał na resztę. Zelgadis popijał kawę, Amelka próbowała zjeść Twistera i narzekała,że jest za pikantny. Gourry...jego nie trzeba było komentować, robił to samo co Lina. Mazoku nie raz miał wątpliwości czy oni przypadkiem nie są rodzeństwem, to byłoby przynajmniej parawdopodobne. Jeżeli nie, oznaczało to ,iż L-sama pozwoliła znaleźć im swoją drugą połowę, to nie unikało wątpliwości. Przeniósł swoją uwagę na Filię. Ta gapiła się głucho na kubek z herbatą. Nic nie mówiła. Westchnął. Co mógł zrobić? Przecież nie zapyta jej się: "Chcesz frytkę?"! Debilizm ogarnia świat. Odwrócił głowę i wyjrzał za okno. Po chwili wyjął z torby laptopa. Rozłożył go na stole i zaczął pisać.
*
" Witaj Deo.

Nie będę się rozpisywał. Chcę wiedzieć jak tam rozmowa z Israfel? Dokończyłaś misję, mam nadzieję. Dalej, pytanie odnośnie...znajdź mi informacje o efekcie cieplarnianym, chcę również znać całą historię łączników od samego początku powstania Clover site. Oraz wszystko co uda ci się znaleźć o Stumble.
Tyle.
Miłej pracy.
Xelloss Metallium."
Deo prychnęła z pogardą. Kolega braciszek nauczył się trochę techniki to teraz wysyła jej rozkazy przez mail-e. Nie, nie raczy się ruszyć i przyjść do niej. Po tym co stało się z Shiro może się już teleportować. Westchnęła głęboko i opadła na fotel. Wzięła klawiaturę na kolana i zaczęła przeszukiwać internet. Rozmowę z Israfel dokończyła, nienawidziła tej babki. Myśli ,że jest wielka bo znała kilku łączników, Xell znał dwóch z czego jeden był niezwykle potężny. Potrząsnęła głowę. Nie wiedziała o jego dawnych znajomościach, nigdy wcześniej o nich nie mówił.Czemu? Nah, nieważne. Sięgnęła po myszkę i kliknęła na "Outlook Express", otworzyła nową wiadomość. Stęknęła. Musiała napisać.
" Israfel powiedziała,że nc nie wie o narodzinach piątego łącznika i nie może Ci pomóc" Klawiatura zrobiła się nagle gorąca. Albo tylko jej się wydawało. Przymknęła oczy i wzięła kilka głębokich oddechów. Mazoku nie lubiał kiedy wysyłał ją po coś i nie otrzymywał oczekiwanych informacji. Można powiedzieć,że w kręgu mazoku Isrefel była najpewniejszym źródłem wiedy o łącznikach. Jednak nie wiedziała o Shiro. Czyżby Zelas, aż tak ją ukrywała? Dlaczego? No,nic przez pc-ta nic jej nie zrobi. Nacisnęła "enter".
"Informacje masz w załączniku braciszku."
Jednak wolała rozmowy przez komputer.
Mimo wszystko.
*
Mazoku odebrał poczte. Nie dowiedział się niczego nowego. Ciekawe, Zelas nie zarejestrowała Shiro. Clover site doskonale wiedziało o istnienu Tadao,ale nikt nigdy nie wspominał o Shiro. Łącznik musiał ją wcześniej znać. Uśmiechnął się lekko.
Tadao.
Ciekawe gdzie teraz jest?
Zamknął laptopa. Lina włąśnie kończyła jeść. Była już dziesiąta po południu, a słońce nadal było nad horyzontem. Właśiwie...zerwał się i wyminął wszystkich po kolei,potykając się o krzesło zaskoczonej Fili. Wylała herbatę. Nieważne, położył rękę na stole i szybko go przeskoczył. Pobiegł do drzwi i wybiegła na zewnątrz. Spojrzał do góry.
Słońce.
Było jedno.
Co się do dia...?
Przerwał bo stracił powietrze w płucach. Opadł głucho na ziemię i zniknął.
Filia podniosła się z krzesła i patrzyła na to wszystko w ciszy.
-Błagam...nie.-Szepnęła i wybiegła na zewnątrz.
*
Xelloss nie wiedział co się dzieje. Ktoś go przeniósł. Gdzie był?
Ach tak, komnata Beastmaster. Pamiętał to miejsce ,aż za dobrze.
W centralnej części pokoju siedziała Zelas. Przyglądała mu się spokojnie.
-Wstań Xelloss i podejdź do mnie.- Uśmiechnęła się.
Mazoku zadrżał. W jej wyrazie twarzy nie było cienia drwiny,złości tylko ciepło. Czyżby coś się stało? Zrobił jak mu kazała. Podszedł bliżej. Wysunęła ręce do niego. Nie wiedział co zrobić. Po chwili była przy nim lekko gładząc jego włosy.
-Xelloss...
-Tak pani?
-Wydaje mi się,że jestem ci coś winna. -Szepnęła i położyła mu palec na ustach.-Twoje wspomnienia. Źle zrobiłam zabierając ci je.- Spojrzał na nią w pytaniem w oczach. Co ona...? Nic nie powiedział. Nagle poczuł straszliwy ból w głowie. Osunął się na kolana. Miliony obrazów przesuwały się po jego świadomości.
Tadao.
Shiro.
Filia.
Wojna.
Satara.
Dziecko.
Jęknął z bólu.
Spojrzał ku górze. Nikogo nie było w pokoju.
Walął pięścią o podłogę.

*
Lina rzuciła papier na stół i wybiegła za nią.
-Boże, gdzie on tak leciał? -Zapytała doganiając smoka. Pokręciła głową. Spojrzała do góry.
-Lina jest jedno słońce. On rozglądał się po niebie, a później nagle upadł na ziemię i zniknął. -Cisza. smok spojrzał na czarodziejkę ,któa wytrzeszczała na nią oczy.
-Xelloss upadł? -Przytaknęła. Lina położyła sobie dłoń na czole.
-No to bryndza. Świetnie! Lepiej być po prostu nie może! Słuchaj Filia, potrafisz się jakoś skontaktować z jakimiś znajomymi Xelloss'a? Ktoś musi nam pomóc. -Smok patrzył przez chwilę w ziemię. Spojrzała na czarną opaskę na nadgarstku. Zacisnęła zęby.
-Myślę...że mam pomysł.-powiedziała cicho.-Tylko nie wiem czy zadziała. To zależy czy smoki możemy zakwalifikować do zwierząt.
-Sądzę, że nie ma takiej potrzeby Filia. -Odezwał się za nimi wesoły nieco drgający głos.

*
(wielki uśmiech) i jak i jak? Może być? Mam nadzieję,że tak...(mamrotanie pod nosem), no nic pozdrawiam wszystkich i czytajcie dalej.
^___^
kanti_metallium@wp.pl

Notka od autora.
cyt:"bo stracił powietrze w płucach", wiem,że mazoku nie mają fizycznego ciała, ale ta i wiele innych nawiązań to metafory. Nie zwracajcie na to uwagi.

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.77684600 1276785754
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!