Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Red Priest Rezo
Lost Saga
rozdział #28
 
Treść fanfika..
Zostawilismy naszych znajomych po tym jak znowu na ziemi zawital Kyomu no Ken... A co sie stalo z Death i Xellossem??

Lina: Co sie dzieje!!

Valteria: Polaczyli sie!! Nie dam im rady musze komus zabrac energie tylko kto jest na tyle silny....REZO!! HAHAHA nie wiedzialem ze tak bardzo bedziesz przydatny

Death Xell: No no No! Kto teraz z nami sprubuje?? HAHHAHAHA!!

Zel: eeee..polaczyli sie stali sie jednoscia...

Amelia: Jak bedziemy ich nazywac?? Xell Rider?? Death Xell??

Death Xell: Wole Death Xell...No to teraz choz tu Valteria!!! Zara ci zloje skore ze cie rodzona matka nie pozna!! hmm moze powinienm powiedziec cos bardziej prowukujacego...

Valteria: No Razo oddaj mi swoja moc.......hehe...heheheh HEHEHEH!! HAHAHAHAH!! wspaniale uczucie!! Nie ma to jak wchlonac energie czerwonego kaplana!! i jego wiedze...

Death Xell: hmm...cos mi siem zdaje ze to takie proste nie bedzie....

Valteria: No to choc tu Death Xell...dokladnie..juz jestes martwy....HAHAHAHAHAHAH!!

Death Xell: Ja Ci dam wysmiewac sie ze mnie!!! Kyomu no Ken!! Lina!! Uzyj amuletu!! watpie zebym z nim wygral ale postram sie mu skore zlojic hehe

Zel: My bedziemy chronic Liny w razie gdy Valteria chcial by sie jej pozbyc

Death Xell: No to jazda!!

Rozpoczelo sie starcie przeciwnicy sa sobie rowni obydwaj dosonale wladaja mieczem...Cios za ciosem..wydaje sie ze ta wlka nie bedzie miala konca!!

Lina:.........

Agit: Mam nadzieje ze Death to przezyje.......

Death Xell: Niezle widac troche sie uczyles szermierki...lecz nie pokonasz mnie!!

Valteria: Dawno nie walczylem z nikim tak poteznym jak ty....Ta walka to sama przyjemnosc...

Death Xell: Tak samo i ja uwazam hehe

Valteria: Tylko szkoda ze musze zabic takiego przeciwnika!! HAAAA

Death Xell: Nie to ja zaluje ze to ty zginiesz!! HAAAA

Walka miedzy nimi trwa...jednak nie widac zwyciezcy tej walki...jedyna nadzieje w Linie i jej amulecie...

Zel: Skad sie wziol ten wiatr??

Amelia: Wiatry te biegna z czterech stron swiata...

Agit: Udalo sie linie!! Zapanowac nad amuletem!!

Lina:....Nadszedl czas dzialania....

Death Xell: heee heee heee...Nawet go nie zadrapalem ani razu....

Valteria: HAHAHA!! Gin!!

W tej samej chwili gdy miecz Valteri mial przeciac Death Xella rozlaczyli sie i Val chybil...

Death: No to teraz mamy przechlapne..

Death pada na ziemie....

Xell: Death!! Sam nie dam rady..i nie mam juz wiecej sili by walczyc...jedyna nadzieja w Linie...

Podobnie jak Death padl na ziemie...Czy lina pokona Valterie czy Xell i Death zyja??

Amelia: O nie !!

Saovi: XELLOSS!!!!!!!!!

Agit:....

Lina: Odsuncie sie...Zabije go jednym zakleciem...

Valteria: Coz za optynizm...Nawet Xell i Death najsilniejsi w waszej ekipie nie dali mi rady..a ty chcesz mnie zabic?? jednym zakleciem...HAHAHAH

Agit: Nie zapominaj o mnie... Jestem silniejsza od Death i Xella...

Valteria: hmm...Moze i tak ale nic mi nie zrobisz...za bardzo sie bojisz...Po tym jak zobaczylas ze Death nawet polegl nie masz odwagi walczyc..hehe

Agit: Moze i tak...ale i tak Cie zabije!

Agit dosiegla miecza i zadala potezny cios z powietrza...jednak Val z latwoscia jedna reka zablokowal atak...i sam zadal jej cios..

Agit:!!!.....(Struga krwi wyplynela z jej ust)

Valteria: hehe...i juz nie jestes taka pelna zycia..hehe

Agit dolaczyla do kolejnych ofiar Valteri

Zel: Amelia nasza kolej! Astral Vine!

Amelia: Megido Flare!

Valteria: Zel jak ten miecz ladnie swiecie a czy umie ten miecz cos wiecej niz swieciec? hehe

Zel: Zaraz zobaczysz!!

Valteria: Opanuj sie Zel(Cios z kolanka^^) Nic nie osiagniesz takim nie przemyslanym atakiem(Kop z obrotu^^ i Zel laduje na scianie i jest kolejna ofiara Vala)

Amelia: Panie Zelgadissie!!!

Valteria: Nie jestem calkim bez serca i zaraz do niego dolaczysz...Fire Ball!

Amelia:AAAAAAAAAAAA!! jestem za slaba...

Val pokonal wszystkich a moze nawet zabil... Jedynie Lina jeszcze zyje...Czy naprawde pokona Valterie jednym zakleciem??

Valteria: No wiec wszyscy sobie lezya ale brakuje jeszcze Liny Inverse..Czas bys do nich dolaczyla...Fire Ball! I po krzyku HAHAHAHAHHA!!

Po tym jak kurz opadl Val ujzal nawet nie drasientom Line

Lina: Cos mowiles?

Valteria: Nie docenilem cie Lino Inverse...Teraz uzyje calej mocy i wysadze was wszystkich!!

Lina: Mrozny wietrze polnocy....Goracy wietrze poludnia...Porywisty wietrze Zachodu..Spokojny wietrze Wschodu...

Valteria: Co to za zaklecie...a zreszta nie wazne!! MAKANSKOPO!!!

Lina: Dajcie mi czesc swej mocy... niech Ci ktozy odwazyli stanac mi na drodze zaznaja samku najczystszej potegi...Madnes Wind!!

Potezna fala ruszyla w strone Vala...Fala ta niszczyla wszystko co na jej drodze stanelo stajac sie jeszcze silniejsza...

Valteria: Niesamowite!! Co za potega!! Jak to mozliwe ze ludzie panuja nad taka potega!! Nie ma sensu sie bronic...przegralem...AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!

Lina: Koniec... udalo sie...VICTORI!!!!!!!!!!!!!!

Death: Czy ja zyje? AAA!! To musi byc pieklo!! widze wcielenie szatana!! Za co!!

Lina:.....Zamknij sie...bo Ci tak przyloze ze zapadniesz w sen zimowy....

Death:eee^^"" to ty lina..hehe

Xell: Moje stare kosci...za stary jestem ne takie numery...

Zel: Kolejne ubranie zniszczone...

Amelia: Moja glowa...hmm..gdzie sie podzial Pan Gourry??

Agit: No wlasnie nie walczyl wogole..

Death: Mi siem zdaje ze nie walczyl bo Xell ma jego miecz

Lina: Gourry!!

Gourry: Tu jestem!! Nie chcialem wam przeszkadzac wiec poszlem do swiatyni po troche gumisiow^^

All: "Gleba"

Lina: Gourry: My tu sobie zyly wyprowamy a ty wcinasz gumisie i sie nawet nie podzielisz!!

Amelia: Nie wazne...Czas sie juz pozegnac..i zakonczyc kolejny rozdzial w naszym zyciu

Death: Taa...Wy macie szczescie...Bedziecie sobie spokojnie podrozowac a ja bede musial pilnowac Agit^^ Zeby sobie krzywdy nie zrobila^^

Agit: Death ruszaj sie!! Nie bede czekac na cibie w nie skonczonosc!!

Death: IDe ide!! Zegnajcie przyjaciele!! Xell jeszcze sie spotkamy!

Xell: Mam nadzieje!

Lina: Juz ich nie widac..

Xell: Na nas terz juz czas! Zegnajcie! Kiedys sie jeszcze zobaczymy !! Moge wam to zagwarantowac!! Saovi muimy juz isc!

Saovi: Ide! Zegnajcie!!

Amelia: Juz tylko my zostalismy...

Zel: Amelia na nas terz czas....nie bedziemy przciagac pozegnac wiec..Zegnajcie!

Amelia: Zegnajcie!!!

Lina: Jeszcze sie spotakmy Zel i Amelia!!

Gourry: Zostalismy sami...Ktoredy ruszymy?

Lina: Niech zobacze( podniosla patyk i rzucila nim w powietrze...patyk spadl i pokazl droge ku zachodowi) Idziemy w strone zachodu slonca!

Gourry: Na przod!!

Tak rozpoczol sie juz koniec Lost Sagi juz nie wiele do konca zostalo...Val nie zyje...Pokuj powrocil..Jednak to nie koniec przygod naszych przyjaciol...Ale to jusz calkiem inna historia...Kiedys moze wam ja opowiem tak jak ta historie opowiedzialem... albo kto inny wam ja opowie... A teraz czas juz spac...Jutro koniec Lost Sagi...

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.28426700 1276785172
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!