Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Kanti Metallium
Mei`an
rozdział #28
 
Treść fanfika..
No to jak obiecywałam^^ Trzeba dotrzymać słowa oto przed państwem...

Omfalos- Kraina mityczna, coś pośredniego pomiędy światem zmarłych i żywych. Można tam się dostać zazwyczaj przez astral i to z wielką łatwością, ewentualnie jeśli ktoś cię tam przeniesie. Bardzo rzadko uczęszczne, ponieważ nie działa tam żaden rodzaj magii prócz zdolności nabytych naturalnie.(Przypominam ,że teleportacja to NIE magia tylko środek transportu).Dlatego Dolphin używała tam zdolności mentalnych. Xell i Val musieli uciec się do zwykłej broni, była ona magiczna ale czerpała energię z ciała martwego.

To tyle, przypominam też,że do zrozumienia motywacji niektórych bohaterów przydałaby się znajomość "Friendship" i "Drop in the bucket" Jeżeli nie możecie znaleźć tego na necie spokojnie dostaniecie to u mnie. Mail pewnie gdzieś tu się poniewiera,jeśli nie ma go tutaj jest w poprzednich cześciach.

"Drop in the bucket" jest fikiem o młodści Valgarv'a, przeszłości Dynast'a, Dolphin i Sherry (UŚMIECH ^___^ to to o czym mówiłam w Mei'an 27, oj rozrasta się ,rozrasta ten fik)
Koniec przydługawego wstępu.
kanti_metallium@wp.pl


Mei'an 28- Razem

Zelgadis spojrzał za siebie. Amelka była bardzo zamyślona, wpatrywała się tylko w beton zamiast rozglądać na boki. Westchnął cicho. Wciąż jej chodziło o tamto.
-Amelia?-Zagadnął.Dziewczyna ocknęła się nagle i spojrzała na niego przestraszona. Stęknął lekko.
-Tak Zelgadis-san? - Złapał się za głowę.
-Rany boskie, Amelia daj se siana z tym "san", ja już nie mogę, przecież jesteśmy przyjaciółmi,a nie obcymi sobie ludźmi.-Zmieszała się i spóściła wzrok.
-Przepraszam w takim razie...-Wyszeptała. Zatrzymał się i obrócił. Przykucnął przed nią i spojrzał jej w twarz. Widział, że była zdezorientowana, nie wiedziała co chce zrobić. Nagle wstał i pocałował ją lekko w czoło.
-Ja...-Jękneła zduszonym głosem,ale nie ruszyła się na milimetr. Spojrzała do góry. Nic nie mówił tylko przypatrywał jej się.
Jego oczy były pełne radości.
Uśmiechneła się i z rozmachem rzuciła mu się na szyję. Zakręcił ją w kółko kilka razy i postawił nad sobą na pobliskiej ławce. Spojrzała na niego z góry.
-Jestem duża...-Wciąż trzymała dłonie na jego ramionach.
-Amelia czy ty na pewno...
-Zelgadisie...pójdę wszędzie.-Jego serce stanęło na moment.
-Chodź poszukamy tego śmieciowego mazoku.-Zaśmiał się lekko, wsadził jej ręce pod ramiona i postawił na ziemi. Po chwili księżniczka rozgladała się w około tuż obok niego.
Otoczyło ich jasne światło.
-Pomóżcie...-przywołał ich cichy głos.
Lina ty wredoto,w takim momencie!
*
Czarodziejka nie wiedziała co robić. Nagle razem z Gourrym pojawili się w jakimś pokręconym miejscu. Próbowała wyczarować jakieś zaklęcie. Nic. Czyżby...
-Gourry zawołaj swój miecz!-Tadao po ich spotkaniu "pożyczył" Gorn nova od filaru Dark Stara, podobno miał potem problemy, ale nie zdążyli mu podziękować ,bo nagle znikł z Shiro.
Filia mówiła,że ona nie żyje.
Skąd mogła to wiedzieć?
-Yyy...no dobra.HIKARI!-Wrzasnął.
Nastała krępująca cisza.
Nic się nie stało.
-Bomba...Czad...Super!- Lina uderzyła pięścią w podłogę. czyli jednak, czyli jednak jej przypuszczenia się sprawdziły. Czyli jednak byli w...
-Lina jesteśmy w Omfalos nie?-Dobiegł ją lekko zdenerwowany głos Zel'a. Był wyraźnie czymś rozdrażniony. Czyżby w czymś przeszkodziła wzywając ich? Nah, nieważne. Przytaknęła głową. Chimerka miała niezły rozumek. Nagle poczuła,że otacza ją wiatr. Zacisnęła zęby i spróbowała otworzyć oczy. Wszystko było zamazane. Po chwili wszyscy zobaczyli cztery postacie.
*
-Xelloss,Valgarv!-Wrzasneła. -Kto to jest? -Mazoku nawet się nie odwrócił. Wpatrywał się w kobietę przed sobą. Dwie kobiety, tak teraz podobne do siebie, że aż identyczne. Przymknął oczy. Poczuł,że jakieś uczucie spokoju rozlewa się po jego ciele. Pamiętał wszystko. To było tak dawno,a jednak pamiętał.
Tadao
Shiro
Filia
Wszystko co kiedykolwiek posiadał...
NIE!!!Zacisnął oczy i podniósł głowę. Valgarv wciąż trzymał Filię za rękę. Ściskał ją mocno. Jego włosy rozwiewał wszechobecny wiatr. Amelia,Lina i reszta stali tuż za nim gotowi do ataku.
Tylko czym i w jaki niby sposób mogli zaatakować, bez magii nie potrafili wiele zrobić, nawet Gorn nova nie działał teraz normalnie. Wszelka magia miała ten sam problem. Jeżeli odetniesz ją od źródła znika.
Jeżeli odetniesz...
Uśmiechnął się.
Stumble zginiesz.
Za dużo miał wątpliwości przez cały ten czas, za dużo pytań. Wszystko było przecież takie proste.
Przymknął oczy i upuścił broń.
Gdyby tylko...on nie posiadał odpowiedniej mocy,nie mógł zmusić innych żeby...
"Jak tam Xell widzę, że mnie potrzebujesz..."Rozległ się znajomy głos w jego głowie. Kto to? Poczuł,że serce ściska mu się do wielkości małej piłeczki.
"Tadao?"Rozejrzał się wokół siebie. Jasna szara sylwetka zamajaczyła ma na horyzoncie. Uśmiech na jego twarzy rozwiał wszelkie wątpliwości chodź nadal był smutny, to było widać w jego oczach.
Flashback
"Ta twoje oczy są jak nieboskłon, może jakie dziewczyny na to polecą?"
"Przymknij się Xell bo mi się na wymioty zbiera jak na ciebie patrzę,daj sobie ze mną spokój."
"Jak sobie życzysz przyjacielu"
End
Xelloss zwęził oczy, zaraz coś było nie tak. W równych odległościach od Tadao pojawiły się cztery inne sylwetki. Trójka męźczyzn i jedna kobieta.
Więc tak wyglądało Clover site.
Piątka dzieci Lordów potrafiła od zawsze sprzymierzyć się ze sobą.
Potrafiła współpracować.
I Tadao na jej czele.
Jako ten obdarzony życzeniem.
Mazoku przełknął ślinę. Na czole łącznika widniała szara opaska, symbol obdarowania.
Czyli Shiro...czyli Shiro musiała mu oddać swoje życzenie!
"Co za dedukcja Xelloss..."
"Ja..."
"Później,nie czas teraz na to" Jego oczy były zimne, miał cały czas mu to za złe.
Gdyby to jego dotyczyło zaragował by tak samo. Uśmiechnął się lekko i spojrzał za siebie. Lina próbowała osłonić sobie oczy,wciąż wiało.Ame skuliła się za Zel'em, a ten próbował wytworzyć jakąś osłonę.
Zelgadis wciąż próbował.
Mazoku poczuł jak podziw wylewa mu się na serce. Ta chimera naprawdę warta była szacunku. Przerzucił swój wzrok na Valgarva. Wciąż w tej samej pozycji. Zobaczył, że łącznicy zaczynają podnosić dłonie ku niebu. Nie było chwili do stracenia. Złapał smoka za ramię i odciągnął czym prędzej.
-Xelloss co ty...-Uśmiechnął się. Nagle wszystkie uczucia którymi darzył tego starożytnego znikneły. Był tylko spokój i ład. Zero nienawiści i zazdrości.
Czyli jednak to czuł.
-Filia powiedziała mi kiedyś,że chce życ w pokoju ze sobą i światem, sądzę,że zaczynam ją rozumieć.- Odtrącił go na bok i spojrzał w górę. Stumble źle wybrałeś przybierając postać jej matki,bardzo źle. Oczy Filii nadal były jasnoniebieskie. Jak Dolphin.
-Filia!-Krzyknął nie licząc szczerze powiedziawszy na odpowiedź. Znał potęgę łączników, wiedział co zaraz zrobią. Wszystko obróci się w pustkę.
Czy takiego wyzwolenia chciałeś Val?
A może czegoś innego?
Nieważne, spojrzał przed siebie. Nagle oczy smoka odzyskały swą prawdziwą barwę.
Odetchnął na chwilę przed tym jak zobaczył złoty pentagram nad nimi.
*



   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.32459200 1276788632
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!