Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Aliana-chan
Boska walka 2
rozdział #03
 
Treść fanfika..
Witam was. Ta część w ogóle nie powinna powstać (tzn. dzisiaj i przez najbliższe dni ^^”) ale kilka osób ciągle mnie pytało „I jak tam boska?” itp. Dosłownie szału można dostać == A do tego zara zasne. Ludzie zmiłujcie siem nade mną i dajcie jush mi spokój z tym durnym fickiem. Od czytania jego można nerwicy dostać. Mówiem serio ale jeszcze gorzej jest z pisaniem. Zresztą co ja tutaj pisze!! Powinnam tera leżeć w łóżeczku i spać. A na dodatek mam tak „superanckiego” humora że lepiej ne mówić == Ale niech wam będzie napiszę tę część teraz! (All: NIEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!1)

Z trudem uspokoiłam Satsy (czyt. w łeb a potem sama mi oddała T_T). Siedzieli na skałach pogrążeni w swoich myślach.
-Amelia- I jak znajdziemy Zelgadisa?
-Satsy- Mój pomysł się wam nie spodobał to sami ruszcie głowy!!!
-Lina- A może wzbić się w powietrze i rozejrzeć się za nim z góry...
-Tami- Zawsze można spróbować.
Wszyscy (prócz mnie) wzbili się w powietrze.
-Stella- Aliano nie masz zamiaru rozglądać się za Zelgadisem?!
-Aliana- Głoooooodna jestem ^^”
-Tami- == Ta to tylko zawsze o jedzeniu
-Satsy- Zawsze taka była i nic ani nikt tego nie zmieni
-Lina- Nie zajmujcie się nią tylko rozglądajcie się za Zelgadisem
-Amelia- Szczerze mówiąc też zgłodniałam ^^”
-Satsuki- Ehhhhhh... Wy mnie kiedyś dobijecie.
-Aliana- No so? Człowiek jest tylko głodny!
-Tami- Ty zawsze jesteś głodna! Nawet gdy się najesz to za 15 min znów wołasz: „głodna jestem!” i tak w kółko!!!
-Aliana- A co w tym złego?!
-Satsy- To, że jak będziesz tyle jeść to się w końcu w drzwiach nie zmieścisz. A nie wspomnę że już nigdy żaden chłopak się na ciebie nie spojrzy.
-Aliana (która z głodu zaczęła żreć trawę ^^”)- I tak mnie nikt ne chce więc olać to ^^ Ta trawa ne jest taka złą! Chcecie skosztować?
-All- ==” Aliana nie dobijaj nas
-Aliana- A fy jfa chwas dobfijam? (a czy ja was dobijam?) [mówienie z pełną gębą trawy]
-Lina- Nad nią tą się tylko litować ==
-Satsy- Zawsze byłą rypnięta ^^”
-Aliana- Ktfo???? Jfa????? (kto???? Ja?????)
-Tami- Albo jesz albo gadasz...zdecyduj się!
-Stella- Dajcie jej już spokój. Głodna jest i tyle
-Amelia- Stella ma racje! Lepiej zajmijmy się własnymi żołądkami.
-Aliana [wyplucie trawy]- CZUJE PIECZONE MIĘSO!!!!!!!!1 Z ODROBINĄ PRZYPRAW!!!!!! (VEGETA!!!!!!! :D)
Wstałam szybko i pobiegła za zapachem. Satsy, Tami, Lina, Amelia i Stella pobiegły za nią ledwo nadążając ^^” (gdyby siem zastanowić to mam sposób na to abym same 5 z biegów dostawała ^______^ Wystarczy trzymać przede mną pieczone mięsko i jush biegnę jak opętana ^^” Same 5 bym wtedy dostawała ^______^ )
Zatrzymałam się. Dziewczyny biegnąc nie zdążyły wyhamować i wpadły na mnie.
-Aliana- AŁA!!!!!!!1 POJEBAŁO WAS?!!!!!!!1
-Satsy- TRZEBA BYŁO JESZCZE SZYBCIEJ BIEC!!!!!!!!1
-Tami- ZAMKNĄĆ SIĘ!!!!!!!!!!!1
-???- Eghm... czy ja aby paniom nie przeszkadzam? ^^”- usłyszałyśmy męski głos
„Na wierzchu” leżała Lina więc to on a pierwsza wstała i rozejrzała się dokoła. Ujrzała mężczyznę w biało kremowym płaszczu siedzącego przy ognisku. Nad nim (ogniskiem) piekła się pieczeń. Mężczyzna gapił się na nas jak na jakieś skończone idiotki.
-???-L...L...Lina!!!! O_______________O
-Lina- Hmmmm?
-Amelia- TEN GŁOS!!!!!!1 Zelgadis!!! *_____________________*
Amelia wygramoliła się z samego dołu leżących dziewczyn m. in. tesh i mnie i pobiegła do Zela (czyt pobiegła depcząc po nas ==).
-Amelia- Jak ja za tobą tęskniłam Zeluś kochanie!!! *________*
-Satsy- Żałosne ==
-Aliana- Zgadzam się ==
-Zelgadis- Nie przy ludziach!
-Aliana- Idźmy stąd bo mnie zara szlak trafi
-Lina- POPIERAM!!!!!!!1

.::Po 2 godz. szwendania się po górach::.

-Tami- Przynajmniej ten twój apetyt się na coś przydał Ali
-Aliana- No widzisz siaka ja jestem mądraaaaaaaaaaa ^_______________________^
-Lina- [szept] mądra na odwrót...
-Aliana- Udam że tego ne słyszałam...
-Zelgadis- A właściwie po co mnie szukałyście?????
-Aliana- A niech ci ktoś inny wytłumaczy. Mi się nie chce!
-Zelgadis- Kolejna Lina się znalazła... Chociaż ta nie ma takiego biustu jak panna Inverse
-Lina- SUGERUJESZ COŚ?!!!!!!!!!!!!1
-Zelgadis- Tak. Obydwie jesteście ohydne
-Aliana- JAK ŚMIESZ?!!!!!!!!!!!! JAK ŚMIESZ ODZYWAĆ SIĘ TAK DO AUTORKI?!!!!!!!!!!!!!!
-Zelgadis- AUTORKI?!!!!!!!! O_______________________O
-Satsy- Jestem Satsuki córka Princessy. Miło mi ^^
-Zelgadis- PRINCESSY?!!!!!!!!!!!!!!!!!!! O____________________________O
-Tami- A ja jestem Ka...Tami ^^ Jestem kapłanką świątyni opiekunki wiatru
-Stella- No i zostałam jeszcze ja ^^ Jestem Stella the Sent, córka Mili i Artura ^^
-Zelgadis- CÓRKA?!!!!!!!!!!!! O_______________O
-Lina- Trochę się tym przejął ^^”
-Amelia- Zelgadisie... Zelgadisie...niech się pan obudzi!!!
-Aliana- Odejść ja siem tym zajme ^_____^
-Tami- Ojjjj lepiej nie. Ja się tym zajmę
Tami podeszła do nieprzytomnego Zelgadisa. Położyła na jego czole dwa palce i wypowiedziała cicho jakieś niezrozumiałe słowa. Wstała i klasnęła w dłonie. Zel natychmiast otworzył oczy.
-Zelgadis- Powiedzcie że to był sen.
-Aliana- Niestety nieee ^____^ Zresztą nie masz się czego bać. Nie gryzę ^^
-Satsy- Chyba że jest głodna ^^
-Aliana- Wtedy Satsy zadowole się tobą ^^
-Satsy- Akurat ^^
-Lina- Eghm... może byśmy jush poszli co?
-Aliana- Po Gourriego?
-Lina- Nie po twoją matkę ==
-Aliana- Hmmmm... W takim razie musisz iść aż do zaświatów ^^
-Zelgadis- Twoja matka nie żyje?
-Aliana- Cała moja rodzina nie żyje. Dobra chodźmy.
-Satsy- OK!!!!!


.::po 2 godz::.

-Satsy- Ali chan...
-Aliana- hmmm?
-Satsy- Nie lepiej teleportować się?
-Aliana- Ciiiiiiiii. Taka podróż to świetna zabawa.
-Satsy- Ale mnie już to nudzi
-Aliana- Wiesz.... mnie tesh ^^”
-Satsy- No więc?
-Aliana- Zgoda. Lina i reszta posłuchajcie.
-Stella- tak?
-Aliana- Chce wam się iść? ^^”
-Lina- Może i nie ale trzeba
-Aliana- Ale znam lepszy pomysł ^^
-Tami- Teleportacja?
-Aliana- Nyoooo
-Lina- Że co????
-Aliana- Gówno.
-Satsy- Ty bierzesz Tami, Line i Stelle a ja Zela i Amelie
-Tami- Sama się teleportuje
-Aliana- Hmmmm... tio Ty Satsy Ame, Zela, Tami Stelle a ja Line ^^
-Satsy- ZAWSZE JA MUSZĘ WYKONYWAĆ CZARNĄ ROBOTĘ!!!!!!!
-Aliana- I o to łazi ^^
-Zel- Drogie panie chciałem zauważyć że się już ściemnia...
-Stella- No i...?
-Zel- Wypadałoby gdzieś przenocować
-Lina- I coś zjeść...
-Aliana- Ciągle marudzicie i marudzicie
-Satsy- Się odezwała
-Amelia- Ostatnio mijaliśmy jakąś wioskę
-Tami- Ostatnio czyli 6 km stąd ==”
-Amelia- A czy to tak dużo?
-Tami- Ależ skąd ==”
Postanowiliśmy udać się do wioski. Szliśmy pomiędzy małymi, szarymi domkami z czerwonymi dachami. Nagle ktoś głośno krzyknął.
-???-Lina!!!! Kupe lat!!!!!
Lina szybko się odwróciła.
-Lina- Fi...Filia!!!!!- krzyknęła
Rzeczywiście to była Filia. Jej długie jasne włosy opadały jej na ramiona. Ubrana była w białą sukienkę z bladoróżową peleryną.
-Amelia- Panienka Filia! Jak się panienka zmieniła
-Filia- Zdaje ci się ^^ No ale co wy tutaj porabiacie?
-Lina- A idziemy po Gourri’ego potem musimy znaleźć cztery części zaklęcia następnie trzeba uratować Mile.
-Filia- Mile?
-Lina- Oto jej córka- złapała Stelle za rękę i popchnęła przed siebie.- Mila jest najwyższą boginią ^^ a zarazem wybranką bogów no ale ktoś ją porwał i tak dalej i tak dalej
-Stella- eee...jestem Stella the Sent ^^” Miło mi ^^”
-Filia- Mnie również ^^ ale...widzę jeszcze kogoś...
-Satsuki- Jestem Satsuki vel Amber Ae Leslie Heather córka Princessy w przyszłości batonika czekoladowego ^^
-Filia- Ale przecież Princessa to tylko legenda!
-Satsy- Nyu to teraz wiesz że to nie legenda ^^
-Tami- A ja mam na imię Tami ^^ Jestem kapłanką w świątyni bogini wiatru ^^
-Filia- A ta trzecia? –spytała i zamachnęła się ogonem którego dopiero teraz ujrzałam
-Aliana- ty...ty...ty jesteś Złotym Smokiem!!!!!
-Lina- odkrycie nie ma co ==”
-Aliana- Złote Smoki....
Oplótł mnie wiatr. Moje włosy wydłużyły się do pasa a oczy przybrały czerwony kolor.
-Satsy- Aliana nie!!!!!
-Lina- A....A...Aliana!!! –krzyknęła z przerażeniem w oczach
-Tami- Aliana to nie jej wina!!!! Proszę przestań!!!!!
Wiatr ustał. Moje włosy znowu były krótkie a oczy... już nie zielone a szarozielone ze srebrną plamką zamiast złotej. Upadłam na kolana. Obok mnie uklękła Satsuki.
-Satsy- Nie rób tego co może przyczynić Ci tylko kłopotów i panuj nad sobą oki?
-Aliana- Nie umiem...chęć zemsty jest zbyt wielka
-Satsy- Przynajmniej spróbuj
-Amelia- Aliano!!! Nic panience nie jest?!!
-Aliana- Nie. Jush wszystko oki ^^
-Amelia- To wspaniale!!! Tak mnie panienka wystraszyła!!!
-Aliana- Skończ z tą panienką dobrze?
-Amelia- eee... jak sobie życzysz
-Aliana- Złoty Smok....- zacisnęłam mocno pięść i spojrzałam zimnym wzrokiem na Filie
-Filia- Co masz do Złotych Smoków?! –krzyknęła z płonącymi ze złości oczami
-Aliana- Nie twoja sprawa!!!
-Filia- A właśnie że moja!!!
-Zelgadis- Nie kłóćcie się!!!
-Aliana/Filia- Zamknij się daunie!!!!!
-Zelgadis- Po cholerę ja z wami polazłem????
-Stella- Nie marudź Zel
-Lina- Masz charakter po mamie ^^
-Stella- Wiem ^^
-Filia- Jeżeli chcecie to mogę wam potowarzyszyć w podróży ^^
-Lina- Naprawdę???? Byłoby wspaniale!!! ^^
-Aliana- Ja się nie zgadzam!!! Nie będę podróżowała ze Złotym Smokiem!!!!!!
-Filia- A myślisz idiotko że ja chcę z tobą podróżować?!!!! Robię to tylko dla Liny, Amelii i Zelgadisa!!!!
-Aliana- Idiotko?!!!! NAWET NIE WIESZ Z KIM ZACZYNASZ!!!!!
-Filia- A niby z kim co?!!!!
-Aliana- Z ksi.....!!!Nie ważne idziemy!!!!
-Filia- No dokończ!!!!!
-Aliana- Nawet gdybym chciała nie mogę!!!
-Satsy- Filia daj jej spokój ona naprawdę nie może tego powiedzieć!!!
-Filia- Teraz wszyscy przeciwko mnie co?!!!
-Aliana- I bardzo dobrze!!!!!!
-Filia- Zamknij się głupia pelikanico!!!!!
-Aliana- KU*** TO TY SIĘ ZAMKNIJ DEBILKO!!!!
-Tami- SPOKÓJ DO JASNEJ CHOLERY!!!!!!!
Filia naburmuszyła się i odwróciła ode mnie tyłem.
-Lina- Filia znasz tu jakąś tanią i dobrą gospodę?
-Filia- A po co Ci gospoda? ^^ Zamieszkacie w moim domku ^^
-Amelia- To panienka Filia tutaj mieszka?
-Filia- Ależ oczywiście. Mieszkam wraz z Valem ale on ostatnio gdzieś wyruszył i nie wraca.
-Lina- Z VALEM?!!!!!
-Filia- Lina on jest naprawdę słodki ^^ Zmienił się i to bardzo ^^
-Lina- Ja mam nadzieje
-Filia- A więc idziemy do mojego domu...ty Aliano też możesz iść- powiedziała do mnie z niechęcią
-Aliana- łachy bez! Poradzę sobie sama! Nie potrzebuję aby ktoś się nade mną litował!
-Satsy- Ali chan....powinnaś wykazać się odrobiną dobrych manier i przynajmniej podziękować za ofertę a nie od razu się wydzierać
-Aliana- Moje życie moja sprawa!!!
-Tami- Może ja pójdę z tobą Ali?
-Aliana- Nie musisz...poradzę se sama
-Tami- Na pewno?
-Aliana- Na pewno!!! Za 3 dni wyruszamy po Gourri’ego. Czyli za 3 dni na placu głównym o godz. 5 rano
-Lina- Tak wczeeeeeeeeeeśnie?
-Aliana- Tak, tak wcześnie. Do zobaczenia!
Ruszyłam w kierunku głównego placu. Lina, Satsy, Tami i Zel poszli za Filią do jej domku. Gdy byli już na miejscu ujrzeli spory biały domek z wyróżniającym się szarym dachem. Domek stał w ogródku, który dosłownie tonął w kwiatach. Przy drzwiach stały dwa antyczne wazony.
-Stella- Śliczny domek
-Filia- Kupiłam go rok temu ^^ a ogród wyhodowałam sama ^^ jest piękny prawda?
-Tami- Ciekawe gdzie się podziewa Ali...
-Satsy- Nie martw się o nią ^^ Nie jest małą dziewczynką. Poradzi sobie. A co do tego gdzie jest... pewnie siedzi w magicznej bibliotece albo spaceruje po wiosce
-Filia- Co wy się tak przejmujecie tą kretynką???
-Tami- Kretynka nie kretynka ale przyjaciółka
-Filia- Dobra skończy ten temat. Wejdźcie ^^
I weszli. Znajdowali się w salonie. Salon utrzymany był w jasnych kolorach a w szczególności w białym i jasno pomarańczowym. Pośrodku salonu stał sporawy stół z jasnego drzewa. Dookoła niego poustawiane były krzesła pod kolor stołu. Obok drzwi stała półka ze zdjęciami w małych brązowych ramkach. Obok półki stał regał z antyczną porcelaną. Naprzeciwko regału stał wielki biały fortepian a na nim ustawiony był wazon z czerwonymi różami. Przy oknie stała biblioteka ze starymi zakurzonymi księgami.
-Lina- Nie sądziłam że umiesz tak ładnie prowadzić dom ^^
-Filia- Val mi trochę pomaga ^^


.::Tymczasem u mnie::.

-Aliana- NYO I KU*** CO JA MAM TERA PISAĆ?!!!!!!!!!
-???- Niech się pani nie denerwuje...
-Aliana- ZAMKNIJ SIĘ STARY PATAFIANIE!!!!!!!!
-???- Ależ pani....
-Aliana- SŁUCHAJ MERCI MASZ SIĘ ZAMKNĄĆ I TYLE KAPISHI?!!!!!!!!
-???- Jak sobie życzysz pani...
Merci opuścił pokój.
-Aliana- DEEEEEEEEEEEEEBIL!!!!!!!!!!!!! Dobra wracamy do konkretu. Nyo wiemc dawno nie było czegoś z tom idiotką Milą. A więc „Mila nadal wisiała na....” Kurde to nie ma sensu!!!!!!! WRACAMY DO SATSY, KAZEMI TZN TAMI I RESZTY!!!!!

.::nyo więc w domu Filii::.

-Filia- Może filiżankę herbatki? ^^
-Satsy- Ja bardzo chętnie ^^ Mazoku wręcz przepadają za herbatą ^^
-Filia- Mazoku?????
-Satsy- Nyo w końcu siestem mazoku ne?
-Filia- MAZOKU!!!!!!!! O___________O
-Tami- Ona jest nieszkodliwa Fili ^^
-Satsy- Mów za siebie- syknęła
-Filia- Obyś się nie myliła panno Tami ^^ Nie chcę mieć w domu kogoś takiego jak Xellos
-Tami- Mów mi Tami ^^ nie lubię gdy mówi mi się „panno”
-Filia- A pani Tami?
-Tami- To jest jeszcze gorsze!!! Gdy mówi mi się na „per pani” czuję się strasznie stara!!! A to jest chyba najgorsze
-Stella- Tak samo jak Aliana ^^
-Tami- Jak przyjaciółki to przyjaciółki nie? ^^
-Stella- No ta ^^
-Filia- No więc oprócz Satsuki chce ktoś herbatki? ^^
-Tami- Ja poproszę
-Amelia- Dla mnie też ale bez cukru ^^
-Lina- Dla mnie kawy
-Zelgadis- Dla mnie to samo
-Filia- A więc dwie kawy i cztery herbaty ^^

.::Wracamy do mnie::.

Stałam na skraju skały. Padał deszcz. Wiatr bawił się moimi krótkimi włosami. Deszcz spływał mi po twarzy.
Patrzyłam uważanie na domy znajdujące się na dnie doliny. Były duże ozdabiane diamentami i złotem. Każdy dom miał swój własny ogród. Ogrody były równie piękne jak domy. Pełne kwiatów, fontann i innych ozdób. Naprzeciwko mnie znajdował się olbrzymi wodospad. Na samej górze z wodospadu wystawał posąg jednorożca. Tuż obok wodospadu stał olbrzymi złoty pałac. Pałac był piękny. Z jednego z okien wystawały rośliny. Pod pałacem było gdzieś ze sto ogrodów. Ogrody były bardzo duże, pełne zielonych żywopłotów i posągów. Niektóre ogrody tworzyły labirynty.
-Aliana- Alianta... Nie sądziłam że jeszcze kiedyś ją ujrzę. Moje kochane królestwo. Oczekiwałam, że zobaczę gruzy albo resztki domów ale się myliłam. Poddani tak bardzo kochali te królestwo, że własną siłą, własną magią odbudowała Aliante... Czuję, że powinnam wrócić ale...ale tego nie zrobię. Boję się. Zresztą chciałam wolności i wreszcie ją mam. Powinnam się cieszyć jednak boli mnie serce gdy patrzę na ten widok...
-???- Jak myślisz księżniczka kiedyś wróci?
-???- Co ty! Gdyby miała wrócić już dawno by z nami była.
-???- Obyś się myliła. Nie chcę aby pani Lilline nadal zajmowała się królestwem.
-???- Nie masz pewności, że księżniczka rządziłaby lepiej
Nieznajome dwie młode dziewczyny szły lasem obok skały gdzie stałam. Przeraziłam się.
-Nie mogą mnie zobaczyć!!!!- pomyślałam i bez zastanowienia zeskoczyłam ze skały i ukryłam się za nią.
-???- Słyszałaś to?
-???- Co?
-???- Taki szelest...
-???- Wydawało Ci się!
-???- Możliwe.
-Aliana- Jeszcze trochę i by mnie nakryły- powiedziałam cicho.
Wyszłam z ukrycia. Zamurowało mnie!!!! Przede mną stały dwie nieznajome dziewczyny!!!!!
-Aliana- O cholera...
-???- Kim jesteś?!!!!- zawołała wysoka brunetka, która z wyglądy bardziej przypominała chłopaka niż dziewczynę
-???- Taya....to...to..
Taya spojrzała na drugą dziewczynę. Była cała blada a jej niebieskie oczy wpatrywały się we mnie bezczelnie.
-Taya- O co ci chodzi Ama?
-Ama- To jest...księżniczka Aliana!!!!!!
Taya spojrzała się jak na idiotkę najpierw na nią a potem na mnie. Zrobiła tak kilka razy aż powiedziała:
-No co ty! Księżniczka nie ubrałaby się w ten sposób!!!!
Spojrzałam się na swoje ubranie. Podziurawione i popisane czerwone jeansy, krótki prawie nic nie zakrywający czerwony top bez ramiączek a do tego czarna ozdobna chusta przewiązana w pasie. Włosy trochę potargane a oczy inne niż kiedyś. Taya miała rację. Nie wyglądałam w tej chwili jak na księżniczkę przystało. Wyglądałam jak buntowniczka która nawiała z domu i wszystko jej wisi. Z jednej strony taka byłam ale...ale wiedziałam że kiedyś to się skończy.
-Taya- A więc kim jesteś?!
-Aliana- No tego...Jakby wam to powiedzieć ^^"""""
-Ama- spójrz!!! - pokazała palcem na mój tatuaż na lewym ramieniu.- taki sam tatuaż miała księżniczka Aliana., tatuaż oznaczający "smok"!!!
-Aliana- Kurde wydało siem ><
-Ama/Taya- CZYLI JESTEŚ KSIĘŻNICZKĄ ALIANĄ THE ALIANTĄ?!!!!!!!!!!
-Aliana- Szaaaaaaaaaaa!!!!!! Jak ktoś usłyszy że tu jestem to najpierw zabije was!!! Owszem, jestem księżniczką Alianą ale i tak nie wrócę na tron.
-Ama- Ależ księżniczko nie możesz tak po prostu...
-Aliana- Właśnie że mogę. A i nie mówcie do mnie księżniczko. Jeszcze ktoś to usłyszy i będę mieć jeszcze gorszy przechlap ><
-Taya- Więc jak mamy mówić?
-Aliana- Po imieniu czyli Aliana może być też Ali.
-Ama- Księ...Aliano czemu nie chcesz wrócić na tron? Przecież to twój obowiązek
-Aliana- Obowiązek nie obowiązek kogo to obchodzi?! Wiem że jak na razie nie wrócę do królestwa i tyle. Ja kocham wolność, przygody i niebezpieczeństwo a siedzenie na tronie i zarządzanie jakie ustawy wprowadzić aby królestwo rozwijało się po myśli doradców jest nudne!!! Przecie to nonsens!!!!!
-Taya- Posłuchaj!!! Pani Lilline rządzi teraz Aliantą!! Ona się do tego nie nadaje!!! Nasze królestwo powoli upada!!! Jeżeli nie zasiądzie na tronie odpowiednia osoba Alianta zniknie z map świata!!!!!
-Aliana- I niby JA mam być tą odpowiednią osobą tak?
-Ama- Na pewno odpowiedniejszą od pani Lilline.
-Aliana- Ciotka taka jest i tyle. To ona jest pokrzywdzona przez los!!! Ona jest mazoku, jest siostrą mojego ojca!!! Miała się mną zaopiekować i pomóc zasiąść na tronie ale ja uciekłam!!! Ciotka zapewne traciła zmysły co zrobić!!! Przecie obiecała mojemu ojcu i matce, że JA zostanę królową Alianty ale ja ją zawiodłam!!! Nie pokażę się więcej tutaj!!!
-Taya- Ależ Aliano...
-Ama- Taya musimy iść. Jeżeli nie wrócimy na czas pani Lilline znów nas ukarze
Ama pociągnęła Taye za rękę.
-Taya- Proszę zrób to dla poddanych Aliano!!!
-Aliana- Obiecajcie mi coś. Nie powiecie nikomu że mnie spotkałyście jasne?!
-Ama- Ale...
-Aliana- Żadnych "ale"!!!! Zrozumiałyście?!!
-Taya/Ama- Tak.
-Aliana- Cieszę się ^^ 3majcie się!!!!
*PSTRYK* < teleportowałam się przed starą biblioteką>
Byłam w Voltersa czyli wiosce gdzie mieszkała ta przeklęta Złota Smoczyca. Spojrzałam na wielki napis wiszący nad drzwiami "Miejska biblioteka magiczna". Otworzyłam drzwi i weszłam to ciemnej budowli.

.::Wreszcie cosik u Mili::.

Mila nadal wisiała związana magicznymi linami. Obok niej stała kobieta. Kobieta w czarnym dużym płaszczu który przysłaniał jej twarz.
-Mila- Co chcesz ze mną zrobić?!
-???- Jesteś już tutaj już dobry tydzień wiesz?
-Mila- Aż taka głupia nie jestem aby nie wiedzieć =="
-???- Zastanawiasz się dlaczego tutaj jesteś tak? A więc odpowiem Ci na to pytanie...- podeszła bliżej Mili i zaczęła gładzić jej policzek- jesteś tutaj ponieważ chcę...-jej usta prawie dotykały ust Mili- ...chcę zemsty
Uśmiechnęła się perfidnie i odeszła. Mila pozostała sama wraz ze swoimi myślami wśród ciemności. Ale czy aby na pewno była sama?
-Mila- Debilka!!! O czym ona bredzi?!!! Jakiej zemsty do jasnej cholery?!!!!!
-???- Zemsty na tobie Milo the Sent...a ja zemsty na...
Z ciemnego kontu wyszedł mężczyzna. Był wysoki i dobrze zbudowany. Miał zielone włosy a z jego czoła wyrastał szary róg. Jednak nie był to róg jednorożca. Określiłabym go bardziej jako róg demona.
Ubrany był w białe spodnie i granatową kamizelkę. Na placach miał zawieszony miecz.
-???-...Linie Inverse.- i wybuchnął śmiechem...


.::Zupełnie gdzieś indziej::.

-AAAAAA!!!!!!! RATUNKU!!!!!!!
-OGIEŃ!!!!
-WODA!!!!
-WIATR!!!!
-ZIEMIA!!!!

-OTO JA!!!! KAPITAN PLANETA!!!!!!!!
<*pstryk* wyłączenie pilotem TV>
-Mamooooo...czemu mi wyłączyłaś?!!!!!!- krzyknął mały brzdąc ubrany w bluzkę z napisem "WALIĆ KURWA BUDĘ!!!! SZANOWAĆ MANGE, ANIME I JAPONIE- nyo", spodnie typu a'la Goku a do tego fryz typu a'la Yaiba.
-BO TO GŁUPIE BAJKI!!!!! LEPIEJ BYŚ SIĘ POUCZYŁ A NIE OGLADAŁ DENNE BAJECZKI!!!!! TY MASZ JUŻ 3 LATA!!!!! POWIENIENEŚ MYŚLEĆ JUŻ O STUDIACH!!!!!!

-Ale mamo Jacek powiedział że ty jesteś popiepszona i nie powinno się ciebie kurwa słuchać.
-A TAKIU HU** JAK JACEK TO SE MOŻE PIERDOŁY PIEPSZYĆ ALE TY MASZ SIĘ TEGO SKUR*** NIE SŁUCHAĆ!!!!!!!

<*pstryk* włączenie TV>
-BY UCHRONIĆ ŚWIAT OD DEWASTACJI BY ZJEDNOCZYĆ WSZYSTKIE LUDY NASZEJ NACJI MIŁOSCI I PRAWDZIE NIE PRZYZNAĆ RACJI BY GWIAZ DOSIĘGNĄĆ BĘDZIEMY WALCZYĆ!!!! PIKAHUJ (sorx za wyrażenie ale moosze siem wyżyć ^^" -przyp. Ali chan) I ASH DEWIAT!!!!!!! ZESPÓŁ DAUN WALCZY W SŁÓŻBIE ZŁA WIĘC PODDAJ SIEM LUB DO WALKI WSTAŃ!!!!! hauuuuuuuuuuuu!!!!! to fakt!!!!!!!

<*pstryk* wyłączenie wszystkich monitorów znajdujących siem w pokoju gdzie siedzi Aliana>
-Aliana- Ten świat jest pojebany!!! Żeby puszczać siakiegoś dauna w TV który zwie siem Kapitan Planeta to trzeba być na serio na mózg popieprzony!!!!!! DAWAĆ MI TEGO DAUNA CO TO PUŚCIŁ!!!!!!!

-facet- Hęęęęęęę????? Gdzie ja ku** jestem?
-Aliana- W piekle młokosie!!!!! DOSTANIESZ ZA TO ŻE PUSZCZASZ TAKIE DURNE KRESKÓWKI W TV!!!!!!
<<>>


.::A u reszty::.

-Filia- A co tam ciebie Lina? Widzę że przygody nadal się ciebie trzymają
-Lina- W końcu ludziom potrzebna jest piękna, zdolna i mądra czarodziejka aby wybawić ich z kłopotów ^______^
-Zelgadis- chyba aby wpakować ich w kłopoty ==
-Lina- ZAMKNIJ SIĘ!!!!!!!
-Filia- Stello mogłabyś opowiedzieć mi co się stało z twoją mamą?
-Stella- Yhm... A więc byłam wtedy w ogrodzie. Dowiedziałam się od strażnika że mamę porwali a ojciec został ranny. Pobiegłam do niego. Powiedział mi tylko abym odnalazła Linę Inverse i uratowała mamę po czym umarł. Udałam się do cioci aby mi trochę pomogła ale ona nie mogła opuścić świątyni. Za to powiedziała mi kilka wskazówek i wyruszyłam do Sailune. Spotkałam tam w pałacu Amelie a potem Linę. Postanowiłyśmy iż odnajdziemy Zelgadisa i Gourriego a potem odszukamy cztery części zaklęcia dzięki któremu moglibyśmy otworzyć bramę świątyni przeznaczenia i zapytać wyrocznie gdzie znajduje się mama. Gdybyśmy już to wiedzieli moglibyśmy ją uratować
-Satsuki- A ja i Aliana dołączyliśmy do nich z nudów tzn. Aliana dołączyła z nudów bo mnie zmusiła
-Filia- A ty Tami?
-Tami- Gdy przechodzili przez las zapomnienia uratowałam im życie. Nie powinnam się zgodzić wyruszyć z nimi w końcu mam swoje obowiązki ale Ali mnie zmusiła
-Filia- Co ta Aliana sobie myśli! Aby zmuszać ludzi do podróży!
-Amelia- Panienko Filio Aliana nie jest zarozumiała. Ona po prostu robi to bo wie co dla innych dobre
-Tami/ Satsy- No bardzo ==”
-Filia- Może i naprawdę bym z wami podróżowała ale nie wiem kiedy wróci Valgarv a nie chcę pozostawiać go samego.
-Lina- zbytnio się nim przejmujesz!


.::U mnie::.

-bibliotekarka- W czym mogę pani pomóc?
-Aliana- Szukam jakiś informacji na temat Starożytnych Złotych Smoków
-bibliotekarka- to będzie piętro wyżej w dziale 5. Mało mamy księg na ich temat. Zaledwie 2 ale zawsze coś.
Przytaknęłam i poszłam tam gdzie mi powiedziała. Widać było że nikt tam nie wchodził od dobrych 15 lat.
-Aliana- Boshe co za syf!!!!!!
Podlazłam do pierwszej półki. Było tam chyba z 400 książek!!!
-Aliana- I JAK JA ZNAJDE W TYM BADZIEWIU DWIE KSIĄŻKI KTÓRE MNIE INTERESUJĄ?!!!!!!!!!!
Zaczęłam szukać na pierwszej półce.
-„Księga zakazanych czarów” „Mój magiczny las” boże jakie badziewie...><
Szukałam tak 30 min. W końcu niechcący zdejmując z półki kolejną książkę wszystkie księgi spadły na mnie. Wygramoliłam się spod gruzu leżących księg i zdjęłam z głowy złotą książkę otwartą akurat na ilustracji ze Złotym Smokiem.
- „Dzieje Złotych Smoków” YEACH!!!!!! ZNALAZŁAM!!! ^_____________^
Otworzyłam księgę i zaczęłam ją czytać...

.::A w Aliancie::.

-Lilline- CO WAS TAK DŁUGO NIE BYŁO?!!!!
-Taya- No bo... ^^””””
-Ama- Spotkałyśmy takiego ładnego, słodziutkiego rannego liska i musiałyśmy mu pomóc Był taki uroczy, taki słodziutki...
-Lilline- DOŚĆ!!!! Wiem, że spotkałyście kogoś innego. Była to jakaś dziewczyna. Z tego co mi ją opisali była podobna do mojej siostrzenicy tylko...eghm... ubrana była jak... eghm...pospolita dziwka
-Taya- To nie była księżniczka Aliana. Jakaś dziewczyna pytała się o drogę do oceanu ^^”
-Lilline- TAKIE KŁAMSTWA TO MOŻESZ MÓWIĆ SWOJEJ PRZYJACIÓŁCE A NIE MNIE!!!! GDZIE POLAZŁA TA GŁUPIA ALIANA?!!!!!
-Ama- Nie wiemy
-Lilline- NIE KŁAM!!!!
-Taya- Ale my naprawdę nie wiemy!!!! Przyznaję spotkałyśmy ją ale nie mówiła gdzie się udaje!!!
-Lilline- No więc okłamałyście mnie tak?! Za karę zostaniecie schłostane.
-???- To już nie ta epoka...
-Lilline- KTOŚ TY?!!!!
-???- Ten co ukatrupi twoją siostrzenicę
-All- hęęęęęęę???????
Postać która stała w ciemnym kącie znikła...

.::A u reszty::.

-???- CZEŚĆ WSZYSTKIM!!!
-Filia- X...XELLOS!!!!!!!!
-Xellos- Brawo! zgadłaś! ^_____^
-Filia- GIŃ PRZEPADNIJ DEMONIE!!!!!
-All- ==”
-Xellos- Tak naprawdę wpadłem tutaj bo mam sprawę do Satsuki
-Satsy- Co ty nie powiesz... znów Cię wywalili za wypicie całych zapasów herbaty i chcesz żebym znowu pomogła Ci wrócić zgadłam?
-Xellos- Idealnie ^^ A więc pomożesz?
-Satsy- Znamy się od dawna ^^ Oczywiście że nie pomogę ^^
-All- ==”
-Xellos- BŁAGAM!!!!! BŁAGAM NA KOLANKACH!!!!!
I jush klęczał przed Satsuki na kolankach ^^
-Satsy- Dobra dobra tylko się uspokój ==
-Xellos- Dziękuje Ci Satsuki!!! Jestem Ci znów dłużny!!
-Satsy- Wieeeeem
-Filia- A teraz spadaj z mojego pięknego domku!!!
-Xellos- No wiesz Filia... przynajmniej poczęstowałabyś mnie herbatką
-Filia- NEVER!!!!!!!
Xellos usiadł se przy stoliku i zaczął pić herbatę Filii.
-Filia- XELLOS!!!!!!!! TY GŁUPI MAZOKU!!!!!! DUREŃ!!!!!
-Xellos- Bo napuszczę na ciebie stado mazoku ^^
-Filia- wrrrr... WYNOCHA Z MOJEGO DOMU!!!!!
-Tami- Filia daj se spokój
-???- WITKA ALL!!!!!!!! ^____^
-Tami- Ali?
-Aliana- We własnej osobie ^^ Oooo Xell ^^
Podeszłam do Xella i pocałowałam go w policzek. Było widać że Filia jest zazdrosna. Nyo ale o to mi właśnie chodziło ^^
-Xellos- Aliano jak ja cię dawno nie widziałem! Ale wyrosłaś. Pamiętam jak byłaś taka malutka i słodziutka.
-Aliana- A teraz nie jestem słodziutka?- powiedziałam najsłodszym głosikiem
-Xellos- Ależ jesteś ^^ A co tam słychać u twojego ojca? Dawno się do mnie nie odzywał.
-Aliana- A tata... tata nie żyje. Tak samo mama. Nyo i Diana tesh
-Xellos- Nie żyją? Jak to nie żyją? Dlaczego nie żyją?
-Aliana- Złote Smoki... Ale ciocia Lilline żyję. Jest teraz w Aliancie.
~Aliana~ Nie pytaj się o nic więcej proszę. Nie chcę aby Lina i reszta skapnęła się że jestem księżniczką –powiedziałam telepatycznie
~Xellos~ Jak sobie życzysz słodziutka ^^
~Aliana~ Dzięki jesteś kochany ^^
-Filia- Nie rozmawiajcie telepatycznie bo mnie to wnerwia!
-Aliana- WIESZ ŻE GADALIŚMY TELEPATYCZNIE?!!!!! O_____O
-Filia- Oczywiście. Czuję to
-Aliana- A...a słyszałaś o czym gadaliśmy? ^^”
-Filia- Nie. Zresztą nie interesuje mnie to.
-Aliana- Nie w ogóle- mruknęłam pod nosem.- A wiecie że znalazłam informacje na temat Złotych Smoków? ^^
-Lina- Po kiedy Ci one?
-Aliana- A tak aby wiedzieć gdzie przebywają Starożytne Złote Smoki ^^
-Tami- Ali chyba nie zamierzasz... ^^”
-Aliana- Hmmm... zobaczy siem- i uśmiechnęłam się tajemniczo
-Satsuki- Czy ty zawsze musisz się mścić? – zapytała ze skwaszoną miną
-Aliana- No pewnie ^^
-Xellos- Alianko a jak tam twoja magia? Pamiętam jak Cię uczyłem zaklęć ^^ Niezły ubaw był
-Aliana- No ^^ Magią władam już bardzo, bardzo dobrze ^^ Ale chciałabym nauczyć się czegoś nowego
-Xellos- Poszukam coś odpowiedniego dla ciebie ^^
-Lina- To se miejsce na wspomnienia znaleźli ==”
-Aliana- A właśnie zmiana planów. Wyruszamy już jutro.
-Stella- Skąd ta nagła zmiana?
-Aliana- Im wcześniej wyruszymy tym wcześniej wrócimy ^^
-Satsuki- Oto nasza Aliana która zawsze nie cierpiała tego powiedzenia ale nagle jom olśniło i sama tak gada. Czego ty się nażarłaś?
-Aliana- Nic. Od 4 godz nic ne jadłam ><
-Xell/ Satsy/ Tami- ŻE CO?!!!!!!!!! O____________________O
-Lina- Co takie gały robicie?
-Tami- Ali... Ali nie wytrzymałaby nawet 3 godz bez jedzenia! Może ty się w głowę walnęłaś?!!!
-Aliana- Nie. Czuję się świetnie. Czyli jutro na Placu Wolności o hmmm.. 4 rano ^^
-Zel- Tak wcześnieeeeeeee? ><
-Aliana- Kto wcześnie wstaje temu Bóg daje ^^ Pomińmy fakt że nie wierze w Boga ale to szczegół ^^
-Tami- Ali tobie na serio odbiło. Przecie ty zawsze nie cierpiałaś tego typu powiedzonek!
-Aliana- Nie wiedziałaś że człowiek się zmienia?
-Satsy- Ty nie jesteś człowiekiem ==”
-Aliana- No ta ^^” Jestem pół mazoku i pół diamentowy jednorożec ale wyglądam przecie jak człowiek ne?
-Tami- Poza jednym wyjątkiem
-Aliana- hęęęę???
-Satsy- Może normalny człowiek też ma taki diament na czole jak ty co?
-Aliana- Jak se przyklei to ta :P Ale jeżeli nie będzie miał Kropelki to nie ^^
-Zel- Lecz się
-Aliana- Powtórz
-Zel- Lecz się
-Aliana- FIREBALL!!!!
-Zel (cały zwęglony ^^)- Czemu autorką nie może być jakaś piękna laska o niebieskich oczach, która nie zna się na magii i jest taka delikatna i bezbronna?!!!!!!
-Aliana- Mówisz że nie jestem piękna? ZARAZ CI ZA TO PRZYJEBIE PATAFIANIE!!!!!!! Nieprzenikniona ciemność czarniejsza od śmierci, szkarłat płynącej krwi....!!!
-Xellos- Aliano nie!!!! Zrujnujesz cały dom!!!1
-Filia- TYLKO NIE MÓJ DOM JEBNIĘTA DEBILKO!!!!!!
-Aliana- COŚ TY POWIEDZIAŁA?!!!!!!!
-Filia- JĘBNIĘTA DEBILKA!!!!!!
-Aliana- Tym razem przesadziłaś!!!!!!!! Usana koritn de bonu gonyio furis hurte mon....!!!!
-Xellos- Cosik mi się zdaje że nie będzie zbyt ciekawie ^^” Lepiej ją powstrzymać ^^”
-Satsy- ZRÓB COŚ PACANIE!!!!
-Xellos- Hmmm... Ale ne wiem co ^^”
-Satsy- WSZYSTKO BYLEBY JĄ USPOKOIĆ!!!!!!!!!!
-Xellos- Alianko... w tym domu siest trochę wina jeżeli go rozwalisz stracisz i wino ^^”
-Aliana- Wino....????? *______________________*
-Xellos- Tak tak słodziutka ^^
-Aliana- DAJ MI WINO!!!!!!!!!!!!!
-Xellos- Bo mnie udusisz!
-Aliana- Eeee.. sorx ^^”
-Satsy- Nie sądziłam że masz takiego bzika na punkcie wina Ali chan
-Aliana- To już wiesz ^^
-Zel- Szczerze mówiąc wina też bym się napił
-Aliana- Dla ciebie ne ma!
-Zel- A to się wal
-Aliana- Sam się wal!
-Tami- Zaczyna się ==”
-Lina- Weźcie się uspokójcie
-Amelia- No właśnie
-Filia- Może po jeszcze jednej herbatce? ^^
-Aliana- To wy se siedźcie z tą de... z tą smoczycą a ja se już pójdę
-Xellos- Słodziutka mogę iść z tobą? ^^
-Aliana- Pewnie. Powspominamy trochę ^^
Filia posłała mi morderczy wzrok. Uśmiechnęłam się i znikłam.
-Xellos- Jaka ona jest słodka ^^ Ja też lecę ^^ Do jutra kochani ^^
Xellos znikł. Filia przyniosła herbatę i wszyscy usiedli przy stoliku.
-Tami- zawsze sądziłam że Ali nie cierpi Xella
-Satsy- Szczerze mówiąc też ale w końcu jak to ona sama powiedziała człowiek się zmienia ^^
-Filia- Nie wiem jak można lubić tego przeklętego mazoku!!!
-Zel (popijając herbatę)- Ale na niego lecisz
-Filia- ŻE CO?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-Zel- Widziałem jak patrzysz na Alianę gdy ta podrywała Xella. Powiedzmy sobie prawdę. On Ci się podoba
Słysząc to Filia zemdlała...


C.D.N.

ŁAAAAAAAAAŁ!!!!! Wreszcie skończyłam 3 część drugiej serii nyo ^______^ Trochę nudne to siem wszystko robi nie? Nyo ale co tam! Wisi mi to ^^
Wszelkie uwagi, skargi i tak dalej ślijcie na maila aliana1@wp.pl

POZDRÓWKA!!!!!!!!!!!!!

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.31693800 1276781532
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!