Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Kanti Metallium
Mazokuwing
rozdział #03
 
Treść fanfika..
Fiona spojrzała na to co działo się za oknem. Na walczącą ziemię. Tyle wystarczy, tyle tam było smoków. Złotych smoków,niebiańskie smoki, ogniste i daleko idące od niej poprzedniego wyglądu.
Anioły. Fiona westchnęła, wsztrzymując w sobie łzy. Chciała teraz płakać. Wstała i wyszła z pokoju. Złożyła swe ręce przed sobą, przymknęłą oczy i spojrzała na dół.Czyste białe skrzydła wystrzeliły na zewnątrz jej pleców, ale zaraz potem czarne je przykryły. Rozszerzyła oczy i spojrzała do góry. Jej oczy były w kolorze czerwonego rubinu.Fiona szepnęła" Teraz wyglądam w ten sposób. I teraz je zniszczę! One przecież nie należą już do mnie! To jestem ja, jestem Mazoku. Walczę obok Zelas i Xellossa. To jestem ja!" I razem z tą myślą wkroczyła w walkę.

***

Xellos zadał cios Aniołowi. Po chwili istota opadła na ziemię. Fiona zaśmiała się i pojawiła się tuż za Xellosem," Bardzo imponujące!" Powiedziała w jego kierunku tłumiąc śmiech. " Teraz ja!" I kiedy następny anioł przefrunął obok niej, pojawił się w jej ręce czerwony i czarny symbol który wystrzelił na zewnątrz trafiając anioła, który po chwili osłabł i upadał na ziemię.Fiona śmiała się w tym momencie. Przewodnik spojrzał w dół na umierającego anioła. Po chwili spojrzał w kierunku Fiony. Rozpoznał jej twarz. Nie mógł uwierzyć, że to była ona. " Ona jest taka jak... " Pomyślał i oskarżył tym samym Fionę. Po chwili rozpoczęli walkę,ale wewnętrzny ból uderzał na zewnątrz, a ona wciąż pragnęła walki. Xelloss przeskoczył na przód Fiony i odrzucił przewodnika z powrotem, zostawiając Fionę samotnie przez dłuższy czas.

***

Walka trwała nadal, nasycając się furią, po tym jak więcej Mazoku dołączyło się do tejże.Jeden po drugim razem z swoimi podwładnymi atakowali z większą siłą.Wielu z nich ginęło na tle zachodzącego słońca.

To stało się w momencie kiedy księżyc wychylił się znad horyzontu.Jedna z gorszych chwil w życiu Xellosa. Fiona walczyła, ale żaden z aniołów nie odważył się podejść z tyłu. Rzucała sztyletami z ręki. Najwięcej było po jej prawej. Krzyknęła przez ranę jaka została jej zadana. Sztylet.Cierpienie.Smok. Pomyślała, że to koniec. Spojrzała w górę na Xellossa i powiedziała" Nie przypuszczałeś miłości.Nie martw się o mnie. Prze... przepraszam..."

Kiedy anioł wyciągnął broń, opadła głucho na ziemię.Tuż po ostatnim słowie. Nie zdązyła wszystkiego wyjaśnić. Umarła widząc istotę jej szczęścia tuż przed sobą. Xelloss spojrzał na anioła i smoka tuż za nią. Gniew rosnął w jego oczach,chciał jeszcze raz usłyszeć co Fiona powiedziała na sam koniec, ale odszedł. Skierował się do ataku pierwszy, mając w sobie chęć zniszczenia wszystkiego naokoło. , kiedy walka się zakończyła, podszedł do miejsca w którym leżała Fiona.

Podniósł ją kruchą postać.Opuścił głowę szepcząc." Żegnaj Fiona. Nie przepraszaj"

***

Filia nie mogła uwierzyć w historię, którą opowiedział jej Xelloss." Przepraszam Xelloss" Powiedziała i objęła go po chwili. Oboje stali tak w ciszy.

" Wszystko w porządku, Filia. To było bardzo dawno temu.A dziś to wróciło. A jutro misłbym zrobić to samo."

Filia spojrzała ku górze wprost na niego" Ale w takim razie nie zrobisz tego, bo masz powód, by mnie ochraniać?"

Xelloss spojrzał na nią.Uświadomił to sobie i przytaknął." To prawda.Ty i ona byłyście bardzo podobne." Dotknął jej policzka, po którym spływała łza. Zaśmiał się cicho." No, powiedz... dlaczego płaczesz Fi-chan?"


Filia zachitotała i otarła łzę." Pewnie nie powinnam. Jesteś dobry, a Fiona chciała, żebyś był szczęśliwy. My wszyscy mamy w sobie coś dobrego."

Filia objęła go ponownie i położyła swoją głowę na jego ramieniu. Pośtać przyglądała im się zza okna.

" Masz rację Filia."Głos odbił się echem." Ja po porostu chciałam byś był szczęśliwy Xelloss" Powiedziała mimo, iż wiedziała, że nie mógłby jej usłyszeć." Kochaj ją, Xellos. Jest dla ciebie skarbem,ceń ją.Ale proszę... nie zapomnij o mnie, w przeciwnym razie zapomnisz dlaczego...ja cię kocham i pragnę jedynie tego byś był szczęśliwy."

Biała postać Fiony odwróciła się naprędce i odleciała. Zniknęła we mgle, ale przyglądałą mu się zawsze. W tym momencie,Xelloss poczuł, że była tutaj.Skinął głową, miał swój skarb. Wszystko było w porządku. Wszystko.

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.43719900 1276780422
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!