Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Joisan
Mega Slami Slayers
rozdział #03
 
Treść fanfika..
Kiedy (prawie) wszyscy słodko spali, Lina poczuła czyjś dotyk na ramieniu. Otworzyła oczy.
-Gourry?- szepnęła pytająco.
-Chodź kotku, nauczę cię rozkoszy i przyjemności.- powiedział uwodzicielsko blondyn.

-Odbiło ci!- krzyknęła Lina.

-Nie opieraj się, kotku!- powiedział Gourry obejmując ją.

-Coś jest z tobą nie tak?!- powiedziała Lina do siebie, wyrywając się z uścisku Gourriego i zobaczyła Zelgadissa budzącego Amelię.

-Obudź się złotko.- powiedział Zelgadiss.

-Mm...Pan Zelgadiss?- spytała sennie Amelia.

-Tak, moja droga.- potwierdził Zel i lekko dotknął ramienia Amelii, osuwając tym samym ramiączko koszulki Amelii. Amelia była jednak szybsza i przesunęła się.

-Co pan robi panie Zelgadissie?!

-Właśnie, przyszła wam ochota na zbiorowe amory!- oburzyła się Lina. Amelia podbiegła do Liny.

-Co im jest Panno Lino?- spytała.

-Sama chciałabym to wiedzieć.- odpowiedziała jej Lina.

-Musimy coś zrobić oni są jacyś...dziwni....

-i napaleni.- dodała Lina. Nagle pojawił się Xellos.

-Zawsze śpisz Lino w tej koszulce czy nago ^^?- spytał Xellos, przyglądając się Linie, która była ubrana w sexowną koszulkę nocną.

-Następnego coś opętało!- krzyknęła Lina.

-Może duchy ^^- podsunął Xellos.

-Nich pan nie żartuje panie Xellos- powiedziała przestraszona Amelia.

-To nie jest złe! Rzeczywiście ten sprzedawca wspominał coś o duchach...- zamyśliła się Lina.

-Panno Lino, pani też.- powiedziała przerażona Amelia.

-Spróbujmy...Amelio wydobądź te duch z nich, bo Gourry dziwnie mi się przygląda.- rozkazała Lina.

-Dobrze! O istoty nie czyste i zagubione! Ukarzcie się!- Amelia wyciągnęła krzyż, a Lina wepchnęła wszystkim czosnek w gębę.

-Święta woda! A kysz złe duch!- mówiła Amelia, chlapiąc ich obwicie.

-A kysz! Nie czyste duchy! A kysz!- powtarzała Lina.

-Chyba nie pomogło.- powiedziała Amelia przyglądając się im.

-Jeżeli tradycyjne metody nie działają, musimy spróbować nie konwekcjonalnch.

-Czyli?- spytała Amelia.

-Uśpimy ich.- Lina od razu to zrobiła- i teraz te duch powinny wyjść.

Z uśpionych ciał Gourriego i Zela wyszły szare duszki.

-Świetlista Lanca!- krzyknęła Lina.

-Światło błysk!- rzuciła zaklęcie Amelia.

-I po kłopocie. A tak przy okazji czemu z Xellosa nie wyniósł się duch?- zdziwił się Lina.

-Bo mnie nic nie opętał ^^- powiedział Xellos.

-TY ZBOCZEŃCU!- krzyknęła Lina i rzuciła się na mazoku okładają go pięściami.



Następnego dnia, rano.

Zelgadiss z Gourrym i Xellosem szykowali śniadanie. Po chwili do kuchni weszły zaspane Lina i Amelia.

-Coś cie takie nie wyspane?- spytał Zel.

-I ten się jeszcze pyta!- powiedziała Lina. Amelia tylko ziewnęła.

-O co chodzi?- dopytywał się Zelgadiss.

-Nic nie pamiętasz? Próbowałeś rozebrać Amelię w nocy.

-COO?!

Amelia przytaknęła głową.

-Ja nic takiego nie robiłem!- oburzył się Zelgadiss.

-Opętały was jakieś zbereźne duchy tzn. ciebie i Gourriego. Zachowywaliście się jak zboczeńcy.

Zelgadiss zaczerwienił się a Gourry i tak nic nie rozumiał i żarł dalej.

-Nie przejmuj się tak Zel!- pocieszył go Xellos.

Po śniadaniu nasza drużyna zaczęła przeszukiwać różne zakamarki i kryjówki zamku, żeby znaleźć informacje o manuskrypcie.

-Wiesz co mi przyszło do głowy Amelio.- powiedziała Lina.

-Co takiego?- spytała.

-Że te duch mogły być nie doszłymi mężami tej martwej dziewicy.

-Aha...- przyznała Amelia.

Po długich poszukiwaniach znaleźli cos w rodzaju dziwnej zagadki. Lina zaczęła czytać:

-Manuskryptu szukasz Slami

powinieneś iść za gwiazdami.

Potężne zaklęcie ukryte jest daleko

10 mil od sklepu gdzie możesz kupić mleko

pod gruzami i skałami

czarne moce igrają z aniołami.

-Dużo nam to nie daje.- stwierdził Zelgadiss.

-Co to za idiota pisał?!- skrzywiła się Lina.

-Na razie nie możemy iść dalej. Po pierwsze robi się ciemno i nie wiemy gdzie dalej szukać!

-Musimy tu przenocować?- spytała Amelia.

-Na to wygląda.- powiedział Zel.


Wieczorem

-Ameelioo!- krzyknęła Lina z łazienki.

-Tak?- spytała Amelia przeglądając się właśnie w lustrze.

-Nie widziałaś mojej piżamy?- spytała Lina.

-Nie, a nie możesz znaleźć?

-Tak. Poszukam jeszcze raz.

-Dobra ja też się rozejrzę!- powiedziała Amelia.

-Nie ma- mówiła Lina wchodząc do sypialni w samym ręczniku- Wiem! Przyprowadź tu Xellosa!

-Dobrze.- zgodziła się Amelia i po chwili wróciła z Xellosem. Lina ubrała szlafrok.

-Czego chciałaś Lino ^^ ?- spytał uprzejmie Xellos.

-Mojej koszuli nocnej!- zażądała Lina.

-A dlaczego niby ja ją mam mieć ^^?- zdziwił się szczerze Xellos.

-Bo wczoraj się na mnie tak gapiłeś!

-Nie zapominaj o duchach...- przypomniała Xellos

-Nie gadaj mi tu o duchach. Oddaj mi piżamę!

-Nie mam ^^

Lina wkurzyła się i już miała się rzucić na Xellosa, gdy nagle rozległ się tajemniczy glos...

-Nie kłócić się! Wielki Brat wszystko widzi!

-Co z wielki brat?!- rozłościła się Lina. Xellos wyją swoją podręczną encyklopedię.

-Big Brother, czyli Wielki Brat to popularne reality show, polegające na zamknięciu kilkunastu różnych osobników w jednym domu. Przez cały czas obserwowanych przez kamery.- skończył Xellos.

-Odezwij się ty wielki...no...bracie!!!- wrzasnęła Lina.

-Co zatkało wielkiego brata ^^ ?- spytał Xellos.

-Wielkiego brata nie zatkało. Wielki brat jadł tylko kanapkę.

[GLEBA]

-Dosyć tego! Chcę moją piżamę i spać!

-Panno Lino, a może ten głos to też duchy...- powiedziała Amelia.

-Całkiem, możliwe...-westchnęła Lina.

-To co zrobimy ^^ ?- spytał Xellos.

-Ty się tym zajmij!- powiedziała Lina.

-Dlaczego ja ^^ ?
-A dlaczego nie?

-Zobaczę co się da zrobić ^^.- powiedział mazoku i znikł.

-O! Jest pani piżama, panno Lino- powiedziała Amelia wskazując na łóżko.

-Tan zamek jest naprawdę nawiedzony.- stwierdziła Lina.

HA! Co teraz stanie się? Jakie ekscytujące przygody czekają naszych bohaterów?
Kiedy odnajdą upragniony manuskrypt?(tu krótka przerwa żebyście mogli się chwilę zastanowić). Szukajcie odpowiedzi w następnej części!

TO BE COINDUED...


   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.19383100 1276786770
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!