Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Kanti Metallium
Mei`an
rozdział #03
 
Treść fanfika..
Promise me!!!


Part three- twe myśli jak me skrzypce.



Filia stanęła przed lustrem. Dotknęła swojego odbicia. Po chwili odsunęła dłoń. Stała w sukience o szkarłatnej barwie u górze i mlecznej u dołu. Na środku przypięty był fioletowy kwiat róży. Sama się zdziwiła. Wyglądała inaczej. Włosy spięte w kok były przpięte czerwoną spinką. Kilka kosmyków wymknęło się z uścisku. Obróciła się. Spojrzała za siebie. Z tyłu nie było zbędnych ozdób. Tylko duże wcięcie na plecy. Przewiązane białym sznurkiem. Usiadła po chwili na łóżku. Sięgnęła do torebki i wyciągnęła tabletkę. Głowa jej pękała. Dobrze, że udało jej się wymknąć przed dziewczynami. Zaraz i tak będzie musiała wyjść. Na stole leżał łańcuszek z czerwonym kamieniem. Nie był bogaty. Po prostu jej się spodobał. Założyła go. Przetarła ręką czoło. Rzuciła Recovery. Poczuła się lepiej. Znała ten pokój. Właściwie nie tyle pokój co miejsce. Już tu kiedyś była. Tylko kiedy? Przewiązała uszy białą wstążką, aby nie rzucały się w oczy.,, Coś za dużo tej bieli.`` Zmieniła ją na niebieską. Fakt, była kapłanką, ale przecież nie musiała ciągle chodzić ubrana na bielutko. Rozpuściła włosy. To i tak nie miałoby sensu. Rozeszłyby się po chwili.Wstała niechętnie.. Wyszła na zewnątrz. Zamknęła drzwi na klucz. Korytarz był stosunkowo ciemny w porównaniu z salą u dołu schodów. Zeszła powoli. Kręciło jej się w głowie. Przeklnęła w duchu. Ten wymiar był o wiele za daleko od jej świątyni. Nie mogła czerpać z niej energii. ,,Xellosowi było wszystko jedno, zapewne teraz siedzi sobie spokojnie w astralu i ma uśmiechniętą gębę...``
,,Nie no, aż taki szczęśliwy to ja nie jestem^^`` -usłyszała głos w swej głowie.Odwróciła się szybko. Tak to właśnie on stał za nią. Pełen ciemności w swym wielkim ego. Przyjrzała mu się uważniej. Miał na sobie cielistą marynarkę i takiego samego kloru spodnie z czarnym paskiem ze srebrną klamrą. Nie miał na sobie iluzji. Włosy wciąż miał ścięte za uchem. Odeszła parę kroków tyłem. Podszedł do niej szybciej.
-Chodź bal się już zaczął.
-Ty chyba nie wyobrażasz sobie co w tej chwili zrobiłeś!
-Hm?
-Czytałeś mi w myślach! Nie życzę sobie tego!
-Jaaaa... no tak...hehe...cóż wybacz.
-Namagomi się nie wybacza.-Przeszedł go dreszcz.
-Jak mnie nazwałaś?-Zignorowała pytanie i zeszła pospiesznie na dół.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zelgadis przeszedł kilka kroków. Razem z Amelią. Nic, null się dowiedzieli. Na razie trzeba było się jedynie dobrze bawić. Następnego dnia ma, ich poprosić jakaś ważna szycha o spotkanie. No nic, na razie nie mówił nic ponad to jaka jest pogoda. Męczyła go taka rozmowa. Wolał konkrety. Zagrano walca. Światła przygasły. Przytulił Amelię do siebie i po chwili tańczyli razem ze sobą. Gourry i Lina oczywiście siedzieli przy stole. Wywołując lekkie zgorszenie zgromadzonych, ale ponad to nie rzucali się w oczy. Xellos uchylił drzwi do auli. Wszedł zdecydowanie. Rozejrzał się od razu poczułe energię...,,Amelia, Zel prawo... Lina i Gourry trochę z boku przy stole... smok na prawo podpiera ścianę...`` Zakończył z satysfakcją. Podszedł do całej aparatury. Łypnął na wyłącznik prądu. Uśmiechnął się lekko. Małe spięcie i byłoby po wszystkim. Cała muzyka, światła...,,Ehehehe... wredny jestem^^`` Usłyszał cichy jęk obrzydzenia w głowie. Spojrzał w bok. Jakiś podchmielony facet próbował poprosić Filię do tańca. Widać z jego miny, że odmówiła. Złapał ją za nadgarstek zdenerwowany i ścisnął mocno. Pisnęła z bólu. ,, Nie, nie, nie... jeszcze to...nie chcę...``Usłyszał jej myśli. Chciał je zagarnąć jako energię życiową. Zdziwił się. Nie chciała wleźć. Nikt, ich nie zauważył w ciemności. Xellos rozszerzył tęczówki. Wyostrzył obraz. Jedna z niewątpliwych zalet mazoku. Męszczyzna pociągnął ją za sobą. Zniknęli z sali. Nagle usłyszał wybuch przy sobie. Odwrócił się. Orkiestra obok niego była bardzo zdziwiona. Wszelkie skrzypce, pianino wszystko było spalone. Muzykanci tarli gorące ręce. Zapalono światła.,,Kto to zrobił?`` Rozejrzał się wokoło. Zelgadis i Lina patrzyli wymownie na Xellosa.

Co jest Fili?
Gdzie ona jest?
Co za obleśny pijak ją zabrał?
Kto rozwalił instrumenty?
Dlaczego nie mogli się niczego dowiedzieć?
To be continued.





   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.09918200 1276787913
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!