Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Yumi Metallium
Nowa misja
rozdział #03
 
Treść fanfika..
Nowa misja3, by Yumi- Walka z wampirami

Cze..... Dziś powrócę do naszego przepięknego tematu Slayers.

Poczuła lekki chłód. Otworzyła delikatnie oczy. Okropnie drażniące światło słońca spadało jej wprost w oczy. Nie ma co. Był przepiękny poranek, a jej się wydawało, że zaraz umrze. Spróbowała się podnieść. Nic. Głowa ją bolała. Miała wrażenie, że zaraz wybuchnie. Z całej siły podniosła się i z wielkim bólem całego ciała usiada.
-Wstałaś?- zapytał ktoś. Odwróciła się. Kichita. Tak ją wszystko bolało, że nie rozpoznawała głosów.
-Jak widać- odpowiedziała z trudem- Na boga.... Co wy ze mną robiliście.
-Nic. To efekt przeniesienia. Spaliście ładne 10 godzin.
-Co? 10 godzin?
-Nie ściemniam. Serio.
-A gdzie chłopcy?
-Podobno poszli na jakąś polanę, ale znając życie teraz są w mieście.
-Jakim mieście?
-Oj.... Wiosce. Miasteczku, lub coś.
-Aha.... Cholera.... Zaraz mnie wysadzi.
-Nie masz co się martwić. To normalne. Otrzymałaś ogromną dawkę mocy. To naturalne. Masz. Wypij.
Podała jej miseczkę z jakimś przeźroczystym płynem.
-Co to jest?
-Wypij.
Spróbowała trochę. Trochę słodkie, trochę gorzkie. Wypiła.
-Co to było?
-Mieszaninka, niektórych tutejszych roślin. Zaraz powinnaś poczuć się lepiej.
-Mhm...
Położyła się i spojrzała w niebo. Teraz wszystko wydało jej się lepsze. Głowa jej tak nie bolała. I znów podniosła się. Wstała.
-Idziemy ich poszukać?
-Nie jesteś głodna?
-Jakoś.... Nie.
-Dobra.
Zebrały swoje rzeczy i poszły w stronę miasta. Rozmawiały o tym co działo się zanim się poznały itd.
Weszły przez bramy miasta. Niedaleko nich był port.
-Jak nazywa się to miasto?- zapytała Yumi.
-Ee.... Chyba Seyrun.... Seylun.... Coś koło tego.
Przeszły się trochę. Już nie było widać bram. Znalazły się na jakimś targu. Nagle jakiś facet zmierzył wzrokiem Yumi. Sojrzała na niego. Był starcem, ale jednak miło wyglądał.
-Może panienka kupi tę pelerynę- powiedział, pokazując jej ładnie złożony kawałek materiału.
-A ile kosztuje?
-Tylko 10 złotych monet- rozłożył go. Jej oczom ukazała się piękna, biała peleryna z niebieskim paskiem u dołu. Yumi odwróciła się lekko do Kichity.
-Masz kasę?
-Tak- zaczęła- Twoje 150 zł.
-CO?!
Podała jej brązową sakiewkę.
-Masz tu 300 złotych monet- powiedziała po cichu.
-300?- odpowiedziała równie cicho.
-Tutaj 1 zł, jest równy 4 srebrnych monet, a 4 srebrne monety są równe 2 złotych monet.
-Czyli jestem bogata. Fajnie ^_^
Odwróciła się do sprzedawcy i wyjęła z sakwy 10 złotych monet. Podała mu je, a ten dał jej pelerynę. Odrazu ją założyła, przyczepiając do swojego naszyjnika.
-Idziemy?- zapytała. Kichita przytaknęła.
Poszły przed siebie. W jednym z barów za oknem zobaczyły Kaia i Reia, popijających herbatę. Weszły do środka i od razu podeszły do chłopaków.
-Więc to się w barze siedzi....- zaczęła Kichita.
-Dobra. Niedenerwuj się- odpowiedział Rei- Może się przysiądziecie?
Kichita usiadła. Yumi przyjżała się pomieszczeniu.
-Ja trochę się przespaceruję- powiedziała i poszła w stronę drzwi. Nie chcieli jej zatrzymywać. Wyszła.
Przeszła się trochę. Zauważyła, że ludzie się na nią gapią, ale nie przez jej uszy, tylko kolor oczu. Nauczyła się przydatnej umiejętności. Zamknęła oczy i bardzo się skupiła. Teraz wszystko dokładnie widziała. Wyjęła z plecaka walkmen i włożyła do niego kasetę Linkin Parka. Założyła słuchawki na uszy i włączyła go. Szła przed siebie jakieś półgodziny. Nagle zauważyła grupkę osób. Był w niej fioletowo włosy chłopak z zamkniętymi oczami. Złoto-włosa dziewczyna, z niebieskimi oczami i jakiś chłopak też złoto- włosy. Wymieniła "spojrzenia" ze złoto- włosą. Poczuła dziwną energię, płynącą z dziewczyny. Coś ją przeszyło. Nie chciała tego okazywać na środku ulicy, więc pobiegła przed siebie w jakiś ciemny zaułek. Skrzyżowała ręce na piersi i kucnęła. Zacisnęła z całej siły zęby. Jej oczy zmieniły kształt i od razu powróciły do pierwotnego kształtu. Wstała.

***

Szli w poszukiwaniu Yumi. Kichita zaglądała w każdy kąt. Zauważyli człowieka, który sprzedał Yumi pelerynę. Kichita szybko do niego podbiegła.
-Przepraszam. Nie widział pan dziwczyny, której sprzedał pan pelerynę- zapytała.
-Nie..... Niestety nie....
Nagle zobaczyła Yumi. Podbiegła do niej.

***

Spacerowała powoli. Nagle zobaczyła przed sobą Kichitę, podbiegającą do niej.
-Cześć- powiedziała- Gdzie byłaś?
-Przespacerowałam się- odpowiedziała- Bardzo ładne to miasto.
-Mhm....
Nagle zobaczyli wybuch. Gdzieś niedaleko centrum miasta. Szybko tam pobiegli. Zobaczyli płonący dom, a przy nim jakiś dwóch chłopaków. Oboje byli wysocy i mieli zielono czarne oczy, a także długie czarne włosy. Byli ubrani w czarne bluzy, spodnie i peleryny. Wyglądali jak bracia, chociaż nie dokońca. Mieli inne rysy twarzy. Uderzali w domy czarnymi kulami, wymawiając przy tym jakieś zaklęcia. Kai i Rei od razu ich poznali.
-Blast bomb- krzyknął Kai. Z jego rąk wyleciała biała kula, która trafiła w jednego z chłopaków.
Nawet go nie zadrasnęło. Kai zwrócił tylko na siebie uwagę. Zaczęła się walka. Rei i Kai wymawiali różne zaklęcia, a z ich rąk wylatywały, żółte, czarne, czerwone, lub białe kule. Teleportowywali się z miejsca na miejsce. Nagle wstronę Yumi poleciał czarny promień. Schowała twarz w ręce. Nic się nie stało. Usłyszała dźwięk upadającego ciała. Otworzyła oczy. Zobaczyła Reia leżącego bezbronnie na ziemi.
-REI!- krzyknęła.
Kai i Kichita podbiegli do niego. Yumi podeszła za nimi. Kai lekko dotknął karku Reia i zniknęli. Kichita zrobiła to samo z Yumi. Pojawili się przed jakąś gospodą. Kai i Rei byli już w środku. Brali właśnie klucze do pokoju, kiedy wbiegły.
-Co tu się dzieje?- zapytała.
-Zaraz ci powiem- odpowiedział Kai i zniknął razem z Reiem.
Yumi podbiegła do blatu.
-Który mają pokój?- zapytała z wyraźnym zdenerwowaniem w głosie.
-5- odpowiedział gospodarz.
Szybko pobiegły na górę. Weszły do pokoju. Kai właśnie używał na niego czaru uzdrowienia, kiedy wbiegły. Yumi od razu spojrzała na Kaia, a potem na Reia. Miał przeszyte ramię. Kiedy skończył uzdrawiać Reia Yumi od razu podbiegła do nich.
-Proszę wytłumacz mi. Co się tu u licha dzieje?!- zapytała.
-To nasi starzy "znajomi"- zaczął- Myślałem, że już się ich pozbyliśmy. Są oni podwładnymi króla wampirów. Z tego wymiaru. Nie mam pojęcia jak udało im się wyjść na słońce.
-I...?
-I to ci powinno wystarczyć.
-Co?
-Daj mu spać. Jest wyczerpany. Będziemy na zmianę pilnować go. Teraz ja z nim posiedzę. Wy wyjdźcie się przejść.
-Ale.... Ech.... Niech ci będzie.
Odwróciła się i wyszły.
-Ja pójdę się przejść- powiedziała Kichita- Ty rób co chcesz....
-Zostanę w gospodzie.
-Mhm....
Kichita wyszła. Yumi usiadła przy pobliskim stoliku. Wyjęła walkmen i założyła słuchawki. Włączyła na piosenkę "somewhere" (ten kto oglądał ostatnią część Slayers Try, ten ją powinien znać, dop. Yumi). Podłożyła lekko złozone pięści pod brodę. Zamknęła oczy i wsłuchała się. Nagle poczuła jakieś szarpanie za pelerynę. Otworzyła oczy i spojrzała w drugą stronę. Stała tam mała dziewczynka o różowych włosach, spiętych w dwa kucyki i różowymi oczami. Miała niebieskawą sukienkę, z białą wstążeczką wokół pasa. Yumi uśmiechnęła się do niej i zdjęła słuchawki. Włożyła walkmen do plecaka. Nagle podbiegł do nich zielono- włosy chłopak. Miał jasno- pomarańczowe oczy. Grzywkę przytrzymywała mu czarna opaska. Wyglądał na 16 lat. Wziął małą na ręce.
-Asura.... Ile razy mam powtarzać, byś nie zaczepiała nieznajomych- powiedział.
-Ale ja ją skądś znam- powiedziała mała. Chłopak odwrócił głowę w stronę Yumi.
-Przepraszam, za moją przyjaciółkę. Jest bardzo nieznośna.
-Nic się nie stało- powiedziała Yumi.
-Mogę się przysiąść?
-Jasne.
Chłopak usiadł i posadził małą na kolanach.
-Jestem Valgarv.
-Ja mam na imię Yumi. Valgarv...... Tak samo ma na imię mój brat.
-Tak? A gdzie on jest?
-Sęk w tym, że straciłam z nim kontakt bardzo dawno temu. Nie pamiętam nawet jak wygląda.
-Mhm.... A skąd jesteś?
-Z bardzo daleka. Pewnie nie znasz tego miejsca.
-Valgarv..... A kiedy masz zamiar skończyć mi tę historię o wampirach?- wystrzeliła mała. Valarv od razu zakrył jej twarz ręką.
-Zapomniałaś, że robię to wbrew pozwoleniu twojej mamy?
Ugryzła go.
-Au.... Co ty robisz?
Yumi przyglądała się tej scence z wyraźnym rozbawieniem.
-Nie. Nie zapomniałam. Chcę tylko usłyszeć koniec tej historii.
-Usłyszysz ją później.
-Zawsze później.
-Mogę wiedziec o co chodzi?- zapytała Yumi.
-Ee.... Dobra. Opowiedziałem jej historię o wampirach, które zaatakowały nasz wymiar. Zraniły trójkę mieszańców. W tym moją siostrę. Potem ktoś je zabrał do innego. Bardziej bezpiecznego wymiaru.
-A jak miała na imię?
-Kto?
-Twoja siostra.
-Yami......, Yemi......, Yomi.... Nie pamiętam jej imienia. Moja mama żadko co o niej mówi.... Mój tata też woli nic nie mówić.
-Aha.... A kim jest ta mała.
-Nie jestem mała- krzyknęła.
-To dziwne, że masz dopiero 10 lat- powiedział Valgarv- Ma na imię Asura. Jest córką przyjaciół mojej mamy. Muszę jej pilnować, kidy oni idą na jakąś misję. Jej brat też został zabrany. A ty? Ile masz lat? Ja mam 16.
-Ja 14.
Nagle ze schodów zbiegł Kai i podszedł do Yumi.
-Coś się stało?- zapytała.
-Nie..... Teraz ty posiedź z Reiem.
Przytaknęła i wstała. Zabrała swoje rzeczy.
-Cześć- powiedziała i pobiegła na górę.
Weszła do pokoju. W łóżku leżał Rei. Usiadła na krześle obok i założyła słuchawki. Lekko przewinęła kasetę, do początku piosenki i znów włączyła "somewhere". Spojrzała na Reia. Wyglądał tak spokojnie. Nie przypominał takiego roześmianego chłopaka, jakiego poznała. Raczej wyglądał na kogoś o spokojnej naturze..... Słodki- pomyślała.
-Eh....
Nagle zaczął się budzić. Otworzył oczy i spojrzał na nią. Wymienili spojrzenia, poczym spróbował się podnieść. Opadł na poduszkę.
-Co.... Co się stało?- zapytał.
-Walczyłeś razem z Kaiem, z 2 wampirami. Potem mnie obroniłeś, a sam oberwałeś....
-Aa..... Pamiętam. Na shabranigdo..... Moja głowa....
-Trochę będzie musiała poboleć ^_^

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

I jak? Tym którym się podobało wysłać mi maila user9120@sferia.net
ps. Wyślijcie mi podrodze jakieś zdjątka
ps2. Byle nie hentaje.

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.35594200 1276783380
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!