Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Deo-chan
Romans Deo Delaline
rozdział #03
 
Treść fanfika..
Filia podróżowała z resztą grupy od wielu tygodni. Nie tylko ona . Bez przerwy wlókł się za nimi Xelloss. Akuratnie teraz czuła, że ją obserwuje, czego nie znosiła. Poczuła, że ktoś ją puknął w ramię i obróciła się.
- Czego chcesz ty....?- zamarła jednak, kiedy na niego spojrzała. Miał otwarte oczy, jakby ją hipnotyzujące.
- Tajemnica.- odpowiedział.
Nie mogła tej nocy zasnąć. Myślała o nim: jego cudownych włosach, charakterytstycznym uśmiechu, jego ciele....O oczach. Nawet kiedy byłą już tak zmęczona, że zasnęła, prześladował w podświadomości ją jego wzrok. Przed zaśnięciem jakby słyszała jeszcze jego głos w swojej głowie. Wzywał ją...
Przez następnych kilka dni Filia stwała się jeszcze bardziej zmylona jego zachowaniem. Czuła, że ją obserwuje, ale nigdy go na tym nie przyłapała. Patrzyła na nią, oczywiście bez żadnej przyczyny, poważny, otwartymi oczami. Ngdy jednak nic nie powiedział. To było bardzo stresujące, tym bardziej, że kiedy to czuła, to jego wzrok posyłał dreszcze po jej ciele.
filia zdecydowała się pewnej nocy i stanęła z nim twarzą w twarz.
- Czego chcesz ode mnie, Xelloss?-spytała.- Dlaczego zawsze mnie obserwujesz, dlaczego wyglądasz czasami, jak gdybyś chciał mi coś powiedzieć, ale zamykasz się w sobie w ostatniej sekundzie?
Położył swoje dłonie na jej ramionach.
- To...tajemnica.- powiedział, ale zdawał się być...Tak niezywkle smutnym! Filia doznała wstrząsu.
Chciał się teleportwoać, jednak Filia mu nie pozwoliła. skończyło się na tym, że skończyli berka w jego pokoju, co spowodowało u Filii lekki rumieniec. To jednak jej nie przszdodziło.
- Odpowiesz mi, albo ja u ciebie tę odpowiedź wymuszę. To nie jest odpowiedź.-
Xelloss na sekundę spuścił wzrok i spojrzał jej prosto i mocno w oczy.
- Kocham cię.-
Filia była wstrząśnięta.
- Ty....Ty....Ty....-
Ugięły się pod nią kolana i od upadku na podłogę uchronił ją Xelloss.
Jak on mnie może kochać on jest namagomi mazoku ja go kocham całym sercem sekret mój się objawił ale jak on może kochać mnie Mazpku nie mogą kochać to są złe niebezpieczne perwersyjne to jest niemożliwe to jest....
Wszystkim, co zoabczył Filia, zanim Xelloss ją złpała była ciemność.
Kiedy doszła do siebie, leżlała nał,ożku, mając na czole zimny kom,pres.
- nigdy nie pownienem tego mówić.- upomniał się.
- bie wprost przeciwnie.- powiedziała miękko.- Inczej ja nawet nie byłabym zdolna do przyznania się do czegoś. Widzisz, bo ja także cię kocham.-
- Nie żartujesz?- spytał, w jego wąskich oczsch przeświecała nadzieja.
- Nie.- umocniła go.
Xelloss ją przytulił i tak pocałował, że o mało co nie zemdlała ze szcześcia i radości.
- Nigdy żadnych rajemnic między nami.- powiedziała poważnie.
- Przynajmniej dotyczących naszego uczucia.- uśmiechnął się. Po raz pierwszy widziała u niego taki uśmiech. A te jego cudowne oczy.....- Teraz nie są nam już potrzebne.-

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.10659300 1276786048
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!