Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Red Priest Rezo
Sayonara My Friends
rozdział #03
 
Treść fanfika..
Skonczylismy na tym ze Death uswiadomil naszych przyszlych herosow co maja robic.. Ta czesc zwie siem....

Sayonara- Nadzieja

Amiko: Mamo...Tato...Jak mogliscie mnie zostawic...

Rai: Nadszedl czas zemsty...(wycioga miecz) Zalatwie go w pojedynke...

Akkido: Nie ma sensu teraz z nim walczyc...Jesli nawet nasi starzy polegli...to my tym bardziej...Trza zrobic tak jak mowi Death...

Ike: Rai...Idziemy... Czas sie przygotowac do walki i podrozy w przeszlosc...

Anake: snif snif...

Amiko: My tez ruszymy w droge do ruin naszego domu...

Akkido: Ja wpier rusze do miejca gdzie zginol moj ojciec...

Ike: Spotkamy sie tu jutro w poludnie...

Amiko: Zgoda..wiec do jutra...

Rozeszli sie w milczeniu... Czy naprawde uda sie im ocalic swiat... Czy krew wojownikow ktora w nich jest wystarczajoco silna...

Ike: Doszlismy...mowil prawde...

Rai:(zacisnol piesc...) Dorwe go...

Ike: Spojrz Hikaru no Ken! Jest na nim cos napisane...

Rai:!?! Co takiego??

Ike: pisze...RAI... Czyli braciszku masz swoj miecz.. Zawsze chciales go miec..

Rai: Hikaru no Ken...Nalezy do mnie... Czemu musialem go otrzymac w takich okolicznosciach...

Ike: Czyli wszystko mozemy isc w strone gor...

Rai: Czekaj spojrz...amulety mamy...Napewno sa dla cibie!

Ike: Chyba masz racje... Ty ganiasz z mieczem a ja rzucam zaklecia...logiczne...wiec czas ruszyc bedziemy chyba pierwsi...

Rai: To moze wpierw chwile potrenujmy...Nie chcem zeby to wyglodalo jak bym pierwszy raz uzywal Hikaru no Ken...

Ike: Dobry pomysl..ja tez uzyje amuletow..

Trenowali calą noc...Na poczatku wogole nie szlo poslugiwanie sie Mieczem i amuletami...Jednak kolo polnocy Rai doskonale opanowal sztuke wladania mieczem...A Ike zapanowal nad moca amuletow...

Przenosimy sie do Akkido...

Akkido: Zostalem sierota...Jednak jak wroce sie do przeszlosci nie bede juz sierota..ale Ci z przeszlosci nie sa mojimi rodzicami...nawet nie wiedza ze beda mieli syna...ehh..zjechane to jest...Jestem na miejscu...

Ujzal Xella calego w krwi..a w reku trzymal rekojesc dobrze znanego nam miecza....

Akkido: Co to za miecz bez ostrza?!?! Widnieje na nim napisa...Yumi no Ken... eeee^^" Co to jest do cholerci...

Wziol rekojesc do reki...

Akkido: hmm..Yumi no Ken..( Nagle po wypowiedzeniu tych slow...ukazal sie przednim ostrza ktore jest nieprzenikniona ciemnosciom...) WOW!!! Miecz ktory jest przeciwienstwem Hakaru no Ken!! Ho hhhej!

Tak samo Jak Ike i Rai zaczol trening z mieczem....

Przenosimy sie do Anake i Amiko...

Amiko: Dobrze ze przynajmniej oszczedzil miasto....

Mieszkaniec: Ksiezniczko!! Nic nie moglismy zrobic!! Zamek wybuchl...tak nagle...stal..a potem zostaly tylko zgliszcza...

Amiko: Wiem...Czy cokowiek znalezliscie w ruinach??

Mieszkaniec: Tak, Miecz krola Zelgadissa i Stroj Krolowej Ameli...

Anake: Ja wezme stroj ....

Mieszkaniec: Napewno bedziesz w nim slicznie wyglodac^^ Tobie we wszystkim ladnie^^

Anake: Dzienkuje..ale na nic teraz pochlebstwa...

Amiko: Czy pozostale moje siostry tez nie zyja??

Mieszkaniec: Zyja..Akurat w chwili wybuch byly na zakupach...

Anake: Na zakupach!?!?! nie wytrzymam ...musze zakosic im pare strojow....Gdzie one teraz sa!?!

Mieszkaniec: Niedaleko karczmy..

Anake: Dzienkx!! a chwila!! Poprosze tan stroj!!

Mieszkaniec: Prosze...

Anake: Jeszcze raz dzienkx..i nara!

Amiko: Mozecie mi przyniesc tan miecz??

Mieszkaniec: Niestety...nie mozemy go nawet dotknoc...Krol Zelgadiss musial rzucic na niego zaklecie ochrone... AA! Na mieczu wydnieje napisa...Amiko...Przypuszczamy ze tylko ksiezniczka moze go wziosc...

Amiko: Wiem...zaprowcie mnie do miejsca gdzie jest miecz...

Mieszkaniec: Prosze isc za mna...

Po 5 min. dotarli na miejsce...Miecz znajdowal sie w centrum ruin zamku...

Amiko: Oby miala racje ze tylko ja moge go dotknoc..nie chce zeby mnie jakis prad kopnol...(Zamknela oczy i siegnela po miecz...) Nic sie nie dzieje... dobrze...miecz jest moj...eee^^" cholernie ciezki...Bedzie trzeba troche potrenowac przed drpgao powrotna do podnuza gor...

Anake: Amiko!! Zobacz jak fajnie wyglodam w tym stroju!! i do tego znalazlam ksiozeczke z fajymi tekstami..na temat milosci i sprawiedliwosci...(wiadomo o co chodzi^^")

Amiko: Zanim ruszymy troche potrenuje a ty rob co chcesz...

Anake: Ja pocwicze mowienie tych tekstow...

Wiec Amike i Anake spedzili noc na treningu...Amiko szybko nauczyla sie wladac mieczem ...a anake tak samo jak jej Matka wykonywala plomiene przemowy z efektownymi wywrotami^^

Nastepnego dnia wszyscy ruszyli w strone gor...jednak droga nie byla juz taka spokojna.. nasz znajomy stworzyl hordy demonow ktore mialy terozyzowac wszystkich tych ktozy nie godzili sie poddac sie ego woli...Dzienki treningowi wszyscy dotarli do gor bezpiecznie...jadnak tam juz ktos czekal...Ich pierwszy przeciwnik...Tak sie sklada ze juz go raz widzielismy...Nazywa sie Ker-Hen... Nasz gosc wskrzesil go...wskrzesil rowniez Valterie, SMazoku... Ci ktozy zostano w tym czasie bede mieli troche do roboty..

Akkido: Jak zawsze Amiko i Anake sie spozniają...

Ike: Daj se na luz...wiesz przeciez ze teraz pelno stworow w okolicy..moze jej walka tak dobrze nie idzie...Jak nam..

Amiko: Komu ma nie isc walka??

Akkido: O zesz w morde!?!?! Amiko!!

Ike: Zgadzam sie o w morde!!

Rai: Anake...wyglodasz smiechowo wiesz...

Anake: Zostaniesz ukarany za nasmiewanie sie z wojowniczki milosci i sprawiedliwosci!!

Rai: ze co!?! co ty bredzisz?!

Akkido: Cos ty ze soba zrobila...wlosy sciete....i te ubranie...

Ano wiec...Amiko sciela wlosy jak to zauwazyl Akkido...a co ubrania to ubrala sie tak jak ubieral sie jej ojciec... calkowita przemiana...z ksiezniczki ktora sama nie potrafila sobie paznokci pomalowac^^ w wojowniczke ktora ma juz za chrzest bojowy...

Amiko: Ano wiecie...ja nie proznowalam..Duzo trenowalam..Anie jak wam sie zdaje tylko chodzilam po sklepach!

Ike: Ale zaes nam supraisa zrobilas...

Akkido: Wiec nie jestes do konca stracona( chcial ja poklepac po plecach ..jednak natknol sie na miecz ktory adnie blyszczal kolo jego szyji...)

Amiko: Z laski swojej zabieraj ta lape...

Akkido:...ano oczywiscie...a ty ten miecz opusc jak mozesz...(miecz sie zblizyl) Ale!! Jak nie chcesz to mi to nie przeszkadza...ten miecz ma wspanialo klinge...i do tego cholernie ostra...

Amkio: hehe...zabore ten miecz bo jeszcze zaczniesz gadac jakies glupoty...

Rai; Idiotko uwazaj co robisz!!! Myslisz ze mozna we mnie strzelac!!

Anake: Stoj!! w imie milosci i sprawiedliwosci!! Cios milosci!!

Rai zarobil ladnie i stylowo w czambo...

Rai: Ałaaaaaaaaaaa!!! No zesz tego za wiele!! (dobiera miecz) Hikaru no Ken!!

Anake: ^^"" a co to jest...czy to nie jest przypadkim cholernie ostre...??^^"

Rai: a zebys wiedziala!! (w celu prezentacji roscialo wigachnego kamienia...^^)

Anake: Ano...wiec...^^"

Ike: Rai choc tu...

Rai: Taa?? Czego chcesz?!

Ike: Uspokuj sie! przestan latac z tym mieczem...zachowuj sily..niedlugo bedziemy wybierac kto bedzie ruszy przeszlosc...

Rai: Ano spoko...wiec czas zaczynac tego konkursa...

Ker-hen: chwila...tymi ktozy taki opr stawiaja jest bada dzieciakow!?^^" Myslalem ze to cos powaznego...

Akkido: Kim jestes?! Ty jestes tym kto zabil naszych rodzicow?! Jak tak to dobrze ze wpadles! Zrobimy z cibie czesc histori!!

Ker-hen: Coz za odwazny dzieciak...Ano wiec...(pstryk^^) brac ich!

Cala chmara potworow rzucila sie na naszych przyszlych herosow^^ To bedzie ich ostateczny test przed podroza w czesie...

Akkido: Ho hhej!! Niezle stadko!! (Dojmuje miecza) Yumi no Ken!!

Ike: Jak chcesz sie tak bawic...to Demon Wing!

Rai: A to bedzie rozruba! Hikaru no Ken!

Anake: W imie sprawiedliwosci i milosci ukarze was piekna wojowniczka Anake(Kwestia wypowiedziana na skale...po tm efektowny skok...i SRUUU^^)

Amiko: Tylko jedno powiem....Astral Vine!

Zaczela sie rozruba...Rai, akkido i Amiko rozkladaja potworki jeden za drugim...Ike i Anake znajdujoc sie w powietrzu rozwalaja potworki zakleciami.....Po krotkim starciu uwaga wszystkich kncentruje sie na Ker-henie...

Ker-Hen: No to jestescie godni mojej uwagi...Dzieki wam rozprostuje swoje stare kosci...i przyokazji sie zabawie...Hell Blast!

Wszyscy zostali zdmuchnieci sila wybuchu...

Akkido: Jest cholernie dobry... Ale pomscimy swojich rodzicow...i nie bedziemy musieli wracac sie w przeszlosc...

Amiko: Dokladnie...Dug Haut!

Ker-Hen: No no!! Jak Dug Haut to skok do gory....i Demona Crystal

Amiko: Nie moge sie ruszyc!!

Ker-Hen: Jedna z glowy...sa nastepni masochisci...znaczy sie ochotnic MUWAHAHAHAHA!!

Rai: HAAAAAAAAAA!! Ostrze Modliszki( Rai z nie wiarygodna szybkoscia zblizal sie do Ker-Hena...i zadal mu potezny cios...ktorego nikt nie byl by wstanie uniknac...)

Ker-Hen: hehe...Widze szczeniaku ze co nieco walczyc umiesz...a no to bardzo fajnie...ale...wiesz trzymam twoj miecz....wiec...Digu Volt

Rai:...( z calych sil zacisna zeby i piesci....)....Nie..pokonasz...mnie....HAAAAAAAAA!!( Cala moc zaklecia zwrocila sie przeciwko Ker-Henowi...)

Ker-Hen: Zadziwiajace!!! AAAAAAAAAAAAA!!!!(Odlecial w strone skaly...padl nieprzytomny...)

Rai: Jak widzisz...ze mna sie nie zaczyna...(padla na ziemie z wycienczenia...)

Ike: Rai!! (Podlecial do niego) Nic Ci nie jest braciszku?!

Rai: Zalatw go... Pokaz mu co to znaczy zaczynac z rodzina Inverse...hehe...

Ker-Hen: Moja glowa...ale mnie nawala...

Ike: Dosc...Zeklem...I tak sie stanie...Porywisty wietrze zachodni...przybodz na wezwanie me..sluz mi swa nieiwrygodna moca...Opetaj mego wroga...stan mu sie przeszkoda nie do pokonania... West Fury Wind

Ker-Hen: Coz to za typ magii!! Wzywajocy na pomoc jeden z czterech wiatrow...cholera wiatr sie wzmaga...musze zalatwic dzieciaka zanim wiatr osiognie pelna moc...Hell Blast!!

Czar zmierzal w strone Ike...jednak sciana z wiatru odbila zaklecie...z wieksza moca w strone Ker Hena...

Ker-Hen: Nie mozliwe zebym tak skonczyl...Jestem mistrzem Magii...Bez problemu zatrzymam to zaklecie...

Zrobil jak powiedzial...bez wiekszych trudnosci zatrzymal pocisk..jednak wiatr wokol niego wzmogl sie tak mocno ze juz nie mogl uciec...Co sie stanie dalej?? Kto dokonczy dziela Ike?! Kto ma dosc sily by przebic sie przez sciane wiatru i zabic Ker-Hena?! Tego dowiemy sie w nastepnej czesci....

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2011 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.21741900 1314265085
Slayers Copyright (c) 1989- 2011 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!