Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Kanti Metallium
Mei`an
rozdział #32
 
Treść fanfika..
Piosenka umieszczona w tym chapterku to oczywiście "I want you bad" Offspring. polecam^^Ten chapt trochę dłuższy...
kanti_metallium@wp.pl

no i tradycyjnie,dla tych co nie przepadają za ang.tłum. piosenki^^ warto posłuchać całej,żeby zrozumieć do końca, po za tym to kawał dobrej muzy(mi się podoba^^),proszę bardzo:


Jeśli mogłabyś tylko czytać mi w myślach
Wiedziałabyś,że między nami
Nie jest dobrze

Wiem,że twoje ramiona są szeroko otwarte
lecz jesteś troszkę po szczerej stronie
nie mogę kłamać




Mei'an 32- Milion miles away( Milion mil stąd)


Smok siedział spokojnie na poręczy. Wpatrywała się w morze gładząc przy okazji głowę psa siedzącego na jej kolanach.
-O czym myślisz?- O mało nie spadła na dół. Tak się wystraszyła.
-Tadao nigdy więcej tego nie rób!-Fuknęła.- O niczym. Kiedy wyruszymy- Uśmiechnął się lekko.
-Jutro rano.
-Dlaczego?
-Mam swoje powody.-Zmrużył oczy.-Ale obiecuję, że rano to już na pewno.
-Fajny macie tu ten taras. Można wyjść na dwór będąc tak naprawdę ciągle w domu. Też bym tak chciała.
-A gdzie mieszkasz? - Zachłysneła się tym pytaniem. Właśnie, gdzie mieszkała? Od pokonania Dark Stara jeszcze nic nie znalazła. Czasem nocowała w jakiejś świątyni, albo w przydrożnym hotelu, ale wciąż nie miała...
-Nie mam domu.- Wyrzuciła z siebie i założyła ręce za kolana. Podniósł brew.
-Jak to nie masz? Każdy jakiś ma.- Uśmiechneła się smutno.
-A ty mieszkasz tu z Xelloss'em?-Zmieszał się.
-Nie, kiedyś mieszkałem, jak byliśmy wszyscy jeszcze dziećmi, potem przeprowadziłem się razem z Shiro do innego,a ten zostawiliśmy dla niego. Nasz jest we wschodniej części wyspy, ale raczej rzadko w nim przebywaliśmy. Do momentu kiedy Shiro nie straciła pamięci to była nasza ostoja. -Dodał ciszej. Przypatrywała mu się uważnie.
-Przepraszam, tu chyba niczego nie załatwi...-przytaknął.
-Tak, ale nie przejmuj się. Skończmy temat. Podoba ci się tutaj?- Obniżyła głowę.
-Owszem jest bardzo ładnie, to zdjęcia...z jakiej świątyni starożytnych uciekł Xelloss?
-A tak pamiętam! To było mniej więcej gdzieś 500 lat przed Kouma -war. Byliśmy wtedy dziećmi. Shiro zachciało się pozwiedzać świątynie starożytnych, a już wtedy były zatargi pomiędzy dwoma klanami. No i był problem, bo ją złapali, a, że jeszcze nie potrafiła się dobrze teleportować to tam miała zostać przez tydzień.Za karę. Oczywiście się nie zgodziliśmy i ukradkiem przenieśliśmy się tam jeszcze tego samego dnia i zabiliśmy ich.-Filię przeszedł dreszcz.- Potem Zelas kazała nam czyścić toalety w całym pałacu i karmić wilki ot tak dla przyjemności.
-Zabiliście?
-Oni chcieli ją spalić tego samego dnia. Nie przeżyłaby tego tygodnia. Wybacz, ale w momencie kiedy na czymś nam zależy to wywrwiemy to zębami choćby było w tłumie niewinnych istot.
-....
-Zaskoczona? To samolubne, ale taka nasza natura.
-Jesteś łącznikiem, łącznicy są neutralni.- Zaśmiał się cicho.
-A ty jaka jesteś? Kiedyś bezbronna, nie mająca swojego zdania kapłanka, a teraz?Teraz kobieta, która wszelkimi sposobami dostanie to czego chce. Tak mazoku wpływają na innych, a ty miałaś to szczęście przebywać z jednym stosunkowo długo.-Po raz kolejny siedziała cicho.Myślała.
Czego ona chce?
-No właśnie, tylko najpierw musisz zrozumieć na czym ci naprawdę zależy, a ja ci w tym pomogę.-Podniosła brew.
-Co masz na myśli?-Jego oczy stały się jeszcze ciemniejsze.
-Dowiesz się juro...tak...
Pomoże Fili, nie raniąc przy tym Xelloss'a zanadto.
Mentalnie, powiedzmy,zresztą...
...należała mu się kara...
chociaż taka.
Oni mieli rację, za bardzo go szanował.
*
Mazoku spojrzał w atramentowe niebo. Westchnął ciężko, bolała go klatka piersiowa przy każdym ruchu. Musiał się z tego wykaraskać, przecież nie mógł umrzeć. Czuł się lepiej, przynajmniej miał nadzieję, że nie jest to tylko złudzenie.
If you could only read my mind
You would know that things beetwen us
ain't right
Podniósł brew i zmyślił się. Gdzieś słyszał tą piosenkę? Chyba w jakimś sklepie, a może Deo kiedyś puszczała? Oparł plecy o zimne drzewo i spojrzał na śnieg na około. Wziął w dłonie trochę.
I know yours arms are open wide
but you are a little on the straight side
I can't lie
Znów ta piosenka, rozejrzał się i zobaczył,że nikogo nie ma. Może to jedna z tych które wpadają w ucho? Nie miał takiego uczucia wcześniej. przeszedł go dreszcz. Zniżył tęczówki. W jego dłoni nie było śniegu.
Była woda.
Był ciepły. Przełknął ślinę, jak to możliwe do diabła? Mazoku NIE wydzielają ciepła! Więc jakim cudem? Na jego palcach pojawiły się małe, czarne stożki. Wypuścił ze świstem powietrze. Czyli wciąż miał moc. Bardzo dobrze, zaczynał móc kształtować swoją energię, może za jakiś czas będzie mógł zrobić coś więcej. Cichy dżwięk. Bardzo cichy. Nikogo nie ma. Zaraz...nie,no...on się trzęsie. Opuścił głowę i zapiął staranie obszarpaną koszulę. Przydałby mu się teraz normalny strój. Peleryna też. Przymknął oczy. Jutro z rana wyruszy dalej, musi dostać się do Dynast'a choćby nie wie co. Porozmawiać z nim przynajmniej, dziękować Bogom,że go tu przenieśli. Ciekawe gdzie jest Zellas? Ciekawe gdzie...nah nieważne.Poczuł,że zrobiło mu się z lekka cieplej. Próbował rozetrzeć ramiona dłońmi. Zrobiło się już całkowicie zimno i ciemno. Miał zasnąć,kiedy...
"Cześcik Xell!" Odezwał się cichy głos w jego głowie. Potrząsnął nią i skupił się w sobie.
"Tadao, draniu gdzie jesteś?"
"Na Wolfpack kucyczku"
"Daj se siana z tym przezwiskiem! Co się stało?"
"Cóż, koniczynka pomogła i Stumble *puff* i zniknął, nim nie musisz się już martwić"
"Gdzie wylądowali inni?"
"A co martwisz się?"
"Nieee.Zelas będzie chciała wiedzieć, sam wiesz jaka jest"
"Khem,więc Linę,Ame i Gourrego zabrała Sherra..."
"Sherra...nie było z nią Grau?"
"Nie...sam się zdziwiłem, zawsze działali razem, coś musiało się stać"
"A reszta?"
"Zel i Val właśnie są gdzieś blisko pałacu Dynast'a, z czego Zel się ciągle wkurza na starożytnego. To tyle. Jak samopoczucie ?"
"Gorzej nie było, daj spokój. Oszaleć można, sądzę, że za jakieś dwa, może trzy dni będę w pałacu. Postram się wyrobić jak najszybciej"
"Dasz sobie radę? Będę mógł przylecieć dopiero za kilka dni." Zmysł Xelloss'a dał mu znać,że jego przyjaciel nie jest do końca szczery,ale to zignorował. Ufał mu.
"Wszystko będzie okey. Dam sobie radę, jestem dużym chłopczykiem Ta.Muszę tylko odpocząć."
"Dobrze, a słuchaj...czy ty nie drżysz przypadkiem?"
"Do cholery ile razy ci mówiłem, że masz do mnie nie włazić to zaczyna się robić irytujące"
"Ale ja..."
"Wiem! Lubisz widzieć mnie od środka! Daj temu spokój. A jeżeli chodzi o tą trzęsawkę, to rzeczywiście zdałem sobie z tego sprawę przed chwilą,jakieś ale?"
"To zastanawiające, z zasady mazoku się nie trzęsą...czekaj,puls masz w porządku, organy całe...płuca może trochę..."
"Chcesz powiedzieć, że właśnie dokonujesz oceny moich wnętrzności?!!"
"...płuca może trochę spłaszczone, ale od bidy może być, słuchaj co ty robiłeś przez ostatnie kilkanaście godzin? Walczyłeś z LON czy jak?"
"Z nikim nie walczyłem, od momentu jak się tu znalazłem byłem w tym stanie, możesz mi powiedzieć jaka w tym jest sprawiedliwość? Wszyscy są zdrowi,a ja oczywiście nie."
"Rzeczywiście dziwne, wyleż się na razie, postaram się coś z tym zrobić."
"Dobra,życz mi karaluchów"
"Będziesz spać? To musisz naprawdę być zmęczony. Miłych snów w takim razie.Pa"
Nastała chwila ciszy.
"Tadao?"
"Filia jest u mnie jeśli cię to interesuje, pytała się o ciebie, sypia w twoim łóżku i nic jej nie jest" Mazoku mógł wprost poczuć, że na twarz Tadao wpływa właśnie wielki uśmiech.
"Dzięki."
"Od tego są przyjaciele kucyczku, teraz śpij."
*




   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.65782300 1276782686
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!