Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Aurora Polearis
Koniec
rozdział #04
 
Treść fanfika..
Koniec? cz.4
Dobra, dziś będzie normalnie! Żadnych buziaków, romantycznych chwil i wyżywania się na biednych Mazoku! (Czytelnicy: Łeeeeeeee!!!!) [Mmpfhnm!!!! (obezwładnione przez Xellosa Auri i Lina). A więc zaczynamy!

Filia i Xellos postanowili, że nikomu nie powiedzą o tym co zaszło.
Nastał ranek...
Lina: Hej! Jak się macie gołąbeczki?!^^ (Auri nie po to cię rozwiązałem!! -dop. Xellos)
Khe, khe, khe!!! Filia i Xellos zanieśli się kaszlem....^^'
Xellos: Lina nie wygłupiaj się!!!
Lina: Dobra, dobra...... Ha! Ale się zarumieniłeś!!^^
Filia:...........
Lina: Filia, co z tobą? Czemu się nie odzywasz?
Filia była cała czerwona i żadne słowo nie chciało jej przejść przez gardło... (Nie dziwię się.^^ Mrrraauuuuu^^ -dop. Auri)
Amelia: Dzień dobry wszystkim!
Zelgadis: O! Xellos, wróciłeś!
Xellos: Aleś ty spostrzegawczy. Lina, kiedy ruszamy?
Lina: Jak się Gourry obudzi. A na razie... Kelner! Piętnaście razy zestaw śniadaniowy!!^^
[gleba]
Amelia: P..p..piętnaście?
Lina: No cóż.... Nie jestem dziś specjalnie głodna i.....
All: CO?!
Lina: A poza tym muszę dbać o linię.^^
[totalna gleba]
Wreszcie zjawił się Gourry.
Gourry: Witam wszystkich! Mamy cudowny dzionek, prawda? Życie jest piękne!
Xellos: Khe, khe, khe!!!
Xellos ponownie zaniósł się kaszlem.
Xellos: Przez takich optymistów rasa Mazoku wyginie! (Mazoku są uczulone na pozytywne uczucia. -dop. Profesor Nauk Astralnych, doktor Utena)
Nasi znajomi skończyli jeść śniadanie (Khe....w południe....^^') i wyruszyli w dalszą drogę do Revoldy. Wszystko wskazywało na to, że dotrą bez przeszkód.... Gdy nagle!
Filia: Aaaaaaaa!!!!!!
Xellos: Filia!! (Lina co ty sobie myślisz opisując takie bzdury?!) (To rewanż za związanie mnie i schowanie klawiatury! O! Blyyyyyy!!!)
Przed smoczycą stały cztery potwory. Trzy z nich były ogromne niczym góry (Lina odczep się od mojego stylu pisania!! - Auri
Dlaczego? - Lina
Bo wezmą twoją głupotę za mój wymysł!! Ja używam słów "niczym", "zaś" itd. - Auri
Dlaczego?? - Lina^^
[gleba]) i przypominały krzyżówkę wilka i jakiegoś dinozaura (Prawdopodobnie T-Rexa -dop. Xellos
Prawdopodobnie?! Ty je przecież wymyśliłeś ty szurnięty potworze!!!!! - Auri i Lina).
Czwarty, najmniejszy, nieco przewyższał Gourry'ego. Był zaopatrzony w skrzydła i prawdopodobnie (sądząc z wyglądu) stanowił mieszankę człowieka i nietoperza (BATMAN?!^^).
Amelia: Panno Filio! FIREBALL!!!
Amelia zaatakowała bestie ogniokulą, a one.......... nawet nie zwróciły na nią uwagi!
Amelia: O....one są odporne.......
Zelgadis: Amelio uważaj!!! (Chlip, to ty uważaj rycerzu....chlip.)
Potwory zaatakowały z niebywałą siłą i szybkością. Jedynie "BATMAN" wciąż stał w miejscu i wgapiał się w oniemiałą Filię. Walka praktycznie nie miała sensu.
Gourry: Co to za potwory?!
Zelgadis: Nie ty jeden nie wiesz!!!......
Zel był bliski rozpaczy, że w tej kwestii jest tak ciemny jak Gourry. (Biedaczek....)
W pewnym momencie trzy żywe góry (Panno Lino, pani to ma pomysły - Utena) zatrzymały się.
Filia: Wy, mieszkańcy planety zwanej Ziemią....... Jak śmiecie sprzeciwiać się waszym stwórcom....... Wasz konie jest bliski.....
Filia była w transie, a Xellos znów poczuł się dziwnie. Bał się, ponieważ smoczyca przemówiła głosem, który już słyszał, i którego tak się bał. Risel (UWAGA!! Ujawniam, że ten nietoperek nazywa się Risel! - Lina) zaśmiał się cicho i wciąż wpatrywał się w Filię. To on przesyłał słowa, chociaż nie swoje. [A właśnie. Coś sobie przypomniałam...... - Lina
Co takiego Lineczko? - (nieświadomi niczego) Auri, Xellos i Utena
NAPISZCIE WRESZCIE COŚ O MNIE, BO DRAGU SLAVE'EM PRZYWALĘ!!!!- Lina
SIĘ ROBI!!!! - Auri, Xellos i Utena) Filia, po skończonym przekazie, upadła na ziemię wycieńczona, ale wciąż przytomna. Risel patrzył na nią jeszcze przez chwilę i......
Lina: Xellosie!!!!
Tajemniczy Kapłan zasłonił smoczycę własnym ciałem, ale Risel jakby tylko na to czekał i przebił go (na wylot) dziwną dzidą. Potem złapał go za gardło i uniósł w powietrze.
Risel: Teraz nie uciekniesz! Ta dzida została wykonana ze świętego kryształu. Dzięki niej mogę zadawać ataki, które mają swoje odzwierciedlenie na planie astralnym. Ale nie martw się, to nie ja będę mieć przyjemność pobawienia cię życia.
Xellos: Czego ty chcesz?
Risel: Mam sprawdzić waszą siłę.
Xellos: Nie rozumiem....
Risel: Mówi ci coś imię Targo?
Xellos: Targo?
Risel: Hy.(głuchy śmiech) Bracia!!(Tu zwrócił się do poczwar na dol.) Bierzcie się za jego towarzyszy!!!
To był znak do ataku.
Fenro, Kiros i Zenra (Głupie imiona, prawda? Niestety nie miałam pomysłu na inne.^^')
zaatakowali naszych bohaterów.
(Pyt: Jak pokonać coś, na co magia nie jest odporna?
Odp.: Spoko, autorzy coś wymyślą. Chyba......)
Tymczasem Risel zaczął walczyć z ciężko rannym Xellosem.
Załamana Amelia: Panie Zelgadisie!!! Na te potwory nie działa nawet Ra-Tilt!!!
Lina: A więc na mnie kolej!!! (Ha! Mam swoje pięć minut! - Lina)
Nieprzenikniona ciemność, czarniejsza od śmierci.....
Szkarłat płynącej krwi.....
Pochowana w strumieniu czasu wielka potęga tkwi......
Niech głupcy, co na mej drodze stoją,
Zostaną porażeni mocą twoją, którą i ja władam!
DRAGU SLAVE!!!!!
BUUUUUUUMMMMMMMM!!!!!!!!!!!!! (Efekt dźwiękowy naśladujący wybuch. - dop. Xellos)
Lina wysadziła w powietrze wszystko w promieniu dwóch kilometrów (Za małe śniadanko, za mało energii - dop. Xellos) z wyjątkiem tych bestii!!!!!!!-__-'
Lina: AAAAAAAAAA!!!!!!! Hy...... (Dźwięk naśladujący zachłyśnięcie się - dop. Xellos)
Lina, z powodu postrzępienia nerwów [Żeby firmowe zaklęcie nie zadziałało..... - Utena
(Zielony miś polarny..... Niebieska marchewka........ Na obiad poproszę gumowego kurczaka w różowych papuciach i zadzwońcie do Chomika Alfreda........ - Lina)
Innymi słowy.... - Auri
Linie odbiło - Xellos] zemdlała. Potwory zachowywały się tak, jakby bawiły się zaklęciami reszty drużyny. Zel również zemdlał, ponieważ dostał po łepetynie, kiedy osłaniał Amelię przed kolejnym ciosem. Xellosa, z powodu odniesionych ran coraz szybciej opuszczały siły.
A Gourry? Gourry bez swojego miecz światła (Jak pamiętacie, Gourry zwrócił Gorn Novę Syriusowi, ponieważ nie pochodziła ze świata Rubinookiego. - dop. Wściekła Lina) niewiele
mógł zrobić. Rany zadawane zwykłym mieczem były płytki i szybko się goiły.
Jak by tego było mało, całemu zdarzeniu przypatruje się ta sama dziewczyna.

Czy to już koniec przygód Liny Inverse? (NIE!!!! - dop. Zdruzgotana Lina)
Czy świat czeka zagłada? (Znowu?) Czy............ (Pytania z poprzednich części.)
Kim jest tajemnicza? Co z Atalante?!

Fika przygotowali dla Was:
Auri
P.C. Lina Inverse
T.K. Xellos Metallium
Profesor Nauk Astralnych dr. Utena
PS. Od teraz Utena będzie nam pomagać przy pisaniu dalszych części.^^

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.16115400 1276787058
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!