Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Kanti Metallium
Mei`an
rozdział #42
 
Treść fanfika..
Luuuuubi tutaj ktoś Offspring? Te rytmiczne brzmienia? Lubi.^^W takim razie tutaj kolejna ich piosenka tatatatam.
ps.Offspring = potomek,potomstwo
Ps2.Czy muszę pisać,że jest tłum.?
Fujin:To by było dziwne gdyby go nie było-_-"
Kanti:Go to hell, my mate.I think about another chapt to Drop in the bucket,anyway...maybe another prequel? I like She-chan & Grau-chan, they'll be wonderful couple.


Mei'an 41 - Gone away (zniknąłeś stąd)

Maybe in another life
I could find you there
Pulled away before your time
I can't deal it's so unfair

[*Może w innym życiu,
mogłabym znaleźć tam Ciebie
Zabrać, póki twój czas
Nie mogę uderzyć,to niesprawiedliwe]
*
Sherra odwróciła głowę w stronę Valgarv'a. Czuła,że ręce jej drżały. Przełknęła ślinę, dziś poznałą nowego kapłana, kogoś z kim bedzie miała pracować...identyczna sytuacja.Jak kiedyś.
Grau zaczął się z niej wtedy śmiać.
Uwarzała, że jest skończonym idiotą.
Valgarv miał w oczach smutek.
Po raz pierwszy nie mogła się opanować. Po jej policzkach słynęła masa łez. Potem zniknęła.


And it feels
And it feels like
Heaven's so far away
And it feels
Yeah it feels like
The world has grown cold
Now that you've gone away
Leaving flowers on your grave
Show that I still care
But black roses and Hail Mary's
Can't bring back what's taken from me
I reach to the sky

[I to jest...
I to jest jak...
Niebo daleko stąd
I to jest...
Tak,to jest jak...
Jak świat pokryty lodem
Teraz odeszłeś stąd
Pozostawiam kwiaty na twoim grobie
By pokazać, że wciąż pamiętam
Ale czarne róże i grad marcowy
Nie mogą przywrócić, tego co mi zabrano
Szukam w niebie]
*

Smok przymknął oczy i spojrzał z powrotem na Dynast'a. Ten uśmiechał się lekko.
-W takim razie...?
-Nie przejmuj się nią, wbrew pozorom była przywiązana do Grau, ale to minie,jak zawsze. Ona jest silna.-Podniósł kieliszek z winem do ust-Odnośnie naszej małej Deep, zobaczysz ją, ale dopiero po ślubowaniu...
-Chyba żartujesz...nie dam się z powrotem zamienić w mazoku nie mając nawet pewności czy robię dobrze.
-Ja tu stawiam warunki kapłanie...ja...-Uśmiechnął się i smoka otoczyła łuna ciemnego światła, złote iskierki energi przechodziły przez jego ciało.Poczuł, że ktoś...zabiera mu duszę. Straszny ból w ramieniu. Zaklnął.
Zrobił to.
*

And call out your name And if I could trade
I would
And it feels
And it feels like
Heaven's so far away
And it stings
Yeah it stings now
The world is so cold Now that you've gone away
[wypowiadam twoje imię i jeśli mogłabym zamienić
Zrobiłabym to
To jest...
To jest jak...
Niebo daleko stąd
To boli
Tak, teraz to boli
świat jest zimny teraz, bo ciebie w nim nie ma]
*
Sherra siedziała w rogu pokoju. Miała głowę w dłoniach, kosmyki jej włosów opadały na twarz. Dziś nie zaplotła ich w warkocz. Po co? Dla kogo? Dla siebie. Zaśmiała się gorzko. Już dawno nie robiła nic dla siebie. Tak, bardzo...tak,bardzo...
"Powiedz mi to w oczy"
Kolejne łzy, kolejne ściskanie w gardle.
"Będziesz skazana na moje towarzystwo do końca życia"
Dlaczego Dynast jej to zrobił?
"Sherra..."
Zaklnęła cicho. Schowała twarz w kolanach i podkurczyła pod siebie nogi. Szept, bezpieczeństwo...była mazoku.Była generałem, dlaczego w takim razie ból ściska ją od środka?
Kochała go.
Naprawdę.
Pierwsza osoba, która naprawdę chciała z nią rozmawiać, która naprawdę przejeła się nią, której naprawdę zależało...
Która naprawdę dbała.
Grau...
Z ciała Sherry zaczęły wydobywać się paski czarnej energii. Po co miała żyć? Po co w takim razie...? Dla kogo?
Zacisnęła oczy. Wiedziała co on by teraz zrobił.
nigdy jej wcześniej nie uderzył, ale teraz...
Trzasnął by ją w policzek.
Potem pogłaskał po głowie i powiedział żeby nie miała nigdy więcej takich myśli.
Przecież nie zginął na darmo.
Spojrzała na małe łóżeczko w głębi pokoju.
Wstała i oparła się o barierkę. Krople opadły na małą buzię śmiejącego się chłopca.
Musiała żyć...dla ich syna.
I uciekać, uciekać jak najprędzej...
Tylko gdzie...?
"musisz nauczyć się wierzyć w innych"
-Co miałeś wtedy na myśli Grau...?-Wyszeptała i dotknęła policzka chłopca.Chłopca o brązowych włosach i zielonych oczach.
*
Wiatr rozwiał włosy smoka. Stał przed Filią, doskonale wiedział,że nie ma najmniejszej ochoty tego robić,ale...
-Valgarv?-Dziewczyna zapytała niepewnie. Był już późny wieczór, znajdowali się na jakimś polu...gdzie ją zabrał. Przełknęła ślinę. Starożytny wyglądał inaczej...znów opaska, znów róg. Prawda przeszyła ją jak piorun.-Val...co ci...
-Jestem teraz kapłanem Dynasta, Filia, -mówił te słowa z wielkim trudem.
-Valgarv jest inna droga.-Dobiegł go znajomy głos. Potem pomiędzy nimi pojawiła się sylwetka mazoku.
-Xelloss...nie ma...on nas pozabija...
-ZAWSZE jest inna droga.-Potem w jego rękach pojawiła się mglista postać niebieskowłosej kobiety.
*




   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.19031700 1276782627
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!