Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Kanti Metallium
Friendship
rozdział #05
 
Treść fanfika..
No i tu macie kolejne nawiązanie do Mei'an...to nie moja wina,no...jak ktoś chce to suuuuper zrozumieć to nie ucieknie przed główną opowieścią...
To już ostatnia cześć Friendship,zamkneła się w 5 częściach.Ach tylko być dumnym^^ Dzięki wszystkim co przeczytali. Zapraszam do innych moich wymysłów. Ending to "the world" świetne,świetne,świetne po prostu CU-DO_WNE śpiewa to kochane see_saw(rany boskie ja ich uwielbiam!). WIELKIE thanx to Duo Maxvell(kochana jesteś wiesz?)I żeby nie było ,że ignoruję tych co ang. nie znają, bardzo proszę na dole jest tłum.
kanti_metallium@wp.pl
wypadałoby nareszcie wytłumaczyć co to takiego ta cała "obietnica"
khem,khem
"obietnica"- nie jest to żaden pakt,ani przymierze pomiędzy ryuzoku a mazoku tylko swego rodzaju zwyczaj przekzywany z pokolenia na pokolenie w obu rasach, jak u nas wigilię tak u nich raczej nikt by go nie porzucił,albo zbeszcześcił. W momencie kiedy matka oddaje przeciwnej rasie pod opiekę swoje dziecko,owy osobnik musi dopilnować, aby nie stało mu się nic złego do końca życia. W momencie kiedy taka osoba umrze z przyczyn nienaturalnych nazywa się to złamaniem "obietnicy"(stąd ta nazwa) i dany mazoku bądź ryuzoku zostaje pozbawiony...no cóż nazwę to..."duszą".
Xelloss nie traktował tego zbytnio poważnie i uwarzał za zabobon dlatego zostawił Filię pod opieką kapłanów ,by spotkać ją ponownie już 1000 lat po Kouma-war. Przypominam również,że nie pamiętał on swojej przeszłości z nią wtedy związaną.



Friendship 5- Kamyki w rzece.


-To żeś się wrobił przyjacielu.-Tadao spojrzał na Xelloss'a który tępo wpatrywał się w dziewczynę. -No,ale przynajmniej ładna jest,nie? Nie jest tak źle...
-Juuoh mnie zabije.-Wyszeptał.
-Racja,też tak sądzę.- Mazoku obrócił w jego kierunku głowę.
-Bez żartów, co zrobimy? Jeśli coś się stanie prawdopodobnie skończę w Morzu Chaosu. -Shiro podeszła do dziewczyny.
-To smok.-Stwierdziła, Xell klepnął się w czoło.
-No co ty mała, nie pomyślałbym,jak na to wpadłaś?-Dziewczyna położyła jej rękę na głowie.
-Przestań, ona...jest zimna.-Mazoku podszedł bliżej i też zaczął jej się przyglądać.
-To musi być córka tej kapłanki. -Spojrzął na Tadao. Ten przytaknął.
-Rzeczywiście podobna tylko oczy ma inne i tamta miała krótsze włosy. Co zrobisz? Nie powinieneś łamać"obietnicy" to i tak dziwne ,że tamta kobieta powierzyła ci coś takiego Xell. Zastanawia mnie czemu...?
-Widziałeś jej wyraz twarzy? Była wyprana z emocji i to mnie dziwi. Pamiętasz, mówili coś o Bazard'zie? Nie wiesz kto to? -Łacznik przeszedł w róg pokoju wciąż wpatrując się z smoka.
-Bazard jest patriarchą, podobno jego żona, która została mu przeznaczona zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach,a później nagle się pojawiła z powrotem.-Wyrecytował monotonnie. Mazoku spojrzał na niego z podziwem. Jak zwykle łącznik o wszystkim wiedział. Wspaniale orientował się w polityce wszystkich filarów i był strasznie inteligentny. No po prostu pan doskonały.
No...powiedzmy...
-Jest napisane jak się nazywa?-Tadao rozejrzał się po pokoju i podszedł do tapczanu. Podniósł kartkę. Uśmiechnął się.-Co cię tak śmieszy?
-Jej matka chyba mniała problemy...z miłością. Xell wiesz skąd pochodzi twoje imię? -Mazoku skrzywił się nieznacznie.
-Mhm...od Eros'a, patrona miłości zmysłowej.- Łącznik pokazał mu kartkę przed nosem.
-Ta kapłanka wiedziała co robi, Erosie oto twoja druga połowa-wskazał palcem na bladą dziewczynę.-Ma na imię Filia czyli patronka miłości duchowej.-Xelloss'a przez chwilę zatkało.
-No wiesz...przypadek...
-Oj coś nie sądzę.-Zmrużył oczy. -Układanka zaczyna zbierać swoje elementy. Co sądzisz Shiro?-Zwrócił swoją uwagę na małą. Mazoku od razu rozróżnił jego spojrzenie. Uśmiechnął się lekko.Tadao zawsze patrzył na nią zupełnie inaczej niż na innych.
*
Xelloss spojrzał na niebo. Na razie jeszcze zaledwie pomarańczowe, ale według Tadao miał zawitać świt w przeciągu kilku minut. Skierował swoją uwagę na dziewczynę w jego ramionach. Uśmiechnął się lekko.Wyglądała jakby spała. Jej oczy w ciemności nabierały innego odcienia. Były jeszcze bardziej głębokie. Przed nim roztaczał się niewielki budynek.Świątynia do której miał ją zabrać. Kapłanka musiała się domyślać,że w czasie zbliżającej się wojny Juuoh na pewno rozkaże mu zmasakrować jej lud. Sprytna kobieta, powierzać coś najcenniejszego na świecie swojemu wrogowi. Podziwiał ją w głębi duszy. Położył dziewczynkę na trawie. Pogładził po policzku i wstał. Rozejrzał się na około. Zniżył się i pocałował ją lekko w usta.
Nie wiedział dlaczego to zrobił,ale...
...może kiedyś...
...ją spotka ponownie.
*


you are here alone again

in your sweet insanity

all too calm, you hide yourself from reality

do you call it solitude? do you call it liberty?

when all the world turns away to leave you lonely



the fields are filled with desires

all voices crying from freedom

but all in vain they will fade away

there's only you to answer you, forever



in blinded mind you are singing

a glorious hallelujah

the distant flutter of angels

they're all too far, too far to reach for you



I am here alone again

in my sweet serenity

hoping you will ever find me in my place

I will call it solitude when all my songs fade in vain

fly my voice, far away to eternity


[tłum]


jesteś tutaj znów samotna

w twym słodkiem szaleństwie

wszystko zbyt spokojne, kryjąc się przed rzeczywistością

nazywasz to samotnością? A może wolnością?

kiedy cały świat odwraca się od ciebie pozostawiając samą


pola wypełniają się pragnieniami

wszystkich głosów wołających o wolność

ale zginą one w pustce daleko stąd

tylko ty możesz sobie zawsze odpowiedzieć


w ślepej duszy śpiewasz

podniosłe alleluja

daleki trzepot aniołów

jednak są one za daleko, za daleko by móc cię znaleźć


jestem tutaj znów samotna

w mym słodkim spokoju

z nadzieją,że kiedyś mnie znajdziesz w tym miejscu

będę nazywać to samotnością,

kiedy wszystkie me piosenki znikną w pustce

fruń mój głosie daleko stąd, ku wieczności

© 2003 All Rights Reserved by Kanti Metallium

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.25303100 1276781995
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!