Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Videt
Kim jest Lina Inverse
rozdział #05
 
Treść fanfika..
Witam nie wesoło z okazji nie wesołych Świąt Wielkanocnych. Jeśli dziwią was dwie rzeczy - to dobrze^_^ , a jak nie to trudno głupich nie może zabraknąć^_^. Dobra, dobra wszyscy są inteligentni^_-. Teraz wytłumaczę wam ?te dwie rzeczy? . Lekkie zdziwienie może powstać, kiedy spojrzycie w kalendarz( tak ten zakurzony poplamiony przedmiot służący jako podstawka do win..... eh eh eh eh herbaty^_^). Otóż jest już po świętach , a ja tu wyskakuje ze świętami. Robię tak dlatego gdyż pisze ten eh eh eh eh fik w święta i na pewno go nie skończę , ponieważ mi się nie będzie chciało^_^ Dlaczego nie wesołych??? Ponieważ święta spędzę w miłej rodzinnej atmosferze pośród białych kitli ( NIE! nie ma tam pokoi bez klamek) , a od zajączka na razie dostałam wspaniały suchy kaszel oraz 40 stopniową gorączką . Ma się fajne perspektywy, nie??? No właśnie jak wspomniałam zaraz wstanę od kompa. Ale nie martwcie się jak pod wstępem coś jeszcze jest to znaczy , że później napisałam. Po tym króciutkim wstępie zapraszam do.... a zresztą wiecie^_^
SRUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU KURTYNA POSZŁA W GÓRĘ

GDZIEŚ W JAKIEJŚ PUSZCZY

Lina: Xelloss.....

Xelloss: Wiedziałem, że się ucieszysz ^_^

Lina: ZARAZ CIĘ WYPATROSZE !!! KTO CI SIĘ POZWOLIŁ ZE MNĄ ŻENIĆ??? PYTAŁEŚ MNIE WOGÓLE O ZDANIE???

Xelloss: Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee , nie ^_^

Lina:... ............. ............... CO TY SOBIE WYOBRAŻASZ ??? JA NIE CHCE , NIGDY NIE CHCIAŁAM I NIE BĘDĘ TWOJĄ ŻONĄ!!!

Xelloss: Pragnę zauważyć, że jesteś^_^

Lina: CO CI ZNOWU DO TWEGO DURNEGO FIOLETOWEGO ŁBA SZCZELIŁO, ŻE SIĘ ZE MNĄ ORZENIŁEŚ???

Xelloss: Miłość^_^

[TOTALNA GLEBA]

Lina: NIE JESTEM MARTINĄ XELLOSS, NIE STRUGAJ IMBECYLA . O CO CI NAPRAWDĘ CHODZI???

Xelloss: To tajemnica^_^_^_^

Lina: GRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR

Xelloss: Lineczko , uspokój się proszę złość piękności szkodzi^_^

Lina: FIRE......

Xelloss: To nic nie da wiesz , że teraz twoja magia na mnie nie działa...

Lina: A JEDNAK SPRÓBUJĘ. .......... FIREBALL

W powietrzu rozległ się wspaniały doniosły krzyk Liny, który wypełniał całą zdziczała puszczę. Nagle pojawiła się wielka wspaniała kula ognia, która leciała wprost na Xelloss, aby ....... go lekko zakurzyć.

Xelloss: A nie mówiłem???

Lina:..........

Xelloss: A teraz choć ze mną ja naprawdę nie chcę używać na tobie przemocy...

Lina: A od kiedy zrobiłeś się taki dobroduszny co???

Xelloss: Od teraz^_^

Lina: Mam iść żebyś mnie znowu zamknął w tej norze??? W życiu !!!!!

Xelloss: Ehhhhhhh , a więc będę musiał użyć przemocy . Kiem....

Lina: Wiesz miło mi się z tobą gawędziło, ale muszę już lecieć... papapapap

Xelloss: ....he...

Lina: Nie jest dobrze...

Kiedy sytuacja wydawała się bez wyjścia ( jak ja lubię takie momenty - dop. autorki)

Xelloss i na szczęście dla Liny odezwał się głos.

Głos: Zostaw ją ona jest moja i tylko moja!!! Zabierz od niej swe obślizgłe łapska ty wstrętny mazoku!!!

TYMCZASEM NA PUSTKOWIU ( PO ATAKU LINY)

Amelia: Panno Lino niech pani nam pomoże!!!!!!

Zelgadiss: NO WŁAŚNIE!!!

Gourry : Nie, wiem o co chodzi ale się zgadzam.

[GLAEBA]

Zelgadiss: Gourry , czy w twojej rodzinie był ktoś inteligentny???

Gourry: A co to znaczy inteligentny???

Zelgadis:..................

Amelia: Patrzcie potwory znikają!!!

Zelgadiss: Lina, wytrzyj to co zrobiłaś kiedy się bałaś i choć tutaj!!!

CISZZZZZZZZZZZZZZZAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

Zelgadiss: Coś jest nie tak.....

Amelia : Czemu pan tak uważa???

Zelgadiss: To była dość poważna obelga a lina nie odpowiedziała.....

Amelia: Może zastosuje pan broń ostateczną??

Gourry: Czy to na pewno konieczne???

Amelia: Nie mamy wyboru. PANIE ZELGADISSIE DO DZIEŁA!!!! A MY GOURRY W NOGI!!!!!!

Zelgadiss: Czemu ja???

Amelia: Powodzenia!!

Zelgadiss: Eh eh eh eh eh ......... WYŁAŹ TY PŁASKI RUDZIELCU I RUDA CHOLERYCZKO NA KTÓREJ WIDOK SMOKI ZDYCHAJĄ O CYCKACH CHOMIKA!!!!!!!

[ MAX GLEBA]

Amelia: To było mocne......

CISZZZZZZZZZZZZZZZZAAAAAAAAAAAAAAAAAA

Zelgadiss: Cisza , coś musiało się stać .

Amelia: Pewnie Xelloss ją dorwał.

Zelgadiss: Współczuje....

Amelia: Biedna panna Lina.....

Zelgadiss: Xellossowi....

JEB JEB JEB JEB

Gourry: Masz coś do mojej dziewczyny??? Zaraz ją tu przyprowadzę !!!!!!

Zelgadiss: Ale......

Amelia: Panie Gourry niech pan zaczeka........

Zelgadiss: Poleciał.......

Amelia: I co teraz zrobimy???

Zelgadiss: Trzeba poprosić o radę największego wroga Xellossa.....

Amelia: Masz na myśli...

Zelgadiss: Tak.....

Amelia: Ruszajmy więc, ale najpierw znajdźmy ?chłopaka Liny? ^_^

Zelgadiss: No dobra.

TYMCZASEM U XELLOSSA I LINY

Xelloss: Nie wiele osób nie będących mazoku wie kim jestem...

Głos: Jak widać są tacy ....

Xelloss: Kim jesteś, że tak ci zależy na krwi mojej żony???

Lina: Nie jestem twoją żoną!!!

Xelloss: No więc kim jesteś???

Głos: Spairatox Damio.

Xelloss: Damio???

Lina: Spaira...

Spairatox: A co słyszałeś o mnie???

Xelloss: TO TAKIE MAŁE DANIE I SIĘ NAZYWA DANIO!!!!!!!

[GLEBA]

Spairatox: A inna odmiana twojego imienia??? ZEROS, NIEPRAWDAŻ??? ZERO SIEDEMSET OSIEM OSIEM ....... ZADZWAŃ TERA!!!

[ BIG GLEBA]

Xelloss: Pożałujesz tego stań do walki!!!

Spairatox : Z chęcią^_^

Xelloss: W tym stroju trudno ci będzie walczyć, pokaż kim naprawdę jesteś???

Spairatox , była ubrana w brązowy płaszcz, który odsłaniał jej tylko kawałek rąk i kawałki butów.

Spairatox: Poradzę sobie....

Doszło do zaciętej walki. Xelloss, rzucał rozmaite zaklęcia lecz Spaira wszystkie je niwelowała przez swój miecz , który prawdopodobnie był magiczny. Miecz miał bardzo cieniutkie ostrze, świecił się i mienił na wszystkie strony . Przebijał wszystko ( nie bójcie się Xellossa , jeszcze nie - dop. autorki) . Nie dziwcie się więc, że Xelloss musiał zwiać, ale nie mógł zostawić Liny. Walka więc trwała dokładnie 45 sekund ^_^

Xelloss: Wiesz co bardzo miło mi się z tobą walczy , ale strasznie śpieszy mi się do domu....

Spairatox: Nie uciekniesz przed księżycowym ostrzem .

Xelloss: Założymy się???

Spairatox: WIECH ŚWIAT WYPEŁNI SIĘ KSIĘŻYCIWYM BLASKIEM!!!

I zapewnie nawet Xelloss , by nie przeżył gdyby tam był^_^ Xelloss znajdował się wraz z wrzeszczącą i kopiącą Liną wysoko nad ziemią.....

Xelloss: Przegrałaś, straciłaś całą swą moc na jedno zaklęcie. Teraz cię już tylko dobiję

Spairatox: Nie tak prędko^_^ TEDY PRZEMIENIAJ SIĘ !!!

I teraz sprawdza się przysłowie, że każdy zmutowany miś ma swoje pięć minut^_^

Tedy: Dobrze pani.

Nastąpił wielki błysk na niebie, potem zrobiło się ciemno i przed oczami Liny & Xellossa ukazał się ....

Xelloss: Diamentowy smok!!!!!!!!

C.D.N.

Co to za rodzaj smoka diamentowy??? Do kogo w końcu trafi Lina ??? Czemu Lon i Tox są cicho???

Gdzie jest Gourry??? .......... Tu miejsce na pytania z poprzedniego odcinka. Wkrótce trochę odpowiedzi i znowu wiele pytań.... mam nadzieję ....

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2011 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.42521100 1315614146
Slayers Copyright (c) 1989- 2011 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!