Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Roksana Tomoe
Luna i Sora!
rozdział #05
 
Treść fanfika..
Luna i Sora! Cz.5!



Część 5: Jesteśmy, jaka jesteśmy!!!:P (Wiem... Tytuł jest do bani... Niet musicie mi tego mówić-_-".)

Pewnego pięknego dnia (Lało jak z cebra i Luna była wściekła:P!!! Hm... Nic nowego, że Luna jest wściekła:P!!!). Minęły trzy lata. Jest 1 maja. Nasze bohaterki nie wróciły na żadne wakacje:-). A Dragon Ball'owcy szukali domku, w którym mieszkały one... Trafili do jakiegoś różowego domu. Drzwi otworzyła jakaś dziewczyna.
- Rany!!! Ile tych dekoratorów wnętrz!!! A ja prosiłam o zwyczajną ekipę... Ale mieli przyjechać jutro. Dziwne...- Powiedziała.
- My szukamy domu gdzie mieszkają Luna Inverse i Sora Son.- Oznajmił niepewnie Gohan.
- Aaaa... To trza było tak od razu. One mieszkają w tamtym czarnym domu... A teraz... SPADÓWA!!!- Wydarła się dziewczyna i zamknęła drzwi. Nagle dało się słyszeć "cichą" "miłą" Rockową muzykę:-). Była to grupa "Lnikin Park". LINKIN RZĄDZI!!!! A mi ich kasetę ukradli:-(.
- INVERSE!!! ZRÓB TO CISZEJ DO CHOLERY!!!- Dziewczyna jeszcze raz otworzyła drzwi i wydarła się.
- A ku*** odpiredol się ty dzi***!!!- Dało się słyszeć głos. A muza poleciała jeszcze głośniej.
- A sama się odpierdol!!!- Ryknęła dziewczyna i zatrzasnęła drzwi.
- Idziecie...- Spytał zrezygnowany Gohan.
- A mamy wyjście???- Spytali jednocześnie.
- Chyba nie.- Powiedziała Videl. I poszli:-).
*PUK* *PUK*!!! I drzwi wyleciały z zawiasów pod wpływem obcasa Liny Inverse. A pod drzwiami ktoś leżał. Lina najspokojniej w świecie weszła po drzwiach... A raczej po tym, co z nich zostało:-). Nawet dokładniej deptała tam gdzie ta postać miała czułe miejsca:-). Wszyscy weszli. Zobaczyli tajemniczego chłopaka z pilotem od TV w rączce i siedzącego se na kanapie.
- Nudy, nudy, nudy pornol, nudy, nudy, nudy playboy, nudy, nudy, nudy, świerszczyk... Ku*** Kamesin miałby, co oglądać:P!!!- Mówił synek przełączając kanały TV. Gohan podniósł drzwi.
- Kto to???- Spytał patrząc na zgniecionego chłopaka, który se najnormalniej w świecie leżał pod drzwiami:P.
- A to taki karaluch, weź puść te drzwi, on lubi pod nimi leżeć...- Oznajmiła jakaś rudo włosa dziewczyna siedząca na kanapie.
- Kim jesteś???- Spytała Pan.
- Asuka Giller. A wy na pewno jesteście rodziną Luna i Sory???- Spytała Asuka.
- Tak, jestem siostrą Sory. Gdzie pokuj mojej siostry która jest istnym aniołem???- Spytała Pancia.
- Anioł??? A jej pokuj jest na samej górze, to te pomieszczenie, w którym leci tam muzyka.- Oznajmił synek, który TV oglądał.- Hm... Ale anioł to bym nie powiedział... A z resztą...
Nasi dzielni bohaterowi szli do góry. Stali pod pokojem... I nagle Chi-Chi wykopała drzwi.
- Gdzie moja mała wnuczusia???!!!- Spytała Chi-Chi. Cały pokuj był pomalowany na czarno. A na suficie był WIELKI portret "Tatu":-). Na łóżku siedziała dziewczyna, brązowe włosy spięte w warkocz, a warkocz przerzucony przez ramię do przodu i chodziła po Necie:P. Miała czarne spodnie, koszulkę i buty Glany!!! GLANY GÓRĄ!!! CZARNY GÓRĄ!!! Inna miała discmana na fulla puszczonego, a to czego słuchała to... TATU!!! One fajnie śpiewają. A jeszcze inna spała.
- Gdzie jest moja mała wnuczusia???- Spytał Mr. Satan.
- Co??? Sora do cholery do ciebie!!!- Wydarła się brązowo włosa.
- Yhy... Hr... Fascynujące... A teraz dajcie mi się wyspać... Ja wstaję o 11:00 a jest dopiero 15:00.- Oznajmiła jakaś postać, która se spała. Hm... Ale ona zaspała o 4 godziny^-^!!! Ale "nieistotne" szczegóły pomińmy milczeniem ("Milczenie owiec":P.).
- Sora... Powiem ci coś, co już dzisiaj słyszałaś... TWOI STARZY SĄ TUTAJ!!!- Wydarła się brązowo włosa:P.
- Yhy...- Jęknęła i nastała chwila ciszy. Wyskoczyła (W dosłownym tego słowa znaczeniu-_-".) z łóżka .Miała czarną piżamę z zięciem panienki Arvil Lavigne!!! Ona COOL śpiewa, to ta piosenkarka, co w teledysku ona z chłopakami po sklepie chodzi. - MOI RODZICE???!!!- Wydarła się... Sora.- Ale skąd do ku*** nędzy??? He he he... Cześć Videl, cześć Gohan. I cześć cała pojebana rodzinko.- Skomentowała Sora.- Hm... Nie chce mi się paradować w piżamie... PRZEMIANA!!!- Powiedziała, i ubranie jej się zmieniło. Teraz miała włosy spięte dopiero na wysokości karku, czarne spodnie, buty glany i czarną koszulkę z nadrukiem: "Testem, jaka testem." - Suwa!!!- Ryknęła Sora na swoją familie:P. A ci się odsunęli.
- Co się stało z moją małą wnuczusią???!!!- Spytała Chi-Chi.
- Depresja w wieku 12 lat... Pomogła jej... Teraz są z niej ludzie!!! Cześć mamo!!!- Powiedziała brązowo włosa do... Liny Inverse.
- Luna??? To ty??? Do ku*** nędzy nie poznałach ciebie^-^!!!- Powiedziała Mimi:P.
- Mimi??? Rany siostro jesteś normalna.- Powiedziała Luna.
- Nop... I umiem robić bomby itp. Mogę ci zrobić, jeśli chcesz...- Powiedziała Mimi.- Z rodzinną zniżką!!!
- Yhy... Dobra... Zrób mi "Koktajl Mołotowa"!!!- Powiedziała Luna i wyszła z pokoju.
Tym czasem w salonie na dole. To te pomieszczenie gdzie są wykopane drzwi (Lub to, co z nich zostało:P.). A pod drzwiami ktoś leżał... To był Shinji!!! Tak... To ten niedorozwinięty umysłowo blondyn... Syn Brolliego.
- Niech ktoś weźmie te drzwi...- Jęknął Shinji:P.
- Dobra.- Powiedziała Asuka i podniosła drzwi.
- Dzięki...- Szepnął spłaszczony Shinji:P i wylazł spod drzwi... Hm... A raczej się wyczołgał:P.
- Jak to możliwe???- Spytała Videl.- Przecież to były tylko trzy lata...
- GDZIE JEST KAWA???!!!- Wydarła się Sora-San:P.
- Ty pijesz kawę???- Spytała Pan.
- Nop... I to nałogowo... A teraz się przyznać, kto wyżłopał całą kawę!!!- Wydarła się Sorcia:P.- A z resztą i tak mam jeszcze zapas w pokoju...- Powiedziała Sora i poszła do góry. Kiedy zeszła śpiewała "Family Portrait" piosenkarki "Pink" głos miała lepszy niż nasza Pinkusia^-^!!! (Nie!!! Nie Pikusia [Piccolo:P] tylko Pinkusia!!!)
- Jak to możliwe??? Śpiewasz z playbacku prawda???!!!- Spytała oburzona Pancia:P.
- Niet... Ona ma taki głos.- Oznajmiła rudowłosa dziewczyna z pokoju Luny i Sory:P.
- A ty, kto???- Spytał śliniący się Goten:P.
- Roksanna Metalium... A ty to pewnie popierdolony wujek Sory... Chwila... Jak ci było... A tak!!! Goten!!!
- Bracie uważaj, bo się na śmierć zaślinisz...- Skomentował Gohan:P. Videl pocałowała go (Gohana niet Gotena-_-".) w policzek.
- Co mówiłeś???- Spytał mało przejęty Goten. (Na serio nic niet słyszał:P.) Nagle do domu wpadła jakaś baba...
- Inverse, Son... Podobno przyjechali wasi rodzice... Przyprowadzić mi ich do gabinetu!!!! Muszę z nimi porozmawiać!!!- Krzyknęła babka...
- A figa pani dyrko!!!- Powiedziała Sora:P.
- Jestem matką Sory... A pani jest pewnie dyrektorką tego gimnazjum, tak???- Spytała Videl.
- Tak... 1000000 dyrektorką, od kiedy dziewczynki tu przyjechały... I mam nadzieję, że ostatnią... Bo my tutaj codziennie (Nawet podczas wakacji) mamy parę nowych dyrektorek/dyrektorów (Niepotrzebne skreślić:P.). Większość dostała zawału serca, niektórzy nawet kopnęli w kalendarz (He he he:P.), niekiedy uciekali w popłochu. Ich zachowanie było straszne... Z wszystkich przedmiotów miały 6, ale zachowanie nieodpowiednie!!!
Po dwóch dniach.
- Gdzie one są???- Spytała Videl:P.
- Pewnie na zjeździe Harley'owym...- Oznajmił Shinji.
- Gdzie???!!!- Krzyknęła Chi-Chi.
- No... One mają Harleye^-^".- Gendo.
*ŁUP*- Chi-Chi straciła przytomność.

Kończę tą część... Mam nadzieję że wam się podobała. Aha!!! Ten synek co se siedział na kanapie to Gendo Metalium. Syn Xelloska^-^.

Made by: Luna Inverse vel. Roksanna Tomoe.

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.82422000 1276781651
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!