Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Deo-chan
Romans Deo Delaline
rozdział #05
 
Treść fanfika..
Senna Złota smoczyca spojrzala na podłogę. Blady księżyc wpadał przez okno, rzucając tajemniczy cień na inne rzeczy.
Nie ma to jak sen.....
***
Xelloss podszedł cicho do okna. Otworzył je cicho. Xelloss nie lubił hałasu. No dobra, ale nie chciał obudzić śpiącej słodko ryozoku, przytulonej do swojej kochanej maczugi.
Aaaachaaaaa....to może byc nawet zabawne....
Pomyślał, jakby tu podrażnić śpiącą Filię.
Przyjrzał się jej bliżej. Jej złote włosy rozciągnęła się jak aureola, była pełna wdzięku. Kilka włosów miała na twarzy, przez co Xelloss zmarszczył brwi. Po prostu je odgranął i ułożył.
Westchnął i uśmiechnął sie od ucha do ucha ( może nie dosłownie ^_^ ).
- Zabawa może poczekać, nie ?-
Wyszedł tak, jak wszedł.
Gdy tylko zamknął okno od zewnątrz ( ciekawe jak ? ^_^), złota kapłanka otworzyła jedno błękitne oczko. Uśmiechnęła się. Obiecała sobie, że jak znów go zobaczy, to go walnie i podusi.
- A ja wtedy będę już gotowa, Xellosie Metallium.-
***
Zawitało słoneczko.
Zrobiła sobie herbatę. Ostrożnie napełniła filiżnakę ozdobioną różyczkami. Odłożyła ją i usiadła. Wzięła mały łyk.
- Zawsze mówiłem, że smoki są egoistyczne, Fi-chan ! Nie poczestujesz starego przyjaciela ?-
Filia się wkurzyła.
- Proszę bardzo, poczestuję....Nawet ciebie, namagomi.- mruknęła do siebie.
Już miał sie odciąć, ale jednak zaprosiła. Wziął żółtą filiżankę i wlał herbaty. Napił się.
Filia była na krawędzi samokontroli. Miała ochotę na zmianę mu parametrów twarzy.....
Xellos pił sobie herbatkę, patrząc, jak ze złotego smoka się dymi. W jej szafirowych oczach widniała złość, a usta były tak wąskie, że juz wężej nie można.
- Przejdźmy przez to, namagomi, czego chcesz ?-
Xelloss ogarnęła lekko złość na dźwięk przezwiska.
- Sore wa....AAAAUUUUU!!!!!-
Jego głowa weszła w kontakt z czyms nabijanym ćwiekami. Przed nim stała Filia, wściekła, że aż z niej parowało.
Filia padła nagle na podłogę, upuszczając maskotkę. W oczach miała zawód. To nie było piękne ! Nienawidziła takich chwil. Cały plan diabli wzięli przez przyzwyczajenie. Walnęła pięścią o podłogę.
I wtedy....
Zaczęła szlochać.
Xelloss ją obserwował. Jej niebieskie oczy przepełniły się łzami. Jej uczucia pognały do niego. Frustracja....Gniew....Smutek....Pragnienie...Xelloss skrzywił się wewnatrz siebie. Powinien się tym cieszyć ? Mimo to, ile razy dostał od niej maczugą, tego nie da się zliczyć. I to samo z przezwiskiem.
Xel się zdecydował. Filia płakała tak, że już go nawet ignorowała. Westchnął i wstał z krzesła.....
Filia poczuła, że ktoś ją obejmuje. Starła kilka łez i spojrzała w górę. To on ? Aż go dotknęła z niewiary, żeby się upewnić.
- X-Xelloss ?-
Położył jej palec na ustach.
- Shhhhh....Spokojnie Fi-chan...-
Wiedziała, że powinna się oprzeć, bo ona to ryuozoku, a on mazoku. Dobro i zło. Zabił jej rasę tak bezlitośnie. Obrażał ją i kpił z niej. Ale teraz potrzebowala takiego objęcia...Silnego, pocieszjącego ramienia.....
Potrzebowała czegoś takiego...Kogoś, kto bedzie o nią dbać....Kto pocieszy ja bez żadnych pytań....I powie do ucha słodkie słówka.....
Filia wtuliła się w niego.
- Nie opuszczaj mnie...-
- Nawet nie marz.-
- Nigdy ?-
- Nigdy.-
- Dlaczego ?-
Xelloss przymknął oczy i odpowiedział takim tonem, jakby to była najoczywistsza rzecz na świecie.
- Bo Cię kocham, moja egoistko.-
Filia zawahała się.

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2010 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.83940200 1276786330
Slayers Copyright (c) 1989- 2010 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!