Wszechbiblia Slayers

Księga gości  Księga gości Lista dyskusyjna  Lista dyskusyjna Forum  Forum
Redakcja  
News  
Artykuły  
Konkursy
Intro
Manga
Anime
Powieści
Postacie
Magia
Opis świata
Chronologia
Slayers Fight
Gdzie kupić
Seiyuu
Fanfiki
Fanarty
Fanmanga
Audio
Galeria
Cosplay
Dodatki
Inne
Gry
Linki

Fanfiki

   «««                  
     
   
Informacje
 
 
Autor:
Tytuł:
Alira 14
Slayers Mega Hit czyli reporterka w akcji
rozdział #06
 
Treść fanfika..

- Panno Aliro14 kim jest ta kobieta?
- To jest, to jest…Bohtonia!!!!!!!!!!! Przewodnicząca Klubu Miłośników Książek!!!!!!!!! Najgrożniejszy mazoku na świecie!!!!!
Przed grupą naszych towarzyszy ukazała się dziewczyna o fioletowych oczach i blond włosach zawiązanych w warkocz, sięgające do bioder. Była ubrana w przezroczystą białą koszulkę, a na koszulkę skórzaną kurtkę. Miała na sobie jeszcze sukienkę wiązaną na sznurek, sięgającą do kostek. Była gdzieś tak wzrostu Gouyriego^^. Wszyscy chłopacy zaczęli się ślinić^^. Eri na widok ślinącego się Zela „delikatnie” zamknęła mu szczękę i zasłoniła mu poduszką oczy przy okazji odbierając dostęp powietrza^^.
- Tak to ja!!!!! Protestuję przeciwko nadawaniu tego programu!!!!! Dlatego ja i inny klubowicze przesyłamy wam….ŚWIĘTĄ PETYCJĘ!!!!!!!!!!!
- Argh!!!!!!!! Tylko nie święta petycja!!!!
Krzyknęli Alira14 i Zelgadis_13 kuląc się i starając zasłonić oczy.
- Panno Aliro14, Zelgadisie_13 co wam się stało?
- Szefie to u nich normalne. Dla kogoś pracującego w telewizji i telemaniaków święta petycja jest jak krzyż dla wampira. Proszę spojrzeć na Eri.
Lisek pokazał na Eri. Miał rację. Eri wiła się w konwulsjach. Nawet czary uzdrawiające rzucane przez Zela nie działały.
- Nie da się im jakoś pomóc?
- Tylko święty pilot ich uratuje.
Powiedział Zel patrząc na Eri. Biedaczka zaczynała zmieniać kolory. Tymczasem Bohtonia podeszła bliżej do Aliry14 i przykucnęła obok niej.
- Nie lepiej było napisać jakąś książkę? Podpiszcie tutaj, a przestanę was torturować^^.
- N..nnn…Nigdy!!!!!!!!
- Jak chcecie!
Bohtonia przybliżyła świętą petycję do oczu Aliry14 i zaczęła śpiewać „Marsz Lekturskiego”.
- „Jeszcze książki nie zginęły póki je czytamy. Co nam telewizja skradnie petycją odbierzemy!!!! Marsz, marsz lekturski, z ekranu do biblioteki!!!!”( Nie sądźcie, że nie lubię książek, ja je UWIELBIAM, po prostu według mnie książki i telewizja zbytnio się nie lubią^^- wpis
odautorski^ ~).
- Argh…Tylko nie to!!!!
Alira14 zwinęła się z bólu. Nikt z grupy nie wiedział co robić. Nagle Filia wpadła na pomysł.
-Mam genialny pomysł!!!! Zaczekajcie chwilę!!!!! Za chwilę wracam!!!!!^^( Hę? Co ona planuje?!? Ja nic nie wiem!- autorka) Po dwóch minutach wróciła z 2litrową butelką coca coli. Odkręciła korek i wylała ją!!!!!!(NIE!!!!!!!!! Tyle dobrej coli się zmarnowało!!!! Weź mnie zamiast niej!!!!!! NIE!!!!)
- Słuchaj mnie autorko!!! Wiem, że tam jesteś!!!! Załatw nam świętego pilota albo…powiedz pa pa coli!!!!!!!!!
(Co?!? Ty szantażystko,a ja ci dałam antykwariat z kawiarenką!!!! Nigdy się nie zgodzę!!! Jestem za wolnością słowa drukarskiego i nie zmusisz mnie do zmiany scenariusza w żadnym wypadku!!!) Filia wylewa zawartość puszki coli na ziemię.^^ ( Nie!!!!! Dobra zgadzam się!!!!! Łap!!!!!!) Filia łapie świętego pilota rzuconego przez autorkę. Bohtonia to zauważa i zaczyna krzyczeć:
- Ejże!!!! Pani autorko!!! Niech pani tego nie robi bo inaczej zmiotę Polskę z powierzchni ziemi!!!!!
( Mam gdzieś Polskę!!!!!! Możesz ją rozwalić, ale i tak nie będzie widać żadnej różnicy!!!!!^^ Dawajcie mi tu colę!!!! Gul, gul, gul!!!!!)
- Panno Aliro14 łap!!!!! To święty pilot!!!
Filia rzuciła święty pilot w ręce naszej elfki-reporterki . Nagle przestała się miotać z bólu i wstała. Święta petycja zaczęła się palić. Bohtonia ją puściła i cofnęła się. Święty pilot raził jej delikatne oczka^^.
- Ach jak dobrze!!!! Święty pilot dodaje mi sił!!!
- Być może, ale nawet to nie wystarczy by mnie pokonać!!! Kartki egzaminacyjne!!!!!!
Na niebie pojawiło się tornado z kartek wyrwanych ze sprawdzianów klasy 1a w gimnazjum^^. Zaczęły wirować i ciąć wrażliwą skórę bohaterów.
- W takich chwilach cieszę się, że jestem chimerą.^^
- Ja też. No i jak tam Eri? Nadal nie jestem podobny do Zela?^^
- Ała! Zamknij ała! Się ała! Zel_13 ała! Bo ała! Zrobię ała! Ci ała! Krzywdę ała!
- No i co ty na to prezenterko? Moja moc jest niezwyciężona!!!!!HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Było w tych słowach dużo racji. Nie dość, że kartki cięły boleśnie skórę to jeszcze odbierały energię życiową. Alira14 i reszta słaniali się na nogach. Już wyglądało na to, że Bohtonia wygra kiedy niespodziewanie…
- Fire Ball!!!!!!!!! Zapomniałaś Bohtonio, że w 1/3 jestem golemem!!!!!!! Aliro14!!!!!!!! Szybko rzuć „Teletubisiowy szał”!!!!!
- Nie mogę!!!!!! Ona jest na to uodporniona, ale przytrzymaj ją trochę, a dzięki świętemu pilotowi rzucę jakiś czar!!!!!
- Postaram się!!!!! Fire ball!!!!!!
- „Chaosie pochowany w srebnym ekranie, prószący śniegu złości, wzywam cię byśmy połączyli się w tele-furii, bądź mi pomocny, stańmy razem do walki by sprowadzić wieczny niepokój …. CISZA W ETERZE!!!!!!!
Wielka biała kula weszła w Bohtonię. Mazokia( czy ktoś wie jak się pisze mazoku rodzaju żeńskiego?) znieruchomiała, a jej ciało przybrało kolor ześnieżonego ekranu ( wiecie jak wygląda ekran telewizora kiedy satelita nie działa? To tak właśnie wyglądała Bohtonia^^).
- Panno Aliro14 co pani jej zrobiła?
- Nie miałam dużo czasu by rzucić jakiś mocniejszy czar, więc ją unieruchomiłam. Bez świętego pilota byłaby nieruchoma 30 minut, ale dzięki niemu mamy z jakieś 2godziny.
- To co robimy?
- Cóż… Mam genialny pomysł!!!!! Jest tak niesamowity, że nasi wrogowie nie będą wiedzieli co robić!!!!!!! Jest fenomenalny!!!!! Dzięki niemu zwyciężymy!!!!! To wspaniała taktyka!!!!!! Nie wpadną na nią za nic na świecie!!!!!!! Jestem genialna!!!!!!!^^^^
- Co to za strategia panno Aliro14?
- Moja strategia to…. UCIECZKA!!!!!!!!!!!!!
///GLEBA////
- Nie ociągać mi się tutaj tylko zwiewać!!!!!!!!
Półtorej godziny później w lesie
- herbaty….
- granatów…
- randki z Zelem…
- wywiadu….
- śmierci Eri…
- Uspokójcie się!!!!!!!!! Bierzcie przykład ze mnie!!!!!!! Mam skórę golema a nie marudzę z powodu upału!!!!!!
Nasza grupa bohaterów nie wytrzymywała niesamowitego upału. Było z jakieś 30 stopni Celsjusza albo więcej^^^. Nawet Eri nie miała sił by się zachwycać inteligencją Zelgadisa. O dziwo, jemu jakoś nie było gorąco…. Niespodziewanie Alira14 zaczęła węszyć^^. Podeszła do Zela obwąchała go i chwyciła w kleszcze^^^.
- Zel…Pachniesz colą…
- To niemożliwe!!! Nie cierpię coli!!!!!
Nagle z kieszeni Zela wypadła 2litrowa butelka po coli.^^
- Ups! Eeee…. Skąd ta butelka wzięła się w mojej kieszeni? ^^
- Brać go!!!!!!!!!
- Jauć!!!!!
Wszyscy rzucili się na Zela bez litości^^^. Już mieli go rozedrzeć na kawałki kiedy usłyszeli znajomy głos:
- Ej!!!!! Nie śliń mi się na moją szarlotkę koleś!!!!! Kim ty właściwie jesteś?
- Proszę podziel się ze mną!!!!! W zamian baaaardzo ładnie się uśmiechnę^^.
- Wrrrrrr…spadaj stąd koleś!!!!!!!!
- AAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!
Nagle ktoś z impetem upadł na Filię i próbując się podnieść dotknął jej biustu^^.
- Ty zboczeńcu!!!!!!!
Filia wyjęła swoją maczugę i przywaliła kolesiowi w głowę. Ten odbijał się przez chwilę od drzew i walnął w ścianę skalną^^^.
- Niesamowite przeżył!!!! Zaraz, zaraz to przecież…AAAAAAAAA!!!!!!!!!!!! Xellos!!!!!!!!!
Eri pewnie zwiałaby w panicznym strachu, ale potknęła się o poturbowanego Zela^^. Alira14 podeszła do Xellosa i popatrzyła na niego z góry.
- Miło cię znowu widzieć….ZDRAJCO!!!!!!!!!!
- AAAAAAAA!!!!!!!!!!! Tylko znowu nie ty!!!! Wolę już żeby Filia znowu mi przyłożyła maczugą!!!!!!
- Nie uda ci się zwiać hehehehehehehehehe!!!!! Mam super karę dla ciebie (złowrogi uśmiech^^)
Reporterka wyjęła walkmana, włożyła Xellosowi słuchawki do uszu i żeby nie wypadły przykleiła je do twarzy Xella super glue^^. Włączyła walkmana na maxa i z radyjka było słychać dobrze znaną piosenkę:
„Wstań powiedz nie jestem sam i nigdy już więcej itd.”^^
- Argh!!!!!!! Tylko nie Ich Troje!!!!!! Błagam o litość!!!!!!
- Panno Aliro14!!! To zbyt okrutne nawet jak dla Xellosa!!!!!
- Dzięki ci Filia, jednak nie jesteś tak głupia jak myślałem^^.
- …… Niech pani Aliro włączy mu coś gorszego!!!! Niech poczuje co to ból!!!!!!!
- Oki doki^^
Alira14 wyjęła kasetę i włożyła Arkę Noego^^.
-AAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To ja już wolę Ich Troje!!!!!
- Jak długo masz zamiar go torturować?
Zapytał się Zel_13 patrząc na klęczącego Xella jak podczas sceny kiedy Goury, Zel i Amelia w serii Try mówili mu hasła pozytywne^^.
- Hmm…Niech pomyślę…. Dopóki mi się nie znudzi^^.
- …… Coś czuję, że to trochę potrwa-_-

2 i pół godziny później^^^^
Wszyscy oprócz Aliry14 i Xella zaczęli się potwornie nudzić. Reporterka co jakieś kilka sekund dawała na głośniej^^^. Xell zaś zaczął pisać testament^^^. Pozostali mieli się już zanudzić na śmierć kiedy nagle przybiegł skąś zdyszany lisek.
- Znalazłem dużą jaskinię!!!!!! Jest w niej podziemne źródełko. Moglibyśmy trochę odpocząć.
- Okej!!!! Skoro tak to chodźmy tam!!!! Lisek ty prowadzisz^^^
- Ekhm…Panno Aliro14 będzie problem z niesieniem Xella. Sam chodzić nie może, a od jedzenia tylko i wyłącznie ciastek dosyć przytył.
- To go nieście wszyscy razem!!!!!
- A co pani będzie robiła?-_-
- Ja? Wezmę najtrudniejszą robotę czyli będę… Myśleć nad najkrótszą drogą do domu Sylpheel!!!!!
///GLEBA////

Czy w jaskini nie będzie żadnych niebezpieczeństw?
Czy Bohtonia odnajdzie naszych bohaterów?
Czy Filia wyleje całą colę autorki?(NIE!!!!!!!!!!!!)
Ziobaczy się^^
Alira14

   
 
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych tutaj prac. "
   
   
  Kopiowanie materiałów ze strony bez wiedzy i zgody autorów zabronione!
Strona http://slayers.wszechbiblia.net jest częścią portalu Wszechbiblia.NET
© 2000 - 2011 Wszechbiblia Slayers & Wszechbiblia.NET

Strona wygenerowana w: 0.43958200 1314546789
Slayers Copyright (c) 1989- 2011 Hajime Kanzaka / Rui Araizumi /
Kadokawa Shoten / TV TOKYO / SOFTX / Marubeni
 

Valid XHTML 1.0 Strict    Valid CSS!